Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Nameless 19 cze 2013, 22:41
rozne okresy lacznie z zamknieciem sie w domu i izolacji.

ważne co jest teraz nie zyj przeszłościa

Nie mam gdzie się podziać, mieszkam na Wsi prze wielkie W. Praca - dom, cykl życia. Jak mam możliwość to nie stronię od rozrywek, nawet melanż czy inne formy nowoczesnej rekreacji nie są mi obce. Problemem jestem ja sam a tego nie zmienię, taka genetyka i takie a nie inne zachowanie behawioralne. A nadawanie sobie czegoś na siłę a co gorsza wmawianie, raczej tego nie zmieni. Ludzie instynktownie wiedzą co jest granie z kim i udawanie czegoś innego pogarsza sprawę. Przykład: zapewne łatwo jest zauważyć, że niektórzy nauczyciele samą swoją obecnością potrafią uspokoić klasę. Gdzie ta sama klasa u innego prowadzącego powoduje szepty i rozmowy podczas lekcji. Ogół instynktownie "wyczuwa" i dostosowuje się do sytuacji. Tak samo analogicznie jest w innych aspektach życia. Człowiek choćby nie wiadomo jak optymistyczny i pro-socjalny może posiadać marginalne cechy klasyfikujące go szczebel niżej na drabinie. Nawet sam czynnik klasyfikujący nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić co jest nie tak. Sławny skądinąd cytat: " przecież fajny z ciebie facet ale..." i wszystkie jego dalsze następstwa wałkowane tutaj do bólu.
Trust me, I'm an engineer.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
578
Dołączył(a)
17 sty 2013, 23:54
Lokalizacja
Małopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 cze 2013, 22:42
Co do pracy nad sobą czy nic nie robienia powiem na własnym przykładzie - zeszły rok przesiedziałem w domu,prawie że nic nie próbując efekty - dół,zwiechy, 1 wielkie gów....w tym roku spróbowałem dopiero od niedawna jakoś o samego siebie zawalczyć,jeśli za rok po przegadaniu pierdyliarda godzin na terapii i łyknięcia 1000 i 1 psychotabletki będę tym samym zalęknionym,niepewnym siebie nołlajfem to istotnie - cała praca nad sobą to bulls*it.
Jeśli sytuacja się poprawi - to jednak warto próbować,czas pokaże.

Jednak w ogólnym podsumowaniu ten a zeszły rok - i tak jest lepiej
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32804
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 cze 2013, 22:51
jeśli za rok po przegadaniu pierdyliarda godzin na terapii i łyknięcia 1000 i 1 psychotabletki będę tym samym zalęknionym,niepewnym siebie nołlajfem to istotnie - cała praca nad sobą to bulls*it.

samo choedzenie i lykanie to nie praca :nono:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez Saraid 19 cze 2013, 23:01
Nameless, jesteś sam problemem o to już duzo wiesz,raczej to co myslisz na swój temat jest problemem nie genetyka uwierz mi tylko szukasz wymówek aby się jakoś wykręcic od zmian.
Nie na siłe pracując nad sobą spokojnie i powoli ..tylko to zależy od Ciebie na ile chcesz coś zmienić mimo wszystko.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Merridell 19 cze 2013, 23:04
Nameless, wybacz, ale według mnie sam siebie ograniczasz i tyle. Myślisz, że ludzie są z natury lepsi albo gorsi? Jakby tak było to nie potrzebne byłyby ogromne ilości specjalistycznych szkoleń i nie chodzi mi tutaj o szkolenia z rozwoju osobistego. Ty koncentrujesz się na tym, że coś jest z Tobą nie tak, ale w tym samym czasie wiele osób takich jak Ty myśli o tym, aby w jakiś sposób poprawić swoją sytuację.
Wszystko można zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
26 gru 2012, 00:46
Lokalizacja
Lublin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Nameless 19 cze 2013, 23:16
Nie muszę szukać sobie wymówek, nie mam takiej potrzeby. Nawet gdybym coś zmienił to i tak by to nic nie zmieniło w szerszym spektrum problemu. Jak już pisałem wcześniej; jestem już stary a kobiety w moim wieku dawno wydane a te wolne są przecież wolne z jakiegoś powodu i mają w tym wieku już swoje jazdy, zresztą faceci też tetryczeją i to bardziej. To niby dlaczego podejmować jakiekolwiek poczynania. A nawet, to jakie? Pozbyć się przywar otrzymanych od otoczenia jako ten ostatni, który poprzez swoje frajerstwo został sam?
Trust me, I'm an engineer.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
578
Dołączył(a)
17 sty 2013, 23:54
Lokalizacja
Małopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 19 cze 2013, 23:29
Zmienić w swoim można coś tylko dzięki możliwościom i własnym staraniom.

Same starania nie wystarczą, jeżeli brak jest możliwości. Można czegoś bardzo chcieć, ale w praktyce nie zawsze da się coś zrobić.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Online
Posty
2065
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 23:30
Nameless,
Dołują mnie Twoje ostatnie posty, głównie dlatego, że uważam, że masz dużo racji i bardzo niechętnie, ale muszę się zgodzić z Tobą. Mimo tego, że podjąłem się zmienić swoje życie i zrobić wszystko co w mojej mocy, to i tak ten wewnętrzny, bezwzględny głos mi mówi, że to ostatnie wysiłki desperata, które ostatecznie pójdą na marne.
Nameless napisał(a):Sławny skądinąd cytat: " przecież fajny z ciebie facet ale..." i wszystkie jego dalsze następstwa wałkowane tutaj do bólu.

Od słuchania "komplementów" jakim to jestem miłym i fajnym facetem, to nóż mi się w kieszeni otwiera :blabla: . Ha, pewnie jestem taki zajebisty, że laski myślą, że nawet nie maja co do mnie startować :D . Kurde, że też wcześniej na to nie wpadłem.
Kestrel napisał(a):w tym roku spróbowałem dopiero od niedawna jakoś o samego siebie zawalczyć

Widzę, że dla Ciebie jak i dla mnie 2013 to rok przemian i walki o lepsze ;)
Kestrel napisał(a):jeśli za rok po przegadaniu pierdyliarda godzin na terapii i łyknięcia 1000 i 1 psychotabletki będę tym samym zalęknionym,niepewnym siebie nołlajfem to istotnie - cała praca nad sobą to bulls*it

Ja dałem sobie trochę więcej czasu bo 2, góra 3 lata. Jeśli nie wyjdzie, to... aż boję się pomyśleć co z siebie zrobię, bo na samobója to się chyba nigdy nie odważę.
Saraid napisał(a):Ty z góry zakładasz najgorsze bo kiedyś Ci się nie udało bo było tak a nie inaczej

Rozumiem, że Ciebie porażki wzmacniają, dodają nadziei i sił, zwiększają pewność siebie itp. Bagaż doświadczeń jest dość istotnym czynnikiem wpływającym na postrzeganie rzeczywistości wokół siebie. Przeszłość miałem czarną, teraźniejszość też lipa, to jak mam patrzyć w przyszłość, przez różowe okulary? Niby dlaczego? Owszem, jakieś smutne resztki nadziei i optymizmu mam jeszcze w sobie bo inaczej bym się nie zabierał do jakichkolwiek zmian, ale ich zawartość jest naprawdę znikoma.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 cze 2013, 23:34
Candy14, Od czegoś trzeba zacząć,z dnia na dzień nie rzucę się na sport,studia, i imprezy czy jakieś tam życie towarzyskie :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32804
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 23:36
Merridell napisał(a):Myślisz, że ludzie są z natury lepsi albo gorsi?.

Nie wiem jak Nameless, ale ja właśnie tak uważam i nie widzę w tym nic dziwnego. To po prostu różnorodność, która jest zupełnie naturalna.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 cze 2013, 23:37
Ja dałem sobie trochę więcej czasu bo 2, góra 3 lata. Jeśli nie wyjdzie, to... aż boję się pomyśleć co z siebie zrobię, bo na samobója to się chyba nigdy nie odważę.

U mnie zapewne wzrost zgorzknienia i ogólnego w*urwu,dołowania się...
Widzę, że dla Ciebie jak i dla mnie 2013 to rok przemian i walki o lepsze

od 1/3 roku zacząłem coś robić dopiero,więc trochę późno ale lepiej późno niż wcale,w tym roku jeszcze cudów nie oczekuje ; )
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32804
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 23:56
Kestrel,
Ja w sumie dopiero co wystartowałem. Liczę czas o momentu rejestracji na forum. Także do mety daleko i nie wiadomo czy się do biegnie, a jedyny cud który się może zdarzyć to będzie "cudżewytrwamwpostanowieniu" :D .

BTW ciekawy jestem Twojej strategii, także może Cię trochę pomolestuję na PW o szczegóły i postępy (jak nie będziesz miał nic przeciwko). Wiesz jak to jest, w kupie trochę raźniej i łatwiej o wsparcie. Na dziś EOT bo, jutro do roboty.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 20 cze 2013, 00:05
Candy14, Od czegoś trzeba zacząć,z dnia na dzień nie rzucę się na sport,studia, i imprezy czy jakieś tam życie towarzyskie :mrgreen:

Wazne, ze zaczales Slonko :D Trzymam kciukasy za Ciebie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez Adam Smith 20 cze 2013, 00:07
Ja dałem sobie trochę więcej czasu bo 2, góra 3 lata.

dobre podejście :great: śmieszą mnie postanowienia ludzi ( szczególnie te noworoczne :roll: ) którzy chcą coś osiągnąć szybko i powtarzają sobie " od jutra będę duszą towarzystwa" to równie głupie jak postanowienie , że " od jutra nie będę konfliktowy " choć jestem cholerykiem i zdarzają mi się wybuchy złość od dawna ( co jest zdrowe od czasu do czasu ) . Proces zmian jest długotrwały i im szybciej człowiek to zrozumie tym lepiej
od 1/3 roku zacząłem coś robić dopiero,więc trochę późno ale lepiej późno niż wcale,w tym roku jeszcze cudów nie oczekuje ; )

no i dobrze , bo w pogoni za tymi cudami nie zauważamy pomniejszych ( ale istotnych ) zmian i z wkur.wienia człowieka rezygnuje z tego postanowienia :D
Adam Smith
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do