Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 19 cze 2013, 16:20
rotten soul napisał(a):Mushroom, Oczywiście, że pewien nie jestem. Nie znam przecież tych ludzi osobiście. Wyciągam po prostu własne wnioski, na podstawie informacji zawartych w postach, a trochę mniejsze bagno to wątpliwy sukces jak dla mnie.

Ale psychika to nie jest wszystko albo nic. Każdy krok do przodu to już sukces sam w sobie.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16641
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 19 cze 2013, 16:29
A duzo osób tutaj by chciało sielanki i tego zeby było super i ekstra a zycie tak nie wygląda niestety, zycie jest rózne i róznie jest z ludźmi, raz lepiej raz gorzej ,kazdy ma gorsze i lepsze momenty a tutaj by wszyscy chcieli zeby wszyscy dzwonili do nich pierwsi ,zapraszalui ich gdzies, i zeby zawsze było ładnie, wesoło i tak pieknie a tak nie bedzie nigdy chocby sie za przeproszeniem zesrali a samotny jest kazdy, tyle ile mozna dopuszczamy kogos do siebie , wymagamy zroumienia wsparcie rozmowy, ale kazdemu zostaje taka pusta przestrzeń , która jest tylko jego i schowane tam jest bol, pustka, niezadowolenie , pragnienie czegos nieosigalnego i tego nie zrozumie nikt bo to jest tylko i wyłacznie nasz , z nas samych wychodzace i kazdy człowiek na swiecie to ma
ja sie tez czesto czuje samotna, niezrozumiana , pomimo znajomych przeciez niebede ludzi przeganiac , chociaz czesto nie odbieram telefonow czy nie otwieram drzwi, ale później dzwonie i sie pytam co słychac
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11092
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 16:31
Kestrel napisał(a):Co do klubu weirdo alien dziwaków,dopiszcie mnie ;<

Wpłać tylko członkowskie na moje konto, a zaraz wyślę legitymację i certyfikat odmienności :D
Kestrel napisał(a):Co do szukania 2 połowy - panom z zaburzeniami a zwłaszcza z brakiem pewności siebie,ogarnięcia,odpowidzialności,zdecydowania - ciężej znaleźć kobiete niźli paniom,co można nawet zobaczyć na forum,większość użytkowniczek jeśli jest w związku to raczej z facetem "normalnym" czy raczej niezaburzonym,nawet jeśli same z tym walczą.
Zaś panowie zaburzeni,większość jest jednak sama,bo to nie od kobiet się oczekuje że będą podporą związku,a od faceta.

Niechętnie i z pewnym smutkiem, muszę się zgodzić. To kolejna rzecz, która negatywnie rzutuje na poprawę mojego i Waszego bytu.

-- 19 cze 2013, 16:38 --

Mushroom napisał(a):Ale psychika to nie jest wszystko albo nic.

Nie rozumiem, co miałeś na myśli.
Mushroom napisał(a):Każdy krok do przodu to już sukces sam w sobie.

Nie zgodzę się. Krok do przodu to tylko mała cegiełka, która zwiększa (w różnym stopniu, zależy od "kalibru" tego kroku) szanse na osiągniecie sukcesu.

-- 19 cze 2013, 16:52 --

tahela napisał(a):A duzo osób tutaj by chciało sielanki (...)
i tego zeby było super i ekstra a zycie tak nie wygląda niestety, zycie jest rózne i róznie jest z ludźmi, raz lepiej raz gorzej ,kazdy ma gorsze i lepsze momenty

Teraz to pojechałaś :shock: . Nie wiem gdzie tu przeczytałaś o tym, że ktoś chce żyć w sielance. Chcemy doświadczy tych rzeczy, które są podstawowymi pragnieniami większości ludzi na świecie. Być zdrowym, kochanym, być w związku z drugim człowiekiem i czuć się w miarę szczęśliwym, mieć jakąś satysfakcję z własnego życia.
tahela napisał(a):(...)i tego zeby było super i ekstra a zycie tak nie wygląda niestety, zycie jest rózne i róznie jest z ludźmi, raz lepiej raz gorzej ,kazdy ma gorsze i lepsze momenty(...)i zeby zawsze było ładnie, wesoło i tak pieknie

Nie ma jak duża porcja skrajności (których chyba nikt w temacie nie wygłaszał) i truizmów. Myślę, że oświeciłaś tym zdaniem wiele osób. :?
rotten soul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 cze 2013, 17:35
Wpłać tylko członkowskie na moje konto, a zaraz wyślę legitymację i certyfikat odmienności


Soon ™ :mrgreen:
Niechętnie i z pewnym smutkiem, muszę się zgodzić. To kolejna rzecz, która negatywnie rzutuje na poprawę mojego i Waszego bytu.

Oczywiście niema zasady,pewnie i są faceci z deprechą/nerwicą co mają kobiety, i te akceptują ich zaburzenia...sporo zależy od charakteru, i od czasu schorzenia.


Bullshit. Z biegiem czasu jest coraz gorzej. Niby dlaczego coś miało by się zmienić, praca nad sobą i inne chore jazdy? Świadomość tego co było mniej pjzernebae już dawno przeminęło i czeka nas coraz gorsze. Bo niby co miało by się zmienić w chorej stagnacji? Moje nastawienie się nie poprawi choćby przez pryzmat tego co zrobiłem, czego nie zrobiłem i do czego jestem (nie)zdolny. Zgniły ma racje i w pełni się z nim zgadzam. Jak się już jest w bagnie po uszy poprzez własne ułomności, bez perspektyw na lepsze to trzeba się jedynie w nim dobrze urządzić a nie aspirować do wyjścia z niego głupimi dydaktyzmami.


To też prawda,ja mimo że dopiero 20 lat mam,to i tak widzę spore braki w charakterze czy poglądach co do niektórych moich rówieśników, i nie wiem czy tak do końca wyjdę z tego swojego bagna - częściowo z czasem - pewnie tak,ale czy w 100% pewności niema.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32805
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 cze 2013, 18:57
Nie zgodzę się. Krok do przodu to tylko mała cegiełka,

ale sukces osiagasz tymi malymi cegielkami. Bez nich nie osiagniesz nic wiec moze warto docenic kazdy maly kroczek do przodu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 19:06
Po trosze doceniam, nie mówię, że nie, lecz jak już wspomniałem one "budują", a raczej pomagają "budować" sukces, a same w sobie nie są sukcesem.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 cze 2013, 19:45
Dla mnie sa :) Kazdy krok do przodu to juz sukces
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Merridell 19 cze 2013, 20:41
Nameless napisał(a):
To wszystko przed Tobą.Ważne by tylko w to uwierzyć.


Bullshit. Z biegiem czasu jest coraz gorzej. Niby dlaczego coś miało by się zmienić, praca nad sobą i inne chore jazdy? Świadomość tego co było mniej pjzernebae już dawno przeminęło i czeka nas coraz gorsze. Bo niby co miało by się zmienić w chorej stagnacji? Moje nastawienie się nie poprawi choćby przez pryzmat tego co zrobiłem, czego nie zrobiłem i do czego jestem (nie)zdolny. Zgniły ma racje i w pełni się z nim zgadzam. Jak się już jest w bagnie po uszy poprzez własne ułomności, bez perspektyw na lepsze to trzeba się jedynie w nim dobrze urządzić a nie aspirować do wyjścia z niego głupimi dydaktyzmami.


Chora jazda to jest siedzenie w tym bagnie i nic nie robienie, aby z niego wyjść. Oczywiście każdy zrobi to co będzie chciał, a większość pójdzie po najmniejszej linii oporu i nie zrobi nic. Czytając niektóre wypowiedzi mam wrażenie, że ludzie uwielbiają zasłaniać się przed życiem swoimi ułomnościami. Przykro to mówić, ale czytałem forum w grudniu i styczniu, a teraz znów w czerwcu i w sumie niewiele się zmieniło, ponieważ niestety u wielu osób wszystko wygląda tak samo jak wcześniej, podczas gdy przez tyle czasu można było dużo zmienić. Też mam momentami dość poważne problemy, kiedyś miałem jeszcze większe, pewne rzeczy do mnie wracają i zawsze będą nade mną ciążyły, ale mimo wszystko nie jest to dla mnie żadnym pretekstem.
Wszystko można zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
26 gru 2012, 00:46
Lokalizacja
Lublin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 cze 2013, 20:42
Merridell, :uklon:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Nameless 19 cze 2013, 22:09
Chora jazda to jest siedzenie w tym bagnie i nic nie robienie, aby z niego wyjść.

Każdemu kiedyś kończy się cierpliwość, a jak nie ona to pewnie on sam się skończy. Z czasem zaczyna to przypominać nieudolne wysiłki desperata, bo każdy widząc takie a nie inne owoce swojej pracy dawno zawisłby w szafie obok krawata.

ludzie uwielbiają zasłaniać się przed życiem swoimi ułomnościami.

Nie rozumiem jak mogę się zasłonić tym, że jestem "sam". Jak to wykorzystać aby odbić i skontrować to co rzuca we mnie życie. Zaraz padnie pytanie "dlaczego jesteś sam"? Bo mam taki a nie inny charakter i nie chodzi mi tu o introwertyzm czy inną dowolną cechę utrudniającą kontakt. Nie jestem taki, wręcz przeciwnie a mimo wszystko nie mam perspektyw aby nawet się z kimś umówić.

"Wyjdź do ludzi" - najbardziej popularne stwierdzenie przewijające się na tym forum razem z wszystkimi jego wariacjami. Przez 5 lat mieszkałem w największym mieście kulturalnym Polski. Studiując nie mogłem nie wychodzić do ludzi, tym bardziej mieszkając w akademiku z wszystkimi tego konsekwencjami. I co mi teraz pozostało, samotny wypad do jedynego w promieniu 30km miasta? Nie udało się wtedy, na pewno nie uda się teraz. Choćbym nie wiadomo jak bardzo i długotrwale pracował nad sobą. Nawet gdybym, to po co być najlepszym atletą skoro olimpiada skończyła się dawno temu a nagrody zostały rozdane.

@Candy14

:uklon:


Kto jak kto, ale powinnaś sama wiedzieć, że wtórowanie wzniosłym ogólnikom jakkolwiek dobrze brzmiącym, szybko zostanie zweryfikowane poprzez życie.
Trust me, I'm an engineer.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
578
Dołączył(a)
17 sty 2013, 23:54
Lokalizacja
Małopolska

Samotność

przez Saraid 19 cze 2013, 22:18
Nameless, Ty z góry zakładasz najgorsze bo kiedyś Ci się nie udało bo było tak a nie inaczej,tylko od Ciebie zależy jak będzie rozumiem zniechęcenie ,tylko czy takie życie Cie zadowala?Nie ważne co było ,ważne co jest teraz nie zyj przeszłościa nie wracaj do niej ona żyje tylko wtedy kiedy jej na to pozwalasz.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 cze 2013, 22:21
Nameless, wiem, ze nic sie samo nie zrobi bo mialam rozne okresy lacznie z zamknieciem sie w domu i izolacji. Duzo zalezy od nas
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Nameless 19 cze 2013, 22:41
rozne okresy lacznie z zamknieciem sie w domu i izolacji.

ważne co jest teraz nie zyj przeszłościa

Nie mam gdzie się podziać, mieszkam na Wsi prze wielkie W. Praca - dom, cykl życia. Jak mam możliwość to nie stronię od rozrywek, nawet melanż czy inne formy nowoczesnej rekreacji nie są mi obce. Problemem jestem ja sam a tego nie zmienię, taka genetyka i takie a nie inne zachowanie behawioralne. A nadawanie sobie czegoś na siłę a co gorsza wmawianie, raczej tego nie zmieni. Ludzie instynktownie wiedzą co jest granie z kim i udawanie czegoś innego pogarsza sprawę. Przykład: zapewne łatwo jest zauważyć, że niektórzy nauczyciele samą swoją obecnością potrafią uspokoić klasę. Gdzie ta sama klasa u innego prowadzącego powoduje szepty i rozmowy podczas lekcji. Ogół instynktownie "wyczuwa" i dostosowuje się do sytuacji. Tak samo analogicznie jest w innych aspektach życia. Człowiek choćby nie wiadomo jak optymistyczny i pro-socjalny może posiadać marginalne cechy klasyfikujące go szczebel niżej na drabinie. Nawet sam czynnik klasyfikujący nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić co jest nie tak. Sławny skądinąd cytat: " przecież fajny z ciebie facet ale..." i wszystkie jego dalsze następstwa wałkowane tutaj do bólu.
Trust me, I'm an engineer.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
578
Dołączył(a)
17 sty 2013, 23:54
Lokalizacja
Małopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 cze 2013, 22:42
Co do pracy nad sobą czy nic nie robienia powiem na własnym przykładzie - zeszły rok przesiedziałem w domu,prawie że nic nie próbując efekty - dół,zwiechy, 1 wielkie gów....w tym roku spróbowałem dopiero od niedawna jakoś o samego siebie zawalczyć,jeśli za rok po przegadaniu pierdyliarda godzin na terapii i łyknięcia 1000 i 1 psychotabletki będę tym samym zalęknionym,niepewnym siebie nołlajfem to istotnie - cała praca nad sobą to bulls*it.
Jeśli sytuacja się poprawi - to jednak warto próbować,czas pokaże.

Jednak w ogólnym podsumowaniu ten a zeszły rok - i tak jest lepiej
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32805
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do