Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 15:38
Saraid, Praca nad sobą, a niczym nie uargumentowana, ślepa wiara, że wszystko co zaplanowałem uda mi się osiągnąć to dwie różne rzeczy. Przykładów osób, które zmagają się ze swoimi zaburzeniami i pracują od wielu lat nad poprawą jakości swego życia jest na tym forum bardzo wiele. Z tego co zauważyłem, to jedynie bardzo nielicznym udało się to osiągnąć i mogą szczerze przyznać, że walkę wygrali i czują się w miarę szczęśliwi i spełnieni. Reszta mimo dużego nakładu pracy nad sobą, leczenia, wielu prób znalezienia drugiej połówki tkwi w tym samym bagnie co na początku. I co takim ludziom powiedzieć? Głowa do góry, w końcu przyjdzie zmiana na lepsze?

Ja dopiero zacząłem coś zmieniać w swym życiu, więc zobaczę co powiem na temat za rok, 2 lata. Biorąc pod uwagę dotychczasowy przebieg mojego życia, osobowość i problemy, z którymi się zmagam, podchodzę dość sceptycznie do spełnienia swoich marzeń. Jest to po prostu chłodna kalkulacja, a nie czarnowidztwo. Niemniej jednak, wyjścia innego nie widzę, dlatego próbuję coś zmienić.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 19 cze 2013, 15:41
Reszta mimo dużego nakładu pracy nad sobą, leczenia, wielu prób znalezienia drugiej połówki tkwi w tym samym bagnie co na początku.

Jesteś pewien? Mi się raczej wydaje że tkwią może i w bagnie ale mniej lub bardziej mniejszym niż na początku.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 15:49
Mushroom, Oczywiście, że pewien nie jestem. Nie znam przecież tych ludzi osobiście. Wyciągam po prostu własne wnioski, na podstawie informacji zawartych w postach, a trochę mniejsze bagno to wątpliwy sukces jak dla mnie.
rotten soul
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 cze 2013, 16:02
Co do klubu weirdo alien dziwaków,dopiszcie mnie ;<
Uwaga teraz to co teraz powiem to hipotezy i moje teorie,nie muszą się potwierdzić.
Jeśli chodzi o prace nad sobą,wyjście z bagna "całkowite" na forum większość osób jest " w połowie drogi" czasem dalej lub bliżej w wygraniu z zaburzeniami,część tkwi w badziewiu w którym była lub tkwi w większym,bardzo mały % wygrał z zaburzeniami i jako tako prowadzi żywot bez zaburzeń...
Co do szukania 2 połowy - panom z zaburzeniami a zwłaszcza z brakiem pewności siebie,ogarnięcia,odpowidzialności,zdecydowania - ciężej znaleźć kobiete niźli paniom,co można nawet zobaczyć na forum,większość użytkowniczek jeśli jest w związku to raczej z facetem "normalnym" czy raczej niezaburzonym,nawet jeśli same z tym walczą.
Zaś panowie zaburzeni,większość jest jednak sama,bo to nie od kobiet się oczekuje że będą podporą związku,a od faceta.
Jak mówię jednak to tylko moja teoria i "oszacowania" nie zawsze tak jest,i mogę się mylić.
Nie jest t też wylewanie żali,raczej stwierdzenie faktów
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Nameless 19 cze 2013, 16:19
To wszystko przed Tobą.Ważne by tylko w to uwierzyć.


Bullshit. Z biegiem czasu jest coraz gorzej. Niby dlaczego coś miało by się zmienić, praca nad sobą i inne chore jazdy? Świadomość tego co było mniej pjzernebae już dawno przeminęło i czeka nas coraz gorsze. Bo niby co miało by się zmienić w chorej stagnacji? Moje nastawienie się nie poprawi choćby przez pryzmat tego co zrobiłem, czego nie zrobiłem i do czego jestem (nie)zdolny. Zgniły ma racje i w pełni się z nim zgadzam. Jak się już jest w bagnie po uszy poprzez własne ułomności, bez perspektyw na lepsze to trzeba się jedynie w nim dobrze urządzić a nie aspirować do wyjścia z niego głupimi dydaktyzmami.
Trust me, I'm an engineer.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
578
Dołączył(a)
17 sty 2013, 23:54
Lokalizacja
Małopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Pieprz 19 cze 2013, 16:20
rotten soul napisał(a):Mushroom, Oczywiście, że pewien nie jestem. Nie znam przecież tych ludzi osobiście. Wyciągam po prostu własne wnioski, na podstawie informacji zawartych w postach, a trochę mniejsze bagno to wątpliwy sukces jak dla mnie.

Ale psychika to nie jest wszystko albo nic. Każdy krok do przodu to już sukces sam w sobie.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Samotność

Avatar użytkownika
przez tahela 19 cze 2013, 16:29
A duzo osób tutaj by chciało sielanki i tego zeby było super i ekstra a zycie tak nie wygląda niestety, zycie jest rózne i róznie jest z ludźmi, raz lepiej raz gorzej ,kazdy ma gorsze i lepsze momenty a tutaj by wszyscy chcieli zeby wszyscy dzwonili do nich pierwsi ,zapraszalui ich gdzies, i zeby zawsze było ładnie, wesoło i tak pieknie a tak nie bedzie nigdy chocby sie za przeproszeniem zesrali a samotny jest kazdy, tyle ile mozna dopuszczamy kogos do siebie , wymagamy zroumienia wsparcie rozmowy, ale kazdemu zostaje taka pusta przestrzeń , która jest tylko jego i schowane tam jest bol, pustka, niezadowolenie , pragnienie czegos nieosigalnego i tego nie zrozumie nikt bo to jest tylko i wyłacznie nasz , z nas samych wychodzace i kazdy człowiek na swiecie to ma
ja sie tez czesto czuje samotna, niezrozumiana , pomimo znajomych przeciez niebede ludzi przeganiac , chociaz czesto nie odbieram telefonow czy nie otwieram drzwi, ale później dzwonie i sie pytam co słychac
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 16:31
Kestrel napisał(a):Co do klubu weirdo alien dziwaków,dopiszcie mnie ;<

Wpłać tylko członkowskie na moje konto, a zaraz wyślę legitymację i certyfikat odmienności :D
Kestrel napisał(a):Co do szukania 2 połowy - panom z zaburzeniami a zwłaszcza z brakiem pewności siebie,ogarnięcia,odpowidzialności,zdecydowania - ciężej znaleźć kobiete niźli paniom,co można nawet zobaczyć na forum,większość użytkowniczek jeśli jest w związku to raczej z facetem "normalnym" czy raczej niezaburzonym,nawet jeśli same z tym walczą.
Zaś panowie zaburzeni,większość jest jednak sama,bo to nie od kobiet się oczekuje że będą podporą związku,a od faceta.

Niechętnie i z pewnym smutkiem, muszę się zgodzić. To kolejna rzecz, która negatywnie rzutuje na poprawę mojego i Waszego bytu.

-- 19 cze 2013, 16:38 --

Mushroom napisał(a):Ale psychika to nie jest wszystko albo nic.

Nie rozumiem, co miałeś na myśli.
Mushroom napisał(a):Każdy krok do przodu to już sukces sam w sobie.

Nie zgodzę się. Krok do przodu to tylko mała cegiełka, która zwiększa (w różnym stopniu, zależy od "kalibru" tego kroku) szanse na osiągniecie sukcesu.

-- 19 cze 2013, 16:52 --

tahela napisał(a):A duzo osób tutaj by chciało sielanki (...)
i tego zeby było super i ekstra a zycie tak nie wygląda niestety, zycie jest rózne i róznie jest z ludźmi, raz lepiej raz gorzej ,kazdy ma gorsze i lepsze momenty

Teraz to pojechałaś :shock: . Nie wiem gdzie tu przeczytałaś o tym, że ktoś chce żyć w sielance. Chcemy doświadczy tych rzeczy, które są podstawowymi pragnieniami większości ludzi na świecie. Być zdrowym, kochanym, być w związku z drugim człowiekiem i czuć się w miarę szczęśliwym, mieć jakąś satysfakcję z własnego życia.
tahela napisał(a):(...)i tego zeby było super i ekstra a zycie tak nie wygląda niestety, zycie jest rózne i róznie jest z ludźmi, raz lepiej raz gorzej ,kazdy ma gorsze i lepsze momenty(...)i zeby zawsze było ładnie, wesoło i tak pieknie

Nie ma jak duża porcja skrajności (których chyba nikt w temacie nie wygłaszał) i truizmów. Myślę, że oświeciłaś tym zdaniem wiele osób. :?
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 cze 2013, 17:35
Wpłać tylko członkowskie na moje konto, a zaraz wyślę legitymację i certyfikat odmienności


Soon ™ :mrgreen:
Niechętnie i z pewnym smutkiem, muszę się zgodzić. To kolejna rzecz, która negatywnie rzutuje na poprawę mojego i Waszego bytu.

Oczywiście niema zasady,pewnie i są faceci z deprechą/nerwicą co mają kobiety, i te akceptują ich zaburzenia...sporo zależy od charakteru, i od czasu schorzenia.


Bullshit. Z biegiem czasu jest coraz gorzej. Niby dlaczego coś miało by się zmienić, praca nad sobą i inne chore jazdy? Świadomość tego co było mniej pjzernebae już dawno przeminęło i czeka nas coraz gorsze. Bo niby co miało by się zmienić w chorej stagnacji? Moje nastawienie się nie poprawi choćby przez pryzmat tego co zrobiłem, czego nie zrobiłem i do czego jestem (nie)zdolny. Zgniły ma racje i w pełni się z nim zgadzam. Jak się już jest w bagnie po uszy poprzez własne ułomności, bez perspektyw na lepsze to trzeba się jedynie w nim dobrze urządzić a nie aspirować do wyjścia z niego głupimi dydaktyzmami.


To też prawda,ja mimo że dopiero 20 lat mam,to i tak widzę spore braki w charakterze czy poglądach co do niektórych moich rówieśników, i nie wiem czy tak do końca wyjdę z tego swojego bagna - częściowo z czasem - pewnie tak,ale czy w 100% pewności niema.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 cze 2013, 18:57
Nie zgodzę się. Krok do przodu to tylko mała cegiełka,

ale sukces osiagasz tymi malymi cegielkami. Bez nich nie osiagniesz nic wiec moze warto docenic kazdy maly kroczek do przodu
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez rotten soul 19 cze 2013, 19:06
Po trosze doceniam, nie mówię, że nie, lecz jak już wspomniałem one "budują", a raczej pomagają "budować" sukces, a same w sobie nie są sukcesem.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 cze 2013, 19:45
Dla mnie sa :) Kazdy krok do przodu to juz sukces
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Merridell 19 cze 2013, 20:41
Nameless napisał(a):
To wszystko przed Tobą.Ważne by tylko w to uwierzyć.


Bullshit. Z biegiem czasu jest coraz gorzej. Niby dlaczego coś miało by się zmienić, praca nad sobą i inne chore jazdy? Świadomość tego co było mniej pjzernebae już dawno przeminęło i czeka nas coraz gorsze. Bo niby co miało by się zmienić w chorej stagnacji? Moje nastawienie się nie poprawi choćby przez pryzmat tego co zrobiłem, czego nie zrobiłem i do czego jestem (nie)zdolny. Zgniły ma racje i w pełni się z nim zgadzam. Jak się już jest w bagnie po uszy poprzez własne ułomności, bez perspektyw na lepsze to trzeba się jedynie w nim dobrze urządzić a nie aspirować do wyjścia z niego głupimi dydaktyzmami.


Chora jazda to jest siedzenie w tym bagnie i nic nie robienie, aby z niego wyjść. Oczywiście każdy zrobi to co będzie chciał, a większość pójdzie po najmniejszej linii oporu i nie zrobi nic. Czytając niektóre wypowiedzi mam wrażenie, że ludzie uwielbiają zasłaniać się przed życiem swoimi ułomnościami. Przykro to mówić, ale czytałem forum w grudniu i styczniu, a teraz znów w czerwcu i w sumie niewiele się zmieniło, ponieważ niestety u wielu osób wszystko wygląda tak samo jak wcześniej, podczas gdy przez tyle czasu można było dużo zmienić. Też mam momentami dość poważne problemy, kiedyś miałem jeszcze większe, pewne rzeczy do mnie wracają i zawsze będą nade mną ciążyły, ale mimo wszystko nie jest to dla mnie żadnym pretekstem.
Wszystko można zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
26 gru 2012, 00:46
Lokalizacja
Lublin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 19 cze 2013, 20:42
Merridell, :uklon:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do