Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Saraid 14 wrz 2012, 13:46
Bonus, Mysle że Ty nie zrozumiałes sesnu tego co Ci chciałam przekazać w swoich postach . :bezradny:
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 14 wrz 2012, 14:00
Więc ja lubię życie, doceniam je, tylko ono u mnie nie podoba mi się, ale to też nie znaczy, że ja nie żyję normalnie i nie cieszę się z życia. Jestem szczery. Bardzo podoba mi się życie innych ludzi, gdzie są zasady, jest tam radość i szczęscie i to chyba nic złego, że ja tego innym ludziom zazdroszcze? Przecież nie każdy ma fajne życie? Trudno jest cieszyć się z nudnego, samotnego życia, przynajmniej ja tak nie potrafie i myślę, że inni też tak nie potrafią...

-- 14 wrz 2012, 13:10 --

Ja się nie cieszę tylko ze swojego życia, a bardzo chciałbym. W depresji ludzie nie ciesza się z niczego, bo to taki stan psychiczny i ja też tak miałem, gdy cierpiałem na depresję.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2079
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 wrz 2012, 14:34
Po prostu to jest tak, że jedni mają sporo szczęścia w życiu, a właściwie sami się o nie nie starali, a inni nie mają w ogóle szczęścia, prawie do niczego i żyją z dnia na dzień, a każdy ich dzień jest szary, bez barw i nudny.

Gowno prawda.. na szczescie sie ciezko pracuje a nie czeka na manne z nieba
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez SadSlav 14 wrz 2012, 17:30
Candy14, niektórzy mają podane szczęście na tacy i nie muszą nic specjalnie robić...
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Samotność

przez Rafka 14 wrz 2012, 17:32
Bonus, ma swój świat
Rafka
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 14 wrz 2012, 19:41
Ja nie mam żadnego swojego świata i nie chce mieć.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2079
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 wrz 2012, 19:44
SadSlav, byc moze ale ja nie znam takich ludzi ktorzy nie kiwneli palcem a szczescie samo do nich przyszlo.. a kilkoro szczesliwych znam
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 14 wrz 2012, 19:46
Nie wiem czy ja mam już się pogodzić ze swoją samotnością, czy nie? Ciągle z nią walczę i nigdy nie zaakceptuje jej u siebie. Inni polubili swoją samotność i twierdzą, że dobrze się z nią czują, a ja wręcz przeciwnie...Dla mnie samotność jest moim wrogiem i to dużym.

-- 14 wrz 2012, 18:50 --

Pewnie tutaj na forum jest wielu takich, którzy są samotnymi od bardzo dawna i zaakceptowali samotność w swoim życiu? Ale na samotność różnie można patrzeć.

-- 14 wrz 2012, 18:57 --

A co do "zapracowanie na szczęście" to ja bym dał od siebie wiele, włożyłbym bardzo dużo pracy, aby dostać swoje szczęście, bo tak się składa, że ja nie chcę niczego za darmo i sam wyznaję taką zasadę, że na szczęście trzeba zapracować i zresztą tak robiłem, ale nic mi to nie dawało. Ja np.jestem pracowity, wykonałem bardzo dużo pracy u rodziny, pracuję w branży drzewnej, a nie mam z tego dużych pieniędzy. Coś trzeba robić, a nie siedzieć i myśleć.

-- 14 wrz 2012, 19:00 --

Na pewno nie chce niczego dostać na tacy, a już na pewno nie szczęścia, bo za darmo nic nie ma. Na wszystko trzeba zapracować i dać wielę od siebie. Ja taki nie jestem, że chciałbym od kogoś tylko brać, a od siebie nic. Ja wiem co to jest zaangażowanie, poświęcenie.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2079
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez Ewa... 14 wrz 2012, 20:13
Witam! Jestem tu pierwszy raz.. bo jest mi ciężko i szukam kogoś z kim moge porozmawiać.. Nie wiem jak opisać swój stan, nie wiem czy t depresja... ale nie mam na nic siły, energii, czuje sie nieszczesliwa.. Wydaje mi sie ze poowdem mojego stanu jest samotność... Boje sie ze czas mi ucieka.. mam 25 lat, a ciagle sama... Woibec innych udaje, zawsze chetna do pomocy, porady, usmiechu innym.. mieszkam sama obecnie, rano wstaje totalnie bez sił... w domu totalny chaos.. moim problemem jest to, ze szybko angazuje sie w jakas relacje, a potem nie moge dojsc do siebie po rozczarowaniu, a rzczarowuje sie równie szybko...wracam do normy gdy poznaje kogos nowego... ale kołko jak do tej pory sie zamykalo... nie potrafie utzrymac relacji.. nie wim e skad taki problem.. jesli kts mial by dla mnie jakies rady lub sugestie bede wdzieczna.. pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 wrz 2012, 19:58

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 14 wrz 2012, 20:21
Ewa..., Nie ma gotowej recepty. Rozumiem Cię, bo odczuwam podobnie, tzw słomiany zapał. Dobrze Cię odebrałem ? Może psycholog byłby w stanie Tobie pomóc ? Ja mam 24 lata i też jestem sam, różnica polega na tym, że nie czuję, iż coś mi umyka...
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 14 wrz 2012, 20:31
Ja myślę, że po prostu nie masz szczęścia do do odpowiednich ludzi i do dobrych relacji z nimi. Skoro angażujesz się w normalne relacje z ludzmi i zależy Ci na takich relacjach, dajesz od siebie wiele, to widocznie inni ludzie traktują Cię obojętnie. Ale może się mylę...
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2079
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 14 wrz 2012, 22:33
moim problemem jest to, ze szybko angazuje sie w jakas relacje, a potem nie moge dojsc do siebie po rozczarowaniu, a rzczarowuje sie równie szybko...wracam do normy gdy poznaje kogos nowego... ale kołko jak do tej pory sie zamykalo... nie potrafie utzrymac relacji.. nie wim e skad taki problem.

Jakie byly Twoje relacje z rodzicami?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez Saraid 14 wrz 2012, 23:33
Bonus
Zlituj sie z tym szczesciem,nieszczesciem.....jakosc naszego życia zalezy w duzej mierze od nas ,od naszej pracy nad soba i to ustawicznej.
Na szczescie trzeba sobie zapracowac to taki stan umyslu ktory osiagamy na drodze samoswiadomosci.
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 15 wrz 2012, 00:24
No więc właśnie ja to tłumaczę tutaj, że ja nie chcę dostać szczęścia za darmo, że ktoś mi je przyniesie pod nos. Chcę na szczęście zapracować i Ty tego nie musisz mi tłumaczyć, bo ja to wiem doskonale. Wiele pracy potrafię włożyć w coś, ale oczekuję też docenienia, zauważenia, dobrego słowa, a nie tylko krytyki niepotrzebnej. Gdyby chodziło o przyjaźń, o miłość to naprawdę zrobiłbym dużo, by to mieć. Nikt tutaj nie zna mnie realnie, więc nikt nie wie jaki jestem i na co mnie stać, a oceniać nieznajomego człowieka jest zawsze łatwo, tylko bezpodstawnie. Nie można tylko na podstawie pisania tutaj kogokolwiek oceniać tak czy tak, bo to żadna ocena. Niech tylko da mi ktoś szansę na szczęscie, na bliskość, a ja pokażę, że potrafię się zaangażować i to bardzo. Już nie raz to udowadniałem, a nic z tego nie miałem.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2079
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 7 gości

Przeskocz do