Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 18:05
ale dla mnie na przykład słuchanie o czyimś dobrym dniu jest tym samym, co słuchanie o zagranicznych wakacjach, wysokiej pensji, sukcesach w życiu, itp. To jeszcze bardziej podkreśla te różnice...

Tak mi sie przypomnialo... dawno temu moje dziecko ciezko zachorowalo..lezalysmy pol roku w akademii medycznej walczac o jej zycie. Co jakis czas jechalam do domu zeby wymienic ciuchy i patrzac w tramwaju na matki z dziecmi mialam poczucie ogromnej niesprawiedliwosci i wrecz zazdrosci... dlaczego ich dzieci sa zdrowe a ja boje sie zasnac bo w tym czasie moje moze przestac oddychac. Nie wiem czy przyklad dobry ale tak mi sie skojarzylo
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 13 maja 2012, 18:07
Kiya napisał(a):Zrozumienie... Jak ważne jest dla mnie właśnie zrozumienie. Nie chcę słuchać, że będzie lepiej, albo że mam się wziąć w garść, bo tak TRZEBA. Chcę usłyszeć słowo "rozumiem". A już samo to nieraz dodaje sił do działania, które ciągła krytyka (choćby miała być "pozytywnym kopem w dupę") po prostu odbiera...

Wiem... Gdy byłam na dnie depresji potrzebowałam właśnie "ja to rozumiem", które otrzymywałam od kogoś, kto wcześniej sam depresji doświadczył.
Tyle, że ludzie, którzy nigdy nie znajdowali się po drugiej stronie naprawdę nie zdają sobie nieraz sprawy, iż gadaniem "weź się w garść", "będzie dobrze", "uśmiechnij się" niczego nie zdziałają, ba, pogłębią rów dzielący "nas" i "ich"..

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

przez Stark 13 maja 2012, 18:08
Candy14, Będąc po obu stronach, zarówno tej dobrej,jak i złej,brak argumentów by bronić własnego "smutku", bo wygrałaś z tym.
Kiya, Dokładnie... w moim otoczeniu też tak jest ty MASZ być szczęśliwy,MASZ mieć chęci do życia,do zasranej roboty,obowiązków, i MASZ się z tego cieszyć .
gtfo please, kusi mnie by tyle odpowiedzieć :<.
Stark
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 18:08
to nie powinien z tym latać po całym forum i dzień w dzień obwieszczać tego jak to wspaniałe jest życie i inne takie bzdety.

Siedze tu juz ze dwa tygodnie i nigdzie nie przeczytalam ze zycie jest wspaniale... do dupy jest i ja sie z tym zgadzam. Ale co zlego w usmiechu od czasu do czasu... w poprawieniu sobie humoru?

Chcę, żeby pomogła, ale nie wierzę, że pomoże...

Problem jest w tym, ze na terapii sam musisz sobie pomagac...a do tego potrzebna jest wiara
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Atalia 13 maja 2012, 18:08
Marsal2, a ja wierzę, że terapia może Ci pomóc. Na pewno, samo spróbowanie nie zaszkodzi. Teraz sam w to wątpisz, ale, mam nadzieję, że jeszcze się zdziwisz...

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 13 maja 2012, 18:10
Candy14, dlatego często użytkownicy, którzy czują się lepiej, zaglądają tu już tylko sporadycznie, omijają niektóre wątki... Chociaż ja akurat nie zauważyłam, żebym tak miała - jak czuję się lepiej, to nie przeszkadza mi marudzenie innych. Może dlatego, że z natury jestem marudna ;)
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 18:12
Stark, dlatego tak trudno mi patrzec, kiedy ludzie coraz bardziej sie pograzaja bo chcialabym zeby zawalczyli i wygrali... i deneruje sie bo wiem, ze nic nie moge. Oni sami musza..w swoim tempie
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 13 maja 2012, 18:13
Candy14, współczuję Ci i Twojemu dziecku takich przeżyć, naprawdę :(

Stark, ja często słyszę jeszcze, że jestem "za młoda, by być zmęczona życiem"... :?
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

przez Marsal2 13 maja 2012, 18:17
Candy14 napisał(a):Siedze tu juz ze dwa tygodnie i nigdzie nie przeczytalam ze zycie jest wspaniale... do dupy jest i ja sie z tym zgadzam. Ale co zlego w usmiechu od czasu do czasu... w poprawieniu sobie humoru?

Nie ma nic złego w uśmiechu. Cieszy mnie, ze osoby które każdy dzień czują się koszmarnie mają parę dni dobrych. Jednak jak ktoś kto wyszedł z depresji zacząłby wypisywać codziennie to, jak dobrze się czuje, było by to dla mnie koszmarem, bo takich rzeczy to ja się na uczelni, ulicy, w autobusie dość nasłucham.

Candy14 napisał(a):Problem jest w tym, ze na terapii sam musisz sobie pomagac...a do tego potrzebna jest wiara

Więc jak tylko z psycholog spotkam, to powiem jej, ze terapia nie ma żadnego sensu, bo nie wierzę, że cokolwiek da.
Marsal2
Offline

Samotność

przez Stark 13 maja 2012, 18:17
Kiya, Również to słyszę..również... i ta opinia denerwuje mnie jeszcze bardziej. :<
Candy14, prawda.
Stark
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 18:18
Candy14, dlatego często użytkownicy, którzy czują się lepiej, zaglądają tu już tylko sporadycznie, omijają niektóre wątki... Chociaż ja akurat nie zauważyłam, żebym tak miała - jak czuję się lepiej, to nie przeszkadza mi marudzenie innych.

Ale ja polubilam tutejszych uzytkownikow :) Nie chce odchodzic..i samo marudzenie mi nie przeszkadza... tylko wlacza mi sie wtedy matka teresa i juz ! natychmiast! chcialabym ich uszczesliwic :bezradny:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Kiya 13 maja 2012, 18:21
Candy14, to nie odchodź ;) Wiele pomagasz tutaj na forum, a przecież widziałam tylko mały tego skrawek.

Marsal2, ja również nie wierzę w terapię - dlatego na żadną się nie wybieram. Nie wątpię zaś, że dla większości jest bardzo pomocna. Może uwierzysz w trakcie, próbować warto :)
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Samotność

Avatar użytkownika
przez namiestnik 13 maja 2012, 18:24
Candy dobrze mówi. Żyjąc dla kogoś udusimy kogoś.

Tak bardzo byś,y chcieli by ktoś nas chciał, że zarzucamy pętle na szyję, budujemy wkoło kogoś klatkę.. i jak ten ktoś wykaże rozsądek to po prostu ucieka. A my nadal wierzymy, że nic nie jesteśmy warci, że każdy by się chciał z nami zabawić, ale na stałe to nie. Taka samospełniająca się przepowiednia. Może coś w tym jest?

Dodam, że nie ceniąc siebie spowodujemy iż inny też nie będą nas cenić.

Błędne koło niestety działa tu doskonale. Niestety. To TYM BARDZIEJ znak, że trzeba je przerwać. Cenić siebie, żyć tak by zrobić DLA SIEBIE coś dobrego.


Dodam, że oddając siebie całego komuś tak naprawdę możemy kogoś wcale nie uszczęśliwić.



I wcale to nie jest proste. Nie mówię tu jako jakiś guru - bo sam tego nie potrafię. Wiem, że to "palenie" jest szkodliwe i mówię co zauważyłem, co dowiedziałem się. Jednak sam nie umiem....
Więc i oczekuję pomocy w tym.


Dlaczego jesteśmy tacy dobrzy dla innych???
Tak naprawdę to wynika z niskiej samooceny. Chcemy czuć się potrzebni. Ważni dla innych.
Inni mają zaspokoić potrzebę ''bycia wartościowym''.


O tak - to bardzo prawdziwe. Jak mniemam wszyscy mają tu problemy z poczuciem wartości.

Możemy pomylić związek z uzależnieniem.
Zobaczcie:

http://zwierciadlo.pl/2011/psychologia/ ... hlonieciem

Marsal2 - trzeba wysiłku. Nie koniecznie będzie łatwo. Być może będziesz musiał zrobić to co czujesz, że jest bez sensu, a może upaść tak nisko by poczuć, że może ma sens? A potem spojrzysz wstecz i zobaczysz, że to nie była jaskinia bez wyjścia. I że warto było. Tak mówią Ci co im się udało. To chyba dobrze mówią.

Kiya, mślę, że często nasze rady dla innych są lepsze niż te dla nas samych. Bo na innych patrzymy obiektywniej. Wymagamy mniej. Uważamy, że oni powinni mieć więcej. A przecież jesteśmy tacy sami.. tylko tego w sobie nie widzimy.

Atalia - ale jesteś kolczasta!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 18:30
Więc jak tylko z psycholog spotkam, to powiem jej, ze terapia nie ma żadnego sensu, bo nie wierzę, że cokolwiek da.


Kiedy ja poszlam to powiedzialam, ze nie wiem po co tu przyszlam ale kolezanki mnie zmusily bo juz nie moglam sluchac ich ciaglego pytania czy juz sie umowilam. To byla jednak najlepsza decyzja w moim zyciu( nie liczac decyzji o rozwodzie). Jak juz pojdziesz to sie ruszy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do