Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Aurora88 16 cze 2015, 00:06
Follow, pięknie opisane... Dokładnie tak, tak też bym chciała. Rozmawiać z kimś bliskim przy śniadaniu. A noca nie spać samemu.
od śmiechu dusza tyje i dostaje silne grube łydy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
21 kwi 2015, 13:47
Lokalizacja
Poznań

Samotność

Avatar użytkownika
przez NN4V 16 cze 2015, 00:12
kinderduplo napisał(a):Dlaczego, da się że tak powiem spotkac kogos empatycznego, ale wystarczy chcieć utrzymywać kontakt. To że się nie da spotkać, bo nigdy nie wiadomo na kogo sie trafi, to nie oznacza, że nie można do siebie pisac, zawsze to jakoś raźniej....

Nijak nie rozumiem o co chodzi - że co się da, co nie da i dlaczego?

Napisać w Internecie sobie można wszystko ale mówić, przebywać ze sobą to już coś innego...

Napisać można, ale po co?
Z moja obecną przyszłą mamy roszczepienie wzajemnego postrzegania. Widzimy się wzajemnie jako dwa oddzielne byty, jeden wirtualny, drugi realny. Bardzo dziwne wrażenie. Ciekawe, czy w sobote znów się powtórzy.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4354
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Samotność

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 16 cze 2015, 08:18
Follow_, Chyba rzeczywiście są to pobożne zyczenia. Ja żyję z żoną już 30 lat, i nie pamiętam bym kiedykolwiek odczuwał zrozumienie z jej strony, no może na początku, a tak to zawsze stała na stanowisku roszczeniowo-życzeniowym. Z kolei ja tłumaczyłem sobie że tak musi być, różne tozterki, ważne decyzje życiowe, zawsze do tego byłem sam, dawałem sobie z tym rady do pewnego momentu (mieliśmy 15 lat małżeństwa), w którym przestałem sobie dawać radę ze wszystkim, zaczęła się choroba, pierwsza próba samobójcza, alkohol, zawalił się cały mój świat. Z początku myślałem że żona mnie rozumie i będzie mnie wspierać pstchicznie i duchowo, lecz szybko się przekonałem, że to tylko moja wyobraźnia, później kiedy ilekroć przyjeżdżała na odwiedziny do szpitali, to tylekroć widziałem że robi to tylko po to, żeby nie było że mnie nie odwiedza, no i przed dziećmi, a ja widziałem jak bardzo się mnie wstydzi i się mną brzydzi. I tak jest do dziśiaj, w jej oczach jestem leniem i nierobem, a przecież prawda jest taka, że to co mamy, jest wytworem moich rąk. Kilka razy sie od niej odsuwałem i potem wracałem, ale okazuje się że im jestem starszy w tej chorobie, tym więcej potrzebuję wsparcia od innych, a zwłaszcza od żony, no ale jak nie będę miał ręki, albo nogi urwanej, albo nie zachoruję na raka, to nigdy od niej tego wsparcia nie otrzymam. Obecnie rozmawiam tylko z dorosłymi dziećmi, bo z żoną nie mam o czym, w ogóle zerwałem z nią kontakt, i tak jest mi chyba lepiej, bo nie przechodzę ciągłych rozczarowań. Najchętniej bym się rozwiódł ale na starość nie będę się wygłupiał i nie wiem jak bym to wsztstko ogarnął. No i do końca życia zostanę takim niezadowolonym z siebie i ze swojego życia człowiekiem, który nie potrafi pogodzić się z tym wszystkim.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez NN4V 16 cze 2015, 09:48
kazimierz61 napisał(a):Follow_, Chyba rzeczywiście są to pobożne zyczenia. Ja żyję z żoną już 30 lat, i nie pamiętam bym kiedykolwiek odczuwał zrozumienie z jej strony, no może na początku, a tak to zawsze stała na stanowisku roszczeniowo-życzeniowym.

Fajnie jest nie widzieć własnego stanowiska roszczeniowego.

kazimierz61 napisał(a):... Z kolei ja tłumaczyłem sobie że tak musi być,..

Musi być bo co?

kazimierz61 napisał(a):... różne tozterki, ważne decyzje życiowe, zawsze do tego byłem sam, dawałem sobie z tym rady do pewnego momentu (mieliśmy 15 lat małżeństwa).

Czyli nikt nie przeszkadzał w pokierowaniu własnym życiem. Przynajmniej pierwsze 15 lat. Po 15 latach braku zrozumienia i nieustannych roszczeń można czasem wydumac wnioski skutkujące decyzjami.

kazimierz61 napisał(a):... Z początku myślałem że żona mnie rozumie i będzie mnie wspierać pstchicznie i duchowo,...

Myślałem? Chyba rościłem sobie powinność. Nikt nie ma obowiązku rozumienia zdepresjonowanego alkoholika - może z wyjątkiem lekarza.

kazimierz61 napisał(a):... lecz szybko się przekonałem, że to tylko moja wyobraźnia, później kiedy ilekroć przyjeżdżała na odwiedziny do szpitali, to tylekroć widziałem że robi to tylko po to, żeby nie było że mnie nie odwiedza, no i przed dziećmi, a ja widziałem jak bardzo się mnie wstydzi i się mną brzydzi.

Wyobraźnia płata figle. A konkretnie po czym widziałeś?

kazimierz61 napisał(a):... I tak jest do dziśiaj, w jej oczach jestem leniem i nierobem, a przecież prawda jest taka, że to co mamy, jest wytworem moich rąk.

A żona przez 30 lat zalegała i pachła.
To jest wyłączne Twoja prawda. Obawiam się, że mało adekwatna do rzeczywistości.

kazimierz61 napisał(a):... Kilka razy sie od niej odsuwałem i potem wracałem, ale okazuje się że im jestem starszy w tej chorobie, tym więcej potrzebuję wsparcia od innych, a zwłaszcza od żony, no ale jak nie będę miał ręki, albo nogi urwanej, albo nie zachoruję na raka, to nigdy od niej tego wsparcia nie otrzymam.

Sprzeczność. Skoro nigdy nie otrzymam wsparcia, to po co wracam.

kazimierz61 napisał(a):... Obecnie rozmawiam tylko z dorosłymi dziećmi, bo z żoną nie mam o czym, w ogóle zerwałem z nią kontakt i tak jest mi chyba lepiej, bo nie przechodzę ciągłych rozczarowań.

No tak, przez 30 lat można zgłupieć do reszty.
W kazdym razie dość oczywistym jest, że rozczarowania powstają z niespełnienia oczekiwań. Czyli im więcej jest rozczarowań, tym więcej było oczekiwań.

kazimierz61 napisał(a):...Najchętniej bym się rozwiódł ale na starość nie będę się wygłupiał i nie wiem jak bym to wsztstko ogarnął...

Jakaś racjonalizacja nic nie robienia musi być.

kazimierz61 napisał(a):... No i do końca życia zostanę takim niezadowolonym z siebie i ze swojego życia człowiekiem, który nie potrafi pogodzić się z tym wszystkim.

A to już Twoje życie i Twoja sprawa.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4354
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Samotność

Avatar użytkownika
przez neon 16 cze 2015, 10:27
Kochaj innych, ale siebie bardziej!!! podobno..
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5759
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Samotność

przez kinderduplo 16 cze 2015, 15:21
Wiadomo że przebywanie z kimś jest czymś niezastąpionym , niż rozmowa przez internet. Są tacy ludzie jak na przykład ja, co potrzebuje sie wygadać komuś on line, dużo mi to daje, takie wyżalenie się, czasem zwykła rozmowa, bo przecież nie rozmawiam z maszyna po drugiej stronie, tylko z człowiekiem, który tak samo czuje jak ja, chciałabym także zainteresowania nawet znikomego z drugiej strony... ale pomimo chęci dzielenia sie z kimś swoim codziennym życiem nie da się nikogo do tego zmusić.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
06 maja 2015, 16:00

Samotność

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 16 cze 2015, 17:40
NN4V, Widzę że nie mnie pierwszego prubujesz analizować, bardzo łatwo jest ci osądzać innych których nie znasz, ciekaw jestem jak osądzasz znając siebie, chyba zgodził byś się z moją żoną, ona tez lubi osądzać ludzi których nie zna. Twierdzisz że to moje życie, moja sprawa, to ja się pytam dlaczego zadałeś sobie tyle trudu analizując mój post, trochę przypomina mi to Hitmana który na forum prubował ustawiać ludzi według swoich wizji. Poza tym nie wiem jaki miałbym cel pisać o sobie jeśli nie byłaby to prawda. To co napisałeś w tej analizie to jest obrona kogoś o którym nie masz zielonego pojęcia, i chcąc mnie osadzać musiałbyś przeczytać książkę napisaną przez nasze życie w małżeństwie, a nie na podstawie jednego postu którego celem jest pokazanie jak można czuć się samotny mając rodzinę. Czuję się wręcz urażony twoim stylem i butą jakim jest twój post, trochę pokory i szacunku do innych ludzi, którym bynajmniej nie zależy twoim wyimaginowanym zdaniu, przeżyjesz swoje to bedziesz mógł osadzać siebie i swoich bliskich jeśli ci na to pozwolą.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

przez izaa 16 cze 2015, 18:36
kazimierz61 masz rację, mnie też razi większość postów NN4V. Nieraz czytałam jak wręcz wyśmiewa inne osoby. W sprawach religijnych to już całkiem.
Niestety ale jest tu kilka osób, które uważają to forum za takie zbiorowisko, gdzie oni rządzą, chcą się pokazać, a problemy innych są wyśmiewane. To forum powinno służyć pomocy innym ludziom, a nie wyśmiewaniu. Zdarza się, że niektórzy piszą wprost- zabij się. Ludzie, trochę empatii. Jeżeli jesteście tacy zdrowi, to co robicie na tym forum? Zajmijcie się swoim życiem i róbcie coś pożytecznego zamiast tu siedzieć
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Samotność

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 16 cze 2015, 18:42
chodza za mna :(
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6844
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Samotność

Avatar użytkownika
przez novymivo 16 cze 2015, 18:59
Hej, Jak jakas samotna duszyczka jest smutna z powodu braku partnera to moge sie poswiecic, oferty prosze kierowac na priv
ps- jezeli posiadasz mniej jak 1 hektar ziemi klasy 2, to sie nie fatyguj :D
z ucalowaniem Novymivo -
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Samotność

Avatar użytkownika
przez arminn 16 cze 2015, 20:56
novymivo, Hihi, zabawny jesteś 8)
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 16 cze 2015, 21:48
Oj strasznie, ubaw po pachy....
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 18 cze 2015, 22:17
"Samotność to taka straszna trwoga,ogarnia mnie,przenika mnie..."
Strasznie mi dziś smutno i samotnie. Brakuje kogoś z kim mogłabym porozmawiać,kto by przytulił,był...chce mi się płakać
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Samotność

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 21 cze 2015, 02:08
Jestem zbyt zajety sobą żeby mieć przyjaciół a tym bardziej dziewczynę #oświadczenie #smutnarefleksja# życieprzegrywu
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do