Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez luk96 28 maja 2015, 13:28
Jest źle ;/ Z jednej strony czuje się okropnie samotny i chciałbym aby ktoś mi pomógł swoją obecnością, a z drugiej nie mam ochoty z nikim rozmawiać i odcinam się całkowicie od wszystkich ludzi. Okropnie się z tym czuje.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
08 sie 2014, 02:44

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 28 maja 2015, 14:24
Lorri1 napisał(a):Czy też macie wrażenie, że Wasza samotność to efekt strachu przed ludźmi? Zbudowania sobie takiej twierdzy, w której jest może surowo, mało wygodnie i zimno, ale jest to miejsce, które znacie i w którym czujecie się bezpiecznie, a każde wyjście z tej twierdzy lub jakaś ingerencja z zewnątrz budzi w Was niepokój?

Ostatnio często zastanawiam się, czemu jestem samotna i nie mam żadnych znajomych. Często dochodzę do wniosku, że to nie dlatego, że jestem taka, siaka, że ludzie mnie nie lubią - bo jak popatrzę obiektywnie, to poza faktem, że całe życie stałam trochę z boku, to jednak byłam raczej lubiana. Nikt za mną nie szalał i nie zabiegał o moje towarzystwo, ale ludzie nie reagowali na mój widok "och, to znowu ona". Nie mam znajomych na własne życzenie. Zawsze wychodziłam z założenia, że lepiej mieć kilku bardzo dobrych przyjaciół niż setkę takich sobie znajomych. Kto by się z tym nie zgodził? Problem w tym, że za bardzo "przesiewałam" ludzi - coś mi nie pasowało albo rozmowy się nie kleiły, albo ich temat mnie nudził, drażnił (myślałam, jak już tu ktoś wcześniej napisał, że "jestem dwa poziomy wyżej niż inni"). Tak przesiewałam, że zostało mi parę osób i byłoby fajnie, gdyby jedna nie zmarła, druga nie wyjechała zagranicę i tak dalej. Zostałam sama. Niby dobrze, że mam tego świadomość, ale nie zmienia to faktu, że nie umiem nic z tym zrobić. Wychodziłam do ludzi - jakiś wolontariat (jeden niewypał, drugi odbywa się baaardzo rzadko), "kółko zainteresowań" (fajni, światli ludzie, ale zamknięte towarzystwo i źle się czułam), zajęcia sportowe - tu byłam całkowicie niewidoczna. Myślałam o kursie językowym, ale to duży wydatek. Poznaję trochę ludzi przez internet i tu mam problem: to zazwyczaj osoby z drugiego końca Polski, spotkanie to większa sprawa i tak się je przekłada i przekłada, że w końcu znajomość kończy się na pisaniu, nic więcej. A jeśli druga strona (to zazwyczaj mężczyźni, nie przepadam za towarzystwem kobiet) bardziej nalega, proponuje, to wymyślam milion powodów, dla których nie mogę się spotkać. Wstyd mi powiedzieć, że się boję, że nie ufam, że tyle zła na świecie, że się obawiam, że kolega się za bardzo nakręci, że się wstydzę, i tak dalej. Czasem mam straszne wizje, że spotkam się i stanie mi się krzywda, ktoś mnie okradnie, pobije, zgwałci itd. Łatwiej mi utrzymywać znajomość przez internet, bo mogę ją w każdej chwili zakończyć, jest niezobowiązująca. A jak pojadę kilkaset km to trudno będzie po chwili wrócić pod głupim pretekstem... Jak sobie z tym radzić? Czy też tak macie? Przykro mi, że tak oceniam ludzi, którzy pewnie są mi przychylni, ale to silniejsze ode mnie.

Tak,znam problem i też tak mam.
Jak sobie poradzić ci nie odpowiem - złotej recepty nie ma to kwestia indywidualna dla każdego.
Sam też sobie nie poradziłem,jeśli chodzi o teorie -
Zmniejszyć swoje wymagania wobec ludzi, mniej oczekiwać.
Bardziej ryzykować,próbować poznawac więcej ludu
Zapuszkować się bardziej i próbować maksymalnie ograniczyć kontakty z innymi i pozostać w twierdzy.
Liczyć na cud że kiedyś pozna się kogoś kto prawie całkowicie spasuje.
aczkolwiek syćko ino na papiórze proste.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez neon 28 maja 2015, 15:02
Ja miałem duży z tym problem, a następnie trafiłem do środowiska, które utwierdziło mnie w przekonaniu, że głębsze relacje wcale nie są mi potrzebne. Co z tego, że razem siedzimy, gadamy, jak później odbywają się zakulisowe roszady, kto jest jaki, kto leci w h/***a, kto popadł w alkoholizm, kto komu postawił i najadł się za darmo, a kto jest jednak frajerem, kto leci na kasę, odkogo brzydko pachnie. Na początku byłem przerażony, lęki, ale potem z zadowoleniem zacząłem zauważać, że im nie chodzi ogólnie o mnie czy kogoś innego, tylko o to aby komukolwiek dopierd*** a czasem nawet oszkuać, być cwanszym, umniejszyć w oczach innych, to taka gra. Masz dwie głowy jesteś dziwadłem, jak jestes przystojny to pewnie pedał, jak troche wiecej pieniędzy to złodziej.

Dzięki temu zrozumieniu nabrałem jeszcze większy dystans do ludzi, a dzięki temu i do siebie. Jeżeli mi na ludzich nie zależy, to nie zależy mi na tym jak mnie widzą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5734
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 maja 2015, 16:55
Lorri1 napisał(a):... Poznaję trochę ludzi przez internet i tu mam problem: to zazwyczaj osoby z drugiego końca Polski, spotkanie to większa sprawa i tak się je przekłada i przekłada, że w końcu znajomość kończy się na pisaniu, nic więcej. A jeśli druga strona (to zazwyczaj mężczyźni, nie przepadam za towarzystwem kobiet) bardziej nalega, proponuje, to wymyślam milion powodów, dla których nie mogę się spotkać. Wstyd mi powiedzieć, że się boję, że nie ufam, że tyle zła na świecie, że się obawiam, że kolega się za bardzo nakręci, że się wstydzę, i tak dalej. Czasem mam straszne wizje, że spotkam się i stanie mi się krzywda, ktoś mnie okradnie, pobije, zgwałci itd. Łatwiej mi utrzymywać znajomość przez internet, bo mogę ją w każdej chwili zakończyć, jest niezobowiązująca. A jak pojadę kilkaset km to trudno będzie po chwili wrócić pod głupim pretekstem... Jak sobie z tym radzić? Czy też tak macie? ..

Ja poradziłem sobie zwyczajnie.
Poznałem świetną dziewczynę przez net.
Pojechałem po nią 500km.
Przyjechaliśmy do mojego miasta, gdzie spędziliśmy niezapomnainy dzień.
Teraz umówiliśmy się na kolejne spotkanie za 3 tyg.
Bez cudów (za wyjątkiem mojej pani rzecz jasna).
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4341
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Samotność

Avatar użytkownika
przez neon 28 maja 2015, 17:54
O, fajna sprawa, a gdzie można spotkać fajne dziewczyny w necie ? :p
nadmiar optymizmu obwieszcza zbliżającą sie rozpacz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5734
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

Samotność

przez joaszka 28 maja 2015, 17:55
Tinder to fajna aplikacja do poznawania nowych ludzi :)
joaszka
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez pudding36 28 maja 2015, 18:03
..ciągle nie moge sie pozbierać po rozpadzie małżeństwa..to już prawie 9 miesięcy odkąd mnie zdradziła i odeszła do innego,ciągle to rozmyslam,rozbijam na części pierwsze,a dlaczego mi sie to przytrafiło,a jakie powody ku temu miała..a szkoda dzieci.. itd,itd.Smutno mi,samotnie,wszystko wykonuje z automatu(praca,dom,znajomi) z niczego nie czerpie przyjemności,na nic nie mam ochoty,
brakuje mi rozmów z kims bliskim,w miedzy czasie spotkałem fajną kobiete i gdy już zaczynałem sie angazować ona sie wycofała i znowu dół..Boże jak mi brakuje miłości i kogoś kogo mógłbym pokochać..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
13 lip 2014, 00:47

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 28 maja 2015, 18:10
neon napisał(a):O, fajna sprawa, a gdzie można spotkać fajne dziewczyny w necie ? :p

wszycho to Obrazek
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

przez Lorri1 28 maja 2015, 18:23
NN4V napisał(a):Ja poradziłem sobie zwyczajnie.
Poznałem świetną dziewczynę przez net.
Pojechałem po nią 500km.
Przyjechaliśmy do mojego miasta, gdzie spędziliśmy niezapomnainy dzień.
Teraz umówiliśmy się na kolejne spotkanie za 3 tyg.
Bez cudów (za wyjątkiem mojej pani rzecz jasna).

Łał! No to gratulacje, pozazdrościć odwagi i chęci :D
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
14 kwi 2015, 17:51

Samotność

Avatar użytkownika
przez novymivo 28 maja 2015, 18:42
pudding36 napisał(a):..ciągle nie moge sie pozbierać po rozpadzie małżeństwa..to już prawie 9 miesięcy odkąd mnie zdradziła i odeszła do innego,ciągle to rozmyslam,rozbijam na części pierwsze,a dlaczego mi sie to przytrafiło,a jakie powody ku temu miała..a szkoda dzieci.. itd,itd.Smutno mi,samotnie,wszystko wykonuje z automatu(praca,dom,znajomi) z niczego nie czerpie przyjemności,na nic nie mam ochoty,
brakuje mi rozmów z kims bliskim,w miedzy czasie spotkałem fajną kobiete i gdy już zaczynałem sie angazować ona sie wycofała i znowu dół..Boże jak mi brakuje miłości i kogoś kogo mógłbym pokochać..

Kup sobie psa, wierny bedzie. Kobieta jest dodatkiem do zycia a nie jego kwintesencja. Naucz sie byc szczesliwym bez kobiety , a nie pozalujesz,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Samotność

przez Saraid 28 maja 2015, 19:47
novymivo napisał(a):
pudding36 napisał(a):..ciągle nie moge sie pozbierać po rozpadzie małżeństwa..to już prawie 9 miesięcy odkąd mnie zdradziła i odeszła do innego,ciągle to rozmyslam,rozbijam na części pierwsze,a dlaczego mi sie to przytrafiło,a jakie powody ku temu miała..a szkoda dzieci.. itd,itd.Smutno mi,samotnie,wszystko wykonuje z automatu(praca,dom,znajomi) z niczego nie czerpie przyjemności,na nic nie mam ochoty,
brakuje mi rozmów z kims bliskim,w miedzy czasie spotkałem fajną kobiete i gdy już zaczynałem sie angazować ona sie wycofała i znowu dół..Boże jak mi brakuje miłości i kogoś kogo mógłbym pokochać..

Kup sobie psa, wierny bedzie. Kobieta jest dodatkiem do zycia a nie jego kwintesencja. Naucz sie byc szczesliwym bez kobiety , a nie pozalujesz,

Musisz być bardzo skrzywdzony skoro napisałeś taki post ,kobiety nie są wierne?raczej pies nie zastąpi kobiety .....
Saraid
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 28 maja 2015, 23:15
niektórzy wolą kobiety inni psy, mimo, że zoofilia jest zabroniona to niektórzy ją praktykują ;)

zwierze nie zastapi czlowieka, jak ktoś sobie tak wmawia to znaczy, że bardziej potrzebuje ludzi niż mu się wydaje...

....
samotnie, smutnie...pusty dom...
nikt nie czeka nikogo nie obchodzi..
wiem, że to powtarzam ale muszę postękać bo serce mi się łamie
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

przez Nadie 29 maja 2015, 00:17
Jutro mam urodziny i nie wytrzymuje tego psychicznie, bo nienawidzę swoich urodzin. I tak nikt poza moją mamą o nich nie pamięta, nawet z najbliższej rodziny nikt do mnie nie dzwoni, a przyjaciół czy kolegów nie mam.
Od 2007 roku depresja, od Września 2013 nerwica lękowa
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
24 kwi 2013, 01:40

Samotność

Avatar użytkownika
przez koszykova 29 maja 2015, 00:19
Ja bym wolała żeby nikt nie pamiętał. I prawie tak jest, prawie
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do