Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez Victorius17 19 maja 2015, 10:45
kazimierz61, powiedz mi tylko dlaczego my, ludzie samotni, zawsze występujemy przed światem w roli ofiary? Czy może być inaczej? Wyobrażasz sobie inny układ?
Victorius17
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 maja 2015, 15:18
Victorius17 napisał(a):kazimierz61, powiedz mi tylko dlaczego my, ludzie samotni, zawsze występujemy przed światem w roli ofiary? Czy może być inaczej? Wyobrażasz sobie inny układ?

Można,zawsze można pozostać tyranem i katem : D!
Ale nie o to kaman jak mniemam
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samotność

Avatar użytkownika
przez Semir 19 maja 2015, 18:42
Ja wyobrażam sobie układ że współczesne realia niejako nasuwają człowiekowi bycie singlem dla jednych to wada a dla innych zaleta z tym że dla innych bywa się albo ,,oblechem" albo osobą nieudolną która wywija się tym że woli być sama. W każdym razie wybieranie samotności jeśli nie na całe życie to na długi okres czasu jest dzisiaj normalne. Co prawda ja jestem jedynym takim w całej rodzinie ale ze względu na finanse i status socjalny oraz uraz po 5 nieudanych zmianach statusu z rzędu ale rodzinka uważa to za dobrą decyzję z mojej strony :). Na zasadzie nie zaczynaj tego czego nie będziesz w stanie skończyć.
Ból fizyczny ma w sobie to dobrego, że jeśli przekroczy pewną granicę, zabija. Ból psychiczny, kiedy boli nas serce, zabija nas codziennie od nowa, jednak ciągle żyjemy. Paolo Coelho
Avatar użytkownika
Offline
Posty
673
Dołączył(a)
24 paź 2013, 20:36
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez 520m.n.p.m. 19 maja 2015, 21:22
Follow_ napisał(a):a ty nie możesz się odezwać do przyjaciół?

Odezwałam się, wszytko u nich w porządku na razie.

Victorius17 napisał(a): bo widzisz... my ludzie samotni musimy sami sobie stwarzać okazje do poznania innych ludzi.


Poznaje nowych ludzi, ale to są tylko znajomi, mnie chodzi o prawdziwe głębokie relacje, nie koniecznie miłość ale chociażby tylko przyjaźń. Myślałam, że mam przyjaciółkę, starałam się być dobrą przyjaciółką, ale kiedy to u mnie pojawiły się problemy okazało się, że tylko ja byłam tą przyjaciółką, a ona skorzystała na mojej naiwności.

Victorius17 napisał(a):Po prostu to rób. Gadaj z ludźmi. Z kasjerką w sklepie, z facetem który sprząta pod blokiem, z listonoszem, z laską która wychodzi na spacer z psem, z ludźmi którzy wychodzą by pobiegać, z kimkolwiek. Wyrób sobie nawyk podejmowania rozmowy.


O czym ja mam z ludźmi gadać, o pogodzie, a potem narzekają na politykę, na religię, na młodzież. Chciałabym, żeby się znalazł ktoś komu powiem co czuje, co mnie boli, chce mieć kogo się poradzić w osobistych sprawach, naprawdę nie wierzę w to, że kasjerkę w sklepie to coś obchodzi, a poza tym jak się kasjerka dowie to cała wieś za godzinę będzie wiedzieć.

kazimierz61 napisał(a):520m.n.p.m., Doskonale Cię rozumię i przyznaję rację, mam już trochę lat i wiele razy spotkałem ludzi takiego pokroju, i jeszcze czekają aż ci się noga podwinie, żeby móc Cię wyśmiać przed tobą i przed innymi. Tacy ludzie karmią się obłudą i arogancją, są w siódmym niebie, kiedy mogą kogoś obgadać i wyśmiać.

:(

Wiem, że moja samotność to mój problem, moja wina, jestem nieudacznikiem. który nie umie nawiązać relacji z ludźmi, chociaż z drugiej strony nikt mnie tego nie nauczył, nauczyli mnie nie ufać, nie mówić, nie odczuwać- proste i jasne. to się już nigdy nie zmieni :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
01 sie 2014, 20:42
Lokalizacja
Góry

Samotność

przez Introwertyczka 19 maja 2015, 21:26
520m.n.p.m. napisał(a):Wiem, że moja samotność to mój problem, moja wina, jestem nieudacznikiem. który nie umie nawiązać relacji z ludźmi, chociaż z drugiej strony nikt mnie tego nie nauczył, nauczyli mnie nie ufać, nie mówić, nie odczuwać- proste i jasne. to się już nigdy nie zmieni :(


Dokładnie to samo mogę napisać o sobie... :(
Introwertyczka
Offline

Samotność

przez Victorius17 19 maja 2015, 23:13
Arhol napisał(a):
Victorius17 napisał(a):kazimierz61, powiedz mi tylko dlaczego my, ludzie samotni, zawsze występujemy przed światem w roli ofiary? Czy może być inaczej? Wyobrażasz sobie inny układ?

Można,zawsze można pozostać tyranem i katem : D!
Ale nie o to kaman jak mniemam
Chciałem, aby każdy sam zastanowił się nad tym pytaniem. Moim zdaniem jest to bardzo ważne pytanie dla osób samotnych. Każdy tutaj "płacze", że nie ma komu wyżalić się ze swojego życia. Spójrzcie na tych towarzyskich ludzi. Oni nikomu z niczego się nie żalą. Nie muszą. Idą przez życie odważnie i zuchwale. Biorą sobie to co chcą wziąć. Stawiają sobie cele i je osiągają. Nasz problem jest taki, że to my sami stwarzamy sobie problemy. Gdyby tak w jednej chwili odrzucić całe negatywne myślenie, zresetować umysł i zacząć działać, wszystkie nasze problemy przestałyby istnieć. Nie zniknęłyby sprawy związane z realnym życiem, jak np. komornik na karku, brak pracy, itd. Zniknęłyby za to problemy emocjonalne, które nas paraliżują i blokują możliwość działania. Nigdy nie poznasz nowych przyjaciół, jeśli będziesz zaprzątać sobie głowę starymi pseudoprzyjaciółmi. Olej to wszystko i po prostu zacznij działać. Kto się nie rozwija ten umiera, a skupianie się nad tym co było wczoraj to właśnie brak rozwoju. Trzeba myśleć nad tym co jest dzisiaj, w tej chwili. Pomyśl co realnie możesz zrobić, by poznać nową osobę i jak rozwinąć relację.

520m.n.p.m., Tu nie chodzi o to by z kasjerką rozmawiać o problemach. Tu chodzi o trening konwersacji. Z czasem wejdziesz na taki poziom w relacjach towarzyskich, że nie będzie już starych problemów o których chciałaś się komukolwiek wyżalić. Ludzie lubią ludzi uśmiechniętych i radosnych. Stań się taka. Nie od razu. Musisz ćwiczyć. Umiejętności towarzyskie też się ćwiczy. Nie bój się niepowodzeń. Nikt nie jest idealny i każdy popełnia błędy. Jesteśmy tylko ludźmi. Jeśli ktoś nie chce z Tobą gadać to trudno - olej tę osobę i idź dalej :) .
Victorius17
Offline

Samotność

przez boża krówka 20 maja 2015, 00:25
A ja czuję się bardzo samotna w małżeństwie... Nie znoszę, kiedy mój mąż w łóżku leży odwrócony plecami do mnie... Nie czuję bezpieczeństwa, ani emocjonalnego, ani finansowego. To wszystko sprawia, że nie mam ochoty na bliskość, a on nie stara się przebić muru mojej obojętności... Już mnie nawet nie dotyka... I nie potrafimy o tym porozmawiać...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

Samotność

przez Wehmut 20 maja 2015, 01:09
dlaczego? przyduś go do rozmowy
Wehmut
Offline

Samotność

przez boża krówka 20 maja 2015, 01:23
Chyba dlatego, że w takich sytuacjach to ja mówię, a on słucha, przyznaje mi rację, obiecuje więcej uwagi, a potem zwyczajnie zapomina... Odbyliśmy takie rozmowy, czy moje monologi już w przeszłości, nic z tego nie wyniknęło. Chyba nie mam już siły, by znowu to przerabiać, robić sobie nadzieję, że będzie lepiej, a potem się zawieść... Kocham męża i nie wyobrażam sobie życia bez niego... Może zbyt wiele oczekuję...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez kamil7 20 maja 2015, 01:27
Może terapia rodzinna by pomogła ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
31 maja 2014, 13:35

Samotność

przez Victorius17 20 maja 2015, 01:41
boża krówka, nie rozumiem pojęcia "bezpieczeństwo finansowe". Nie wiem czy jesteś wierząca, ale zakładam, że tak. Oto dwa cytaty, które już teraz rozwiązują twój problem bezpieczeństwa finansowego. Tak więc możesz się skupić na sferze emocjonalnej waszego związku.

13 Wtedy ktoś z tłumu rzekł do Niego: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». 14 Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?»
15 Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia».
16 I opowiedział im przypowieść: «Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. 17 I rozważał sam w sobie: Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów. 18 I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra. 19 I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj! 20 Lecz Bóg rzekł do niego: "Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?" 21 Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem».

22 Potem rzekł do swoich uczniów: «Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać. 23 życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie. 24 Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichlerzy, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki! 25 Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia? 26 Jeśli więc nawet drobnej rzeczy [uczynić] nie możecie, to czemu zbytnio troszczycie się o inne? 27 Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą. A powiadam wam: Nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. 28 Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, o ileż bardziej was, małej wiary! 29 I wy zatem nie pytajcie, co będziecie jedli i co będziecie pili, i nie bądźcie o to niespokojni! 30 O to wszystko bowiem zabiegają narody świata, lecz Ojciec wasz wie, że tego potrzebujecie. 31 Starajcie się raczej o Jego królestwo, a te rzeczy będą wam dodane.
Victorius17
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez kamil7 20 maja 2015, 02:05
A w jaki sposób te dwa cytaty rozwiązują problem "bezpieczeństwa finansowego" ? Ma je zacytować kiedy przyjdzie zapłacić rachunki,kupić chleb,leki czy ciepłe ubrania na zimę ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
31 maja 2014, 13:35

Samotność

Avatar użytkownika
przez kazimierz61 20 maja 2015, 08:05
boża krówka, Moje współżycie z moją żoną doskonale pasuje do twojego, doskonale pamiętam moje monologi, ileż to razy rozmawiałem z jej plecami w łóżku, nawet nie wiedziałem czy ona śpi czy mnie słucha, a jak wiedziałem że słucha to nigdy nie doczekałem się odpowiedzi na moje pytania. Nie pamiętam by kiedykolwiek sama od siebie powiedziała mi że mnie kocha, zawsze musiałem ją o to pytać i potem w niezręczny sposób odpowiadała tak. Teraz jest inaczej, po ostatniej hospitalizacji śpię osobno i już nie ciągnie mnie do niej, i przez te trzy lata nie zapytała mnie dlaczego śpię osobno, a ja nie próbuję sam od siebie jej tego tłumaczyć. Myślę że to z tego powodu rozwinęło się u mnie poczucie samotności i trwa do dzisiaj i pewnie będzie trwać do końca życia.
Lamotrix 300mg
Kwetaplex 100mg
Escitalopram Actavis 20mg
Trittico CR 75mg 1.1/3 tabletki
F-31, F-31.0, F-31.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
964
Dołączył(a)
20 lut 2015, 09:02

Samotność

przez boża krówka 20 maja 2015, 08:25
Victorius17 Jestem wierząca i znam też fragment o uchu igielnym i wielbłądzie, a także, że nie samym chlebem żyje człowiek, więc na co mi pieniądze... Otóż mamy dzieci i naprawdę ciężko związać koniec z końcem. Na razie starcza na życie od pierwszego do pierwszego, więc jeszcze nie jest najgorzej... Martwię się tylko o pracę, która jest niepewna. Taki urok mojej depresji, że ciągle zamartwiam się o przyszłość. Przez krótki czas mojej zawodowej egzystencji czułam się "bezpieczna finansowo", ale to było zanim urodziłam dzieci. Teraz nie zarabiam tak dobrze, jak wtedy. A zarabiać muszę, nie mogę zostać w domu przy dzieciach. Nie mogę też znaleźć lepszej pracy, bo nie mam środków finansowych, by poprawić swoje kompetencje... I koło się zamyka.
Victorius17, a Ty masz rodzinę na utrzymaniu? Wiesz jak to jest zamartwiać się o przyszłość dzieci? Mnie wiele do szczęścia potrzebne nie jest. Tyle, by starczyło kasy na wychowanie dwóch odważnych, mądrych mężczyzn. Pieniądze szczęścia nie dają, ale lepiej je mieć ;)
Niemniej dziękuję za Twój głos w mojej sprawie, bo ja się zgadzam z tym, że Bogu muszę zaufać. Jestem człowiekiem wierzącym, ale pewnie za słabo, skoro pozwalam, by sprawy finansowe tak zaprzątały moją głowę...

kamil7 Dzięki za wsparcie :) Widać rozumiesz kwestię "bezpieczeństwa finansowego", jego wpływu na codzienność.
Swoją drogą w katolicyzmie bogactwo jest ble, a w protestantyzmie już nie, pomnażać finanse na chwałę Boga nie jest niczym złym ;) Nevermind.
Co do terapii rodzinnej... Obawiam się, że to nie nasze klimaty, albo może jeszcze nie dojrzeliśmy? No cóż, może jednak uda mi się znowu "pomonologować" z mężem ;)
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do