Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 01:26
Vett,
może chociaż w jednym wysunę się na prowadzenie

Może, może. Jak tylko utrzymasz ten stan przez powiedzmy... dekadę, to masz ten tytuł jak w banku. Powodzenia. :D
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 01:28
rotten soul napisał(a):Vett,
może chociaż w jednym wysunę się na prowadzenie

Może, może. Jak tylko utrzymasz ten stan przez powiedzmy... dekadę, to masz ten tytuł jak w banku. Powodzenia. :D

Nie widzę przeszkód, chyba że wcześniej ze sobą skończę :P
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 10 lis 2013, 01:30
dopadła mnie samotność
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8838
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 01:42
Vett,
chyba że wcześniej ze sobą skończę

A to co jak nie przeszkoda? :D Musisz się zdecydować, śmierć albo tytuł? Wybór wcale nie jest łatwy, jakby się to mogło wydawać :twisted:

Śmiercionauta,
Choler jedna, nie? Bić ja, wyzywać, upijać, nic cholera nie pomaga. Tylko jedno rozwiązanie jest. No dwa, ale to drugie jest ...kijowe.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 02:29
rotten soul napisał(a): Musisz się zdecydować, śmierć albo tytuł? Wybór wcale nie jest łatwy, jakby się to mogło wydawać :twisted:

No właśnie nadal się zastanawiam co ważniejsze :P
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 02:36
Vett,
Jedno i drugie kuszące. Wiem, wiem. Nie pomogę jednak. Musisz wybrać sam. ;)
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 02:42
sama :P
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez Saraid 10 lis 2013, 02:47
Smiercionauta za dobry jestes dla niej i w koncu Cie dopadla ,ale to zawsze mozna zmienic ;)
Saraid
Offline

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 02:49
Vett,
Przepraszam zerknąłem na płeć w profilu. :oops:
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 02:57
spoko, tak w realu moja płeć jest nieokreślona. Może i mam cycki, ale do prawdziwej baby mi daleko :lol:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 03:09
Vett,
spoko, tak w realu moja płeć jest nieokreślona

Co przez to rozumiesz?

Jeśli w kroku sytuacja tak jak z cyckami tzn. że masz to co powinno tam być, to jesteś prawdziwą kobietą, bez obaw. :D
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Abbey 10 lis 2013, 03:29
rotten soul, to, że otoczenie nie ma mnie za dziewczynę, choć fizycznie ją przypominam. Ma mnie mentalnie za chłopaka, bo nie trzymam się w kupie słitaśnych psipsiapsiółek, nie porozmawiasz ze mną o modzie, o modelkach, o najnowszej sesji jakiejś szafiarki czy innych pierdołach. Zawsze gdy mówi się o dziewczynach, jestem pomijana :bezradny:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Samotność

przez rotten soul 10 lis 2013, 03:36
Vett,
to, że otoczenie nie ma mnie za dziewczynę,

To chyba trzeba zrezygnować w przebywaniu w tym otoczeniu. W miarę możliwości rzecz jasna. Ja też odbiegam mocno od faceta z typowymi cechami i zainteresowaniami, ale akurat to mi jakoś mocno nie przeszkadza. Olewam otoczenie, bo oni mnie nie kumają, nie pomogą mi, ja ich nie obchodzę, ani oni mnie.
Wolałbym mieć jedną bliską mi osobę, niż piętnaście fajnych znajomych.

nie porozmawiasz ze mną o modzie, o modelkach, o najnowszej sesji jakiejś szafiarki czy innych pierdołach

Szkoda, myślałem, że sobie o tym pogadamy, a tu takie rozczarowanie :(

Zawsze gdy mówi się o dziewczynach, jestem pomijana

Ale jak to "się mówi"? Co konkretnie? W jakich sytuacjach?
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 10 lis 2013, 03:43
Szkoda, myślałem, że sobie o tym pogadamy, a tu takie rozczarowanie :(

Obrazek

-- 10 lis 2013, 02:45 --

kotyk napisał(a):
Kestrel napisał(a):Nie znam cię za bardzo,bo po kilku postach ciężko kogoś poznać,ale wydajesz się fajną osobą,w czym kłopot że samotna się czujesz? (albo błędnie wnioskuje)
dzięki za miłe słowo ;)
fakt, nie udzielam się zbyt intensywnie, ale wcześniej w tym temacie pisałam, że mam naturę samotnika (introwertyzm, lubię być sama, często wręcz unikam ludzi) i nigdy mi to nie przeszkadzało - dopiero od jakiegoś czasu zaczęłam czuć się samotna (a nie tylko 'sama').
kłopot jest we mnie. starając się patrzeć obiektywnie, mogłabym pewnie powiedzieć, że jestem raczej lubiana wśród znajomych albo, w najgorszym wypadku, traktowana neutralnie. ale wkręcam sobie, że jestem nudna, nie pasuję + tak naprawdę nie lubię spotkań w większym gronie i chyba nie potrafię swobodnie rozmawiać z ludźmi oko w oko, a już w ogóle poznawać nowych osób. te z moich obecnych znajomości, które dobrze się trzymają i nie uważam ich za powierzchowne (całe 2), zaczęły się w internecie.

Czyli samoocena + samotny tryb życia zaczął doskwierać....
Na "pocieszenie" powiem,że zwykle obawy rozwiewają się gdy przyjdzie co do czego - spotkania,gadki szmatki whatever i skrzywiony obraz rzeczywistości się prostuje
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: inesita i 12 gości

Przeskocz do