mam doła!

Hasiok.

kolejny raz zawiodłem się na samym sobie...

Avatar użytkownika
przez grown-up19 24 lut 2006, 10:06
to nie jest kolejny post w stylu 'nie chce mi się żyć' lub 'mam już dość'... czuję się rozczarowany sobą, swoim postępowaniem... wydawało się, że jest już w miarę dobrze, że jakoś sobie radzę... wystarczyło jedno załamanie i koniec... kolejny raz nie poszedłem do szkoły, kolejny raz zrobiłem w domu awanturę, znów użalam się nad swoim stanem, serce mi pęka jak widzę, że mama ciągle płacze i mówi, że zrozumie, jeśli będę chciał rzucić szkołę... nie chcę tego, cała moja edukacja od podstawówki przez gimnazjum i liceum była po to, żeby móc studiować to o oczym zawsze marzyłem... studia zacząłem i zacząłem również chorobę... to okropne co ona ze mną robi, nie potrafię przebywać ze zdrowymi ludźmi, mam im za złe to, że są zdrowi, że nie mają pojęcia o lękach, które dla mnie są codziennością... nikt nie potrafi zrozumieć tego jak można non stop bać się śmierci, tego, że 'coś mi się stanie' i innych durnych rzeczy... ja naprawdę chcę wierzyć w to, że będzie tak jak kiedyś, jednak takie dni jak dzisiejszy uświadamiają mi, że w walce z chorobą przegrywam do 0... patrzę na mój plecak, który leży na łóżku, spakowałem go wczoraj z nadzieją, że dzisiaj będzie lepiej, że wreszcie pojadę do szkoły, że jakoś to będzie... teraz tylko ryczeć mi się chcę, bo kolejny raz zawiodłem się na samym sobie... to żałosne
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez Patrycja 24 lut 2006, 10:54
Hej! nie tłumacz się,że użalasz się nad sobą. bo nam właśnie tego użalania brakuje. to fakt,że mamy do siebie tak wysokie i perfekcyjne wymagania wpędził nas w nerwicę. Trzeba spojrzeć na siebie innaczej,bardziej realnie-zaakceptować to,że nie jest się (i nigdy nie będzie doskonałym). im więcej dasz sobie luzu i prawa do tego by ci się nie udało tym będzie lepiej. ja ostatnio odkryłam jedną bardzo fajną zaasadę: nie chodzi o to,zebym nie miała ataku. chodzi o to JAK ja się po takim ataku zachowam: czy "skopię" się do reszty,poniżę i obrzucę się błotem czy też np.: pochwalę ,coś w stylu: nie udało się ale nie unikałam tylko spróbowałam-jestem blizej celu. to prawda,że zachowania po ,których spotyka nas "nagroda" powtarzamy z wieksza chęcią,zaś te tych które kojarzą nam się przykro,unikamy sparaliżowani lękiem. nie ważne jest więc czy masz nerwicę czy nie,czy masz napady,ataki. Istotne jest jak podchodzisz do samego siebie? Czy jest ma to charakter wspierający (zachęcający do dalszego działania) czy też zawstydzajacy,obwiniający i ponizający? Ja zawsze jak mam doły to zauważam u siebie te drugie podejscie. nie jestem zdrowa,ale nad tym pracuje. I jak w życiu raz lepiej raz gorzej :D ale do przodu!
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

przez marmarc 24 lut 2006, 11:41
a co studiujesz?
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez cicha woda 24 lut 2006, 11:53
To nie tak. Każdy z nas (mówię o osobach które sie leczą) ma chwile słabości i załamania. Też niedawno myślałam że wszystko jest ok, aż tu nagle w mało spodziewanym momencie przyszedł atak. Całkowite wyjście z nerwicy to trudna droga i musimy być przygotowani na to że będą jeszcze te gorsze dni, co nie oznacza że nigdy nie będziemy zdrowi. Głowa do góry - wyzdrowiejesz!
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez Patrycja 24 lut 2006, 11:54
Dokładnie tak Cicha Wodo,trzeba pozwolić sobie na te chwile i zaakceptować jako normalne w drodze do zdrowia :D
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

Avatar użytkownika
przez paula 24 lut 2006, 15:39
Nerwica to pewne stany, które czlowiek przechodzi i trzeba je zaakceptować. Ja mam nawet juz stały scenariusz. Atak - Użalanie się nad sobą, że znów kolejny atak, pomimo terapii - Złość, Złość, Złość - Chęć walki z tym cholerstwem - Walka - Wspaniałe, szczęśliwe dni, myśl, że już po chorobie........i znów kolejny atak, choc już nie taki duży jak poprzedni! I tak w kółko!
cokolwiek tu wymienisz, zdarza sie to wielu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Avatar użytkownika
przez coletta 24 lut 2006, 15:51
Nie zawiodłeś sie na sobie poprostu wciąż idziesz w dobrym kierunku . Prosze nie traktuj powrotu nerwicy jako przegranej bo tak nie jest. Zrozum proces wyleczenia całkowitego z nerwicy ..Ten proce zakłada wielu powrotó wydawać by sie mogło do punktu wyjscia ale tak nie jest to tylko kolejny etam . Dobrze Ci idzie JA jetsem z Ciebie dumna . Idz dalej grown up19
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
23 lut 2006, 11:36

Avatar użytkownika
przez KOREK 24 lut 2006, 16:13
Musisz dac sobie prawo do takich" porazek"-złe słowo ale trudno.

Musisz dac sobie prawo do tego,ze bedziesz miała gorsze dni.

Bez dania sobie takiego prawa raczej nie" ruszysz z miejsca".


.....................................................................................................


Ps.No juz mnie nie ma...Do poniedziałku pa pa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez snaefridur 24 lut 2006, 16:51
Jestem w bardzo podobnej sytuacji.Nie mogę skupić się na nauce,wszystkie moje myśli koncentrują się na lęku.Ciągle boję się tego co będzie jutro,studia mnie przerastają.Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam na wykładach.Na ćwiczenia jeszcze chodzę,pozwijam się godzinę,wyjdę do łazienki i jakoś ciągnę.Jakimś cudem zaliczyłam sesję,cieszyłam się jak dzieciak,bo z wiadomych powodów nie byłam za bardzo przygotowana ,a od matki usłyszałam :"Dlaczego nie lepiej?"Chce się żyć...
Cieszę się,że coś osiągnęłam,że mimo wszytko dałam sobię radę,że może jednak mnie nie wywalą,a to niespodzianka.
Cokolwiek zrobię będzie źle.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Czarindia 24 lut 2006, 23:10
ja często mam takie "porażki" :( dlatego aktualnie mam urlop dziekański bo lęki mnie pokonały i nie dałam rady z nauką :( ale nie martw się i niezałamuj bo najważniejsze,że wiemy co nam jest i się leczymy...a na naszej drodze do zdrowia jest prosta droga jak i ostre zakręty,ale wszysyc damy radę i kolejne dni będą słoneczne :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
23 lut 2006, 21:21
Lokalizacja
Chorzów

przez reirei 26 lut 2006, 14:56
Potraktuj nerwicę jak zły nałóg.
Nie ważne, że przegrałeś - ważne, że próbowałeś :!:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

ile jeszcze??????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

przez patti1985 27 lut 2006, 02:04
czesc... jestem zmeczona.. tą choroba.. bezsilnośc mnie pomału zabija... czesto mam te zawroty głowy uczucie ze spadam umieramitp. ale ostatnio czułam sie nawet nie zle tylko autobusy i tramwaje mnie przeraząły.. byłam u psychologa <kiedys chodziłam ale leki nie działały wiec przestałam brac poza tym twierdził ze mi przejdzie> nowego lekarza... dał mi leki... boże!! po tych lekach jest narazie gorze... chciała bym już normalnie życ... ale nie moge... czuje sie strasznie biore leki a efektu nie ma/...ile jeszcze?????
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
20 lut 2006, 23:15

Avatar użytkownika
przez innge 27 lut 2006, 09:13
patti1985...

u mnie to samo... jezeli dzialaniem lekow mialo byc, ze juz nie mam na nic ochoty, ani na leczenie, ani na nieleczenie... to leki dzialaja :roll: ... ale nie wydaje mi sie, ze takich efektow ktokolwiek oczekuje od farmakologii... :?

sama juz nie wiem, co o tym myslec...
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez paula 27 lut 2006, 11:14
A może oprócz leków trzeba pomyśleć jeszcze o psychoterapii?
cokolwiek tu wymienisz, zdarza sie to wielu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
22 wrz 2005, 11:38
Lokalizacja
z krainy wiecznego lęku!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do