ofiara gwaltu

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez pati09 19 cze 2012, 22:28
tahela, kurcze gdy by to nie było takie trudne.
tego jak się dzisiaj czułam chyba nigdy nie zapomnę

-- 19 cze 2012, 22:41 --

teraz pozostaje mi tylko przez to wszystko przebrnąć i zacząć rozmawiać.
bo jak na razie w domu udaje że jest ok ale rodzice słyszą jak w nocy płacze, pytają czy im ufam, proszą żeby porozmawiać
a ja nie umię i kończe rozmowe wychodze,
to muszę zmienić tylko jak na razie nie znalazłam sposobu ale, tak łatwo się nie poddam, nie pozwolę żeby miał tą satysfakcje że zniszczył mi całe życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
15 cze 2012, 23:06

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez tahela 19 cze 2012, 22:58
pati09,
trudne jest na pewno i spotkało Ce coś co nie powinno nikogo spotkac a to,że płaczesz i jest ci trudno to normalna reakcja w takiej sytuacji, potrzebujesz czasu i wsparcia, dobrze ,ze masz swiadomych i madrych rodziców i zwiazane z nimii wsparcie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 19 cze 2012, 23:00
pati09, widać, że mimo wszystko jesteś bardzo dzielna i silna...Jak najszybciej skorzystaj z pomocy psychologa..a jak sytuacja z Twoim chłopakiem..wie..?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez pati09 19 cze 2012, 23:09
dominika92, to już bardziej skomplikowana sprawa, powiedziałam mu że już nic do niego nie czuję przeprosiłam itp.
powiedziałam że nie możemy być razem, zrobiłam to bo niebyłam w stanie mu powiedzieć prawdy, bałam się jego reakcji i wiem że tak by tego nie zostawił. zrywając z nim mniej go zraniłam niż mówiąć a tym. Ale on tak łatwo nie odpóści byliśmy w końcu ze spbą 3 lata, w końcu się pewnie dowie prawdy ale nie odemnie.
wiem że postąpiłam glupio ale nie byłam w sanie z nim być i go oklamywać gdy mnie chcial doknąc zawsze coś wymyśliłam żeby wstać i wyjść, jak mnie całował chociaż w policzka miałam lzy w oczach, po prostu nie mogłam. ale potrzebuję troszkę czasu powiedział że nie będzie naciskała ale on i tak mnie kocha i będzie czekał ile trzeba,
więc moze jeszcze nam się uda, wiem że zależy mu na mnie a nie na niczym innym więc może akurat
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
15 cze 2012, 23:06

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 19 cze 2012, 23:10
pati09, rozumiem..to na pewno ciężkie...ale skoro zatrzymali tego chłopaka to pewnie się dowie...Poszukaj jak najszybciej terapii dla siebie, nikt Cię nie będzie zmuszał do mówienia niczego, gdy nie będziesz na to gotowa..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez pati09 19 cze 2012, 23:14
dominika92, wczoraj byłam już na pierwszej wizycie u psychologa.
teraz tak myśle że zasługuje na to abym to ja mu powiedziala a nie żeby dowiedział się od opcych ludzi, w koncu tyle razem przeszliśmy
to będzie glupie ale zadzwonie do niego i mu powiem, bo prosto w oczy nie dam rady
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
15 cze 2012, 23:06

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 19 cze 2012, 23:20
pati09, może zrób tak samo jak z tatą..napisz. Zrób tak , żeby to Tobie było prościej..
Dobrze, że byłaś na wizycie, nie doczytałam..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez Artemizja 20 cze 2012, 07:26
pati09, myślę,że jeszcze sporo czasu minie zanim będziesz w stanie z kimś być.Po tym wszystkim,to nie jest proste,bo każdy dotyk wywołuje wspomnienia.Dlatego trzeba to przepracować na terapii.Innego wyjścia po prostu nie ma,bo będzie się to za Tobą ciągnąć.W sprawie chłopaka nie zmuszaj się do niczego,bo będziesz cierpieć.Potrzebujesz czasu,żeby dojść do siebie.Aby z kimś być,to trzeba najpierw poskładać samą siebie,bo inaczej wnosisz do zwiazku rany związane z tym,co się stało i to niszczy relację od środka.Powoli,systematycznie,małymi kroczkami,ale jednak właśnie to robi.Nie zawsze,ale często tak jest.Dlatego daj sobie trochę czasu i absolutnie się nie obwiniaj.Masz do tego pełne prawo.Myślę jednak,że dobrze by było,żebyś była z Nim szczera,ponieważ On nie wie,co się dzieje.I faktycznie dobrze,gdyby dowiedział się tego od Ciebie.Wiem,że to nie jest proste po raz kolejny powiedzieć komuś,co zaszło.Dlatego to musi być Twoja i wyłącznie Twoja decyzja,czy mu powiedzieć,czy nie,bo to Ty później będziesz ponosić konsekwencje.Ważne,żebyś postępowała w zgodzie z samą sobą.
Jesteś bardzo dzielna i mocno trzymam kciuki,żeby udało Ci się jak najszybciej dojść do siebie.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez sadi31 20 cze 2012, 15:11
dziewczyny
przede wszystkim wielki szacunek za to ze o tym piszecie
wstyd mi za tych bydlakow ale co sie stalo niestety sie juz stalo
trzeba sie otrzasnac i isc dalej
wiem wiem cholernie boli , cholernie jest zle i kurewsko jest mi latwo powiedziec ale nie wolno absolutnie nie mozecie sie poddac
ci kolesie ktorzy wyrzadzili wam krzywde dowartosciowywali sie waszym strachem to ich pobudzalo do dalszego dzialania i chocby dla tegio teraz musicie i powinnyscie udowodnic ze to nie wy ale oni maja sie bac
kazdy ale to kazdy incydent musicie zglaszac na policje ZAWSZE
oni nie moga nie ponosic kary
- pamietajcie absolutnie nie jestescie gorsze od nikogo
- macie calkowite prawo czuc sie wartosciowe bo wartosciowe jestescie
- podczas przesluchania na policji policjanci nie moga zadawac dziwnych pytan
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez pati09 20 cze 2012, 18:15
- podczas przesluchania na policji policjanci nie moga zadawac dziwnych pytan[/quote]


nie mogą ale to robią :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
15 cze 2012, 23:06

ofiara gwaltu

przez rafka 20 cze 2012, 20:53
pati09, przyglądam się wątkowi od początku jak piszesz.
Z jednej strony współczuję jeśli chodzi o zdarzenie i podziwiam, że miałaś na tyle odwagi aby powiedzieć co się stało.
Ostatnio edytowano 20 cze 2012, 20:59 przez rafka, łącznie edytowano 1 raz
rafka
Offline

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez pati09 20 cze 2012, 20:56
.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
15 cze 2012, 23:06

ofiara gwaltu

przez mamucha 20 cze 2012, 21:24
witam, jestem tu nowa.
mi "przydarzylo sie" ok 3,5 roku temu..
i jedno co powiem to - pati - zeznania sa masakrycznie ciezkie (u mnie byla tylko - albo az tylko szczegolowa opowiesc z mojej strony), sprawa ok pol roku pozniej - tez ciezka - myslalam ze mnie rozsadzi jak go zobaczylam..ale z drugiej strony - ciagle myslalam ze jak tego nie zrobie jemu ujdzie wsyzstko plazem.
gdybym tego nie zrobila wiem ze teraz nie darowalabym sobie tego ze ten * moglby skrzywdzic pozniej jeszcze kogos innego. u mnie wyrok byl tylko 4,5 roku, ale mam nadzieje ze to bylo dluugie 4,5 roku - ze zaznal w tym czasie tego co ja, od "kolezkow" zza krat.

-- 20 cze 2012, 21:31 --

aaa, i koniecznie przestan myslec ze "moglas sie bronic do konca, ze sie poddalas".
wiesz jak ja zareagowalam? - stalam jak slup, po prostu mnie wmurowalo, mysli mialam 100000 jak z tego wyjsc ale cialo bylo sparalizowane. dopiero na terapii doszlo do mnie ze to byla normalna reakcja, jedni uciekaja, inni bija, kopia, inni krzycza, a inni "wylaczaja sie".
jak przed tym zdarzeniem myslalm jak bym mogla reagowac w chwilach zagrozenia - to bylam pewna ze pierwsze co to kopniaki by poszly w ruch, potem jakiekolwiek "narzedzia" jakie mialabym przy sobie... no ale moja reakcja byla inna. po fakcie sama bylam zaskoczona..
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 cze 2012, 21:10

ofiara gwaltu

Avatar użytkownika
przez pati09 20 cze 2012, 21:49
mamucha, hej
ciesze się że napisałaś, i gratuluję że sobie z tym poradzilaś.
Mam pytanie czy Ty od razu to zgłosilaś czy do piero po pewnym czasię, a on zaprzeczał czy się przyznał?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
15 cze 2012, 23:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do