Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 16 sty 2013, 15:51
Medytacja to taka rzecz o której się mało mówi, bo zasady są proste: nie gadaj tylko medytuj. A mi się wydaje, że sprzeczność jest tylko pozorna, bo można myśleć o tym jak medytować i po co oraz uprawiać medytacje. Coś w stylu idziesz to mistrza zen, pytasz się jakie jest znaczenie zen a on nic nie mówi i to jest jego odpowiedź. :o

Myślicie że co jest istotniejsze w tym całym procesie: cisza w głowie, która daje jakieś odetchnienie od myśli, czy bardziej skupienie które powoduje że jesteśmy mniej zagubieni i bardziej wiemy co się dzieje? Może za jakiś czas się dowiem na własnym przypadku, ale chciałbym wiedzieć jakie jest wasze podejście.

LATEK50, odnośnie praktykowania to ja mam tak że jak godzinę sobie posiedzę to więcej już nie wycisnę z tego w ciągu dnia, wtedy np. siadam do komputera i studiuję teorię. Nawet w tradycji jest tak że się medytuje oraz studiuje dharmę, czyli naukę-teorie, robi koany, ma się jakiegoś mistrza, itd. Także podsumowując, teoria też jest ważna moim zdaniem.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez JERZY62 16 sty 2013, 17:03
monk.2000, godzinę medytujesz to dużo, dużo lepiej jest medytować jak już Ci się chce dwa razy dziennie po pół godziny, a myślę że pół godziny dzienne to w zupełności wystarczy.
Swoje wiadomości mam z pewnego źródła bo od faceta terapeuty który sam medytował kilka lat.
Mówił też że lepiej jest medytować chociaż pięć minut dziennie codziennie a nie pół godziny raz na tydzień.Taka medytacja raz na tydzień nic praktycznie nie daje.
Ja medytowałem dwadzieścia minut dziennie wieczorem przez jakieś dwa trzy miesiące, no i zaczeło mi coś przeskakiwać w kręgosłpie piersiowym (mam skoliozę) no i się tego przestraszyłem i jakoś zniechęciłem i przestałem medytować.
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9035
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez beladin 16 sty 2013, 17:08
monk.2000, Mistrz zen nic nie mówi.. zgodnie z zasadą "otworzysz usta a pojawi się błąd". Na tym polega życie w duchu zen - pielęgnowanie umysłu "nie wiem" Medytacja jest stanem relaksacji umysłu, jest pustką, w takim sensie, że stan ten jest wolny od jakiegokolwiek interpretowania tego co się pojawia w głowie. Zmysłowa obserwacja bez interpretacji. W medytacji cisza jest najistotniejsza, w życiu skupienie na tym co robimy, czyli wszystko co nie dotyczy przetwarzania bodźców zmysłowych jest tej chwili niepotrzebne, jest umysłowym hałasem. Skupienie na jakiejś czynności jest również swego rodzaju medytacją dzięki której można pielęgnować w sobie stan wolnego umysłu. W medytacji w której skupia się na oddechu chodzi dokładnie o to samo.
beladin
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 26 sty 2013, 20:33
Witam.
Jak uważacie, jak długo trzeba uprawiać medytację by spodziewać się jakiś zauważalnych efektów? Ja zajmuję się tym na poważniej od roku. Póki co potrafię wyciszyć myśliciela, skupić się na chwili teraźniejszej, skupić się na jakimś obiekcie i uzyskać taką jakby zrelaksowaną uważność. To mnie cieszy, bo jeśli przez 6 miesięcy nie miałem prawie efektów to już powoli wątpiłem że coś uda mi się posunąć do przodu.

Wiadomo, że po jednej sesji nie ma co się spodziewać jakiś szokujących efektów. A po dwóch, czterech, czy ośmiu też. Czyli ile mam medytować, żeby medytacja zaczęła rodzić jakieś owoce w życiu? :bezradny: Nie mówię już o jakimś oświeceniu, jakiś jhanach i takich różnych rzeczach. Nie specjalnie w to wnikam, bo wtedy za bardzo skupiam się na efekcie, a to jak wiadomo przeszkoda. Ponoć najbardziej pożądany stan umysłu już mamy tylko go przeoczamy. No ale ile? Pięć lat. Dziesięć? Zaznaczam jestem cierpliwy, nawet jeśli miało by to trwać 50 lat to nie robi to takiej różnicy. Dla mnie duże znaczenie ma fakt że mogę to życie jakoś wykorzystać, robić coś konstruktywnego. A takie jest właśnie moje wyobrażenie o medytacji.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez Ariana30 02 kwi 2013, 10:45
Medytacja ma na celu nauczenie umysłu swobodnego przepływu mysli, skupiania się na "tu i teraz". Osoby z nerwicą niestety czepiają się lękotwórczych myśli, są bombardowane nimi, tak samo jak osoby z innymi zaburzeniami psychicznymi. Medytacja pozwala umysłowi na uporządkowanie myśli, na ich swobodny przepływ i uczy, że nie czepiamy się każdej z nich, tylko pozwalamy jej odpłynąć. Efekty nie przychodzą po kilku dniach tutaj trzeba tygodni, miesięcy regularnej praktyki. Na początku medytacja nie powinna przekraczać 20minut dwa razy dziennie. Mi osobiście najlepiej medytuje się późnym wieczorem, wówczas mój umysł poddaje się pełnemy relaksowi, odczuwam efekty medytacji. Rano jest ciężko, myśli są choatyczne, bombardują mnie, teraz już wiem dlaczego rano lęki były największe, dlaczego budziłam się przytłoczona.
Walczę z zaburzeniami bez leków, relaksacją i medytacją, jest lepiej i będzie coraz lepiej wiem to i wierzę w to.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 kwi 2013, 10:39

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez Strzyga 06 kwi 2013, 18:27
Ludzie, którzy mają zaburzenie osobowości, np. ja mam borderline. Czy uda się komuś takiemu prawdziwie medytować? Czy potem stanie się coś złego.

Czytałam, że osobowość schizoidalna to raczej takim ludziom nie udaje się prawdziwie medytować, robią sobie wkręty.
Strzyga
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez Croatoan 08 kwi 2013, 14:34
Strzyga napisał(a):Czytałam, że osobowość schizoidalna to raczej takim ludziom nie udaje się prawdziwie medytować, robią sobie wkręty.


Polecam Ci usiąść, zamknąć oczy, przyjąć pozycję obserwatora. Nie myśl, żeby o niczym nie myśleć bo do nie prowadzi do niczego. Bądź obecny, patrz na swój umysł, niech to współrzędnie będzie przed Tobą. Będą się pojawiały różne obrazy, myśli. Daj im przeminąć, trwaj w swojej przestrzeni obserwatora. Rób tak 10 min rano i wieczorem. Nie oczekuj niczego, żadnych rezultatów, żadnych intencji. Napisz mi potem na PW jakie miałeś odczucia:)

Pozdrawiam.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 13:51
Lokalizacja
Łódź

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez jestę_redaktorę 08 kwi 2013, 16:46
Wydaje mi się (opieram się na własnych doświadczeniach), że w przypadku zaburzeń osobowości bezpieczniej wyciszyć się koncentrując na czymś zewnętrznym (np. na dźwięku). Koncentrowanie się na własnym umyśle - przynajmniej u mnie - budziło lęki.

Też czytałam, że ludziom z niektórymi zaburzeniami medytacja nie jest zalecana.
Posty
218
Dołączył(a)
29 mar 2013, 15:52

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez zmienny 08 kwi 2013, 16:59
zawsze mozna usiasc sobie w ciszy i spokoju, wlasciwie to nie wiem czym to sie rozni od medytacji. :smile:
zmienny
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez monk.2000 08 kwi 2013, 17:18
A myślałem, że ten wątek już zaginął na dobre.
Mimo że mam doświadczenie z medytacją to nie czynie z niej złotego środka na wszystko. Nie mam pojęcia jak może wyglądać ten słynny medytacyjny wgląd.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez Croatoan 08 kwi 2013, 17:26
jestę_redaktorę napisał(a):Wydaje mi się (opieram się na własnych doświadczeniach), że w przypadku zaburzeń osobowości bezpieczniej wyciszyć się koncentrując na czymś zewnętrznym (np. na dźwięku). Koncentrowanie się na własnym umyśle - przynajmniej u mnie - budziło lęki.

Też czytałam, że ludziom z niektórymi zaburzeniami medytacja nie jest zalecana.


Porządek trzeba zrobić w umyśle, nie na zewnątrz. Trzeba się zmierzyć z tymi lękami, poobserwować je z pozycji obserwatora. Kiedy to robisz tworzy się w Tobie pusta przestrzeń, jest wolna od wszystkiego. Oddzielasz się od lęków, więc one naturalnie odchodzą. To jest jak wylewanie wody na górę. Wszystko sie stabilizuje naturalnie. Trzeba to puścić. Nic się nie stanie.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
08 kwi 2013, 13:51
Lokalizacja
Łódź

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez zmienny 08 kwi 2013, 18:10
monk.2000, ja tez nie wiem.
zmienny
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez Strzyga 08 kwi 2013, 18:26
Porządek trzeba zrobić w umyśle, nie na zewnątrz. Trzeba się zmierzyć z tymi lękami, poobserwować je z pozycji obserwatora. Kiedy to robisz tworzy się w Tobie pusta przestrzeń, jest wolna od wszystkiego. Oddzielasz się od lęków, więc one naturalnie odchodzą. To jest jak wylewanie wody na górę. Wszystko sie stabilizuje naturalnie. Trzeba to puścić. Nic się nie stanie.


Noo... trzeba sobie zaufać... To jest bardzo trudne dla ego... ; )
Strzyga
Offline

Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez zmienny 08 kwi 2013, 20:03
co masz na mysli Strzyga,
zmienny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do