Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Vitalia 04 mar 2010, 14:50
Jest taka książka Bronwyn Fox pt:" Opanować lęk". Autorka, która sama przez 4 lata cierpiała na zaburzenia lękowe z napadami paniki i agorafobię) opisuje w jaki sposób poprzez medytację można uwolnić się o d tego typu zaburzeń. Nie wiem czy to vipassana, nie znam się na tym. W skrócie chodzi o to aby wczasie medytacji uwolnić się od przywiązywania się do myśli i umieć to potem wykorzystac w czasie napadu np. paniki. polecam tę książkę zainteresowanym
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez BB1 04 mar 2010, 19:25
Ma ktoś może link do tej książki żeby można była przeczytać w necie :?:
Avatar użytkownika
BB1
Offline
Posty
223
Dołączył(a)
04 gru 2008, 18:41

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Pasman 04 mar 2010, 21:22
Czy sprawdzal ktos jak wplywa medytacja na osoby leczace sie antydepresantami?
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Prometeus 06 mar 2010, 11:51
Nie wiem czy są takie badania. Lecz ogólnie jest tak, że nie można medytować będąc pod wpływem środków psychoaktywnych. Więc jak ktoś leczy się antydepresantami to powinien przejść najpierw tą terapie, a potem dopiero wziąć się za medytacje.

Pozdrawiam.
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez Gringo 06 mar 2010, 11:56
Lecz ogólnie jest tak, że nie można medytować będąc pod wpływem środków psychoaktywnych.

Skad wiesz?
Gringo
Offline

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Prometeus 06 mar 2010, 20:40
Gringo napisał(a):
Lecz ogólnie jest tak, że nie można medytować będąc pod wpływem środków psychoaktywnych.

Skad wiesz?


Nasze funkcjonowanie składa się ze zbioru różnych procesów psychicznych, medytacja nasila niektóre z nich. Może się zdarzyć, że procesy stymulowane przez środki psychoaktywne podwoją (lub się w jakiś sposób rozregulują) swoją siłę działania, a umysł (mózg) zostanie wytrącony ze swojej homeostazy (równowagi), co może z kolei prowadzić do jeszcze gorszych zaburzeń psychicznych niż były na początku. To jest tak jak z różnymi lekami, nie można niektórych razem łączyć bo ze sobą oddziałują powodując skutki uboczne.

Podstawową zasadą leczenia jest: "nie szkodzić", więc jeśli istnieje ryzyko, że medytacja może zaszkodzić, lepiej go uniknąć.
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez bunny_wrrr 08 mar 2010, 00:04
Pasman napisał(a):Czy sprawdzal ktos jak wplywa medytacja na osoby leczace sie antydepresantami?
Pasman w sensie mozliwych przeciwwskazan czy korzysci?
nie wiem jak to wyglada w przypadku samodzielnego medytowania ale programy medytacyjne stworzone przez lekarzy takie jak terapia poznawcza oparta na uwaznosci (mbct) sa zalecane w depresji jako wspomaganie konwencjonalnego leczenia a nawet jako jego alternatywna forma - u nas nie sa jeszcze zbyt popularne ale to sie pewnie wkrotce zmieni
przeprowadzone za granica badania nad skutecznoscia mbct przeciw depresji np to obejmowaly rowniez osoby jednoczesnie przechodzace mbct i terapie farmakologiczna
nie slyszalam o innych przeciwwskazaniach do mbct niz zbyt ciezki stan np w depresji
w kwestii korzysci to z tego co czytalam sa rozne glosy: niektorzy uwazaja ze leki wyrownujac zaburzony umysl do poziomu 'zdrowych' ludzi niweluja trudnosci np z koncentracja w ogole umozliwiajac medytacje
spotkalam sie tez z opiniami ze leki 'wzmacniaja' pozytywny efekt medytacji
sama nie biore i nigdy nie bralam antydepresantow wiec nie wiem jak jest naprawde
tu jest ciekawy artykul na ten temat - niestety po angielsku

tak czy inaczej chyba najlepiej dmuchac na zimne i skonsultowac sie po prostu z lekarzem przepisujacym leki
pewnie ma jakies zdanie na ten temat
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 08 mar 2010, 00:11
Prometeus napisał(a): Lecz ogólnie jest tak, że nie można medytować będąc pod wpływem środków psychoaktywnych.

Pozdrawiam.

Nie wiem skąd to wiesz , ale chyba się mylisz. Byłam na leczeniu w IPiN i był tam psychiatra, który trochę o medytacji nam opowiadał i do niej zachęcał. Sam praktykował od lat i nic takiego nie mówił, a sporo ludzi było tam podczas terapii lekami.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Prometeus 08 mar 2010, 16:02
Droga Wiolu

Czy ten psychiatra tylko mówił wam o medytacji czy też z wami praktykował tą medytacje? Może dawał wam alternatywę do stylu życia, bo medytacja to nie tylko ćwiczenie, ale cały styl życia (tzn ktoś kto praktykuje sumiennie - automatycznie przenosi efekty medytacji na jakość swojej codzienności), ale nie sugerował byście zaczęli od razu, jak to było?

Może nawiąże do artykułu, który podał Króliczek. Może się wydawać wszystko ,ładnie, pięknie ale... (no właśnie ALE ;) ). Nie ma badań i przykładów jak to się sprawdza w dłuższej perspektywie, z ludźmi którzy biorą leki i medytują od 2 lat dajmy na to. Na zachodzie łapią się wszelkiej nowości, reklamują coś jako cudowny środek, a po latach wychodzi, że ten cudowny środek prowadzi do raka czy innych poważnych chorób. Tutaj mam do czynienia z psychiką, coś co z początku może być tzw POWERem po czasie może okazać się psychozą. Dla mnie wydaje się, że jeśli medytacja ma nam i naszemu otoczeniu służyć powinna być oparta o równowagę umysłu i postawę spokoju, a nie poczucie radości wywołane lekami i wzmocnieniem, bo to może być dobre tylko na krótką metę.

Skąd czerpię swoją opinie? Jestem dosyć oczytany na te tematy (od dziecka się interesuje medytacją), jednak swój pogląd czerpie z doświadczenia życiowego. Medytowałem biorąc jednocześnie leki. I co mogę powiedzieć? No fakt było ZAJE*IŚCIE! Przepełniała mnie radość i szczęście, miałem stany ekstatyczne i niemal mistyczne wglądu. Po dwóch tygodniach osiągnąłem taką aktywność umysłu, że rozwiązywałem bez żadnego wysiłku zadania matematyczne, nad którymi z powodu złego samopoczucia i po prostu stopnia trudności męczyłem się godzinami. Po dwóch tygodniach wchodziłem z silną koncentracją w takie stany w które nie wchodzę teraz po 2 miesiącach praktyki. Same rewelacje, z tym że.... Potem zacząłem mieć zjazdy... Zaczął skakać mi nastrój, a jak nie byłem w stanie zaje*istosci to wracała mi depresja i w ogóle świat albo był barwny, albo szary i bezpłciowy.

Podczas kursu odkryłem prawdziwe znaczenie medytacji, którym nie jest zdrowie, nie jest dobre samopoczucie, ale potężny spokój i równowaga, możemy się smucić, możemy się cieszyć - skakać z radości, ale wszystko przepełnia spokój i równowaga. Z cierpienia nie potniemy sobie żył, a z radości nie wyskoczymy nie uważnie na ulice pod koła samochodu, bo wszystko jest wypełnione "obserwacją" "uważnością" z której płynie pewnego rodzaju mądrość.

Nie wiem skąd to wiesz , ale chyba się mylisz.

Teraz już wiesz skąd to wiem :). Jednak może tak było tylko w moim przypadku, może ktoś zacznie brać leki i medytować jednocześnie i mu to wyjdzie na dobre. Ja tego nie wiem. Może komuś pomoże, może komuś zaszkodzi. Tego naprawdę nie wiemy. Nigdy się nie dowiemy, puki nie sprawdzimy ;) (medytacja jest takim sprawdzaniem). Puki co słowa z czyichkolwiek ust by nie padły są czystym teoretyzowaniem...

Wiolu mam dla Ciebie pewien cytat
BUDDA napisał(a):"Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan, lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym"
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez Gringo 08 mar 2010, 16:38
Lecz ogólnie jest tak, że nie można medytować będąc pod wpływem środków psychoaktywnych.

To mit.

Prometeus: Ja tam buddzie nie wierzę.
Gringo
Offline

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez Prometeus 08 mar 2010, 16:42
No to napiszę to inaczej.

MOŻNA MEDYTOWAĆ POD WPŁYWEM ŚRODKÓW PSYCHOAKTYWNYCH. - Tylko nie jest to korzystne dla zdrowia psychicznego szeroko rozumianego.

To mit.


Podaj jakiś przykład? masz jakieś doświadczenia? Znasz jakieś wyniki badań?

Prometeus: Ja tam buddzie nie wierzę.


i co z tego wynika?

++++++++++++++++++++++++++++++++

A tak wracając do tematu posta :lol:

Medytuje dalej. Co raz lepiej mi idzie. A i na co dzień czuję się lepiej. :)
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez Gringo 08 mar 2010, 20:09
Podaj jakiś przykład? masz jakieś doświadczenia? Znasz jakieś wyniki badań?

Wydawało mi się, że gdzieś o tym czytałem, że próby nauki medytacji u ludzi zażywających leki psychoaktywne miały pozytywny skutek. Może się pomyliłem, nie wiem. Problem z medytacją jest taki, że nie jest to jedna określona technika zestrajania umysłu, metod medytacji jest tak wiele, że jedne mogą rzeczywiście szkodzić, a inne wręcz odwrotnie.
To co ja nazywam medytacją nie powinno dla nikogo samo w sobie być szkodliwe. Moja medytacja polega na całkowitej bierności i dopuszczaniu wszystkich myśli, doznań, emocji i uczuć bez prób osiągnięcia czegokolwiek, czasami skutkuje to nagłym i silnym rozluźnieniem, ale raczej rzadko.
Gringo
Offline

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 08 mar 2010, 22:59
Prometeus

Psychiatra z nami praktykował. Ja w sumie wytrwałam ponad 2 miesiące, ale przyznaję ,że zarzuciłam bo właściwie nie czułam nic. Rozumiem ,że to cała filozofia i być może trwało to za krótko.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: Medytacja - nasza forumowa GRUPA WSPARCIA

przez bunny_wrrr 09 mar 2010, 01:04
w artykule jest wlasnie mowa o badaniu na osobach praktykujacych medytacje od conajmniej 3 lat i stosujacych leki w ostatnich 2 latach (pod naglowkiem buddhist practitioners who took antidepressants)
w ogole ciekawy punkt widzenia: sprawdzanie dzialania lekow na medytujacych a nie dzialania medytacji na bioracych leki :D
niemniej ja uwazam ze medytacja podczas terapii antydepresantami ma czy tez powinna sluzyc raczej zejsciu z lekow a nie symultanicznosci stosowania - sa badania swiadczace o pozytywnym wplywie medytowania na terapie farmakologiczna
jednak czasem jest po prostu tak ze w chorobie ludzie maja trudnosci z najbardziej automatycznymi czyynnosciami o medytacji nawet nie wspominajac - wtedy leki faktycznie moga po prostu postawic ich do pionu zblizonego do stanu osob niezaburzonych i umozliwic medytowanie
Gringo napisał(a):metod medytacji jest tak wiele, że jedne mogą rzeczywiście szkodzić, a inne wręcz odwrotnie..
Prometeus napisał(a):miałem stany ekstatyczne i niemal mistyczne wglądu
i dlatego wlasnie niektore techniki medytacyjne mnie nie przekonuja a nawet zniechecaja: mistycyzm odloty odmienne stany umyslu - brrr to nie dla mnie :P
podoba mi sie przedstawianie medytacji bez filozoficznych czy niemal religijnych dywagacji bez tej wg mnie niepotrzebnej otoczki - 'buddhist meditative practices but without the buddhism'- po prostu identyfikujace medytacje i cwiczenie uwaznosci z codziennym doswiadczaniem zycia
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do