[Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

Avatar użytkownika
przez Jogurt22 23 lis 2009, 16:55
Czesc jestem nowy na forum. Dzisiaj się zalogowałem. Na początku pozdrawiam wszystkich:)
Mam 22 lata mieszkam we Wrocku i od 4 lat walczę z nerwica lękową. od Października tego roku
pierwszy raz zdecydowałem się na leczenie lekami i żałuję że tak późno to zrobiłem
bo moje życie zaczyna by znowu normalne wiem że jeszcze długa droga ale leki
to nowy etap mojego życia jestem pozytywnie nastawiony. Walczę z lękami
pewnie takimi samymi jak wszyscy inni którzy są na tym forum. Boję się
że sobie nie poradzę w pracy że jestem słabszy od innych że mi się coś stanie
że jestem na coś chory częste myśli natrętne itd często dostaje kopa
od życia ale staram się isc do przodu i robic cos dla siebie:)
a napisze jeszcze że jade od października na ParoMercku 20mg raz dziennie i Miansemerck 30mg na noc.
Ostatnio nie wiem czemu często się czuję taki bez energi bardzo słaby senny mam skurcze mięśni i jak
przebudzę się w nocy to jestem upocony. Mam nadzieje że to chwilowe i że przejdzie bo na początku tak nie miałem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
23 lis 2009, 13:15

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

Avatar użytkownika
przez Mizer 04 gru 2009, 01:50
Witam witam,. reflektuję na spotkania we wrocławiu. tak samo udawałam, że mnie nie dotyczy, mam ciężki dzień i wszystko się rozwala, więc pomyślałam, że wrócę na forum. ostatnio już jestem coraz mniej zamaskowanym nerwicowcem (choć moja dolegliwość to nie nerwica), co mnie denerwuje, bo jestem w stanie pod wpływem emocji wyjechać z jakimś niezapomnianym życiowym wywodem i integrować sie ze społeczeństwem (panikuje, bo dzisiaj odje*ałam babola). No nic, zobaczymy jak to będzie, jest mi na razie wesoło, ale i tak mnie szlag trafia, bo moja sytuacja jest o kant dupy... nie do zreperowana.

A na terapii grupowej aktualnie jestem.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Wrocław psycholog, psychiatra, psychoterapeuta

przez Aga5.69 13 gru 2009, 22:56
Chciałabym iść do dobrego u niedrogiego fachowca...ile takie wizyty kosztują i czym różnią się?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 gru 2009, 11:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

przez hutch 17 sty 2010, 16:44
na pisze krótko
spotkał bym sie z kimś z Wrocławia
kogo szukam osoby pełnoletniej
czekam na odp na PW
Cokolwiek co spędza sen z powiek wiesz tylko ty i nikt się nie dowie
...
http://www.youtube.com/watch?v=YIcMolthnX0
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
15 mar 2009, 19:54

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

przez etien 18 sty 2010, 00:41
Przyznam, że chciałabym się spotkać z ludźmi podobnymi jak ja - czyli z "nerwicowcami". Tak dla porządku powiem, że ja akurat mam nerwicę natręctw. Zastanawia mnie jak sobie wyobrażacie takie wspólne spotkanie, jak chcielibyście aby ono wyglądało? Jak wyglądały inne spotkania, jeśli takie już były? Jeśli chodzi o mnie to ja chciałabym się spotkać właśnie po to aby móc wspólnie rozmawiać o nerwicy. Móc się zapoznać i wspólnie się wspierać, przedyskutować coniektóre kwestie w takim kontakcie bezpośrednim. Czyli aby było podobnie jak na forum ale realnie i w kontakcie bezpośrednim. Może dało by się wpólnie stworzyć taką jakby grupę wsparcia. Oczywiście nie wykluczam też spotkań towarzyskich np. na browarka.
Tyle, że w tym wszystkim jest mały haczyk. A mianowicie bałabym się, że może zbyt wiele osób dowie się, że żyje z nerwicą. Mogłoby się okazać na takim spotkaniu, że niektóre osoby znam albo kojarze z widzenia i co gorsza mogłoby się okazać, że tylko ja tak naprawdę w tym towarzystwie mam nerwicę. To takie moje obsesyjne obawy. Chyba boje się, że ktoś mógłby tą informację wykorzystać przeciw mnie - brak zaufania ogólnie ujmując. Tak też jeśłi chodzi o mnie to nie jestem gotowa na takie spotkanie się, chociaż może i bym chciała.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

Avatar użytkownika
przez ad2008 18 sty 2010, 01:06
Spotkanie jedno było ale wtedy kiedy na forum nie zaglądałem więc przegapiłem. Później niczego nie było - trudno się z kimkolwiek spotkać - nawet z jedną osobą - a co dopiero z kilkoma :) Ja mam nerwicę lękową i od pewnego czasu mówię o tym niektórym znajomym bo nie wiem jaki jest sens to ukrywać. Nikt się nie śmieje ani jakoś specjalnie nie reaguje - raczej nie rozumieją tego problemu ale przynajmniej wiedzą skąd się biorą niektóre moje zachowania. Są tacy którzy ten problem przerabiali albo u siebie albo w rodzinie.

Jeśli ktoś zorganizuje jakiś "miting" to mogę się zjawić - byle nie było to hałaśliwe albo zadymione miejsce bo z racji swojej dosyć łagodnej natury nie przepadam za takimi lokalami :) Tak czy inaczej - pewnie jak zwykle ciężko z tym będzie ale kto wie - może za 15 razem się uda :)
Lisi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lut 2008, 23:17
Lokalizacja
Wrocław

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

przez etien 18 sty 2010, 01:25
Ja ogólnie przed bliskimi mi osobami, przyjaciółmi nie ukrywam faktu, że mam nerwicę. Niektórzy znajomi, co do których wiedziałam, że mogą mi pomóc też mówiłam o nerwicy. Ale ja raczej mówię o tym ludziom, co do których mam jakomś pewność, że zrozumieją albo chociaż zareagują poprawnie. Czyli muszę wiedzieć, że są to ludzie, którym można zaufać.
Takie spotkanie jakby nie było to duże wyzwanie. Może lepiej i łatwiej byłoby się spotkać np. w trzy, góra 4 osoby? na dobry początek ;)
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

Avatar użytkownika
przez ad2008 18 sty 2010, 01:41
etien napisał(a):Takie spotkanie jakby nie było to duże wyzwanie. Może lepiej i łatwiej byłoby się spotkać np. w trzy, góra 4 osoby? na dobry początek ;)


W dwie się spotkaj to już osiągniesz całkiem niezły sukces :) A trzy to... jak trójka w totka, prawie że :)
Lisi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
19 lut 2008, 23:17
Lokalizacja
Wrocław

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

przez hutch 19 sty 2010, 23:58
do ja proponuje wyznaczyć konkretna datę np: najbliższa niedziela ???
8)
Cokolwiek co spędza sen z powiek wiesz tylko ty i nikt się nie dowie
...
http://www.youtube.com/watch?v=YIcMolthnX0
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
15 mar 2009, 19:54

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

przez śnieg 20 sty 2010, 10:43
bede niedlugo we wrocławiu.
czemu stworzyłeś mnie
na niepodobieństwo
twardych kamieni
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
13 sty 2010, 22:47

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

przez onyx 21 sty 2010, 02:52
Witam!

Czy ktoś z Was był na terapii na Oddziale Dziennym Nerwic we Wrocławiu.
Słyszałem że jest tam terapia grupowa, ale słyszałem niewiele i sprzeczne opinie. Psychiatra mówił że ok a psycholog że nie.

Jak Was czytam to nikt nie napisał jak było na takiej terapii albo jak jest, czy mu pomogła czy nie, co tam robił, jak się teraz czuje ? Czy to znaczy że nikt tam nie był ?

Ja jestem po kilkuletniej terapii indywidualnej, która gó*wno dała bo nerwica mną szarpie jak chcę.
Ja wiem że Wam jest nie przyjemnie to czytac ale tak jest. Jestem rozczarowany potrzebuję jakiejś pomocy, ale mam już dosyc terapeutów. Mam dosyc tego pieprzenia o terapii, koniec końców nic mi nie dała wróciłem do punktu wyjścia. Po roku sukcesów, trzy lata regresu. Tego się nie da znieśc !!!
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
20 sty 2010, 22:54

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

Avatar użytkownika
przez kajuśka 21 sty 2010, 23:37
hej.
Ja tez jestem za spotkaniem. bardzo zalezaloby mi na realnym kontakcie z ludzmi, którzy na codzien tak jak ja zmagają sie z nerwica. Przyznam, ze w swoim otoczeniu nie mam nikogo takiego. Mysle, że gdybysmy sie spotkali moze dodaloby to nam troche sily? Ja niestety jestem w domu z dzieckiem i moge sie wyrwac tylko w weekendy.
Moze w nastepny? gdzies na rynku?

[Dodane po edycji:]

I nie mowcie ze nie da sie zorganizowac wiekszego spotkania, bo da sie - wystarczy naprawde troche motywacji :) Kto chetny niech napisze na gg: 1360743
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
19 sty 2010, 18:02
Lokalizacja
wrocław

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

przez hutch 23 sty 2010, 12:54
:?: :?: :?: :?: czy każdy boi się spotkania ???
Cokolwiek co spędza sen z powiek wiesz tylko ty i nikt się nie dowie
...
http://www.youtube.com/watch?v=YIcMolthnX0
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
15 mar 2009, 19:54

Re: [Wrocław] Lękowcy z Wrocławia - łączmy się!!!

Avatar użytkownika
przez Jogurt22 23 sty 2010, 14:14
myśle że takie wieksze spotkanie z wieksza grupą jest ciezko zorganizowac mysle ze warto nawiazac dobry kontakt z jedna dwiema osobami i w takim gronie sie spotkac jest o wiele łatwiej :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
23 lis 2009, 13:15

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do