Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

przez celineczka3 10 gru 2009, 16:54
Nerwica nie moze byc rozwinieta do stopnia choroby psychicznej bo wtedy przestaje byc nerwica!!Nerwica to jedno a choroba psychiczna drugie, one sie ze soba NIGDY nie wiaza.
celineczka3
Offline

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

przez manarynka 10 gru 2009, 17:31
Celineczka przykro mi ale ja jestem innego zdania,pisze z wlasnego doswiadczenia i doswiadczen innych, duzo czytalam i duzo widzialam, i nie pisze ze z kazdej nerwicy moze sie psychiczna stac,ale sa przypadki.Jak pisalam mialam ciezkie dziecinnstwo,to co opisalam to tylko czastka tego przez co przeszlam i co przezylam, bylam jako dziecko nerwowa i strachliwa, moje nerwy z wielkiem pogorszyly sie co mnie doprowadzilo do depresji, i moim zdaniem z jednej choroby mozna przeniesc sie do drugiej! wiem o czym pisze bo wiem sama przez co przeszlam.Moja kolezanka o ktorej pisalam takze miala NIBY TYLKO nerwice lekowa! i NIBY miala sie niebac bo byla swiadoma swych obaw i strachu, a zobacz co na koncu wyszlo!wlasnie te TYLKO NERWY doprowadzily ja do choroby psychicznej ze taka rzecz popelnila,inaczej by sie to nie stalo!Uwazam ze na ten temat mogloby sie klocic bo kazdy chcial by miec racje,ale ja niemam zamiaru tego robic,ja pisze tylko z wielu doswiadczen,Ps. a nie jeden lekarz sie juz pomylil.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 gru 2009, 09:09

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

przez celineczka3 10 gru 2009, 17:46
W takim razie nie mialas nerwicy tylko jakies powazniejsze zaburzenie. Ogolnie w chorobach psychicznych jest pewna szczegolna wrazliwosc, a w zasadzie nieumiejetnosc radzenia sobie ze stresem, ktora w koncu moze dawac objawy psychotyczne, ale powtarzam to sa dwie rozne rzeczy, dwie rozne historie.
ps. w chorobach psychicznych tez istnieja nerwice

[Dodane po edycji:]

Mandarynka tak czytam Twoj post jeszcze raz i tak sobie mysle, ze w zasadzie nie powiedzialas co rozumiesz pod pojeciem choroby psychicznej. Bo jesli chodzi tu o depresje wywolana jakimis traumatycznymi problemami to faktycznie zgadzam sie ze nerwica moze sie w nia rozwianac. Zeby bylo scislej, ja po prostu mowie ze nie jest mozliwe aby z prawdziwej nerwicy powstala np schizofrenia czy cyklofrenia czyli choroby psychiczne.
celineczka3
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

Avatar użytkownika
przez Majster 10 gru 2009, 20:20
To tylko kwestia nazewnictwa: wg roznych klasyfikacji nerwice czy depresje sa lub nie sa uznawane za choroby psychiczne, moga byc nazywane zaburzeniami o podlozu umyslowym, co nie zmienia faktu ze leczyc sie trzeba. Ja nie boje sie terminu choroba psychiczna i potrafie otwarcie o tym mowic. To jesli chodzi o nazwanie tego co nas dotknelo. Natomiast, o czym juz bylo wczesniej, nerwica nie jest wstepem do schizy, chyba ze jest zle zdiagnozowana, o czym tez juz bylo. Pozdrawiam :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

przez 1507 10 gru 2009, 21:03
manarynka, depresja jest chorobą psychiczną ale nie dostałaś jej z nerwicy a z pewnych uwarunkowań i predyspozycji, jeśli twoja depresja to ta prawdziwa depresja a nie zburzenie o podłoży depresyjnym, zaburzenia depresyjne mają podłoże nerwicowe, ale to nie znaczy że z nerwicy dostałaś depresji, depresję nie każdy dostanie trzeba mieć pewne predyspozycje jak i do innych chorób, np wrzodów żołądka.
Piszesz że wiele czytałas i wiele widziałaś, mam pytanie jeśli tyle co lekarz psychiatra pracujący na oddziale dziennym szpitala z 20 letnim stażem, to wiele widziałaś i czytałaś i napewno jesteś znawcą tematu, ale jeśli masz np. 23 lata nie jesteś psychiatrą, i twoja wiedza opiera się na czytaniu forów internetowych to guzik wiesz na temat o którym piszesz. Jeśli leżałaś na oddziale w szpitalu i piszesz że wiele widziałaś to napiszę ci że guzik widziałaś bo widziałaś tyle ile ci pozwolono zobaczyć lub nic, jeśłi widziałaś pacjentów w przychodni którzy są chorzy to też twoja wiedza na temat ich schorzeń jest co najwyżej powierzchowna.
A co do koleżanki to byłą chora, nie miała nerwicy.Nieszczęściem było to że nikt w pore jej nie pomógł, nikt do kogo zwróciła się o pomoc. To jest przykre.
Ostatnio edytowano 10 gru 2009, 21:11 przez 1507, łącznie edytowano 1 raz
1507
Offline

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

Avatar użytkownika
przez mała26 10 gru 2009, 21:05
Manarynko nie dokońca zgodzę się z Twoim stwierdzeniem w temacie,, jeżeli ktoś boi się zrobić komuś krzywdę to jest złe i nie niebezpieczne", sama przez takie lęki przechodziłam a największym niebezpieczeństwem było to że nie dużo brakowało żeby popełnić samobója, bo tak człowiek był umęczony tymi myślami bo jak można skrzywdzić kogoś kogo się kocha,a z drugiej strony takie myślenie nie jest przejawem zdrowia tylko jakimś zaburzeniem,dla mnie priorytetem były wizyty u psychoterapeuty i lekarza bo wiedziałam że muszę się leczyć, jeżeli chodzi o twoją znajomą wydaje mi się że poprostu chorowała na schizofrenie(demony, szatany i te sprawy)ale każdy ma prawo do swojego zdania :smile:

[Dodane po edycji:]

jezeli ktos boi sie ze moze komus zrobic krzywde
pomyłka w poście wyżej :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
28 paź 2009, 19:54
Lokalizacja
ZAGŁĘBIE

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

przez 1507 10 gru 2009, 21:13
manarynka, i jeszcze jedno piszesz że ona dzwoniła do ciebie, co ty dla niej zrobiłaś? Powiadomiłaś rodzinę, lekarza, policję, ojca dziecka kogokolwiek kto mógł jej pomóc?
1507
Offline

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

przez manarynka 10 gru 2009, 23:32
Witam raz ponownie,moj pierwszy post dotyczyl opisania Mateusza ze strony pierwszej,a ewa 125 odp ze niema sie czego bac bo to na tle nerwowym i jest tego swiadomy,otoz dlatego odpisalam,bo mialam kolezanke co miala te same syntomy,dzwonila domnie bo bala sie tak samo jak mateusz ze boi sie ze zrobi komus krzywde itd,jak mateusz opisal, 1507 pyta sie co dlaniej zrobilam: poprostu jako jej kolezanka bylam dlaniej kiedy mnie potrzebowala,rodzina wszyscy wiedzieli ze cierpiala na to,chodzila do lekarza ale lekarz stwierdzil ze bez obaw to tylko nerwica lekowa,i nic dalej ze to tylko napady strachu,ze nic wiecej sie nie stanie, po kazdych odwiedzinach u lekarza byla zalamana bo sama chyba czula ze jest cos wiecej anizeli to,ale ja nie jestem lekarzem wiec nie moglam stwierdzic czy naprawde to byly jej TYLKO strachy az takie jak lekarz to stwierdzil czy naprawde bylo cos wiecej,przyszedl czas ze zawsze cos wymyslala zeby sie nie spotkac,nie dzwonila ,nie otwierala mi drzwi,zawsze cos wymyslila ze niema czasu,dala mi do zrozumienia ze niechche miec zemna kontaktu,a ja sobie nic wiecej nie pomyslalam tak jak i jej rodzina wkoncu lekarz stwierdzil ze to TYLKO napady wiec tak to odbieralam, I tak za nia lazilam przez jakis czas az przestalam, wkoncu po jaims czasie po paru miesiacach sie dowiedzialam co zrobila,sami widzicie jak lekarze lecza,i to tu za granica! co do wieku to mam 40lat, i chodzi mi o to ze jak czlowiek sie nie leczy tylko sie poddaje to moze stac sie gorzej,pisze ze duzo czytalam i duzo przeszlam i widzialam bo w rodzinie i w gornie znajomych znam ludzi chorych,jak sama zachorowalam zaczelam sie interesowac i czytac, jako dziecko czesto sikalam pod siebie,bo wychowalam sie w rodzinie pijackiej,mama mnie bila,awantury itd.... babcia zemna chodzila do lekarza i powiedzial ze to wszytsko na tle nerwowym. z czasem tak bardzo zaczelam sie bac tych klotni i bijatyk ze nie moglam po nocach spac,czekalam az ojczyn przyjdzie jak zwykle pijany i zacznie sie to co codziennie,tak bardzo sie balam ze z ubiegiem czasu zaczelam i po nocach snic o tym,(najgorsze bylo ze my w 4 wszyscy spali w jednym pokoju,wiec widzialam wszytsko i slyszalam.) budzialm sie po nocach,do tego mama mnie jeszcze straszyla ze jak zaraz nie usne to przyjda duchy i mnie zabiora! z czasem bylo tak ze jak w nocy sie przebudzalam to myslalam ze ich widze i slysze,i znowu to lekarza-i znowu niby tylko na tle nerwowym- i to tak dlugo trwalo z tymi duchami az do czasu dojrzalego,co nawet mam te napady do tej pory ale bardzo zadko.wtedy czuje jakby bialo mi sie przed oczami robilo,serce lata, jakies szumy slysze i strach mnie opetuje,mam przeczucie jakby ktos kolomnie stal.to trwa jakis czas,a potem znika. w wieku 17 lat babcia mnie zabrala za granice bo bala sie ze sie wykoncze ,ze mama mnie z ojczymem w ten sposob wykoncza. wyjezdzajac tu bylam spokojniejsza,ale te napady z duchami wciaz mialam. po jakims czasie poznalam tu chlopaka w ktorym sie zakochalam,byl narkomanem co sie dopiero z ubiegiem czasu dowiedzialam jak juz dawno nie bylismy razem bo za duzo se wstrzyknal i po nim, w tym czasie co bylismy razem byl jakis agresywny,trzymal mnie pare dni u siebie w domu i niechcial wypuscic,zamknal mnie i gwalcil, teraz to wiem ze to bylo zgwalcenie,wtedy jeszcze bylam na swoj wiek glupia,bylam dziewica i balam sie tych spraw, kiedys zdazylam uciec,straszyl mnie ze jak mnie zlapie tomnie zabije,czy jak komus powiem,pisze bylam glupia,niemialam o niczym pojecia,niewiedzialam wtedy ze mnie gwalcil,myslalam ze jak mnie nie bije i nie zmusza to bym i tak nic przeciwko mu nic niemogla, a on mnie straszyl ze jak mu sie nieoddam tomnie zatluce,i dalam mu sie bo sie go balam!poprostu balam.Jak juz w domu bylam balam sie przez jakis czas wyjsc z domu.chodzilam nerwowa,jak ktos do drzwi zadzwonil czy zapukal zaraz zaczelam sie trzes i obeszlam cala potem. az to sie uspokoilo, chociaz przez dlugi czas myslalam ze ktos wciaz zamna chodzi czy obseruje. po jakims czasie kolo 19 lat poznalam mojego przyszlego,(juz bylego meza) byl kochany,a ja wciaz ta milosc szukalam co jej nigdy nie dostalam, ja chodzilam na kurs niemieckeigo on sie uczyl, po pol roku mi sie oswiaczyl i po nastepnym pol roku zesmy sie chajtli. dlugo nie trwalo i pokazal swoje,poznalam go jak nigdy przed tym,byl strasznie agresywny,bil mnie i bardzo zazdrosny,niemoglam nawet ani do pracy ani na kurs chodzic,szlam do sklepu i jego zdaniem jak sie tylko 5 min spuznilam byla wojna, i tak moja nerwica sie pogarszala,bylam tylko otoczona tym strachem,straszyl mnie ze jak sie rozwiode to mnie zabije itd, ze tak wlasciwie jak bym wtedy byla silna i moje TU prawa znala tobym byla juz po 2 latach rozwiedziona, ale jak mowie balam sie go,niemialam tu nikogo oprocz babci,ze go po wyzuceniu z domu zaraz znowu puscilam, bo te wieczne dzwonienie do drzwi te telefony donerwowaly babcie jak i mnie wykanczaly,dla swietego spokoju, potem zmarla mi babcia,moja ukochana babcia,niemoglam przezyc jej smierci,zmarla w szpitalu przy mnie, znowu bylam otoczona strachem,balam sie ze bedzie przychodzic,co i tak bylo,mialam przeczucie ze ja slysze,w snach ja widzialam,rozmawialam z nia i to trwalo przez jakies 3 miesiace,pojechalam do polski do mamy bo balam sie spac sama jak moj chodzil na nocki, to nawet przyjezdzajac do polski mialam uczucie jakby ktos kolomnie w lozku lezal,czulam babcie w plecach,a mama mi powiedziala zna drugi dzien ze chyba babcie z soba przywiozlam bo lustro spadlo, i znowu srach mnie optoczyl,czy to naprawde tak sie dzieje ze mam z nia kontakt,czy mama mnie znowu tylko straszy,a moj obiecywal ze sie zmieni,a tu nic, do tego doszlo ze stal sie alkoholikiem co ja tego tak sie balam bo wlasnie z takiej rodziny pochodzilam,z babci strony jak i z mojej,urodzilam 2 dziecki,teraz wiek 18 i 10, do tego ejszcze ta najmlodsza zaraz po porodzie byla bardzo chora na neurodemitis,niewiem po polsku jak to sie mowi,egzema czy skaza bialkowa, znowu bylam w strachu co mojemu dziecku dolega,po nocach tylko plakala,drapala sie ze skore se zdzierala,lekarz wtedy tez niewiedzial co jej jest bo niepokazywalo jeszcze wtedy tych obiawow na skorze, mowil ze dzieci niektore placza pierwsze 3 miesiace,moga byc kolki. ale to sie pogarszalo,za zaczely jej wlosy wypadac,z glowy leciala ropa i krew,mila otwarte rany, dlugo nie trwalo i wygladala jakby wyszla z ognia cala czerwona, a to naturalnie byla ta choroba ktora bardzo swedzi,mialam bezsenne noce przez miesiace,lekarz dawal masci ale nic nie pomagalo,pojechalismy do kliniki robic badania na co jest uczulona,a wyszlo ze ona oprocz ryzu i marchwi i mleka nic niemogla wtedy jesc! na wszytsko byla uczulona,tobylo cos strasznego widziec dziecko jak sie meczy! teraz jej to przeszlo z wiekiem. z mezem wytrzymalam 13 lat w tym czasie 3 razy prubowalam sie rozwiesc i zawsze wycofalam ze strachu,az bylam na tyle silna by to zrobic,w czasie malzenstwa jeszcze bylam tak nerwowo wykonczona ze nie moglam juz dalej,prubowalam sie zabic,w tym czasie co lezalam w szpialu zdalam sobie sprawy co ja zrobilam,ze nie myslam o dzieciach,niemoglam se wybaczyc tego.i omal bylo by za puzno. w miedzy czasie wpadlam w nalog kupowania rzeczy,niepowiem kasy bylo wystarczajaco by je wydac, kupowalam rzeczy nawet takie co ich niepotzebowalam,kupowalam by zaspokoic swoje nerwy,a jak cos se kupilam to czulam sie lepiej,mialam cos z czego sie przez jakis czas cieszylam,co mnie uspokajalo,po pierwszym dziecku czulam sie wstretna,a moj mi to jeszcze potwierdzal,wciaz mowil ze jestem gruba ze tak sie tym przejelam ze sama w to uwiezylam ze jestem gruba i wyladam jka beczka,prubowalm rozne diety ktore i tak niepomogly,az znalazlam jedno wyjscie jak najszybciej schudnac i wpadlam potem w ta chorobe-tez niewiem po polsku jak sie nazywa,po kazdym jedzeniu wkladalam palce do gardla i zaraz na kibelek,bylo juz tak zle ze krwia zaczelam zwrazac,schudlam 30kilo,mimo ze w czasie ciezy tylko 15 przytylam,a wciaz mialam wglowie ze jestem gruba, uratowalo mnie to ze zaszlam z 2 w ciazy,wtedy przestalam bo sie balam,w czasie rozwodu przeprowadzilam sie do innego miasta, mialam wszytskiego dosc i powiedzialam sobie ze chce zostac sama do konca zycia, pojechalam po roku czasie do polski i chcac niechchac poznalam 10 lat mlodszego chlopaka w ktorym sie bardzo zakochalam.,.. oj teraz sie rozpisalam i niewiem czy mam dalej pisac swoja historie,a jest co do opowiaania,czy wogole to kogos interesuje ?....
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
10 gru 2009, 09:09

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

przez celineczka3 11 gru 2009, 16:01
Mozesz pisac dalej, ja na pewno przeczytam:)
celineczka3
Offline

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

przez 1507 11 gru 2009, 23:19
manarynka, wybacz że tak cię potraktowałem, ale drażnią mnie diagnozy stawiane przez "nie fachowców",
1507
Offline

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

przez magdalenabmw 11 gru 2009, 23:54
Istnieje coś takiego jak nerwica przed schizofrenią z tego co pamiętam, ale ona trwa chyba koło miesiąca i lekarz potrafi to rozróżnić.. Nie chcę głupot pisać więc jak kogoś to interesuje to niech poszuka o tym informacji a najlepiej zapyta lekarza.

Nerwica nie może przerodzić sie w inną chorobę. A czy rak może sie przerodzić w aids?

Do czasu kiedy zdajemy sobie sprawę że jest coś nie tak z nami to jest okej. Człowiek chory psychicznie nie zdaje sobie z tego sprawy. Poza tym psychiatra to wyłapie... Nie nakręcajcie sie niepotrzebnie ! :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

przez 1507 12 gru 2009, 13:10
magdalenabmw, AMEN :!:
1507
Offline

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

Avatar użytkownika
przez mała26 12 gru 2009, 18:55
Jak to nerwica przed schizofrenią?!!! :shock: nawet nie zaczynam czytać na ten temat bo na pewno będę to miała, o ile jestem świadoma nerwicy to pewnie nie była bym świadoma schizy,masakra i tak krótki czas przejścia z jednego stanu w drugi(miesiąc), mam nadzieje że nasi lekarza są doskonale wyuczeni aby wychwycić ten stan.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
28 paź 2009, 19:54
Lokalizacja
ZAGŁĘBIE

Re: Czy nerwica może zmienić się w jakas inną chorobe psychiczną

przez celineczka3 12 gru 2009, 19:13
To nie czytaj lepiej:)
celineczka3
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do