Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez dogomaniaczka 19 lut 2011, 23:40
jezu ludzie z wami się nie da dyskutować, strach się do was odezwać, wyleczcie się wpierw z agresji do ludzi, którzy cokolwiek chcą się dopytać, dowiedzieć, czy podsykutować :roll: zaraz się zaczniecie z zębami rzucać.

piotrek_d04, nikt nikogo nie ośmieszył, bez przesady.
dogomaniaczka
Offline

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez dogomaniaczka 19 lut 2011, 23:45
piotrek_d04, wypowiadasz się tak jakby naszym celem ( użytkowników nie moderatorów bo w takiej postaci się tu wypowiadamy) była krytyka i chęć zaszkodzenia wam. ogólnie miedzy wierszami można wyczytać " dajcie nam spokój, wynocha z naszego tematu" ;]
pomimo że mam podobny problem jak w temacie, nigdy się tu nie wypowiadałam, bo strach.
dogomaniaczka
Offline

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez piikipokis 19 lut 2011, 23:48
Wiecie co ( pisze to na spokojnie zeby nei bylo ) życze Tym ktorzy probuja wmowic nam cos co w ich domysle jest naszym ubzduranym problemem, zeby nigdy nie zaznali takich mysli.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
09 sty 2011, 22:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 19 lut 2011, 23:52
witam ponownie,

dziekuje za oskarzenie niczym nieuzasadnione. dla ogolnej informacji: moje konto zostalo zbanowane ale na szczescie sprawa zostala wyjasniona, a konto przywrocone, poniewaz NIE MAM ROZDWOJENIA JAZNI I NIE ZALOZYLAM DRUGIEGO KONTA! bardzo dziekuje za osmieszenie, czuje sie jak idiotka. bylabym wdzieczna za jakies publiczne przeprosiny, mniemam ze skoro tak latwo osmieszac to rownie latwo przeprosic. zagladam tu,zeby to wyjasnic i przysiegam,ze nigdy wiecej tu nie napisze, tego juz za wiele.

pozdrawiam wszystkich forumowiczow, a zwlaszcza Ciebie piotrek- dzieki za obrone :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 19 lut 2011, 23:58
wiem o tym,ale mimo wszystko bylo mi milo to przeczytac :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez piikipokis 20 lut 2011, 00:01
Bo najlepiej nam powiedziec: WEZCIE SIE W GARSC, CZYM SIE TU PRZEJMOWAC.... TO NIE PROBLEM!



Ja się pytam co WAS boli???? W tym temacie? Ilosc postow? To ze tworzymy tu w jakims malutkim stopniu grupe wsparcia? O co chodzi bo nie rozumiem? Ja tez tu nie przesiaduje codziennie, bylo dobrze dwa lata to nie szklalowałam sie tym tematem. Ale jak ktos nie ma w poblizu osoby ktorej mogly sie wyzalic na TEN temat a jest dostepna strona: Nerwica Forum i jest tu taki temat i SĄ tu osoby mające podobnie to w czym problem??? Czy ja wchodze na tematy kogos kto setki razy myje rece i mowie: Wez sie w garsc! Co za problem zlapac brudna klamke? Chodzi o to ze nie neguje NICZYJEGO problemu bo wiem ze lękac sie mozna o wszystko.


Ja sie kiedys balam nosic golfy hah! Bo balam sie ze sie udusze! Ale smieszne.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
09 sty 2011, 22:43

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez aussie 20 lut 2011, 00:04
piikipokis, zgadzam sie z Toba calkowicie. Wiecej nie mam sily pisac,bo wciaz jestem w szoku po tym oskarzeniu,ktore mi tutaj wysunieto. Musze dojsc do siebie ;/ A w sumie moze i bede wchodzic na to forum. Niby dlaczego nie? Nie bede nikomu sprawiala satysfakcji, to mi ma pomagac, a nie komukolwiek innemu ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
156
Dołączył(a)
17 gru 2010, 17:47

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez dogomaniaczka 20 lut 2011, 00:04
piikipokis, proponuję trochę się usokoić. nikt naśmiewa się z waszych problemów. ale wasz temat nie jest święty i ma prawo wypowiedzieć się tu każdy, tak samo jak Ty masz prawo wypowiedzieć się w każdym innym temacie, mieć swoje zdanie i je napisać. nikt nie chciał was tu świadomie urazić, może niektórzy nie rozumieją tego problemu fakt, ale na pewno nie siędzą i nie śmieją się w monitor. chcieli po prostu podyskutować. jest to dość trudny temat. ja również nie akceptuję bagatelizowania cudzych problemów, bo dla każdego jego problem jest trudny. ale nie zachowujmy się tutaj jakby toczyła się jakaś wojna. czy nie umiecie porozmawiać o tym spokojnie? nawet jeśli ktoś nie zgadza się z wami?
trochę więcej spokoju w tym wszystkim, bo naprawdę tworzycie tu jakąś sektę, a niestety każdy ma prawo się wypowiedzieć, nawet jeśli wypowiedzi te nieprzypadną wam do gustu.
dogomaniaczka
Offline

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez piikipokis 20 lut 2011, 00:12
Dominkia92 jestem oazą spokoju piszac to. Nie mi osadzac i wiedziec czy ty masz np z czyms problem, cos cie nęka ale dajmy na to: masz jakies nietypowe natrectwo jakies mysli, a ktos probuje ci "wmowic" ze : nieeee, nie masz z tym problemu, jak ty mozesz miec z tym problem? Przypominam: nękają cie te twoje mysli, wiesz ze nie funkcjonujesz normalnie. I co? Co odpowiadasz? : Tak dziekuje masz racje, koniec. pozamiatane? I dlatego rozumiem w pelni osoby ktore sie zbulwersowaly. To moze za pompatyczne slowo. Po prostu powiedzialy ze nie zycza sobie insynuacji bo my serio mamy problem.
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
09 sty 2011, 22:43

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez dogomaniaczka 20 lut 2011, 00:18
piikipokis, piotrek_d04, ale ja rozumiem, ja także nie lubię negowania czyiśc problemów i lycytacji kto ma gorzej, uważam to za brak szacunku dla drugiej osoby..ale....nie wiem może nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale dla osoby która patrzy z zwenątrz na wasze posty w momencie gdy ktoś wam napisze coś, zaproponuje ( rozumiem, że może to być dla was głupia rada) wydają się pełne agresji. nie tylko ja to tak odbieram. :)
uważam po prostu że można to wszystko zawsze rozwiązać w spokojniejszy sposób, w końcu nie jesteśmy tu po to żeby się nawzajem pozabijać nawet jeśli mamy różne problemy ;)
co do samego tematu, nie muszę sobie wyobrażać bo niestety mam podobnie. ale po prostu nigdy tu o tym nie pisałam , bo jak tylko tu wchodziłam widziałam właśnie posty jakieś agresywne do obcych osób i nie sprzyjało mi to atmosferze zwierzeń...
dogomaniaczka
Offline

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez mia666 20 lut 2011, 00:21
dominika92 napisał(a):piikipokis, chcieli po prostu podyskutować. jest to dość trudny temat. ja również nie akceptuję bagatelizowania cudzych problemów, bo dla każdego jego problem jest trudny. ale nie zachowujmy się tutaj jakby toczyła się jakaś wojna. czy nie umiecie porozmawiać o tym spokojnie? .



W takim razie jestem do dyspozycji?
Co nie pasuje?
Z czym się nie zgadzacie?
Co chcecie przedyskutować?
I na co mamy odpowiedziec?

Odpowiem spokojnie,po prostu jestem ciekawa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
07 wrz 2010, 17:39

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 lut 2011, 00:27
Piotr przeczytaj mojego pierwszego i drugiego posta i przeczytaj sobie kto odpowiedzial agresywnie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez piikipokis 20 lut 2011, 00:27
Wydawalo mi sie ze wojna sie skonczyla :) Tylko jakies bitwy niedobitki :) To ze ktos pisze cos z wykrzyknikiem nie znaczy ze sie nie wiadomo jak wkur.... przed monitorem :P Na TVN zaczal sie horror moze wszyscy razem zasiadziemy i obejzymy? W ramach zakopania toporu?
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
09 sty 2011, 22:43

Co by było gdybym przestał/a ją/jego kochać....?

przez piikipokis 20 lut 2011, 00:31
W istocie Piotrek ma racje: reakcja łańcuchowa.....
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
09 sty 2011, 22:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do