Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

przez maciek-zsm 28 lis 2014, 22:25
kotek em, Dlatego te leki są potrzebne, bo samemu nie przerwiesz tego zaklętego kręgu natrętnych myśli. Ale też same leki nic nie dadzą jak się nie walczy ze swoim lękiem. Trzeba się czasem świadomie wystawić na działanie tego lęku i go pokonać a za każdym następnym razem będzie lepiej. Metoda małych kroczków u mnie podziałała - takie stopniowe odczulanie. Ja nie miałem kompulsji ale podejrzewam, że to po prostu efekt bardzo silnych natrętnych myśli.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:54
Lokalizacja
Gdańsk

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez kotek em 28 lis 2014, 22:44
Trzeba się czasem świadomie wystawić na działanie tego lęku i go pokonać a za każdym następnym razem będzie lepiej.

maciek-zsm, zgadzam się z Tobą. Ja np., kiedy pewnych natrętnych czynności nie byłam już w stanie wykonywać (z różnych powodów), rezygnując z nich początkowo czułam się z tym źle. Że coś zostało zrobione "byle jak", że ubranie nie jest wystarczająco przygotowane, aby je założyć etc. A później sama nie wiem kiedy to odczucie "bylejakości" znikało.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Natręctwa myśli...

przez maciek-zsm 28 lis 2014, 23:34
kotek em, No właśnie, a potem codziennie trzeba tą granicę przesuwać coraz dalej, bo to czego bałaś się wczoraj, już nie jest takie straszne dzisiaj, więc trzeba przekroczyć kolejną granicę. Trochę to zajmuje ale każdego dnia jest coraz lepiej. Trzymam kciuki i jakbyś chciała pogadać to możesz pisać na priv.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:54
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez kotek em 28 lis 2014, 23:38
maciek-zsm, być może odezwę się kiedyś :D .
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez caramel rose 03 gru 2014, 00:06
Czy ma ktoś z Was natręctwa, lęk przed zarażeniem się czymś od innych ludzi? Przez to ciągle jestem sama, nie wchodzę w związki, boję się, że od samego pocałunku zarażę się hiv, hpv, opryszczką, syfilisem itd. Nie wiem jak to zwalczyć.
"Nawoływanie się w ciemności nie przynosi światła" E. Fromm
"Nikt nie może nigdzie dojść jeśli skądś nie odszedł" J. Updike
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1050
Dołączył(a)
21 sie 2013, 21:13

Natręctwa myśli...

przez Alexandra 03 gru 2014, 00:30
Wciaż zastanawiam się czy to tylko natręctwa.... Może ktoś z Was móglby mi odpowiedzieć. Mam różne myśli, które powtarzam ileś razy w głowie, w zależności od dnia jest to w róznym nasileniu. Zdaję sobie z nich sprawę, ale nie mogę przestać powtarzać. Najgorsze, że te myśli zaczęły mi przeszkadzać w życiu codziennym, w pracy. Mam taki natłok myśli, jedna goni drugą, wyprzedza, nie moge jej skończyć,a jak nie mogę skończyć, to się do niej cofam. Przez to zawieszam się w pracy i np. nie mogę dalej działać, pracować, dopóki nie "przemyślę", nie uspokoję się. Stad tez zastanawiam się czy są to może tak nasilone natręctwa czy np gonitwa myśli może byc objawem czegoś innego?
Dana myśl wywołuje u mnie lęk, a gdy już ja skończę, pojawia się nastepna, która wywołuje jeszcze silniejszy lęk.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Natręctwa myśli...

przez frutas 04 gru 2014, 14:34
W zasadzie na nerwice natręctw dobra jest psychoterapia i odpowiednie leki..... dobry ale stary lek na padaczkę Depakine chrono może pomóc.... słyszałem że są lepsze leki, bardziej nowoczesne, ale ten mikmo swego "wieku" bardzo dobrze się sprawdza na padaczkę, nerwice, czy nerwicę natręctw....
obniżyć popęd jest łatwo gorzej w drugą stronę, gdy ktoś nie ma popędu...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 sie 2010, 13:55

Myśli natrętne o charakterze prześladowczym

przez ZOK57 07 gru 2014, 07:50
Psyciatra miał rację w 100%.

-- N gru 07, 2014 7:51 am --

Żaden psycholog nie wyperswaduje psychozy.

-- N gru 07, 2014 7:55 am --

Leczy mnie jeden z najlepszych psychiatrów w Polsce i zaznaczam Pan Profesor nie jest zwolennikiem dawawania dużych dawek leków a któryś z forumowiczów nazwał dawanie neuroleptyku znieczulaniem.

-- N gru 07, 2014 8:12 am --

Dawanie neuroleptyku nie jest żadnym znieczulaniem i skończmy z tą pie...loną hipokryzją oczerniającą neuroleptyki;zaznaczam a znam to z autopsji-są w wielu przypadkach jedyną nadzieją dla chorych to raz,dwa;nie uzależniają i trzy;korzyści przewyższają skutki uboczne.Od lutego 2008 do grudnia 2013 brałem Abilify a od roku Sulpiryd.

-- N gru 07, 2014 8:16 am --

Ja rozumiem ,chcieliście mi pomóc i dodać otuchy,dziękuję i jestem Wam wdzięczny!

-- N gru 07, 2014 8:19 am --

Tylko napisałem jaka jest prawda.Profesor nie neguje psychoterapii i nie faszeruje lekami;ocenił tylko konkretny przypadek czyli mnie w danej sytuacji.

-- N gru 07, 2014 8:19 am --

Tylko napisałem jaka jest prawda.Profesor nie neguje psychoterapii i nie faszeruje lekami;ocenił tylko konkretny przypadek czyli mnie w danej sytuacji.
ZOK57
Offline

Myśli natrętne o charakterze prześladowczym

Avatar użytkownika
przez kotek em 07 gru 2014, 15:45
ZOK57, to była psychoza? Mówiłeś, że zachowywałeś krytycyzm wobec tamtych myśli?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Myśli natrętne o charakterze prześladowczym

przez ZOK57 07 gru 2014, 16:16
Tak mówiłem, jednak nie był to krytycyzm ponieważ ja ciągle w to wierzyłem,sama myśl miała z założenia być urojeniem,w każdym bądź razie;tak ,to była psychoza.Tak stwierdził mój lekarz oraz inni podczas 3 hospitalizcji na przestrzeni 1 roku.

-- N gru 07, 2014 4:18 pm --

Tak mówiłem, jednak nie był to krytycyzm ponieważ ja ciągle w to wierzyłem,sama myśl miała z założenia być urojeniem,w każdym bądź razie;tak ,to była psychoza.Tak stwierdził mój lekarz oraz inni podczas 3 hospitalizcji na przestrzeni 1 roku.

-- N gru 07, 2014 4:18 pm --

Tak mówiłem, jednak nie był to krytycyzm ponieważ ja ciągle w to wierzyłem,sama myśl miała z założenia być urojeniem,w każdym bądź razie;tak ,to była psychoza.Tak stwierdził mój lekarz oraz inni podczas 3 hospitalizcji na przestrzeni 1 roku.

-- N gru 07, 2014 4:19 pm --

Tak mówiłem, jednak nie był to krytycyzm ponieważ ja ciągle w to wierzyłem,sama myśl miała z założenia być urojeniem,w każdym bądź razie;tak ,to była psychoza.Tak stwierdził mój lekarz oraz inni podczas 3 hospitalizcji na przestrzeni 1 roku.
ZOK57
Offline

Myśli natrętne o charakterze prześladowczym

Avatar użytkownika
przez kotek em 07 gru 2014, 21:54
ZOK57, rozumiem, to jest ta płynna granica.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez joker27 11 gru 2014, 00:45
A ja już nie wiem co mi jest, teraz gdy doszła depresja to się to tak nasiliło że masakra, myślenie o myśleniu, o myślach, skupianie się na sobie (myślach) nic mnie nie cieszy, ciągle tylko myśle że jestem psychiczny i że tak będzie już, nikt tego nie rozumie... jak miałoby mnie spotkać coś potencjalnie dobrego to mnie jeszcze dołuje... nie wytrzymuje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
23 lip 2014, 02:27
Lokalizacja
Warmia

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez pink_hope 11 gru 2014, 09:57
joker27, mam to samo...nie daję rady funkcjonować..jakie masz myśli? pracujesz? siedzisz w domu?masz lęki?
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 11 gru 2014, 11:36
Ostatnio miałem myśl,że biegam z włócznią po dachach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16569
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do