Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 04 gru 2011, 17:18
Myślę jednak, że zmiany mózgowe mają raczej wpływ na inne jak sam powiedziałeś Psychozy, na schizofrenie nie na nerwicę, nerwica jest to raczej chęć wpłynięcia organizmu na dotychczasowe postępowanie jednostki. Z twojego postu wynika że nerwica bez leków jest nieobliczalna ALBO nie mówisz o nerwicy tylko o innych chorobach psychicznych ;). Natomiast nie wyolbrzymiałbym zaburzeń psychicznych zwanych nerwicą natrętnych myśli, mozliwe że rzeczywiście jest to najgorsza z możliwych nerwic, jednak nie są to najgorsze z możliwych zaburzeń psychicznych, więc nazwanie tego masakrą może tylko pogrążyc chorych ;). Podtrzymuje, że z tego da się wyjść bez leków, jeśli chodzi o depresje to masz rację, nie wiem natomiast co do neuroleptyków, co to ma wspólnego z nerwicą?
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez Zenonek 04 gru 2011, 18:18
Niestety jestes w błedzie.

Przy NN maja juz miejsce powazne nieprawidlowosci jezeli chodzi o aktywnosc mozgu.

Np czesc mozgu odpowiedzialna za niwelowanie nieistotnych informacji lub mysli o ktorych chcemy przestać myslec jest zaburzona. Tzn sygnał nerwowy ulega zapętleniu i zamiast zniknać wraca z powrotem i tak w kółkto i dlatego jednym z powazniejszych objawow NN jest takie zapętlenie kiedy nie mozna o czyms przestać myśleć bez względu na wole.

Dodatkowo osoby z NN sa narazone na wystapienie tzw gonitwy mysli i psychoz o wiele bardziej niz inni ludzie.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 04 gru 2011, 18:40
No super tylko zobacz, że to są tak zwane koła nerwicowe ;) I może dlatego nerwica jest zaburzeniem, a nie chorobą. Zaburzeniem pojawiającym się na skutek stresu. Na dodatek, nie jest tak jak mówisz, można przestać o tym myśleć jednak nie zmienia to faktu że za dobe też o tym pomyślisz. Słyszałeś kiedyś o eksperymencie z niebieskim słoniem? Może wydawać się głupie jednak mysli natrętne to koło nerwicowe zaraz je opiszę: 1: Pojawia się myśl która Cie przeraża, organizm nie chce się jej bać więc stara się ją wyprzeć z umysłu, jednak niestety umysł wypierający złe myśli pragnie do nich powrócić by przypomnieć sobie co mu tak naprawdę zagraża i ubezpieczyć się (derealizacja) od tego co może się stać (np. zabicie własnej matki).

Np czesc mozgu odpowiedzialna za niwelowanie nieistotnych informacji lub mysli o ktorych chcemy przestać myslec jest zaburzona


W takim razie dlaczego terapeuci odradzają leków?
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez magic32 04 gru 2011, 19:01
Rindpvp napisał(a):Myślę jednak, że zmiany mózgowe mają raczej wpływ na inne jak sam powiedziałeś Psychozy, na schizofrenie nie na nerwicę, nerwica jest to raczej chęć wpłynięcia organizmu na dotychczasowe postępowanie jednostki. Z twojego postu wynika że nerwica bez leków jest nieobliczalna ALBO nie mówisz o nerwicy tylko o innych chorobach psychicznych ;). Natomiast nie wyolbrzymiałbym zaburzeń psychicznych zwanych nerwicą natrętnych myśli, mozliwe że rzeczywiście jest to najgorsza z możliwych nerwic, jednak nie są to najgorsze z możliwych zaburzeń psychicznych, więc nazwanie tego masakrą może tylko pogrążyc chorych ;). Podtrzymuje, że z tego da się wyjść bez leków, jeśli chodzi o depresje to masz rację, nie wiem natomiast co do neuroleptyków, co to ma wspólnego z nerwicą?




Witam,

choruję na nerwicę natrętnych myśli od kwietnia tego roku. Jako osoba chora z pełną świadomością uważam, że jest to bardzo ciężka choroba i wypowiadanie się, że to jest czy nie jest masakra jest każdego indywidualną sprawą. Ja miałam tak silne objawy, że musiałam brać leki, choć nie pomogły mi w 100% to na pewno przywróciły możliwość funkcjonowania i życia. Każdy kto miał silne objawy sam zresztą wie jak to jest kiedy myślisz, że kogoś zabijesz, zgwałcisz własne dziecko, bluźnisz w myślach na wszystkich ludzi i dużo by jeszcze pisać.... i nie wiesz sam kim jesteś. Kwestia jeszcze jak długo te objawy dają nam w kość. Ja w wyniku natręctw dostałam depresji, brałam sam lek SSRI ale nie pomagał i biorę do tego najmniejszą dawkę neuroleptyku, który stosuję się w leczeniu nerwicy i depresji aby wzmocnić działanie leku SSRI. Życzę wszystkim dużo zdrowia!!!
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 wrz 2011, 15:07

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 04 gru 2011, 20:30
A powiedz mi jedno, od kiedy się leczysz? Wziełaś się za leczenie od razu? :)
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez piotrekd04 05 gru 2011, 00:52
nie no to bzdura jest, nie ma mowy o żadnym uszkodzeniu mózgu w przypadku nerwicy i depresji... ostatnio doszukiwali się źródeł NN w funkcjonowaniu układu limfatycznego.... w każdym razie każdy psychiatra/psychoterapeuta powie Ci, że nie ma mowy o żadnych uszkodzeniach mózgu
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Natręctwa myśli...

przez Zenonek 05 gru 2011, 11:57
Nie chodzi o uszkodzenia tylko nadmierną bądz niedostateczna aktywnosc danych czesci mozgu.

Psychoterapeuci odradzaja lekow, bo takowe maja niska skutecznosc i nieodpowiednio prowadzona farmakoterapia moze wyrzadzic wiecej szkód niz pozytku.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Natręctwa myśli...

przez malnow1990 05 gru 2011, 12:58
Moim zdaniem nerwica zazwyczaj jest spowodowana ciężkimi sytuacjami życiowymi z którymi sobie nie radzimy tak jest w moim przypadku i nie sądzę że nn jest chorobą psychiczną w której człowiek jest niepoczytalny, fakt że występują różne dziwne myśli typu zabicia kogoś lub zrobienie komuś strasznej krzywdy itd. ale mimo tych myśli człowiek nie traci nad sobą kontroli i wie że to co myśli jest niedorzeczne i nie zgodne z jego przekonaniami.Uważam że jeśli osoba chora na nerwicę natręctw była by niepoczytalna nie cierpiała by tak bardzo z powodu tych myśli a już na pewno nie analizowała by tych myśli tylko gdyby naszła daną osobę myśl np.o zabiciu kogoś po prostu by to zrobiła...a my chorzy na nn nigdy nikogo nie skrzywdzimy ale dopóki choroba nie ustąpi zawsze zostaną wątpliwości, lęk i strach dodam jeszcze że nikt z chorych na nn nie spełnił swoich myśli...Co do leków faktycznie nie są najlepszym wyjsciem z sytuacji ale czasami jest to jedyny sposób aby ulżyć chorej osobie jednak wydaje mi się że jeśli ktoś bardzo chcę z tego wyjść to na pewno mu się uda trzeba tylko wiary no i oczywiscie czasu...
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
07 sie 2011, 22:00

Natręctwa myśli...

przez Zenonek 05 gru 2011, 14:38
A kto tu cos mowil o niepoczytalnosci ?

PRawie kazde zaburzenie psychiczne jest wynikiem jakis traumatycznych przeżyć.

Tylko choroby takie rozwijaja sie u ludzi slabych psychicznie.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 05 gru 2011, 17:23
Hoho, to nieźle pojechałeś po bandzie, mam iść do wojska żeby wzmocnić sobie psychike? To tak jakbyś powiedział że osoba sobie złamała noge bo ma słabe kości a nie że wystąpiły siły które ją złamały... Skuteczność leki przeciwdepresyjne mają duże wierz mi, powodują jednak uzaleznienia I NIC NIE ZAŁATWIAJĄ!
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez malnow1990 05 gru 2011, 17:57
Rindpvp co masz na myśli??? bo nie do końca zrozumiałam
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
07 sie 2011, 22:00

Natręctwa myśli...

przez magic32 05 gru 2011, 18:51
Rindpvp napisał(a):A powiedz mi jedno, od kiedy się leczysz? Wziełaś się za leczenie od razu? :)


Na NN zachorowałam będąc na przełomie 7/8 miesiąca ciąży stąd nie mogłam brać wtedy leków. Niecałe dwa miesiące od pierwszysch objawów zaraz po porodzie miałam wdrożone leczenie. Ja miałam naprawdę bardzo silne objawy i przy tym derealizację i depersonalizację. Czułam, że nic nie czuję i nie chciało mi się już przez te myśli i tak złe samopoczucie żyć. Dostałam depresji. Natomiast od razu rozpoczęłam psychoterapię, którą również kontynuuję do dzisiaj. Słuchajcie , myślę, że to wszystko to jest kwestią indywidualnego przypadku. Jeśli chory sobie dobrze radzi z tymi myślami, nie ma tak silnych objawów , nie ma zaburzonej przez to koncentracji i pamięci, że utrudnia mu to codzienne funkcjonowanie to pewnie bez leków jest szansa przetrwać. Natomiast wiem co piszę bo wiem co przeżywałam i przeżywam a leki mi trochę pomogły, to była po prostu konieczność. Teori na temat przyczyn tej choroby jest wiele jak i metod leczenia. Każda metoda jest dobra jeśli jest skuteczna i sama chciałabym taką poznać aby się wyleczyć i wreszcie poczuć, że żyję. Pozdrawiam Was.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 wrz 2011, 15:07

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 05 gru 2011, 18:52
Próbuje powiedzieć Zenonkowi że nie tylko słaba psychika jest przyczyną nerwicy, można mieć słabą psychikę i przegrać i się temu poddać, nie wpływa na to dysfunkcja mózgu. Przeżycia wcześniejsze wg mnie wzmacniają psychikę, a apropo dysfunkcyjności mózgu; powiedz mi jak to jest, że osoby z nerwicą jak same sobie coś wyjaśnią to można powiedzieć, że u niektórych problem występuje? Nieużywane części mózgu nagle się włączają? :bezradny:
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Natręctwa myśli...

przez magic32 05 gru 2011, 19:03
Myślę, że chodzi tu po prostu o indywidualną podatność na dane zachorowanie, gdzie kiedy pojawią się sprzyjające warunki , w tym przypadku przewlekły stres, lęk pojawia się choroba. Nie łączyłabym tego ze słabą psychiką bo to chyba dwie różne kwestie. Czytałam gdzieś, że przyczyną nn jest wadliwe połączenie między jądrami podstawy mózgu a korą przedczołową. W przypadku operacji lekarze niszczą te wadliwe połączenia, jest opisany taki przypadek w internecie. operacja-t30457.html. Może o to chodziło Zenonkowi.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 wrz 2011, 15:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do