Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez BPD 18 paź 2008, 15:45
Ja sama nie wiem kiedy to sie zaczeło...możliwe ze juz ładnych pare lat wcześniej-chodziło o zakupy w sklepie (o ile wogóle do niego sie wybrałam,bo odczuwalam i dalej odczuwam dziwna niechec chodzenia po sklepach odziezowych wydaje sie mi ze kazdy mnie ocenia negatywnie)jak juz cos mialam kupic to bardzo dlugo zastanawialam sie czy aby ciuch/but jest odpowiedni.Jeśli kupilam ten ciuch to w domu okazywalo si ze jednak jest zły(za duży /mały, zle leży,pantofle ,lub buty nie są jednakowe..)i pedem na drugi dzień do sklepu wymienic ,a przy tym ile wstydu sie najadam =(ah.. ostatnio kupilam kurtke na wyprzedazy i oczywiscie w domu sie okazało ze za duza,wiec do sklepu ,a tu okazuje sie że nie da sie wymienic..kurtka odrazu zbrzydła paskudnie i tylko jedna mysl MUSZE JA POPRAWIC ..wiec do krawca kurteczke oddaje i kaze tu zwezic ,tam przesunac linie ramion..i co jak juz kurteczke odebralam to euforia wielka ulga ze poprawiona ,jednak nie minal 1 dzien i zaczelo sie znowu ..codziennie wieczorami przygladam sie kurtce od kilku tygodni czy aby nie zamalo przesunela ta linie ramion..=( Zjednej strony to smiac mi sie chce samej z siebie ,a z drugiej to meczaca sprawa
BPD
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
15 paź 2008, 20:41

moja historia. czy jeszcze kiedys bede szczesliwa jak kiedys

przez malenka24 19 paź 2008, 15:02
mam 24 lata, na nerwice natrectw choruje od okol 8 lat, nawet nie pamietam kiedy dokladnie sie to wszystko zaczelo. Przez lata zylam sobie w takiej nie swiadomosci, nawet nie wiedzialam, ze jest to dosc czesta choroba i ze to sie leczy. ukrywalam to przed wszystkim, nawet przed wlasna mama, z ktora mieszkam, nawet nie wiem jak mi sie to udawalo :?: Z czasem, moje kompulsje i obsesje zaczely sie nasilac, juz nie tylko sprawdzalam wszystkie urzadzenia, drzwi, zastanawialam sie nad kazda moja wypowiedzia, slowami, czy ja zostalam dobrze zroumiana, czy nikogo nie urazilam???zesto siegalam po piwo, wtedy czulam sie taka wolna od tego wszystkiego, wyluzowana...ale i tak od tego sie nie uwolnilam. Moja nerwica coraz bardziej utrudniala mi zycie, zylam wedlug jakiegos schematu,pracowalam, jadlam,nawet kapalam sie majac swoj schemat. Po latach meczarni zdecydowalam sie na leczenie, opowiedzialam o tym mojemu chlopakowi, ale oczywiscie stralaismy sie jakos z tyz zyc a ja ciagle obiecywalam sobie, ze bede sie leczyc. Mieszkalam za granica, dlatego te wizyty tak odciagalam. Dalej ukrywalam swoje rytualy, najgorzej bylo wyjsc z domu i przed snem. Pewnego dnia zaczelam sie zle czuc, bolala mnie glowa, bylam taka nieswoja, myslalm ze to lekka depresja, ze przejdzie...Nie przeszlo w ciagu 3 dni, zdecydowalismy,ze wracamy..nie wiedzialam co sie ze mna dzieje, nikt nie wiedzial....poprostu popadlam w jakis obled, nie wiedzialam nawet jak sie umyc, nie jadlam, nie spalam, wydawalo mi sie, ze zrobilam cos co nie mialo miejsca wciaz zadawalam sobie pytanie a napewno???nie wiem jak wrocilam do kraju, pamietam podrroz samolotem, lek przedl udzmi.Trafilam do lekarza, diagnoza zaburzenia obsesyjno kompulsyjne, depresja lekowa. Dostalam leki, zero poprawy, po 4 kolejnych nieprzespanych nocach schudlam 10 kg, nie jadlam, dostalam omamow i urojen, trafilam do szpitala...Dalej to byl koszmar!!!!zylam w innym swiecie to byla psychoza!!!w szpitalu spedzial 9 tygodni, z czego 3 zylam w swoim strasznym swiecie. Teraz jest dobrze, biore leki, mam nadzieje,ze ten koszmar nigdy nie wroci, ale nadalnie moge normalnie funkcjonowac, moja nerica znowu sie wzmorzyla.nie wiem czy kiedykolwiek sie tego pozbede, tak chcialabym normalnie zyc, wydaje mi sie, ze nikt tego nie rozumie, ze jestem z tym sama a zapewnienia mojej lekarki ze wszystko bedzie ok, tylko trzeba czasu, poprostu mnie nudza!!!czy ktos mnie rozumie??czy zasze juz tak bedzie :( ??????
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 paź 2008, 12:34

Re: moja historia. czy jeszcze kiedys bede szczesliwa jak kiedys

przez zepsuta 19 paź 2008, 19:52
Witaj malenka24,
jeśli będziesz wierzyć i ewidentnie dążyć do celu, zobaczysz, ze wygrasz. Masz przecież oparcie: chłopaka, rodzinę. Bądź dzielna... i się nie poddawaj ;) pozdrawiam
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
29 maja 2008, 14:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: moja historia. czy jeszcze kiedys bede szczesliwa jak kiedys

przez Matka 21 paź 2008, 14:49
Witaj Maleńka,
jestem matką syna, który cierpi na to samo co Ty. Z tego co mówisz, to na razie przeszłaś kurację w szpitalu. To nie załatwi sprawy. Pora, żebyś znalazła dobrego psychiatrę. Wybierz kryteria, które są dla Ciebie istotne i zacznij poszukiwania. Jeśli masz internet, to nie problem...
Jedno wiem na pewno, jeśli nie znajdziesz odpowiedniego psychiatry, a potem psychoterapeuty, to będziesz tkwiła w tym po uszy.
Jesteś wartościową, młodą kobietą, na którą czeka ciekawe życie. Nie pozwól, aby życie przechodziło obok ciebie. Masz obok siebie osoby, które Cię wspierają i o tyle jest Ci łatwiej.
Gdybyś chciała ze mną porozmawiać, zapraszam :-)
Życzę Ci dużo dobrej energii i skutecznych działań w walce o odzyskanie radości życia.
Matka
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
08 wrz 2008, 13:55

Pomózcie! Błagam! Przeczytaj to ;( !

przez Messi36 21 paź 2008, 21:57
Witam. Jestem tutaj nowy. Mam pewien problem. Wiem, że na tym forum są psychologowie ( na pewno pani/pan założyciel tego forum ) Przejdźmy do rzeczy. Napiszę się długo... Już zaczynam.
Ja Grzesiek często miewam takie myśli, że muszę np. dotknąć klamki od drzwi, bo jak nie dotknę to np. zachoruje, umrę. Albo nachodzą mnie takie myśli jak : Jeżeli np. skopiuje zdjęcia do folderu ,, zdjęcia 2008 '' to jutro zdarzy się coś złego. Wiem , myślę że to jest nerwica natręctw, ale jak dowiedziałem się z waszego forum, że osoba na to chora myje ręce po 20 razy. Ja nie myję, ale za to dotykam klamki itp. Jeszcze powiem wam coś ważnego, myślę tak ; jak moja babcia umrze to i ja umrę. Pomóżcie mi ... To mi tak bardzo nie przeszkadza ale jakoś. Uczę się ( nie chcąc się chwalić ) bardzo dobrze. W piłkę nożna też gram i to nie byle jakim klubie bo w 2 lidzę ;). Błagam pomóżcie mi a będę Wam bardzo wdzięczny. Dziękuję.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 paź 2008, 21:38

Re: Pomózcie! Błagam! Przeczytaj to ;( !

przez Alexandra 22 paź 2008, 04:55
Z tego co wiem, tu nie ma psychologow...ale moge sie mylic.

Te mysli to typowe natrectwa. Ja mialam tak samo, ze jak np nie dotkne drzwi, to moja Mama umrze albo jak poloze ksiazke w te, a nie w inna strone to stanie sie cos bardzo, bardzo zlego. ten lek jest tak silny, a swiadomosc, z ejednoczesnie irracjonalny, ale i tak cos zmusza Cie do zrobienia/nie zrobienia czegos
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Pomózcie! Błagam! Przeczytaj to ;( !

Avatar użytkownika
przez danuta2543 22 paź 2008, 08:27
Bo ty zakodowałeś to sobie w głowie twoja psychika zrób coś przeciwnego myślom Pozytywnie myśl pozdrawiam Messi36
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Pomózcie! Błagam! Przeczytaj to ;( !

przez Alexandra 22 paź 2008, 08:58
w natrectwach jest zazwyczaj tak, ze jesli robimy cos przeciwnego, one sie nasilaja
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Pomózcie! Błagam! Przeczytaj to ;( !

przez Messi36 22 paź 2008, 13:58
Do Alexandry i innych :

1. Da się to wogóle wyleczyć?

(w natrectwach jest zazwyczaj tak, ze jesli robimy cos przeciwnego, one sie nasilaja) To co mam robić, robić coś przeciwnego czy to co każe nerwica?

3. Jak mozna to leczyć.

4. Pomoże w tym psycholog?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 paź 2008, 21:38

Re: Pomózcie! Błagam! Przeczytaj to ;( !

Avatar użytkownika
przez danuta2543 22 paź 2008, 14:54
chciałam pomoc ale zeby komuś coś doradzić to trzeba to przeżyć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Pomózcie! Błagam! Przeczytaj to ;( !

przez paktofonikaz 22 paź 2008, 17:47
Walcz z tym.. z natrectwami jest tak ze jak sie im sprzeciwiasz ( czyli np jesli nie dotkniesz klamki ) wydaje Ci sie ze cos Co sie stanie a to nie prawda! Gdy nie masz potrzeby dotykania klamki to nie dotykaj jej! Gdy sie sprzeciwstawisz moze Ci sie wydawac ze zle zrobiles ale to nie prawda! powiedz sobie ze to nerwica i ze z nia wygrasz ! Powtarzaj to jesli bedziesz mial natrectwa wiem .. ze to czasem trudne.. ale trzeba z tym walczyc aby nie dac sie zwariowac !
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 sty 2008, 13:58

Re: Pomózcie! Błagam! Przeczytaj to ;( !

Avatar użytkownika
przez linka 22 paź 2008, 18:07
Messi36 napisał(a):Do Alexandry i innych :

1. Da się to wogóle wyleczyć?

(w natrectwach jest zazwyczaj tak, ze jesli robimy cos przeciwnego, one sie nasilaja) To co mam robić, robić coś przeciwnego czy to co każe nerwica?

3. Jak mozna to leczyć.

4. Pomoże w tym psycholog?


1,Oczywiście, że tak.
Nikt nie mówi, że szybko i łatwo ale się da.

2,Terapia i /lub leki psychoaktywne (w celu zapoanania się z metodami walki polecam wizytę u psychiatry i psychologa)

3,Oczywiście, że pomoże - możliwe, że potrzebna będzie długa terapia indywidualna i/lub grupowa ale to podstawa do wyjścia z choroby.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Pomózcie! Błagam! Przeczytaj to ;( !

przez Messi36 23 paź 2008, 21:50
Powiem wam szczerze że mi to przechodzi. Moim zdaniem mam lekką nerwicę natręctw. Nabardziej mnie wkurzają głupie myśli typu. jak podgłosisz to dostaniesz jutro 2 itp. Ale z tym dotykaniem jak ktoś powiedział PRZECIW STAW SIĘ NIE DOTYKAJ ! Mi naprawdę pomogło! Teraz już wiem że nie muszę dotykać bo poco >? :) Pozdrawiam piszcie jeszcze!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 paź 2008, 21:38

Re: Pomózcie! Błagam! Przeczytaj to ;( !

przez paktofonikaz 25 paź 2008, 11:44
walcz z tymi myslami ;) te mysli ze dostaniesz 2 bo podglosnisz kolejna bzdura...
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 sty 2008, 13:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do