Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

Avatar użytkownika
przez tahela 21 sty 2012, 05:31
Spooky,
nie twierde,że sie nie znasz twierdze tylko,że moze po prostu dysponujesz tak zwanym problemem złożonym i ,że moze problem jest wtym,że bierzesz jeden lek a powinienes np. dwa lub trzy u mnie razem czteropierscieniowiec zadziałał dopiero z SSRI czyli takie SNRI można rzec tylko zamiast w jednej w dwóch tabletkach moze u Ciebie też ten problem tylko kwestia innych substancji, ale ja tak tylko głośno myśle na forum, próbuje pomoc ;) :angel: , ja zaraz coś na spanie zarzucę bo hydroksyzyna to mnie tak usypia jak wszystko czyli nijak moze xanax, he ide po tabsa, całusek odemnie spoky
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

Avatar użytkownika
przez Spooky 21 sty 2012, 05:59
Brałem także więszkość możliwych mixów. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

przez kuzyn 21 sty 2012, 11:02
Słysząc utyskiwania na SSRi jakie leki antyserotoninowe proponujecie???

Czyli idziemy w druga strone chce obnizac serotonine, wówczas funkcjonuje lepiej
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

Avatar użytkownika
przez Spooky 21 sty 2012, 11:08
Czyli idziemy w druga strone chce obnizac serotonine, wówczas funkcjonuje lepiej

Czym obniżałeś skoro wiesz, że funkcjonujesz lepiej>?
Z tego co wiem to chloropromazyna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

przez miko84 21 sty 2012, 11:16
Witajcie. To ja założyłem ten wątek i jak widzę nieźle się rozwinął. Wróciłem na forum po dość długiej nieobecności. Testowałem w tym czasie SSRI, ciągle wierząc w ich działanie (skoro na tyle osób działają...).

Brałem najpierw escitalopram, do wysokich dawek i długo, ponad 8 tyg. Później była fluoksetyna, tak samo długo i duże dawki. Nawet fluwoksaminy próbowałem. Zakończyłem na paroksetynie - 20 mg brałem ponad 8 tyg, później 40 mg ponad 14 tyg.

Zacznę od plusów, bo nie było tak żeby wogóle ich nie miały: podstawowy to podczas ich brania byłem jakby w bańce, chroniony przed zranieniami. I to emocjonalnymi i fizycznymi bo rzeczywiście byłem bardziej odporny na ból i warunki atmosferyczne. Chroniły przed spadkiem nastroju i smutkiem. Miałem na nich więcej energii, ale była to taka energia z nakręcenia (początkowo prawie akatyzja, później jakby stłumiona), przymus ruszania nogami, czy ruchy ołówkiem lub piórem. Cały czas było to uczucie pobudzenia, dlatego trudno było się zrelaksować ale o tym dalej w minusach. Plus to także jakby mniejszy lęk w niektórych sytuacjach, ale to przyszło dopiero z czasem, bo początkowo nasilały ten lęk. Jako plus mogę zaliczyć także całkowite porzucenie doszukiwania się problemów w swoim zdrowiu, więc działanie jakby na moje OCD. Hmm, to dziwne ale więcej plusów nie pamiętam (za wszystkie serdecznie żałuję...).

Teraz minusy: podstawowy to brak poprawy nastroju. Totalny brak działania na poprawę tzw. braku pozytywnego afektu a nawet jego spłycenie, co uznaję za jeden z ich głównych minusów. Moja depresja co teraz widzę, objawia się raczej brakiem pozytywnego afektu, więc brakiem pozytywnej energii, wesołości, nadziei, wszystkich tych pozytywnych uczuć które towarzyszą osobie bez depresji. Tak więc, co będzie myślę dostatecznym podsumowaniem ich działania: na SSRI które brałem przez ten długi czas (pare miesięcy) nie usłyszałem prawie ani razu swojego śmiechu. I nie dość, że SSRI nie pomogły w tym aspekcie to jakby spłyciły tą pozytywną emocjonalność. Stałem się idealną maszyną wyzutą z uczuć, dobrze że tych negatywnych ale źle że i tych pozytywnych...Drugi bardzo ważny minus to brak działania na motywację i dodatkowe jej spłycenie. Na SSRI moja motywacja była prawie zerowa. Zaniedbałem obowiązki i zadania. SSRI nie pomogło mnie zmotywować, dodać energii do działania czy poprawić moją wydajność. Do tego doszło silidne pogorszenie mojej anhedonii. Przestałem słuchać muzyki i oglądać filmy bo przestały mnie cieszyć. To co wcześniej mnie silnie cieszyło na SSRI przestało. To trzy główne minusy SSRI które wystawiają im przezemnie dość niską ocenę. Z fizycznych minusów to potliwość, która z czasem zmalała ale nigdy całkowicie nie zniknęła i brak apetytu, który także po czasie wrócił ale nigdy nie na tyle na ile bym chciał.

Trochę wiedzy o farmakoterapii depresji mam więc domyślam się, że działanie negatywne SSRI w moim przypadku to ich działanie hamujące dopaminę. A dokładnie jeśli ktoś jest ciekawy to wspomniany pare postów wcześniej receptor 5-ht2c. Receptory te agonizowane przes serotoninę hamują uwalnianie dopaminy i noradrenaliny podczas karmienia/spotkań społecznych/seksu/używek, tak więc tego wszystkiego co uwalnia u zdrowego człowieka dopaminę i powoduje odczuwanie przyjemności i motywacji do działania. Gdy początkowo zaczęłem brać SSRI moja motywacja spadła do poziomu tak niskiego, że mogłem tylko leżeć. Tak samo lęk - wzrósł początkowo także przez receptory 5-ht2c. Z czasem jak wiecie pod wpływem większej ilości serotoniny te recptory downregulują, czyli ich ilość spada i zaczyna się działanie terapeutyczne leku. Niestety jak podejrzewam u mnie, ten proces przebiegł na tak niskim poziomie, że brane przezemnie SSRI nadal dość silnie działały na tych receptorach - stąd uczucie anhedonii, którego nie znoszę i brak motywacji, który chciałem wyleczyć a on się pogłębił...

Do czego to wszystko, ano do tego co teraz robić w takim wypadku? Trzeba poszukać innego leku, działającego inaczej lub próbować kombinacji leków. Uznałem, że skoro samo SSRI podsuwa mi winowajcę, czyli receptor 5-ht2c (pomyślcie, skoro tak silnie początkowo SSRI wywoływały u mnie pogorszenie depresji, znaczy, że te receptory występują u mnie w nadmiarze lub są zbyt czułe). Na szczęście mamy na rynku antydepresanty działające w inny sposób niż SSRI, np. antagonistów receptora 5-ht2c. Uderzyć w ten receptor można w dwa sposoby - SSRI brane długotrwale zmniejszą czułość i ilość tych receptorów, ale jak pokazał mój przykład - nie do końca, czyli nie na tyle ile byśmy chcieli. Możemy też "zablokować" ten receptor antagonistą, co przy tym receptorze jest dodatkowym plusem, długotrwałe branie antagonisty nie spowoduje wzrostu tych receptorów (krótka lekcja z neurobiologii - większa ilość substancji powoduje zmniejszenie liczby receptorów, antagonizm tych receptorów powoduje zwiększenie ich liczby), ale ich zmniejszenie. To wykorzystuje np nowy lek agomelatyna - ma ona bardzo krótki czas działania, ale ciągłe (dlatego lek działa dopiero po czasie) antagonizowanie (czyli blokowanie) receptorów 5-ht2c przez ten lek powoduje zmniejszenie ich liczby i dzięki temu w skrócie, rośnie motywacja, poprawia się nastrój i spada lęk. Szybki przegląd dostępnych u nas antagonistów 5-ht2c powoduje wyłapanie paru ciekawszych używanych u nas w depresji, np. mianseryny czy mirtazapiny, agomelatyny, albo dodawanych do SSRI neuroleptyków, np olanzapiny.

Aktualnie testuję samą mirtazapinę. Biorę ją dopiero pare dni, ale nastąpił wzrost motywacji i spadek anhedonii, albo po odrzuceniu przezemnie SSRI, albo to mirtazapina, albo obie sytuacje naraz. Co ciekawe antagonizm receptora 5-ht2c działa synergistycznie z SSRI, więc u niektórych bardzo pozytywny efekt może dać dodanie do SSRI antagonisty 5-ht2c, jak mirtazapina czy mianseryna. Antagonizm tego receptora potęguje działanie SSRI i może przeciwdziałać wymienionym wyżej negatywnym efektom SSRI. Nic dziwnego że w badaniach są nowe leki łączące SSRI z antagonizmem 5-ht2c. Myślę, że pierwsza firma która "wynajdzie" taki lek zbije na nim kokosy. Sam chciałbym oszczędzić sobie brania 2 leków, ale jeśli sama mirtazapina nie zadziała spróbuję dołączyć do niej SSRI. Lekiem często stosowanym a łączącym właśnie działanie SSRI z antagonizmem 5-ht2c jest np klomipramina (anafranil) ale mało kto o tym wie.

Stąd moje pytanie tahela jaki zestaw leków bierzesz?

Mam nadzieję, że komuś coś rozjaśni mój post :)

PS. Co do "obniżenia" serotoniny to chyba najlepszy jest coaxil (tianeptyna). To jedyny lek który "obniża" poziom serotoniny. Reszta może blokować "złe" receptory, ale o tym pisałem wyżej.
miko84
Offline

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

przez kuzyn 21 sty 2012, 11:28
Ale złe receptory to tez 5ht2a nie tylko 5ht2c, zastanawiam się nad cyproheptadyna, pizotifenem, ewentualnie risperidonem
Agomelatyna brana sama nasiliła mi ręki, do agomelatyny musi dojść coś na gaba, nio i agomelatyna też działą na melatonine, która to moze przygnębiać, agomelatyna nie jest lekiem doskonałym

-- 21 sty 2012, 11:34 --

Ja się zastanawiam nad połączeniem jakiegoś stymuklanta dopaminowego z blokerem właśnie 5ht2a i 5ht2c, myśle że to rozwiązanie dlammie
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

przez miko84 21 sty 2012, 13:09
Zależy u kogo złe. Agonizm 5-ht2a uwalnia dopaminę, to jest dobre u osób z depresją atypową, z nadmiarem senności, przejadaniem się itp. Odwrotnie jest w depresji melancholijnej którą mam (objawia się ona gorszym nastrojem rano, anhedonią i brakiem poprawy nastroju pod wpływem dobrych wydarzeń, spadkiem apetytu i słabym snem) blokowanie 5-ht2a jest korzystne, dlatego SSRI początkowo agonizujące ten receptor mogą pogorszyć stan u chorych na ten typ depresji.

Dlaczego zastanawiasz się nad lekami na alergię gdy masz leki antydepresyjne które antagonizują 5-ht2a i c - mianserynę i mirtazapinę. Pozatym zauważ że jedyny lek który antagonizuje 5-ht2c bez 5-ht2a to tylko agomelatyna! :). Antagonizm 5-ht2c to u niektórych lęki spowodowane uwolnieniem dopaminy i noradrenaliny, pozatym agomelatyne trzeba brać dłużej. Ja ten lek odradzam z innego powodu - po prostu antagonizuje 5-ht2c dużo słabiej niż np mirtazapina, a jest ponad 4 razy droższa!

Kuzyn korzystne mogłoby być np zastosowanie mirtazapiny/mianseryny z amisuliprydem. Można też popróbować wellbutrin ale u mnie blokowanie wychwytu noradrenaliny ewidentnie wzmaga lęk i niepokój - próbowałem nawet metylofenidatu który jest dużo silniejszym blokerem dopaminy niż noradrenaliny i nadal niepokój występował.

Ps. Ciekawy "bajer" z neuroleptykami atypowymi które antagonizują 5-ht2c i 5-ht2a z D2 jest to, że o ile sam antagonizm 5-ht2a blokuje uwalnianie dopaminy, to antagonizm tego receptora równocześnie z antagonizmem 5-ht2a uwalnia dopaminę. Podobno ma to coś wspólnego z receptorami 5-ht1.

W skrócie fakty medyczne są takie:

Agonizm 5-ht2c - zablokowanie dopaminy. Antagonizm 5-ht2c "zwolnienie" uwalniania dopaminy pod wpływem większości czynników (pokarm - dlatego się tyje, kontakty międzyludzie, seks, kawa, nikotyna i inne używki, zakupy itp.)

Agonizm 5-ht2a - uwalnianie dopaminy (w innych regionach niż 5-ht2c i jest to mniej ważny receptor w tym przypadku), Antagonizm 5-th2a - zablokowanie uwalniania dopaminy. Antagonizm 5-ht2a + antagonizm D2 - uwialnianie dopaminy.

Idealny więc w niektórych przypadkach byłby silny antagonizm 5-ht2c bez antagonizmu 5-ht2a, ale jedyny lek który tak robi (tyle że słabo) to agomelatyna. Lek któremu wróżę kolorową przyszłość to SSRI+antagonizm 5-ht2c, bez antagonizmu 5-ht2a. Z tym, że antagonizm 5-ht2a jest korzystny w niektórych przypadkach jak już wspomniałem - np w depresjach melancholijnych. Tyle, że mamy już sporo antagonistów 5-ht2c z 5-ht2a - np mirtazapina, mianseryna, olanzapina, risperidon itd.

PS2. Działanie synergistyczne fluoksetyny z olanzapiną w leczeniu depresji jest takie, że oba leki antagonizują receptor 5-ht2c. (fluoksetyna słabo, pozatym to SSRI, więc więcej agonizuje ten receptor niż go antagonizuje).
miko84
Offline

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

przez kuzyn 21 sty 2012, 13:37
miko84 napisał(a):Dlaczego zastanawiasz się nad lekami na alergię gdy masz leki antydepresyjne które antagonizują 5-ht2a i c - mianserynę i mirtazapinę. Pozatym zauważ że jedyny lek który antagonizuje 5-ht2c bez 5-ht2a to tylko agomelatyna! :). Antagonizm 5-ht2c to u niektórych lęki spowodowane uwolnieniem dopaminy i noradrenaliny, pozatym agomelatyne trzeba brać dłużej. Ja ten lek odradzam z innego powodu - po prostu antagonizuje 5-ht2c dużo słabiej niż np mirtazapina, a jest ponad 4 razy droższa!


Ps. Ciekawy "bajer" z neuroleptykami atypowymi które antagonizują 5-ht2c i 5-ht2a z D2 jest to, że o ile sam antagonizm 5-ht2a blokuje uwalnianie dopaminy, to antagonizm tego receptora równocześnie z antagonizmem 5-ht2a uwalnia dopaminę. Podobno ma to coś wspólnego z receptorami 5-ht1.

W skrócie fakty medyczne są takie:

).

Miko jadłem mirtazapine i wszystko dobrze, ale gdzieś czułem że serotonina zabija jej efekt mirtazapina to NASSA

Po agomelatynie doswiadczyłem lęków,słabego libido i ta melatonina jakby działała tłamsząco depresyjnie.

antagonista 5ht2a obniża dopamine w układzie limbicznym, więc mocny stymulant dopaminowy plus antagonista 5 ht2a to lepsze samopoczucie, większa motywacja i uwaga brak ewentualnych urojen, madmiernego pobudzenia

Mikżle zareagowałem, tez na sulpiryd bo depresja sie pogłębiła, więc ide o zakład,ze pomoże blokowanie 5ht2a i 5ht2c przy jednoczesnej bombce dopaminowej

-- 21 sty 2012, 13:40 --

miko84 napisał(a):Ps. Ciekawy "bajer" z neuroleptykami atypowymi które antagonizują 5-ht2c i 5-ht2a z D2 jest to, że o ile sam antagonizm 5-ht2a blokuje uwalnianie dopaminy, to antagonizm tego receptora równocześnie z antagonizmem 5-ht2a uwalnia dopaminę. Podobno ma to coś wspólnego z receptorami 5-ht1.

).


Tu coś sie nie zgadza

-- 21 sty 2012, 13:49 --

Blokowanie d2 przez sulpiryd to tez pogłębienie fobii społecznej, hamowanie dążeń motywacji. Nie bez kozery neuroleptyki atypowe silniej działąją na 5ht2a i 5ht2c niż na D2.
Amisulopiryd moze byc zdecydowanie lepszy od sulpirydu gdyz jest agonistą glutaminianu, ale tez siada na d3,więc będzie osłabiał libido/
Mirtazapina to z kolei agonista H1, a to troche upośledza jednak mimo silnego rownoważaćego działania na noradrenaline, dlatego chce próbować leków na alergie.
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

przez miko84 21 sty 2012, 14:39
Tak jest, poczytaj. Jak wiesz idealny neuroleptyk to taki który działa na objawy pozytywne i negatywne. Ideał to wyleczyć kogoś z omamów bez pogłębiania depresji i wycofania społecznego. Blokowanie D2 jest konieczne by zablokować omamy, jednocześnie antagonizm 5-ht2c plus antagonizm 5-ht2a z D2 (to działanie tylko razem) ma działać antydepresyjnie i na objawy negatywne.

Tak czy owak branie neuroleptyków przy samej depresji i braku objawów pozytywnych uważam za głupie, bo nikt nie wie jak blokowanie dopaminy zadziała na niego na dłuższą metę. Dopamina to podstawa, wystraczy przypatrzeć się chorym na parkinsonizm. Blokowanie jej w przypadku gdy nie jest to konieczne uważam za niebezpieczne, a wielu lekarzy to stosuje...Ale jak im ktoś udowodni związek z parkinsonem który wystąpił po 10 latach z braniem neuroleptyków?

Wiem, że mirtazapina silnie działa na H1 ale leki na alergię to przedewszystkim antagoniści H1 i to silni...

Tak jak już wspomniałem, ideałem będzie SSRI+selektywne i silne blokowanie 5-ht2c.

Jak już to przy mirtazapinie czułeś negatywne skutki blokady 5-ht2a i H1, to największe minusy tego leku. Dlatego pozytywne może się u niektórych okazać połączenie SSRI (wtedy mamy przywrócony częściowy agonizm 5-ht2a) plus mirtazapina :)

-- 21 sty 2012, 13:42 --

kuzyn napisał(a):
antagonista 5ht2a obniża dopamine w układzie limbicznym, więc mocny stymulant dopaminowy plus antagonista 5 ht2a to lepsze samopoczucie, większa motywacja i uwaga brak ewentualnych urojen, madmiernego pobudzenia


Chyba stymulant plus antagonista 5-ht2c? Co chcesz użyć jako tego stymulantu dopaminowego? To nie są leki które można kupić bez recepty czy choćby dostać na recepcie.

PS. Antagonizm i przymuła H1 mirtazapiny zmniejsza się z czasem. Trzeba brać dłużej. Na początku to fakt, tragedia i spanie po 24 h na dobe.
miko84
Offline

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

przez kuzyn 21 sty 2012, 14:52
Na anglojezycznym forum piszą, że wysokie dawki oleju z ryb moga działac antagonistycznie na 5ht2a.
A Nacetlocysteina może silnie modulowac dopamine i łączą ją z ritalinem częśto.
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 21 sty 2012, 15:02
miko84, kuzyn, Dla mnie Wasza dyskusja jest jakby bo chinsku. Biore Bioxetin 20mg i czuje znaczna poprawe samopoczucia jak rowniez w znaczny sposob obizyly mi sie leki. Byc moze na tym etapie nie obserwuje jeszcze skutków ubocznych w postaci braku motywacji , pozytywnej energi czy anhedonii i wszystko jeszcze przedemna. Poki co mam wieksza motywacje i chec do zycia niz jeszcze np. przed pol roku. Mialem obnizony poped jak i mniejszy apetyt ale powoli wszystko wraca do normy. Byc moze moj przypadek jest wersja light choroby , ktora Wy przechodzicie a byc moze tez, ze wszystkie negatywne skutki jeszcze przedemna :silence:

-- 21 sty 2012, 14:04 --

Widze ze lepiej bym zrobil proszac Was o rade i sposob leczenia , niz moja pania doktor :D
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

przez kuzyn 21 sty 2012, 15:10
Michał1972 my nie leczymy, słuchaj pani doktor i jak pomaga to tylko się ciesz.

My tylko edukujemy społeczeństwo i słuchaj lekarza nie nas

-- 21 sty 2012, 15:21 --

miko84 napisał(a):?


Chyba stymulant plus antagonista 5-ht2c? Co chcesz użyć jako tego stymulantu dopaminowego? To nie są leki które można kupić bez recepty czy choćby dostać na recepcie.

.

Nie, nie, nie 5ht2a tak jak napisałem
Stymulanta dopaminowego? nie napisze, ale coś mocnego nie nadajacego sie na to forum
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

Avatar użytkownika
przez Michał 1972 21 sty 2012, 15:54
kuzyn, czyli teoretycznie jest szansa, ze mi pomoze? U mnie wszystkie problemy wziely sie prawdopodobnie z choroby alkoholowej i faktycznie poki co czuje sie lepiej ale byc moze inne leki mialy by jeszcze lepszy wplyw na mnie. Mam wrazenie , ze moja pani doktor nie bardzo jest zaangazowana w to co robi i w przyszlym tygodniu ide do innej wiec moglbym jej cos zasugerowac.
Życie jest jak transwestyta, wszystko ładnie pięknie , a tu nagle ch...!

Velaxin 150sr 1-0-0
Chloroprothixen 15 0-0-2
Velaxin 75er 0-0-1
Avatar użytkownika
Offline
Posty
367
Dołączył(a)
14 mar 2011, 00:36

Czy leki z grupy SSRI poprawiły Wam niski nastrój??

Avatar użytkownika
przez Spooky 21 sty 2012, 16:05
miko84, tylko dlaczego te Twoje ideały nie działają ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
686
Dołączył(a)
10 sty 2012, 23:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do