dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Shadowmere 19 lip 2010, 19:55
Witam.
Mam pytanie do osób,ktorych przygoda z psychiatrią byla trochę przydluga(dlużej niż rok) i ktore z racji swoich zburzen tak jak ja będą musialy pomęczyc się jeszcze przez jakiś czas.Czy odnotowaliście jakies dlugofalowe skutki uboczne?jak pobieranie psychotropów ma się do zdrowia naszych przyszlych dzieci(w sesnsie czysto biologicznym)?
Nie boicie /nie baliście się,że przedlużająca się farmakoterapia możę Wam zrobic więcej krzywdy niż pożytku?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Shadowmere
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez shadow_no 19 lip 2010, 21:16
W związku z tym, że leki biorę z dłuższymi bądź krótszymi przerwami od 5-6 lat odpowiem na pytania:
Czy odnotowaliście jakies dlugofalowe skutki uboczne?

Nie.
jak pobieranie psychotropów ma się do zdrowia naszych przyszlych dzieci(w sesnsie czysto biologicznym)?

Wydaję mi się, że po odstawieniu leków powinien nastąpić okres oczyszczenia organizmu z leków. Tym bardziej nie odważył bym się starać o dziecko w trakcie przyjmowania ww. substancji (dla każdej ze stron). Fachowej wiedzy na ten temat nie posiadam.
Nie boicie /nie baliście się,że przedlużająca się farmakoterapia możę Wam zrobic więcej krzywdy niż pożytku?

Chęć wyzdrowienia jest większa. Tym bardziej, że oprócz krótkotrwałych skutków ubocznych nigdy na dłuższą metę mi się nie pogarszało. Co najwyżej czułem się jak przed przyjmowaniem.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez pete_27 19 lip 2010, 22:26
Tak na szybko:

Potwierdzone badaniami:

-przewlekłe zapalenie żołądka
-popękane zęby od szczękościsku
-"nadgryziona" trzustka
-przewlekły stan zapalny w jelitach (rzutujący na alergie pokarmowe, jelito wrażliwe etc.)

Przypuszczenia graniczące z pewnością:

-śnieg optyczny (wywołany degeneracją szklistki->potwierdzone badaniem)
-przewlekła infekcja bakteryjno-grzybicza wywołana obniżeniem odporności (i masa objawów z nią związanych).

Z najnowszych badań wynika, że paroksetyna uszkadza DNA spermy. O innych eseserajach nie słyszałem.

Nie wiem co będzie dalej, ale dziś już nie biorę SSRI. Paradoksalnie biorę teraz leki po to,by lekko zamaskować stan psychiczny w jakim się pośrednio dzięki nim znalazłem.
pete_27
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

Avatar użytkownika
przez linka 19 lip 2010, 22:55
Shadowmere napisał(a):Czy odnotowaliście jakies dlugofalowe skutki uboczne?

Nie.
Shadowmere napisał(a):jak pobieranie psychotropów ma się do zdrowia naszych przyszlych dzieci(w sesnsie czysto biologicznym)?

Myślę, że gdybym leków nie brała, w życiu nie zdecydowałabym się na dziecko. Oczywiście tak jak napisał Shad, musi być czas żeby organizm z leków się oczyścił.......leki pomagają wyzdrowieć, łagodzą fizyczne skutki nerwicy.

Shadowmere napisał(a):Nie boicie /nie baliście się,że przedlużająca się farmakoterapia możę Wam zrobic więcej krzywdy niż pożytku?

Pomogły mi stanąć na nogi.......wolę teraz cieszyć się życiem niż cały czas być roślinką......


Wiadomo, że to są lekarstwa, więc w jakiś sposób negatywnie wpływają na organizm .....ale czy nerwica i depresja nie wpływają?
Więcej korzyści niż szkód.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

Avatar użytkownika
przez Alienated 20 lip 2010, 20:43
Prochy zażywam nieprzerwanie od jakichś siedmiu, może ośmiu lat. Trochę trudno wypowiadać się na temat długofalowych skutków ubocznych. W ulotkach dotyczących większości leków, w przypadku stosowania przewlekłego zalecane jest przeprowadzanie podstawowych badań kontrolnych co pewien czas. Nikt jednak z lekarzy tak naprawdę nie traktuje tej uwagi zbyt serio i o ile nie zainteresujemy się tym sami, możemy raczej oczekiwać, że nasze dobro pod tym względem nikogo innego również interesować raczej nie będzie. Z drugiej strony, można spróbować powołać się tutaj na osobiste doświadczenia i na nich głównie bazować. Tak więc z moich dotychczasowych obserwacji nie wynika, ażeby stosowane leki były dla mnie w jakiś szczególny sposób szkodliwe. Istnieje szereg efektów ubocznych, ale te ostatnie stanowią po prostu nieodłączny, w pewnym sensie, element działania leku i nijak się mają do wpływu długoletniej farmakoterapii na narządy wewnętrzne. Prawdę powiedziawszy nie sądzę, ażeby w ostatecznym rozrachunku negatywne konsekwencje takiego leczenia przeważały nad korzyściami (pomijając rzecz jasna, wspomniane wcześniej, efekty uboczne). Mam w rodzinie osobę, która neuroleptyki przyjmuje już od ładnych kilkudziesięciu lat a problemy zdrowotne, jakich doświadcza w głównej mierze wynikają z uwarunkowań genetycznych oraz nie najzdrowszego w przeszłości prowadzenia się. Dokładnych szczegółów podać tutaj nie potrafię, ale jak mniemam są to dawki znacznie poważniejsze aniżeli te stosowane standardowo w przypadku zaburzeń nerwicowych. Tak więc proponowałbym nie martwić się na zapas. Wszystko jest dla ludzi ;)
Sprawa wpływu środków psychotropowych na planowane potomstwo to problem, który mnie akurat kompletnie nie dotyczy, w związku z czym nie zabieram głosu...
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Shadowmere 20 lip 2010, 21:09
shadow_no, pete_27, linka, Alienated, dziękuję Wam barrdzo za szczegółowe odpowiedzi. :smile:
Shadowmere
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 lip 2010, 21:30
U mnie to przede wszystkim to kłopoty pamięcią i koncentracją, logicznym myśleniem. Nie wiem czy to mija po odstawieniu psychotropów, bo mi się na dłużej jeszcze nigdy odstawić nie udało. No i rozpierniczyły mi hormony - mam teraz nawracające łojotokowe zapalnie skóry głowy,. Pani dermatolog powiedziała .że to z dużym prawdopodobieństwem zasługa anafranilu. Oraz rozregulowana przemiana materii. No i spadek odporności też mam.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 lip 2010, 21:53
Otoz ja biore juz od ponad 10 lat jeden uspokajacz, neurloleptyk, a od powyzej 1,5 roku antydepresant. 2 tygodnie temu zrobilam badania, mam najlepsze od kilku lat. Wszystkie wyniki w jak najlepszym porzadku, nawet moja tarczyca dala spokoj :mrgreen: Natomiast co do dzieci, nie ma zadnych przeciwskazan abym nie mogla ich miec, jednakze z tego wzgledu ze nie ma rzetelnych badan na temat przyjmowania antydepresnatow w ciazy, moja ginekolog powiedziala, ze lepiej na czas ciazy odstawic, a pozniej od razu wrocic.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 24 lip 2010, 00:33
Jedyny dlugotrwaly, empiryczny skutek uboczny u mnie to rozregulowany metabolizm. Z osoby bardzo szczuplej stalem sie taki "miskowaty".

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Golden_Queer 24 lip 2010, 13:33
ja biorę leki od 10 lat, dawno nie robiłem sobie badań morfologicznych, ale 2 lata temu wszystko było w normie... jedyne co mnie niepokoi, to to, że nigdy nie będę w stanie żyć bez leku, że one nie leczą, jedynie maskują objawy, że nawet tak do końca nie wiadomo co mi dolega, czy to borderline, czy zaburzenia schizotypowe, czy osobowość histrioniczna, czy schizoidalna, i czemu konkretnie służy to leczenie :( boję się, że nawet jeśli odstawię leki, pojawią się nie wiadomo skąd jakieś nowe objawy nerwicowe - bo u mnie jak jeden objaw zanika, to pojawia się inny, nowy :)

no i upośledzona seksualność: nigdy nie miałem udanego seksu
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
08 mar 2010, 23:28

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Shadowmere 24 lip 2010, 13:44
Chupacabra, ale nie bierzesz już leków?czy nadal zażywasz?
Shadowmere
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Zenonek 24 lip 2010, 14:05
Shadowmere,

Pamietaj o tym, ze ludzie chorzy na nadcisnienie (ciezkie), wiencowke, HIV, cukrzyce, Luszczyce, astme, ciezkie alergie , padaczki i setki innych schorzen musza zazywac hardkorowe leki majace nawet gorsze skutki uboczne niz mocne neuroleptyki (leki retrowirusowe, mocne kortykosteroidy, chemia itp itd) musza zazywac te leki do konca zycia, bo one ratuja i umozliwiaja normalne lub wzglednie normalne zycie.


Co do mnie : biore Zoloft juz prawie 4 miechy i z objawow somatycznych same plusy :

- brak tachykardii serca
- brak problemow ze skora wrazliwa i sucha
- idealne cisnienie
- super kondycja fizyczna, taka jak w liceum, znacznie lepsza niz w czasie depry


Ogolnie jezeli leki komus pomagaja to w ogole nie ma co sie zastanawiac, bo korzysci sa znacznie wieksze, a przeciez sporo osob w ogole nie odzczuwa s.u. , nie mowiac o tym, ze nawet fizyczne wyniki badan ulegaja poprawie - co zreszta nie jest dziwne, bo przewlekly stres, lęk, depresje tylko sprzyjaja wielu chorobom : serca, skóry, alergiom itp itd.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Shadowmere 24 lip 2010, 14:12
Zenonek, zgadzam się z Tobą.ale widzisz,ja bardzo bym chciala mieć w przyszlości (niestety poki co odleglej) dzidziusia.I byloby dla mnie strasznym ciosem gdyby np okazalo się,że leki spowodowaly moją bezplodność(brak dokladnych badań..),gdyby oslabily moje jajeczka,lub przyczynily się do tego,że moje maleństwo będzie mialo np wadę serduszka czy inne rewelacje.Jestem gotowa na wyrzeczenie się farmakoterapii dopóki nie urodzę dziecka(a potem to już mogę całe życie sie faszerować chemią).
Nie chcialabym też pozostać do końca życia takim opóźnionym ogórem(kolega specjal trafnie to nazwal),cenilam swoj sprawny umysl i w miarę możliwości chcialabym go zachować.
Shadowmere
Offline

Re: dlugotrwale zażywanie leków-pytanie.

przez Zenonek 24 lip 2010, 14:16
Shadowmere,

Przeciez o ile nie zazywasz Haloperydolu, Chlorpromazyny czy końskich dawek Anafranilu, Amitryptyliny czy Petylylu to raczej nie bedziesz miala ogora z glowki :).

Co do dzidziusia - no moja siostra ma teraz druga coreczke i wspaniala sprawa :). Nawet lubie sie bawic z tym szkrabem.

Tutaj jest wymagana najwyzsza ostroznosc, wiec najlepiej spytaj dokladnie swojego lekarza (o ile juz nie pytalas) ? Na temat jak leki wplywaja na plodnosc nie czytalem nic a nic, wiec nie wiem.

Procz tego, ze Paroxetyna jest spermo-toksyczna.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do