MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy mirtazapina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
77
64%

Nie
23
19%

Zaszkodziła
21
17%

 
Liczba głosów : 121

MIRTAZAPINA (Remeron,Esprital,Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

Avatar użytkownika
przez yoan22 10 sty 2006, 11:00
Witam, zażywałam Mirzaten przez miesiąc i absolutnie nie polecam, choć mój lekarz twierdzi, że jest to fantastyczny lek, ale niestety nie dla mnie. Pierwszy tydzień jedzenia tych tabletek wiązał się z ciągłymi zawrotami głowy, szumem w uszach, brakiem kontaktu z otoczeniem, tak jabym była naćpana. Drugi tydzień podobnie, tyle tylko, że objawy w mniejszym nasileniu, ale za to zaczęło się tycie. Posiłki jadałam takie jak zawsze, czyli z natury mało, a mimi to przybierałam na wadze. W ciągu dwóch tygodni drugiej połowy miesiąca przytyłąm około 7 kg. Czułam się potwornie, w nic nie wchodziłam, byłam tak ociężała, że masakra. Lekarz przepisał mi nowe leki. Wyobraź sobie że w przeciągu 1-2 miesięcy zrzuciłam mój balast, totalnie bez żadnej diety i zaczęłam czuć się znów ok. Wniosek : chyba miałam za duże zatrzymanie wody w organiźmie i dlatego puchłam jak wielki balon. DLATEGO NIE POLECAM, ale może w innych przypadkach będzie ok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 sty 2006, 13:39
Lokalizacja
Opole

mirzaten

przez Kachur 09 lut 2006, 23:51
Bralam ten lek przez ponad miesiac i czulam sie po nim tylko gorzej. Fakt ze spalam jak dziecko, ale z tym to akurat nie mialam nigdy problemu. W moim przypadku skutki uboczne przewazyly nad korzysciami i lekarz pozwolil odstawic. Z lekami czy bez, i tak zle...
...I just want to know who I am...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
25 sty 2006, 00:07
Lokalizacja
Northampton

przez Michal78 28 lut 2006, 16:32
Zacząłem brać ten lek wczoraj (połówkę 30). Po pół godzinie miałem wrażenie, jakbym porządnie się napił i bynajmniej nie mam na myśli picia herbaty. Ledwo doczłapałem do łóżka. A poza tym mimo uczucia plączących się nóg i języka dostałem okropnego głodu. Do rana nie przeszło całkiem, więc cały dzień czułem się jakbym nie spał całą dobę.

Jak dla mnie to wyłącznie objawy fizyczne, więc do wytrzymania. Tym bardziej że powinno przejść po jakimś czasie.

Dziś wieczorem druga połówka. Tym razem połknięcie tabletki zostawię na sam koniec listy dzisiejszych obowiązków i przyjemności :-).

[ Dodano: Czw Mar 02, 2006 5:48 pm ]
Po 3 połówce nadal czuję się "drinknięty", ale jest chyba lepiej. Po za tym jestem bardzo drażliwy. Po drodze do pracy knuję plany zbrodni dotyczących przynajmniej kilku pasażerów autobusu ;-) (jeden pluje, inny mlaska, jeszcze inny rozpycha się jak krowa na siedzeniu).

[ Dodano: Nie Mar 12, 2006 5:19 pm ]
Widzę, że bezskutecznie próbuję reanimować wątek o mirzatenie :-). Co mi tam, może ktoś się jeszcze dołączy, albo później się komuś przyda mój "dziennik".
Jadę już kilka dni na całej 30mg. Wbrew temu co czego się obawiałem nie pogłębiło to tej dziwnej senności. Mogę spokojnie wziąć to wieczorem i przez jakiś czas czymś się zająć.
Pojawił się natomiast silniejszy niepokój i to dość nagle. Nie spodziewałem się tego, w końcu to miałbyć silny uspokajacz. Tego się przynajmniej spodziewałem. Może przejdze, a jak nie to chyba znów zmiana :-(.
Na duży plus muszę zaliczyć bardzo dobry nastrój. Wszystko mi się chce, czasami zostaję dłużej w pracy z własnej woli :-). Wszystko było by idealnie, gdyby nie ten nasilający się niepokój. No i muszę zacząć kontrolować wagę.

[ Dodano: Czw Mar 16, 2006 4:31 pm ]
Nie jest dobrze ze mną.

[ Dodano: Sro Kwi 12, 2006 5:34 pm ]
Było źle ale już jest lepiej. Pomaga mi trochę tegretol, regulując to negatywne pobudzenie.
Dawno nic nie pisałem, więc napiszę że dalej biorę i stałem się chyba bardziej aktywny. To pewnie pomaga przełamać mi lęki i mam nadzieję że w przyszłości pomoże wyrwać się z tego zupełnie.

Jeszcze jedno. Po prawie 2 miesiącach dalej dostaję tego kopa w głowę (zmęczenie, senność, słabość, zawroty głowy - wszystkiego po trochu i coś pewnie jeszcze) po wzięciu tabletki. Podobno to dobrze i znaczy, że lek jeszcze działa.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 gru 2005, 16:58
Lokalizacja
z lasu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomocy Mirzaten

przez es71 19 kwi 2006, 00:23
Biorę mirzaten + lorafen od 2 miesięcy i jest jeszcze bardziej zle.Czy macie jakieś doświadczenia z tym lekiem? Psychiatra mówi mi że jest rewelacyjny.Już dłużej nie wytrzymam.Podobno efekty są po 3 miesiącach , czy ktoś to jeszcze bierze?
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 kwi 2006, 00:14

przez es71 06 maja 2006, 22:46
Brałam to świństwo przez 2 miesiące i było co raz gorzej.Miał być rewelacyjnym nowoczesnym lekiem.Jedyne pozytywne działanie to spokojny sen.Teraz dowiedzialam sie że mój psychiatra potraktował mnie jak królika doświadczelnago.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 kwi 2006, 00:14

przez Michal78 07 maja 2006, 12:03
No u mnie już też jest ponad 2 miesiące i chyba zacznę coś robić bo nie jest za dobrze. Na początku działał dobrze na nastrój, teraz czuję że jest coraz gorzej. Niepokój też jest coraz większy. Chyba w najbliżych dniach dokonam radykalnych zmian :-). Według mnie lek się nie sprawdził. Es71 dzięki za opinię, ostatecznie podjąłem decyzję.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 gru 2005, 16:58
Lokalizacja
z lasu

przez es71 07 maja 2006, 12:18
Teraz przeszłam na amitriptylinę.Przez pierwsze 3 dni myślałam ze umrę, lęki stały sie nie do zniesienia,głowa mi pękała.Dziś po tygodniu jest już lepiej. Powodzenia Michal78!
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
19 kwi 2006, 00:14

przez Michal78 07 maja 2006, 12:25
Dzięki Es71, Tobie też życzę powodzenia.

[ Dodano: Nie Maj 21, 2006 11:03 am ]
I dalej biorę. Pewnie do wizyty u lekarza nie odstawię. Mam kiepskie doświadczenia w samodzielnym podejmowaniu decyzji o odstawieniu leków.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 gru 2005, 16:58
Lokalizacja
z lasu

przez eta256 10 cze 2006, 10:27
Biore mirzaten (30mg wieczorem) od 7 miesiecy. Nie mialam zadnych skutkow ubocznych na poczatku. Szybko postawil mnie na nogi. Czulam sie swietnie. Dobrze spalam. Niestety po 4 miesiacach nastapilo pogorszenie i to w chwili kiedy odtrabilam zwyciestwo nad depresja i zamierzalam odstawiac lek. Teraz jest tylko co dzien to gorzej. Budze sie okolo 3 w nocy i do rana juz nie spie odczuwajac silny niepokoj. Teraz moja lekarka dolaczyla mi jeszcze ZOLOFT (biore go 7 dzien) i teraz dopiero zaczela sie ostra jazda. Bole glowy,nudnosci , poty nie wiem co mam robic. Panikuje okropnie krzycze i placze. Rodzina nie wie jak mi pomoc a ja czuje sie tragicznie. Nigdy nie myslalam ze bede miala takie problemy. Choruje juz od lutego 2005 roku. W szpitalu nie bylam i sie nie wybieram.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 cze 2006, 09:31

Avatar użytkownika
przez kamilneo 02 lis 2006, 21:00
hej
biorę MIRZATEN od 2 lat nie miałem żadnych efektów ubocznych...poza tym że w marcu 2006 ważyłem 72 kg a teraz....98 kg...jest to dla mnie szok, ale boję się przerwać leczenie..nie chcę by wróciła depresja i lęki...
Oktawian Teperski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lis 2006, 20:50
Lokalizacja
Kartuzy-Gdansk

ESPRITAL (Mirtazapina-Mirtagen,Mirtor,Mirzaten)

Avatar użytkownika
przez anita27 06 lis 2006, 17:56
Niewiem,moze przeoczylam post ale nie znalazlam niczego o Espritalu. Biore go od tygodnia.Jesli ktos moglby podzielic sie ze mna swoimi "doswiadczeniami" o przyjmowaniu tego leku to czekam
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

przez szyszak 08 gru 2006, 20:33
Witaj!
Od ponad miesiąca łykam Esprital 30, po pół tabletki co wieczór. Początki były trudne. Miałem problem z obudzeniem sie a później z funkcjonowaniem w pracy. Marzyłem tylko o łóżku. Teraz to sie zmieniło ale skutki uboczne daja o sobie znac codziennie. Mam olbrzymie łaknienie, rano mniej więcej do godziny 9 - 10 twarz jest opuchnięta i wyglądam jak po dwóch dniach intensywnego imprezowania... Moim głównym problemem prócz totalnej apatii i zniechęcenia były problemy ze snem. Wciąż budzę się często w nocy i rrano pottrzebuję ok. 10 do 15 minut po sygnale budzika żeby wstać ale juz nie czuję takiego zmęczenia w ciągu dnia. Zwiększyła się moja efektywność w pracy chociaz są dni kiedy i z tym jest ciężko. Co jeszcze... Pojawiły sie zmienne nastroje i zastanawiam sie czy po tym okresie apatii oznacza to juz jakąś poprawę. Mój psychiatra mówi, że 3 miesiące brania tego leku to taki optymalny czas i żeby sie nie zniechęcać, później będziemy zastanawiac się jakie są skutki leczenia i czy jakiekolwiek występują. Nie ukrywam, że jestem troche zawiedziony bo tu juz miesiąc a wedłuug mojego lekarza, dopiero miesiąc. Cierpliwie czekam. Faktem jest iż po Espritalu mojje sny są bardzo dziwne i wyraziste. Wcześniej nie pamiętałem co mi się śniło, tteraz pamiętam to bardzo wyraźnie. To tyle. W razie pyytań pisz śmiało!
Pozdrawiam!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 gru 2006, 20:20
Lokalizacja
Szczecin

przez Michal78 15 gru 2006, 18:16
Biorę od około 2 tygodni. Wcześniej miałem effectin i właśnie go odstawiam. Jest koszmarnie i co raz gorzej. Jeszcze wcześniej był mirzaten czyli esprital w innej postaci.
Na plus espritalu muszę powiedzieć iż jest on mniej "zcinający z nóg". Poza tym chyba uspokaja, albo przynajmniej pozwala odpłynąć :-).
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
20 gru 2005, 16:58
Lokalizacja
z lasu

Avatar użytkownika
przez wojdown 17 gru 2006, 14:35
łykam już 3 opakowanie MIRZATEN'u i wiem że... tyję - i to bez żadnych zmian w diecie. Potwierdza się to co zauważają w wiekszości forumowicze - jakś dziwna opuchlizna ciała, może w kg nie jest to wiele (z 85 na 96) ale brzuch jak balon ;-) i jak tu się cieszyć, jak żadne spodnie nie dopinają sie w pasie? :-P a sam prosiłem psychiatrę o zmainę leku z coaxil'u... uważałem że jest za słaby i nie działa.
Teraz spię jak moge nawet 12 godz dziennie, o każdej porze dnia i nocy.
Refleks intelektualny mam mniejszy niż TaśmoRenata, problem z organizacją życia (takiego haosu w głowie przed braniem jeszcze nie miałem- wszystkie myśli niedokończone), ogólnie "nikt mnie kocha i jest mi źle" :-(
Chyba zmienię, tylko na co??
A może sama dieta wystarczy i trochę ruchu? - tylko skąd brać energię - z gniazdka 220V?? :roll:

[ Dodano: Nie Gru 17, 2006 1:38 pm ]
Krcze nie zapytałem -
:?: yoan22 - bardzo proszę, podpowiedz - czym zastąpiłaś mirzaten?? :?:
De profundis clamavi ad te Domine.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 gru 2006, 13:48
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do