Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Hollow 28 maja 2006, 12:37
Jack, choćbyś był super kraverem, zawsze lepiej uciec niż narażać się "broniąc godności" przed dwoma mięsomózgami.

[ Dodano: Nie Maj 28, 2006 5:52 pm ]
Naprawdę nie ma czego sobie wyrzucać. W krytycznych sytuacjach nie ma miejsca na głębokie uczucia. Instynkty są po to, żeby pomagać. Choć Twój strach był bardzo silnym i nieprzyjemnym uczuciem, to jednak nie dałeś mu się sparaliżować (a każdemu się czasem zdarza) i zadziałałeś racjonalnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez telimenka 28 maja 2006, 13:33
Taka obojetnosc towarzyszy mi juz od trzech lat... ostatnio pozwalam sobie przezywac wlasne uczucia (tak moge to nazwac.) TO POMAGA! Pozwalam sobie plakac, nie udaje ze wszystko jest w porzadku. Coraz rzadziej wpadam w taki stan o jakim piszesz... ale pamietam ze byl taki czas gdy bylam jak robot - wszystko bylo mi obojetne, nie widzialam sensu w niczym... kazdy dzien prebiegal wedlug tego samego schematu... nawet gdy moja mam zachorowala na schizofrenie, nie pozwolilam sobie powiedziec, ze jest zle! NIe przezylam tego wtedy, wiec mam teraz za swoje :/
.... a gdy nerwica zaatakowala pojelam co to znaczy cierpiec z powodu tego, ze nastepnego dnia znow trzeba sie obudzic. Teraz jest juz lepiej...

Piszesz o milosci - ja tez dlugo nie potrafilam nikogo pokochac... NIe wiem czy jestem juz do tego zdolna... Boje sie, ze wmawiam sobie milosc do innych, a gdy sie pojawia racjonalizuje ja...
Ostatnio przyznalam sie przed soba sama (alez osiagniecie) ze ktos mi sie spodobal. Duzo czasu minelo zanim zaczelam w ogole o tym myslec. Ty tez daj sobie czas, to przyjdzie samo i wtedy Twoje podejscie samo sie zmieni. To nie sa puste slowa osoby, ktora nie ma pojecia jak to jest "Nie moc kochac"!! Sama doswiadczylam tego co Ty i zycze Ci, aby i Tobie udalo sie odnalezc 'swiatelko', chocby takie malutkie na poczatek ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez grown-up19 28 maja 2006, 13:45
telimenko nawet nie wiesz ile dla mnie znaczą Twoje słowa, bo już myślałem, że jestem z tym całkowicie sam, a co najgorsze zacząłem się już zastanawiać czy nie mam czasami jakichś zaburzeń z pogranicza (borderline)... wierzę, że ta moja obojętność, ta niepełnosprawność emocjonalna kiedyś minie i będę mógł żyć i kochać tak jak inni ludzie. pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez pysy 28 maja 2006, 15:19
no coz, nie mam roweru, a u lekarza bylem juz pare razy, a teraz ide do psychiatry, nie mam czasu na spacery czy bieganie bo pracuje i qrde stres jest w pracy jak cholera, jak przychodze to tylko spac mi sie chce, ehhh horror i zgroza...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
21 maja 2006, 15:25
Lokalizacja
kraków

Avatar użytkownika
przez anita27 28 maja 2006, 16:27
Madeline,ja tez mam nerwobole lecz nie zazywam srodkow przeciwbolowych bo musiala bym robic to nagminnie.Staram sie z tym poprostu zyc,sama niewiem jak mam je zwalczyc a sa bardzo dokuczliwe.
Szczęście jest jak motyl. Gdy będziesz próbował go złapać - nie uda ci się. Gdy będziesz stać spokojnie - może usiąść Ci nawet na ramieniu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 20:53
Lokalizacja
Chrzanow

przez wiki86 28 maja 2006, 19:33
eh tez tak mam :(((((
"Dopóki walczysz jestes zwycięzcą"
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 21:47
Lokalizacja
Alwernia

wpadam w depresje - nie chce tego..pomóżcie

przez Mi 28 maja 2006, 21:24
Od kilku dni mam zryty humor. Powoli trace sens zycia.Mam momenty ze nie chce mi sie zyc..wydaje mi sie ze nic nie ma sensu.Ale sa czasami chwile ze chce sie przed tym bronic ale nie potrafie..to jest silniejsze ode mnie. Nie potrafie odnalezc w sobie moj dawny optymizm.Nie wiem juz co mam robic. :?:
Należy tak zorganizować sobie zycie aby kazda chwila byla wazna.
Mi
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 maja 2006, 16:20

Avatar użytkownika
przez kochajacy 28 maja 2006, 21:29
Mi

www.deprim.pl
poczytaj i sprobuj tego , mi swojego czasu ten lek bardzo pomogl :)
pozdrawiam
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez Mi 28 maja 2006, 21:43
a czy ten lek mozna brac z depakine? Ostatnio probowalam sama leczyc sie jakimis ziolami bez wiedzy lekarza i doszlo do tego ze ledwo obylo sie bez szpitala. Wszystko mi sie wali. W przeciągu kilku miesiecy wykryto u mnie kilka nowych chorób w tym trzy dosyc powazne. Powoli przestaje widziec sens zycia.Ale dziekuje ze napisales. Fajnie jest gdy ma sie swiadomosc ze ktos jest ze mna.Dzieki
Należy tak zorganizować sobie zycie aby kazda chwila byla wazna.
Mi
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 maja 2006, 16:20

Avatar użytkownika
przez kochajacy 28 maja 2006, 21:50
Mi napisał(a):a czy ten lek mozna brac z depakine?


Mi naprawde nie wiem czy mozna brac ten lek w polaczeniu z twoimi
mysle ze powinnas zapytac farmaceutki w aptece
fajnie by bylo gdybys mogla go brac bo jestem przekonany ze pomoglby ci tak jak mi, zycze ci duzo sily wewnetrznej , nawet kiedy nad glowa zbieraja sie czarne chmury nie trac wiary w to ze bedzie lepiej :!:
choc wiem ze to trudne staraj sie kazda negatywna mysl zmieniac w pozytywna
staraj sie jak mozesz dostrzegac pozytywy
pozdrawiam cieplo
trzymaj sie i nigdy nie poddawaj :!:
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

przez Mi 28 maja 2006, 22:00
dzieki za te wszystkie cieple slowa. Jakos mosi byc, jesli nie bedzie gorzej to i tak juz wielki sukces.
Należy tak zorganizować sobie zycie aby kazda chwila byla wazna.
Mi
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
27 maja 2006, 16:20

Avatar użytkownika
przez kochajacy 28 maja 2006, 22:06
Mi napisał(a):dzieki za te wszystkie cieple slowa. Jakos mosi byc, jesli nie bedzie gorzej to i tak juz wielki sukces.


nie bedzie gorzej jesli zaczniesz dzialac
moze dobrze by bylo gdybys jutro rankiem wstala sobie i podazyla do apteki po ten lek :?:
odwaznie ,zdecydowanie i z nadzieja na zmiane twojego zycia :idea: ;)
pzdr
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Avatar użytkownika
przez grown-up19 28 maja 2006, 22:07
nie... ja chyba ślepnę albo mam już jakieś halucynacje... jaki Deprim??? nie rozumiem jak można tak bardzo okłamywać ludzi wciskając im, że zwykły dziurawiec załatwi sprawę i człowiek wyjdzie z depresji. może Tobie pomógł kochajacy ale najprawdopodobniej nie miałeś prawdziwej depresji... dziurawiec może być tak samo szkodliwy jak leki antydepresyjne, to jest udowodnione naukowo. wiem co to jest depresja, przyznam, że sam zaczynałem od leków ziołowych, ale człowiek, który jest w prawdziwym dołku jest odporny na takie 'leki'. tu trzeba psychiatry i dobrego leku antydepresyjnego, co więcej ówczesne leki są BEZPIECZNE i NIE UZALEŻNIAJĄ. mają nikły wpływ na OUN, a większość z nich prawie nie posiada skutków ubocznych, oprócz tych, które sami sobie wymyślimy. co do Deprimu, lek ten jest dobry na stany OBNIŻONEGO NASTROJU I PRZYGNĘBIENIA, a nie epizodu depresyjnego z myślami samobójczymi i licznymi objawami psychosomatycznymi. wiem co mówię, aktualnie uczęszczam na zjazdy psychologów i psychiatrów, sam mam zamiar zacząć studiować medycynę (gdy ukończę anglistykę), aby później wyspecjalizować się w psychiatrii. czy wiedzieliście jaki jest odsetek samobójstw wśród ludzi z depresją?? aż 17% całej populacji!!! ten odsetek przeraża!! z tym trzeba coś zrobić, a nie wmawiać ludziom, że to przejdzie i żeby 'wzięli się w garść'. psychoterapia, jak najbardziej wskazana, nawet konieczna, ale człowiekowi w kulminacyjnym momencie choroby trudno stosować autosugestię czy też afirmację. taka metoda sprawdza się w depresji reaktywnej, jednak w depresji endogennej sprawa jest o wiele wiele poważniejsza. depresję można wyleczyć, dlatego trzeba brać leki, aby po ustąpieniu objawów choroby podjąć psychoterapię. młodsi psychiatrzy odradzają stosowanie leków trój- i cztero- cyklicznych ze względu na istnienie leków o wiele skuteczniejszych takich jak SSRI czy SNRI. przede wszystkim leków nie należy się obawiać, jak sama nazwa sugeruje, one leczą objawy choroby, a one, oprócz przyczyn choroby są równie ważne. o przyczynach możemy mówić gdy depresja powstała wkutek jakiegoś zdarzenia, które zadziałało w sposób destrukcyjny na mózg pacjenta. gorzej gdy mamy do czynienia z depresją dziedziczną, czy też wspomnianą depresją endogenną - tutaj leczy się przede wszystkim objawy, bo przyczyny choroby są nieznane, lub jest ich zbyt wiele. nie da rady wyleczyć w pełni upośledzonej czynności wydzielania neuroprzekaźników w chorobie endogennej, dlatego liczy się wspomaganie ich wydzielania poprzez leki antydepresyjne. polecam wizytę u psychiatry i rozmowę na temat podjęcia leczenia. jeśli czujesz się na siłach, polecam również psychologa, aby podjął odpowiednią metodę psychoterapeutyczną. pozdrawiam i głowa do góry!! DEPRESJA PODOBNIE JAK NERWICA JEST ULECZALNA!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez kochajacy 28 maja 2006, 22:27
grown-up19 napisał(a):nie... ja chyba ślepnę albo mam już jakieś halucynacje... jaki Deprim??? nie rozumiem jak można tak bardzo okłamywać ludzi wciskając im, że zwykły dziurawiec załatwi sprawę i człowiek wyjdzie z depresji. może Tobie pomógł kochajacy ale najprawdopodobniej nie miałeś prawdziwej depresji...


co ty mozesz wiedziec o mojej depresji :?: nie masz zielonego pojecia o stopniu jej nasilenia
lek deprim jest skuteczny w depresjach o lekkim i srednim nasileniu objawow zatem logiczne jest ze w ciezkich przypadkach moze nie byc skuteczny :idea:

poza tym mysle ze twoje i moje zdanie na ten temat nie moze byc kompetentne
zatem spojrzmy na zdanie kogos kompetentnego :idea:
np tej pani : dr hab. med. Małgorzata Rzewuska
Kierownik Samodzielnej Pracowni Farmakoterapii Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

http://www.mp.pl/artykuly/index.php?aid ... 65E153C8D6

wybrane cytaty ze strony :

[guote]Ostatnio opublikowano wyniki badania z randomizacją, przeprowadzonego metodą podwójnie ślepej próby, w których porównywano skuteczność i tolerancję leczenia depresji imipraminą (w dawce 150 mg) i wyciągiem z dziurawca (250 mg).Leczono 324 chorych ambulatoryjnych; 167 otrzymywało imipraminę, a 157 wyciąg z dziurawca. Do badania włączono chorych z łagodną (58%) lub umiarkowanie nasiloną (do 25 punktów w skali HAMD) depresją (śr. nasilenie depresji - 22 punkty). Badanie trwało 6 tygodni. Większość pacjentów (98%), nie była uprzednio leczona w szpitalu, ale 1/3 zażywała w ciągu ostatnich 2 lat leki przeciwdepresyjne. Nie było różnicy między badanymi grupami w odsetku chorych, u których wystąpiła poprawa po leczeniu, ale znamiennie lepszy wynik w skali lęku i objawów somatycznych (p <0,003) i lepszą tolerancję (p <0,01) odnotowano u leczonych wyciągiem z dziurawca. U leczonych imipraminą częściej (63% vs. 39%) obserwowano objawy uboczne, szczególnie antycholinergiczne. Z powodu objawów niepożądanych leczenie przerwało więcej chorych z grupy otrzymujących imipraminę (16% vs. 3%). W porównaniu z badaniem streszczonym powyżej stosowano odpowiednią dawkę imipraminy (150 mg/d vs. 100 mg/d), którą porównywano z mniejszą dawką wyciągu z dziurawca. Badanie Woelka i wsp. wykazało podobną skuteczność przeciwdepresyjną wyciągu dziurawca i imipraminy oraz lepsze działanie tego pierwszego leku w stosunku do objawów lękowych. Można więc podsumować, że w łagodnej i umiarkowanie nasilonej depresji wyciąg z dziurawca jest lekiem skutecznym i dobrze tolerowanym. Zdaniem Woelka może on być szczególnie przydatny dla lekarzy pierwszego kontaktu[/quote]

Streszczona praca przedstawia wyniki pierwszego badania porównującego działanie dziurawca (350 mg 3 razy dziennie) z imipraminą (100 mg/d) i placebo. Do oceny efektów użyto skali HAMD-17, HAMA, CGI, inwentarza samooceny Zunga, SF-36 i kwestionariusza objawów niepożądanych. Autorzy wnioskują, że wyciąg z dziurawca (preparat dostępny w Niemczech - STEI-300) przyniósł poprawę po 4, 6 i 8 tygodniach leczenia chorych ze średnio nasiloną depresją. Stosowanie obu leków przyniosło poprawę jakości życia mierzonej skalą SF-36. Chorzy lepiej tolerowali preparat dziurawca niż imipraminę. Autorzy stwierdzają, że dziurawiec był chętnie przyjmowany przez chorych i może być dobrym lekiem do długotrwałego stosowania.Czy zatem wyniki tego badania upoważniają do uznania preparatów dziurawca za alternatywę dla typowych leków przeciwdepresyjnych w umiarkowanie nasilonej depresji


wnioski pozostawiam bez komentarza
"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /
Avatar użytkownika
Offline
Posty
603
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 21:03
Lokalizacja
z domu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości

Przeskocz do