Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez niqqa 27 lut 2006, 17:29
ela napisał(a):I jeszce jedno.Jestes bardzo dzielna,ze mimo ataku dojezdzasz do pracy i pracujesz.Wiesz,ze zabrzmi moze to dziwnie ale to pomaga.Nie "zrywaj"kontaktu z zyciem" :lol: :lol: :lol:


Podpisuje sie pod tym rączkoma i nozkami!!!
:lol:
Ostatnio edytowano 27 lut 2006, 17:30 przez niqqa, łącznie edytowano 1 raz
Niebo jest na wyciągnięcie ręki,tylko ciągle nie wiemy jak tam dojść....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
17 sty 2006, 22:32

przez kukubara 27 lut 2006, 17:29
Trzymam kciuki,na pocieszenie moge ci powiedziec,ze jakis czas temu tydzien przed moim lotem {27 godzin{ dostalam ataku leku i paniki ,podczas lotu bylam slabo przytomna ze strachu i jeszcze tydzien po tym nie bardzo wiedzialam jak sie nazywam.Jezeli z moim lekiem przed lataniem ,przezylam taki czas w samolocie to znaczy ,ze mam tylko nerwice ,spokojnie ,pomalutku bedzie dobrze .Pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

Avatar użytkownika
przez innge 27 lut 2006, 17:43
niqqa- gratulacje :!: :!: :!:

...i czekam na relacje z wizyty ;)
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Minhoi 27 lut 2006, 19:01
Witaj Aga:)
Mój przyjaciel twierdzi, że moge oglądać wyłącznie kreskówki, i to te bez przemocy... :D
niestety, mówi tak z troski a ja zgadzam się z nim w 100%
W ogóle nie moge oglądać większości filmów bo natychmiast wchodzę w ekran letewizora i jestem w roli. Potem sceny śnią mi się przez dwie kolejne noce. Po "pieknym umysle" przezygałam pare godzin, z lęku (wkręty takie jak TY)
Filmy typu "kula", "podziemny krąg" czy "matrix" rozkładaja mnie na łopatki. Niestety uwielbiam prowokację - również siebie samej więc wystawiam się raz po raz na kolejne eksperymenty, jak przeżyje dany film. Zazwyczaj doświadczam jazdy emocjonalnej i opadam z sił 8)

POzdrawiam :D
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

kolejny problem...pomóżcie

Avatar użytkownika
przez grown-up19 27 lut 2006, 19:46
już powoli nie wyrabiam, od ostatnich kilku dni mam ciągły lęk przed śmiercią, budzę się rano z płaczem, to nienormalne... biorę Spamilan lecz póki co nic nie pomaga, jutro mam wizytę u psychiatry. najgorszym moim problemem jest jednak oddychanie... w momencie gdy już czuję, że zasypiam nagle tracę oddech. wtedy budzę się i znów toczę walkę ze sobą samym. boję się śmierci, nie chcę umierać. co ta choroba ze mną już robi to masakra... wczoraj nawet powiedziałem mamie coś w tym stylu, że gdybym tak zmarł to niech nie traci chęci do życia, że zawsze będę przy niej. ten lęk przed śmiercią jest tak realny, że mam wrażenie, że albo naprawdę umrę albo ogłupieję... nie potrafię już uwierzyć w to, że lekarstwo mi pomoże... to okropne....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez kukubara 27 lut 2006, 19:59
Tak bardzo bym chciala ci pomoc ,ale nie umiem moge jedynie trzymac kciuki i napisac ze napewno bedzie lepiej
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
11 lut 2006, 14:09
Lokalizacja
wawa

przez ela 27 lut 2006, 20:09
Pocztaj sobie posty na forum.Zobaczysz ,ze nie jestes sam,Ze z tym samym problemem"umierania" no i innymi boryka sie cale mnostwo ludzi.I to pomaga.Malutko ale pomaga...Moze gdzies wsrod postow znajdziesz porady ,ktorebede Tobie odpowiadaly.Jak za wszystkich,trzymam kciki za Ciebie :lol: :lol: :lol:
ela
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 lut 2006, 01:45

przez wioletta 27 lut 2006, 20:17
ja dwa miesiące temu tak wierzylam ,ze mam guza na mozgu,ze widziałam juz siebie w trumnie,balam sie wydawać pieniądze na prezenty gwiazdkowe,bo wiedzialam,ze każdy grosz mi sie przyda na ratowanie mego życia.TEraz w ogole nie mam takich myśli,wręcz przeciwnie moje życie nabiera barw .Minelo mi to po dwóch miesiącach brania leków i psychoterapi.WTEDY JAK KTOS BY MI POWIEDZIAł ZE NIC MI NIE BEDZIE TO BYM NIE UWIERZYLA,ALE JA MóWIE CI ,BO WIEM CO CZUJESZ,żE TO MINIE NAPEWNO BąDZ CIERPLIWY I NIE BóJ SIę.TAK łATWO SIE NIE UMIERA.
wiki
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
14 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez grown-up19 27 lut 2006, 21:20
dzięki za słowa otuchy, to pomaga. muszę wierzyć w to, że będzie lepiej, choć czasami tak trudno w to uwierzyć...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

przez Mefisto 27 lut 2006, 21:38
bibi możesz mieć dużo racji wiem że mam wyrażny prolem z poczuciem własnej wartości , komleksy it inne sprawy >. Pomaganie innym sprawia mi ogromną przyjemność (co ciekawe nie zwracam tyle uwagi na swoje )
mam taki sposób myślenia że jeśli nie będe pomagał będe nielubiany
to jedyny sposób który mni nobilituje w oczach własnych.

Dziękuje za opinie :)
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
23 lut 2006, 23:02

przez wioletta 27 lut 2006, 22:17
wiem ,ze ciężko w to uwierzyc,ale nie wysilaj sie,ta wiara przyjdzie sama.Dzisiaj psycholog mi powiedzial ze lęk w mózgu zrobil taką koleinei trzeba troche czasu,zeby myślenie pojechało innym torem,tym bez leku.Takze to tylko kwestia czasu.DZISIAJ jak czuje sie super,to wiem,ze to tak samo łatwo odchodzi jak przychodzi.MAM ogromne szczescieże trafiłam na super specjalistów i czuje jak zdrowieje z dnia na dzień.U CIEBIE TEZ TAK BEDZIE,BO W OBECNYCH CZASACH LECZY SIE TO BARDZO DOBRZE,MAJA LEKARZE OGROMNE DOSWIADCZENIE.Pomysl,ze 12 lat temu nie bylo takiego forum i ja wtedy byłam sama z tą choroba,a teraz patrz. MEDYCYNA TEZ POSUNEłA SIE DO PRZODU.JA MAM PORUWNANIE,BO PIERWSZY RAZ DOPADLO MNIE 12 LAT TEMU,WTEDY WYCHODZILAM DWA LATA Z TEJ CHOROBY,A TERAZ JUż PO DWóCH MIESIąCACH CZUJE SIE SUPER.TAKZE GLOWA DO GóRY
wiki
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
14 lut 2006, 22:54

I tak trzymac!

Avatar użytkownika
przez dzasti13 27 lut 2006, 23:16
No widzisz ciesze sie razem z toba tak trzymaj i nieprzestawaj myslec i caly czas chodzby niewiem jak bylo ciezko staraj sie pozytywnie myslec bedzie dobrze zobaczysz!dozobaczenia pa! :lol:
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Re: Pranie....

Avatar użytkownika
przez bibi 27 lut 2006, 23:44
kukubara napisał(a):Czy ktos byl kiedys z was straszony?Przez najblizsza osobe?Codziennie slysze,ze moja nerwica i depresja jest skutkiem malej wiary w boga,ze zle sie modle i zle zyje,ze nie slucham sie boga ,ze nie jestem mu wdzieczna,ze to kara .Jestem tak przybita,czuje sie jak jakis JUDASZ,czy to zle ,ze pisze na tym forum zamiast sie modlic i prosic o cud?.Prosze ,moj mozg nie wytrzyma tych zawirowan ,no wychodzi na to ze do dupy jestem .Czuje sie jak niewolnica,juz nie moge.


Bóg jest miłością i nie karze swoich dzieci. , nie bije, nie odrzuca. Bóg jest miłością, która jest zawsze i nigdy nie ustaje. Bóg kocha wszystkie swoje dzieci jednakowo .A własciwie to nie ...bo dla tych "gorszych" robi wyjatek--ich kocha mocniej.

Kukubara.
To co słyszysz to toksyczne ,udupiajace twoją psychikę słowa.
Ta osoba, która ci to robi, to robak , któremu pozwalasz zżerać swoją duszę
Dlaczego tej osobie na to pozwalasz????
walcz o siebie!!
nie pozwól wmawiać sobie bzdur!!
co z tego, że masz nerwicę-masz jeszcze wiele innych złych rzeczy z którymi żyjesz ..i dajesz sobie radę ale pozbyć się chcesz tylko nerwicy...
to nie logiczne!
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Nerwica+Clonazepamum+10lat=Ja(27)

przez Amator 28 lut 2006, 01:06
Nie wiem do końca czy to odpowiedni temat,ale chcę napisać na wstępie tyrochę o swoich dolegliwościach.Napiszę bardzo treściwie co mnie trapi i jak to się zaczęło.

W wieku 17 lat pojawiły sie u mnie ostre stany lękowe spowodowane ciągłym napięciem i stresem.Lata szkolne stały się dla mnie udręką,a nawet papierosów nie paliłem.Nie brałem żadnych leków.Miałem przynajmniej połowę typowych objawów nerwicy lękowej: pocenie,drżenie kończyn,sztywność karku,napięcie itd.
CDN...

[ Dodano: Wto Lut 28, 2006 12:34 am ]
...przepraszam-sprawdzałem,czy nie napisałem na darmo.

Do rzeczy.
Nie miałem pojęcia co mi jest!Udałem się do lekarza pierwszego kontaktu.On też niewiele wiedział :?
Nie wiedziałem,że ten moment będzie miał kluczowe znaczenie dla mojej dalszej egzystencji.
Ów doktor przypisał mi benzodiazepiny(oxazepam),przy pierwszej wizycie!Ja nawet nie wiedziałem co to za lek...przekonałem się po kilku latach.
Eeeech...jak sobie teraz przypominam ile można było zdziałać pozytywnego...ale stało się.
Lek mi oczywiście pomagał, lecz na krótko.Brałem coraz więcej,nosiłem do szkoły.Dzięki niemu(co za ironia)skończyłem szkołę...nie było łatwo.
Wojsko mnie ominęło,ale agonia dopiero się zaczynała.
Przed rodzicami to ukrywałem(teraz wiem,że to błąd).
Nagle znalazłem się po innej stronie świata...dosłownie-bez leków nie mogę normalnie żyć do dnia dzisiejszego :cry:

Od tamtego czasu brałem różne leki na depresję,choć takowej nie miałem,ale ja nawet nie wiedziałem co to depresja...widocznie psychiatra był innego zdania.Odwiedziłem wielu "specjalistów" i wydałem kupe kasy na leki,byłem w szpitalu na obserwacji.

Dzisiaj wiem,że jestem chory,wiem jak bardzo.Literatura,internet i moje samopoczucie sprawiło,że dowiedziałem się na co cierpię...wszystko toczyło się powoli. Nie biore już żadnych antydepresantów.Biore Clonazepanum,teraz staram się odstawić,po 10 latach.

Już nigdy nie zaufam lekarzom-dla siebie samego ja nim jestem,a czy skutecznie...czas udowodni.

Jestem silnie uzależniony od benzodiazepin.Miewam typowe objawy nerwicy lękowej i fobii społecznej.Zszedłem z dziennej dawki ok.4-5mg/24h na 1.75mg/24h w przeciągu ok. dziesięciu miesięcy(biore tylko Clonazepamum).Odstawiam wolno, bo mam do tego warunki.Czuję się fatalnie,ale moge żyć :lol:

Co przegapiłem?Jak moge sobie pomóc?
Powinienem teraz krzyczeć-pomocy-ale to robiłem wiele razy bezskutecznie.Rozumie mnie kilka osób,więc jak na ten stan chorobowy nie jest tak żle.

Pozdrawiam

[ Dodano: Wto Lut 28, 2006 1:23 am ]
Właśnie przeczytałem kilka Waszych wypowiedzi.
Z całą pewnością mogę teraz stwierdzić,że jest tutaj mnóstwo podobnych ludzi.Wszyscy wiedzą jakie to cierpienie.
Ja wiem jakie były powody mojego dzisiejszego stanu,a to daje mi troche siły żeby z tym walczyć,bo wiem,że kiedyś było normalnie!!!

Główny mój problem jest taki,że nie mogę odróżnić moich lęków od uzależnienia lekowego.To znaczy mam typowe obiawy nerwicy lękowej od ok.10 lat,ale teraz, na dodatek, odstawiam benzodiazepinę.

Mój niedawny,ostry napad lęku:
Byłem w pracy,jak co dzień od rana.Wiedziałem,że przyjedzie do mnie rodzina z daleka,więc psychicznie już byłem poddenerwowany.Jak na złość miałem w tym dniu sporo ludzi w pracy.Byłem na szczęście z pomocnikiem.W jednakowym czasie wszystko się skumulowało-ludzie,pytania,kolejka,rodzina...nie wytrzymałem.Mój atak lęku zwykle zaczyna się od silnego napięcia karku.Potem nogi mam jak z waty.Moje myśli skupiają się na jednym-wszyscy na mnie patrzą!Cały się pocę,robi mi się słabo i dosłownie najlepiej zapadłbym się pod ziemię.Kończy się na tym,że nie jestem w stanie ani wydobyć z siebie słowa,ani zrobić kroku.Zaczynam się trząść,jakieś mimowolne drgawki.W takim momencie jak mam siły to "uciekam".Po około godzinie,jak się uspokoje,to w pewnym stopniu mi przechodzi.
Mniej więcej tak to wygląda u mnie.

Ja z moimi lękami próbuje sobie radzić na kilka sposobów.Jeśli jakiś jest skuteczny to go praktykuje.Lubie sport i jeśli mam ochotę to go uprawiam,daje mi to świetne ukojenie i działa lepiej jak nie jeden lek.
Żeby zapomnieć o przykrościach,słucham głośno muzyki albo gram w gry komputerowe-odcinam się wtedy od rzeczywistości-choć na chwilę.Oczywiście,przyznam że,miewam długie chwile słabości-wtedy jestem bezradny-czy to noc,czy dzień.
:roll:
Ostatnio edytowano 16 sty 2007, 01:03 przez Amator, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do