Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez czarnula 04 cze 2007, 19:53
Hydroxyzyna jest do bani.
A co z Persenem nie tak?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 cze 2007, 11:34
Lokalizacja
śląsk

Avatar użytkownika
przez NnNn 04 cze 2007, 20:33
WALCZYC WALCZYC WALCZYC !!!!
Najwieksze marzenie to obudzic sie ktoregos dnia zdrowym !!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
152
Dołączył(a)
08 maja 2007, 16:27
Lokalizacja
z epoki romantyzmu

przez Amator 04 cze 2007, 20:36
Mahadevi napisał(a):No i grunt to dobry psychoterapeuta (nie psychiatra) , absolutnie...

No i chyba takiego znalazłem. Dzięki wielkie za wsparcie! Ja odstawiam leki baaaaaardzo powoli. Jakoś się trzymam, czego i Wam życzę!
Pozdrawiam
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Mahadevi 04 cze 2007, 21:12
Jestes na bardzo dobrej drodze!!! Nie ma najmniejszej szansy żeby nie udało Ci się odstawić tej chemii. Jestem o tym przekonana. Powiedz mi tylko czy ten psycholog to z 3miasta może?? Jestes super :P
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Avatar użytkownika
przez Destrukcja 04 cze 2007, 21:19
NnNn napisał(a):WALCZYC WALCZYC WALCZYC !!!!



tylko czasem sie nie da, w apogeum dorazny wspomagacz wskazany zeby miec siłe do TEJ ZE NIERÓWEJ WALKI
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
30 sty 2007, 22:52

przez Amator 04 cze 2007, 21:31
Dzięki za te słowa!
Mahadevi napisał(a):czy ten psycholog to z 3miasta może
Nie,nie... Wielkopolska ;)
"PRZEBUDZENIE" - Najlepsza prawdziwa historia fabularyzowana jaką widziałem
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
28 lut 2006, 00:44

Avatar użytkownika
przez Mizer 04 cze 2007, 22:11
nie jestem za doraźnymi.

jestem za anty-lękowymi, antydepresantami.
Trzeba zrozumiec tylko w czym mają pomóc, co mają załatwić, to trudne, ale ucze sie tego z każdym dniem.

To jak lepiej brac tablety czy zwalczyc to badziewie samym sobą??:)

samym soba jesteś zawsze. nawet jak sie piwa napijesz, jak zjesz czekoladę, jak jesteś wystraszony i nawet czujesz się nie swojo- sam sobą zawsze jesteś.

Leki to pomoc w przełamaniu się kiedy chcesz uciekać, chować się mimowolnie, psychoterapia ma nam przedstawić widok na chorobę, uswiadomić, że niektóre rzeczy nie są takie jak nam się wydaje.

Idź na Effectin :)
Jak się nie spodoba to odstawisz. jak się nim podleczysz- też odstawisz. Ale o to w zyciu chodzi, żeby nie tracić czasu na coś co można załatwić dużo szybciej i dużo skuteczniej.

Pozdrawiam.
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez VTEC 04 cze 2007, 22:23
Moim zdaniem pozostań jak dlugo się da/ile dasz rade wytrzmać , bez leków ... ja tak właśnie sobie radzę juz drugi rok i choc bywają gorsze dni nie poddaje się ...

Najważniejsze jest podejście i umiejętność olewania, radzenia sobie z tym diabelstwem .
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

przez ToMeK 77 04 cze 2007, 22:56
własnie wróciłem z knajpy i niby wszystko było ok do czasu kiedy jakiś gość za dużo wlał w siebie i szukał guza:)
dosłownie w pare chwil załączył mi sie "tryb awaryjny" przyspieszone bicie serca i dusznosci i lęk że zaraz sie cos stanie. Wczesniej nic takiego nie miałem.
Gdzie te czasy??
Przeklinam ten dzien w którym mnie to dopadło i pamietam to jak wczoraj.
Od jutra zaczynam terapie z samym sobą i muszę to zwalczyć, nie wiem jeszcze jak ale muszę.
Będzie mnie dusic i bedzie mi sie wydawac ze zaraz zemdleje no trudno niech sie robi co ma być.
Leki to chyba tylko tuszują do dziadostwo.
Skoro to tylko siedzi w naszej psychice. Jednego sie tylko obawiam ze podskoczy mi cisnienie:( a tego nie lubię
Wypowiadam wojne mojej nerwicy albo ploegnę albo wygram:)
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
16 maja 2007, 12:52

przez dominika75 05 cze 2007, 13:47
Ja też cierpię na straszne bóle głowy. Robi mi sie od tego niedobrze. Czuję sie jakbym przejechala kilkanaście godzin samochodem- taki tępy ból. Boli mnie też punktowo za gałką oczną. Ale jazda :lol:
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2007, 13:39
Lokalizacja
RZESZÓW

przez Cretino77 05 cze 2007, 15:29
Dominika

po lekarzach chodze od 10 lat i zadnej poprawy niewidzę, po prostu uwazam ich za szarlatanów, oszustów itp.

więcej już nie pójdę bo gadania z uporem maniaka ciągle o tym samym nie zniosę

nie zniosę też wysłuchiwania ich chorych argumentów, które tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że leczyc to oni potrafią ale ludzi zupełnie zdrowych, z tzw. problemami urojonymi

lekarz przede wszystki ma nie szkodzić, jak nie umie pomóc to niech zamknie ryj i sie odczepi i nie robi z siebie pośmiewiska ... dziś po wielu latach tzw. leczenia mam po lekach chorobę crohna, niewydolnosc nerek i wątroby, zaburzenia autoinnunologiczne - jest jeszcze gorzej niż przed podljeciem leczenia i nawet 1% objawó nie ustąpił a wrecz sie one nasiliły i to wg mnie wielokrotnie

także daj dziewczynko spokój, moze pozyje jeszcze rok albo 3 lata ale po swojemu i w maire przytomny a nie w formi warzywa :)

tak naprawdę jedynie nienawiść daje m isiłę do życia i dla tej nienawiści i jej odreagowywania na tych którzy mnie skrzywdzili - żyję :)
neurotyk, depresant, seksoholik, inne mieszane zaburzenia osobowości, kto wie czy nie wyposażony w borderline'a ... :)

www.neurotycznydeviant.blog.onet.pl/
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
26 maja 2007, 14:38
Lokalizacja
okolice Torunia

przez Elle 05 cze 2007, 20:33
nastaszyliście mnie. kurde. miałam robioną morfologię-OK, na tarczyce- OK ide do kardiologa 20.06. i co jeszcze moge zrobić. zaworty głowy przeszły mi. nie mam innych dolegliwości, bruzch mnie nie boli.... sama nie wiem
Elle
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
20 wrz 2006, 20:37
Lokalizacja
Kraków

przez misiaczek 06 cze 2007, 06:45
ja również podejrzewam u siebie robaki tym bardziej że objawy nerwicy: dusznosć zawroty głowy lęki trzęsące się ręce nietolerowanie kawy itd..bóle w klatce piersiowej zaczęły się od bakterii w żołądku i nawet pewna pani alergolog powiedziała że mogę mieć robaki ale ani jeden lekarz nie dał mi skierowania na badanie też mam dobre wyniki krwi a czuję się okropnie a najlepiej skierować pacjenta do psychiatry
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
04 sty 2007, 11:04
Lokalizacja
CZęSTOCHOWA

przez weronika 06 cze 2007, 09:33
Ja rozumiem walke inaczej, walczy sie wtedy gdy sie leczy, robi coś z problemem, chodzi na terapie i właśnie bierze leki bo to wszystko ma prowadzić do wyleczenia z choroby, to co ty robisz to raczej takie okłamywanie samego siebie ,że przecież nic wielkiego mi nie jest,że się postaram wziąść w garść itp, możesz tak robić , tylko ,że bedziesz sie musiał tak brać w garść przez kilka następnych lat, bo to,że nawet ci sie uda chwilowo uspokoić to nie znaczy, że za chwile znowu i znowu nie nadejdzie taki sam atak, to że jednorazowo sie uspokoisz to przecież nie sprawi że bedziesz zdrowy, oczywiście nie musisz brać mojego zdania pod uwagę, ja brałam leki i tym wygrałam bo jestem zdrowa, a tak na konieć, to nie wiem czy wiesz, ale afobam nie rozwiązuje problemu, działa dorażnie ,uspokajająco, w nagłym wypadku, ale nie prowadzi do wyleczenia, ktoś to pisał wyżej, lecznicze działanie mają antydepresanty które działają też przeciwlękowo, tym że trzeba je brać regularnie co dzień i długo, czasem pomagają same leki a czasem trzeba jeszcze iść na terapie, no ale tak sie właśnie walczy z nerwicą
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do