Samotność...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez anonim 22 sie 2007, 22:43
A czyj jest dla Ciebie wiarygodny? Jakiś debili, żuli i innych meneli? Ludzi któzy oszukują, kradną, zdradzają i zostawili by swoich przyjaciół samych? Opiniami takich ludzi się kierujecie? Ja już przestałem, bo wiem, że ich słowa są g... warte. Wydaje wam się że jesteście niczym, to nie prawda Ci ludzie są niczym.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 22 sie 2007, 22:57
Widze, ze fan Huntera..... moze dlatego jestes taki agresywny.....
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez slitzikin 22 sie 2007, 23:03
Słuchajcie! :) Pomogę Wam na zasadzie, że ktoś ma gorzej :). Mam nerwicę lękową (dość silną kiedyś, teraz lepiej) od chyba 3 lat prawie. Poznałem cudowną dziewczynę 3 miesiące temu. Było nam cudownie. Potem się zaczęło psuć, byłem nadwrażliwy, pieprzyłem duperele. Ona też nie bez winy, ale wyglądana to, że się rozstaniemy jak się nic nie zmieni, a bardzo się zakochałem. Zostanę więc sam, mieszkam też sam, nie mogę zasnąć, mam natręctwa i lęki, bóle w klatce, pieczenie w dłoniach, pocenie, depresję itd. itp. :) Ale wierzę w to, że nie wyskoczę przez okno, pociągnę robotę i albo się z nią dogadam, albo znajdę inną i będę miał śliczną córeczkę i domek nad jeziorem.

W sumie gdyby nie było moich rodziców, poderżnąłbym sobie żyły. Ale że są i jestem im potrzebny bo się robią starsi wiem, że muszę wytrzymać. Trzeba wytrzymać ludzie, dla tych kilku chwil szczęścia, bo one nadejdą. Trzeba codziennie wlaczyć, ze sobą, ze światem, nie poddawać się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 22 sie 2007, 23:18
Podziwiam i zycze duuuzo szczescia, naprawde:) Oby tak dalej :D
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

przez Felicity 22 sie 2007, 23:20
slitzikin,jesteś silny chłopie :)
Dasz radę na pewno.
Szukam Nadziei.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
15 sie 2007, 13:19
Lokalizacja
z bagna

Avatar użytkownika
przez anonim 23 sie 2007, 00:08
Widze, ze fan Huntera..... moze dlatego jestes taki agresywny.....


E tam agresywny, być może dotychczasowe życie mnie do tego przystosowało. Znęcanie się w gimnazjum, bycie pośmiewiskiem w swojej dzielnicy i opinia cioty wśród znajomych... Przez te lata zrozumiałem, że opinie takich idiotów nie mogą na mnie wywierać wpływu, bo inaczej zacznę się pogrążać i wtedy będzie naprawdę koniec... Co do muzyki to uważam że ludzie nie są tacy jak muzyka której słuchają tylko muzyka której słuchają jest taka jacy są oni. A to jest różnica, bo nie jestem pod jej wpływem.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez Twilight 23 sie 2007, 06:31
Bethi napisał(a):Dziękuję.

Pisałeś o tym Darek w Jęczarni. Nikt nie powiedział w odpowiednim czasie, że jesteśmy OK, dlatego tak ciężko to do nas dociera i tak ciężko w to uwieżyć...


No to teraz jesteś odpowiedni czas, w którym Ci mówię, że jesteś. A nawet więcej niż ''ok'', dużo, dużo więcej i nie tylko ja Ci to mówię. Ty decydujesz, kiedy jest ten odpowiedni czas.

A co do tego odejścia z z forum... Słońce, "dołek samopoczuciowy" Ci mózg zaćmił?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez korres1 23 sie 2007, 21:56
BETHI, zerknij na pw.

Co do liczenia się z głosem innych, a nie swoim: po prostu tak mam i nic na to nie poradzę. Oczywiście tych, z których głosem się liczę, najpierw selekcjonuję.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 24 sie 2007, 03:27
anonim napisał(a):Co do muzyki to uważam że ludzie nie są tacy jak muzyka której słuchają tylko muzyka której słuchają jest taka jacy są oni. A to jest różnica, bo nie jestem pod jej wpływem.


A to nie wychodzi na to samo?? Ludzi sluchajacy danego rodzaju muzyki identyfikuja sie z nia......
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez anonim 24 sie 2007, 07:20
Nie bo mogą działać pod jej wpływem lub nie. Dlatego takie akcje ze strony państwa są zupełnie bez sensu:
http://lodz.dlastudenta.pl/nz/?act=show_ar&id=14408
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez slitzikin 24 sie 2007, 16:55
Zgadzam się Dżejem moje problemy nie są wcale poważniejsze. Z dziewczyną rozstaliśmy się. Oczywiście mam poczucie, że to moja wina i osobista klęska, chociaż wiem, że ona też nie jest bez winy, że nasz związek się rozpadł. Ale cóż, tak to z nami jest. Częściej jest przykro niż weselej. A może się mylę? :) Różnie bywa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pstryk 24 sie 2007, 23:00
anonim napisał(a):Ta Mesjaszem Razz

Te Słoneczko nie popadajmy w przesadę.

korres1 napisał(a):Ej, chyba Cię Twój Romeo nie trzyma na chatę?

Nie. Mieszka u mnie.

Dżejem, skąd Ty czerpiesz siłę woli Kobieto?

korres1 napisał(a):BETHI, zerknij na pw.


:shock: Pusto Kochanie!!! Znowu nie dochodzą do mnie PW? Uła :evil:

korres1 napisał(a):Sęk w tym, że np. mój własny głos jest dla mnie mało wiarygodny...

Podobno powtarzanie pewnych słów przez pewien czas powoduje, że w końcu zaczynamy myśleć w rytm wypowiadanych słów. To z kolei wpływa na naszą podświadomość, która podobno jest "odpowiedzialna" za to, jak się nam powodzi (również za nasze samopoczucie).
Zastanawiając się nad trafnością słów naszego Modusia:
Twilight napisał(a):A co do tego odejścia z z forum... Słońce, "dołek samopoczuciowy" Ci mózg zaćmił?

przeczytałam jakąś książkę na temat wpływu autosugestii na nasze życie.
Autor bardzo sensownie wyjaśnił, że wpływ takowy istnieje i że można dzięki autosugestii polepszyć jakość swojego życia. Ok, więc spróbowałam proponowanych tzw."modlitw" (gotowe texty autosugestii), ale nie trafiają do mnie. Więc zaczęłam pracować nad ułożeniem własnej "modlitwy", ale szczerze mówiąc: nie mam zielonego pojęcia, jakie słowa wypowiedziane przeze mnie mogłyby być na tyle odpowiednie, aby trafiły do mnie, nawet jakbym je rok powtarzała...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez anonim 25 sie 2007, 00:02
Te Słoneczko nie popadajmy w przesadę.

tak jakby co to ironia byla...
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez Twilight 25 sie 2007, 09:02
Taki owoc podobny do aronii?

Bethi, cała rzecz w tym, że Ty jesteś dla nas sobą, nie jakims wyimaginowanym ''ideałem'' - ja w każdym razie doskonale zdaje sobie sprawę, w każdym razie tak podejrzewam, że często sama masz pewnie trudności z działaniem tak, jak piszesz ;) Każdy z nas ma. Ale np. dla mnie Ty jesteś bohaterką nie ze względu na to co przeszłaś, ale ze względu na to, kim jesteś teraz - żeby doświadczyć tragedii i cierpienia nie trzeba sie zbytnio ''wysilić'', żadna zasługa, ale to co się robi po... Można przyjąć postawę takiego Cretino77 czy tam 44, a można działać jak Ty. (co nie oznacza, że jest lekko łatwo i przyjemnie) I właśnie dlatego jesteś dla mnie BOHATERKĄ, stąd bierze się cały szacunek - ze względu na to, jak walczysz po, więc wszelkie załamania czy doły nie obniżają wiarygodności, wręcz przeciwnie ;) Taka jest różnica między ''victim'', która zawsze pozostaje ofiarą, a''survivour''. IMO. Buziaki i tulę!

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do