Nerwica a drżenie mięśni,trzęsienie kończyn,tiki,perestezje.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Moniczka 23 maja 2006, 13:11
Rzeczywiscie Aga,od samego myslenia o schizofrenii mozna jej dostac.Czlowiek,ktory non stop siedzi i wbija sobie do glowy psychozy staje sie coraz bardziej zalekniony i wszystko go denerwuje,drazni.Z tego leku boi sie wychodzic z domu albo wyjezdzac albo dostaje fobii spolecznej.Jak sobie uswiadomi,ze boi sie wyjsc z domu to jeszcze bardziej zaczyna sie zalamywac bo i rodzina i znajomi zaczynaja go postrzegac jak dziwaka a poza tym on sam nie ma juz sil do walki z nerwica.Staje sie namolnym pacjentem psychiatrow i lyka tony lekow psychotropowych.Oczywiscie nadal sobie wmawia,ze na pewno to juz teraz nie jest nerwica tylko cos grozniejszego.Bo przeciez jak to?Bac sie wychodzic z domu?Czuc nieustanny strach i przyspieszone bicie serca?To nie jest normalne!Zaczyna nasluchiwac,czuwac az wreszcie ktoregos dnia jak cos mu piknie za uchem to wpada w paranoje....i....co tu duzo mowic.Miedzy nerwica a psychozami granica jest cienka.Musimy sobie zdac z tego sprawe,ze w jakims sensie jestesmy podatni na oslabienia psychiki i trzeba juz teraz wszelkimi sposobami temu przeciwdzialac
Moniczka
Offline

przez Aga1 23 maja 2006, 15:10
Moniczko mnie akurat lęku wychodzenia z domu nie musisz tłumaczyć.Przerabiałam to niedawno.Powiem Ci jedno nerwicę mam od dziecka , na dobre walcze z nią około 20 lat.Aby ją pokonać ze skutkiem dla nie śmiertelnym od 3 miesięcy.Od życia dostawałam tak w kość, że nie musiałam czytać co nerwica potrafi z człowiekiem zrobić.Stopniowo przechodziłam różne fazy, od watowych nóg, po arytmie, bóle stawów, kręgosłupa, objawy choroby wieńcowej, bóległowy , drętwienie kończyn i można by jeszcze dlugo.Jedne objawy mijały drugie dochodziły itd.Przełamywałam ją w autobusach, z wychodzeniem z dzieckiem do lekarz , bo czasem mąż nie mógł ze mną iść. Teraz jak zmarł mój brat przeszłam wszystkie fazy nerwicy.Włączałam telewizor wojna w Iraku -ryczałam, ktoś sławny brałślub -ryczałam , wszystkie klęski i radości tego świata w większym i mniejszym stopniu były przepłakane.Aż się ocknęłam.Zaczełam się od lutego leczyć i 3/4 tych wszystkich strasznych rzeczy przeszło.Przyestałam ogłądac telewizję.Najwyżej jakiś film, program rozrywkowy.Odsunełam wszystkie złe myśli .Pozytywnie nastawiłam się do wszystkiego co robię i staję sie normalnym człowiekie.Myślę że jak przejdę jeszcze psychoterapię To ęde nowym, zdrowym człowiekiem.Bez czytania i wsłuchiwania się co jeszcze może mnie boleć i na co jeszcze mogę zachorować. Czego życzę i Tobie :oops:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez kamka 23 maja 2006, 16:33
CZESC GINGA POWIEC MI JAK SE RADZISZ Z NOGAMI BO JA CZESEM MYSLE ZE SIE NIE PODNIASE ALBO ZE NIE DAM RADY USTAC ALBO CHODZIC BARDZO SIE TYM MARTWIE BO NIE WIEM CZY Z NERWICY TEZ SA TAKIE OBIAWY PROSZE ODPISZ
POZDRAWIAM PA :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :( :(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez lercm 23 maja 2006, 17:01
Ciekawy artykuł o psychozach (w tym o schizofrenii). Polecił mi go kiedyś mój psycholog:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4319
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

przez limba 23 maja 2006, 19:02
:D Moniczka pójdziesz do lekarza i napewno potwierdzi sie diagnoza-NERWICA-nie wiem ale kurcze w tej chorobie w sumie jest wszystko możliwe.Ja na początku byłam jakaś taka słaba, wyczerpana.Piszesz ,że masz zadyszkę, uwierz ja siadałam na co drugiej ławce jak szłam do miasta.Gdy wracałam do domu musiałam się położyć, a wtedy dopadały mnie różnego rodzaju drętwienia mrowienia szczególnie twarzy,to było okropne-sama to przypisywałam stwardnieniu,ale niestety wyszła nerwica.Pozdrawiam mocno
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez archetype 23 maja 2006, 19:08
Witam,

zobaczcie jaki wielki wplyw ma psychika na czlowieka. Nawet od czytania w forum da sie wpasc w panike przypuszczajac ze sie ma to i tamto albo ze nasze nerwice sie przemienia w schizofrenie.

Moniczka tez najpierw byla bardzo zaniepokojona juz prawie przekonana ze ma MS a po rezonansie zdiagnozowano ze ma nerwice. Co ta psychika z nami wyprawia...

Co chce przez to powiedziec, ze juz drobne podejrzenie ze mamy jakas cieszka chorobe to albo tamto pogarsza sytuacje i wpadamy w wir nerwicy.


Mozg jest chyba najmniej zbadana czescia ciala i tkwi w nim jeszcze duzo zagadek. Duzo jest tez zalezne od nas i naszego nastawienia do siebie i do zycia. W sporcie tez jest wazne nastawienie psychiczne bo inaczej nikt nie dokona dobrych rezultatow w sporcie.
Ludzie przeszli wojny i obozy koncentracyjne i wielu z nich odnalazlo znowu szczescie w zyciu. Wiec my tez mamy szanse wygrac z nerwicami i zyc czszesliwie.

No tylko sztuka w tym, jak to dokonac ta radykalna zmiane myslenia.

Pozdrawiam
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 maja 2006, 19:28

przez Moniczka 25 maja 2006, 08:37
Mam tak samo,ciezkie miesnie,obolale nogi,bol miesni i kosci,mdlenie konczyn,niemoznosc stania,siedzenia,podnoszenia konczyn.To wszystko NERWICA LEKOWA
Moniczka
Offline

przez Minhoi 25 maja 2006, 13:53
Bo ciało odzwierciedla wszystko to, co dzieje się w głowie - nasze psychiczne stany! Dlaczego robimy mu taką krzywdę? Jesli nie będzie naszego ciała, nas nie będzie. Nasze ciało jest niepowtarzalnym cudem, dbajmy o nie! Ale, do cholery - czy musimy proszkami!?
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez kamka 25 maja 2006, 18:56
Dziewczyny dzieki za odpowiedzi ja sie bardzo boje ze jestem cieszko chora boze nie wiem co mnie jeszcze spotka a czasami watpie ze to merwica tak robi pierw mialam zawroty glowy codzienie caly dzien przeszly to teraz szumy w uszach i nogi jak kamienie spiete miesnie i tak mam 3 miesiace bez przerwy piszcie co u was slychac POZDRAWIAM :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

[ Dodano: Pon Maj 29, 2006 8:36 am ]
Czemu nie piszecie co sie z wami dzieje

[ Dodano: Pon Maj 29, 2006 8:37 am ]
:(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez Matylda-m 29 maja 2006, 20:15
Też to mam! Już od tygodnia czuję dziwną słabość w nogach,jakbym je miała z waty. A na dodatek mam wrażenie mrowienia czy jakby "gęsiej skórki". To chyba wszystko nerwica,bo im więcej o tym myślę, tym bardziej mnie dopada. Zauważyłam,że kiedy o tym zapomnę, to tak bardzo nie odczuwam.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
12 mar 2006, 20:30

przez archetype 31 maja 2006, 16:32
Witam,
ja tez to mam,

mecze sie juz 5 lat z dziwnymi atakami slabosci i leku, ktore napadaja mnie calkiem niezaleznie od sytuacji.

Dostaje wtedy naglej slabosci, moje nogi i rece staja sie tak ciezkie i slabe ze mam wielkie zapotrzebowanie sie polozyc. Moje rece trzesa sie mocno i szczegolnie teraz na wiosne mam zimny pot na moim ciele. Moj puls sie znacznie podnosi a moje mysli w czasie ataku sa zdominowane lekiem, szczegolnie boje sie sytuacji i juz nieraz myslalem ze umieram.

Normalne funkcjonowanie w takiej sytuacji jest niemozliwe i musze albo przeczekac albo wziasc diazepam 10 mg ( valium ). Dopiero po tabletce czuje sie ustabilizowany i stan ten przechodzi.
Zostawia to jednak straszne rany na mojej psychice, ale nie daje sie zdolowac i walcze dalej.

musimy z tym sobie poradzic
pozdrawiam
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 maja 2006, 19:28

przez Jon Snow 31 maja 2006, 18:36
Nerwy najogólniej powodują silne napięcia mięśni... W nogach najczęściej i najszybciej zaatakowane są łydki. ALe również inne części ciała, pojawia się nadmierne niedokrwienie albo przekrwienie mięsni.
Pamiętajcie jednak przede wszystkim ,że najbardziej i najszybciej od napięć "obrywają" organy wewnętrzne i jest to znacznie bardziej niebezpieczne...
Takie objawy, bólu , napięcia są ważnym "dzwonem na alarm" . Trzeba leczyć, reagować ale nie panikować i się bać!!
Pozdrawiam :)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 maja 2006, 23:28

przez kamka 13 cze 2006, 22:06
czesc czemu nie piszecie na tym forum ja dalej mam problemy z nogami cieszkie i na dodatek teraz doszly bole ze nie umie chodzic
POZDRAWIAM PA :( :( :( :( :( :( :( :( :( :(
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

Avatar użytkownika
przez Crystalia 14 cze 2006, 09:27
Też mam ktłopoty z nogami, bardzo często mnie bolą, szczególnie łydki. Pomaga mi moczenie nóg w ciepłej wodzie z dodatkiem soli, masaż nóg i smarowanie maściami.
Odwaga jest podążaniem w nieznane wbrew swoim obawom. Nie oznacza ona braku lęku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
12 maja 2006, 14:09
Lokalizacja
dobre pytanie!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości

Przeskocz do