sukces w nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

sukces w nerwicy

przez joasik01 11 lis 2014, 21:42
Słuchajcie chciałam was pocieszyć. Otóż pamiętam jak nerwica dawała mi w kośc- hydroksyzyna była moją nieodłaczną przyjaciołką, chodziłam do psychologa- ale efekty były marne, spałam z cisnieniomierzem na szafce- bo ciągle skakało mi ciśnienie. Ja muszę być cały czas w ruchu, zaangażowana w jakieś projekty, akcje, bo jak nie mam celu to gasne. Zauwazyłam że jak pracuję na fula, mam zajętą głowę to jest super bo się nie roztkliwiam nad sobą. Zaczeliśmy remont, pracuje w kilku pracach i zdecydowałam sie startować do samorządu. mało tego, ja ktora w pewnym momencie bałam się tłumu- prowadzę teraz konferencje dla kilkudziesięciu osób, bez wspomagania leków i psychologa. Pocieszę Was można z tego wyjść, a piszę to bo pamiętam jak szukałam tu wsparcia. Pozdrawiam. Dacie rade!!!
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
27 kwi 2014, 22:11

sukces w nerwicy

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 12 lis 2014, 01:04
Fajnie, że sobie poradziłaś :)
Zrobiłaś coś konkretnego, żeby z tego wyjść? Jakieś ćwiczenia, terapia? Czy głównie dzięki aktywności?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

sukces w nerwicy

Avatar użytkownika
przez tahela 12 lis 2014, 01:27
słaba nerwica jak hydroksyzyn a na nia działalam ja hydroksyzyne to na alergie mogłam a tak to dla dzieci lek raczej , ale dobrze ,ze dajesz rade
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

sukces w nerwicy

przez stefania 12 lis 2014, 16:06
Super!! Znaczy ze sie da!! :great:
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
03 paź 2014, 20:51

sukces w nerwicy

przez Black_Berry 01 mar 2015, 14:11
joasik01 wdłg mnie to jest to zamiatanie pod dywan swoich problemów. Moja siostra robiła tak samo dopóki sytuacja życiowa nie zmusiła ją do tego, że w końcu nie mogła zająć głowy wszelkimi aktywnościami i wtedy wszelkie jej lęki i problemy odbiły się do niej ze zdwojoną siłą. Ona też mówiła sobie, że " jestem już zdrowa, nie mam lęków, zajmuję się wszystkim czym mogę i naprawdę jest dobrze!". Tak naprawdę było to takie udowadnianie sobie samemu na siłę, że jest wszystko w porzadku, wtedy wszelkie jej objawy zaczęły się, że tak powiem maskować by uaktywnić się we właściwym czasie. Przyczyna nerwicy oczywiście była gdzieś indziej, bo jak nie mogła już wykonywac tylu rzeczy na raz czar prysł...nie dajcie się zwieść. Nerwica to potężny przebiegły sk....n. Nie mówię tego by wam uprzykrzać życie, ale taka opcja niestety też występuję przy tym...
FC BARCELONA!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 lut 2015, 22:23
Lokalizacja
Gliwice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988, Google [Bot] i 35 gości

Przeskocz do