Wiara w piekło mnie wykańcza

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Wiara w piekło mnie wykańcza

przez sebka 12 cze 2014, 13:52
Nigdy nie byłem osobą praktykującą religijnie ale miałem świadomość istnienia Boga itd. Przez ostatni czas zacząłem interesować się wiarą katolicką, czytać książki o objawieniach, opętaniach itd. Opisy z tych źródeł zawierały opisy piekła jako miejsca wiecznej męki, która sprawiła, że zacząłem mieć obsesje na tym punkcie. Uwierzyłem w to i teraz nie mogę normalnie funkcjonować, Często napadają mnie lęki z tym związane i jest mi smutno. Ciągle myślę o tym, że gdzieś tam istnieje to miejsce i cierpią tam ludzie i każdy może tam trafić. Nie wiem co się ze mną dzieje, może mam jakieś zaburzenia psychiczne. Nie wiem już co mam robić.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
12 cze 2014, 13:50

Wiara w piekło mnie wykańcza

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 12 cze 2014, 13:56
spróbuj zastąpić wiarę w Pieklo , wiarą w Niebo . Przecież nie musisz trafic do piekła . Tylko zatwardziali grzesznicy , grzeszący Tylko przeciwko Duchowi Świętemu tam trafiają . Ten Zamęt sieje w Twojej duszy diabeł ,,, ale pier-dol jego podszepty i wołaj o pomoc do Boga . Kiedys miałem podobne religijne akcje , ale Bóg mi pomógł i jestem wolny od tego typu dziwactw .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Wiara w piekło mnie wykańcza

przez sebka 12 cze 2014, 14:08
Ale co to znaczy grzeszyć przeciwko Duchowi Świętemu ?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
12 cze 2014, 13:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wiara w piekło mnie wykańcza

przez pająk 12 cze 2014, 14:13
pająk
Offline

Wiara w piekło mnie wykańcza

Avatar użytkownika
przez Vitalia 12 cze 2014, 17:51
a mnie to wygląda na nerwicę natręctw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Wiara w piekło mnie wykańcza

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 12 cze 2014, 17:53
nerwicę natręctw


religijną . Ma to bardziej elementy nerwicy lękowej o profilu religijnym . Jakby tego nie nazwać człowiek cierpi i to jest najgorsze .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Wiara w piekło mnie wykańcza

Avatar użytkownika
przez Vitalia 12 cze 2014, 18:17
Według mnie to nerwica natręctw, nie ważne czy religijna czy nie i problem polega na tym, że jak mu powiesz, że to diabeł go męczy to zacznie się bać diabła, a jak mu to minie to czegoś innego, niekoniecznie na tle religijnym. Tak działa ta choroba, niestety.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Wiara w piekło mnie wykańcza

przez liptint 12 cze 2014, 19:41
musisz mieć duże poczucie winy za jakiś czyn jeśli boisz się piekła.
Offline
Posty
342
Dołączył(a)
28 mar 2014, 17:45

Wiara w piekło mnie wykańcza

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 12 cze 2014, 19:44
Hm...no jeśli piekło miałoby nie istniec to gdzie po śmierci poszliby Stalin Hitler i szatan, ojciec kłamstwa - Tusk? Do nieba?
No raczej nie. Stąd jedyną drogą jest wierzyc w Boga byc w miare pobożnym wierzącym to ominie Cie potępienie wieczne :twisted:
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Wiara w piekło mnie wykańcza

Avatar użytkownika
przez Vitalia 12 cze 2014, 20:08
liptint napisał(a):musisz mieć duże poczucie winy za jakiś czyn jeśli boisz się piekła.


Nie, nie musi, po prostu jest w nerwicy i się boi. To nie jest dyskusja o tym czy istnieje czy nie istnieje piekło, tylko o tym, że ktoś ma na ten temat obsesję, natrętną nie dającą ukojenie myśl. Kurcze, nie straszcie chłopaka!
sebka, jeśli jesteś w miarę dobrym człowiekiem, a nadal cię męczy wizja piekła to jest to raczej zaburzenie. Możesz nawet poszukać jakiegoś duchownego psychologa to ci to wytłumaczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Wiara w piekło mnie wykańcza

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 12 cze 2014, 20:39
Jak jesteście tacy mądrzy i tyle wiecie o nerwicy i nazewnictwie w tej chorobie to poradżcie człowiekowi co ma zrobić , aby juz nie cierpieć przez te mysli .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Wiara w piekło mnie wykańcza

przez Zbychu 1977 12 cze 2014, 21:45
Niebo i Piekło nie mają miejsca ,są to stany naszego umysłu.Nie idzie się do nieba ani do piekła,piekła lub nieba można doświadczyć za życia...Stan umysłu ot co to niebo i piekło.
Ostatnio edytowano 12 cze 2014, 21:49 przez Zbychu 1977, łącznie edytowano 2 razy
Zbychu 1977
Offline

Wiara w piekło mnie wykańcza

przez pająk 12 cze 2014, 21:47
Kalebx3 napisał(a):Jak jesteście tacy mądrzy i tyle wiecie o nerwicy i nazewnictwie w tej chorobie to poradżcie człowiekowi co ma zrobić , aby juz nie cierpieć przez te mysli .

Psychoterapia?Msza o uzdrowienie?Egzorcyzm?Spowiedz?...możliwości jest.
pająk
Offline

Wiara w piekło mnie wykańcza

Avatar użytkownika
przez refren 12 cze 2014, 23:33
To chyba nie jest najlepszy początek zaczynać przygodę z wiarą od czytania o opętaniach i objawieniach - to jest i dla ludzi wierzących trudne do zniesienia albo do zaakceptowania i można ześwirować.
Myślę, że ta obsesja Ci z czasem po prostu przejdzie, zapomnisz, wrażenie osłabnie, tylko już nie czytaj nic nowego w ten deseń. Lepiej choćby Ewangelię.
Ja znoszę świadomość, że istnieje piekło, bo wierzę, że Bóg nie chce mnie tam posłać i że w chwili śmierci mamy wybór - każdy zostaje otoczony miłością Boga, wręcz zbombardowany (coś takiego pisała św Faustyna) i może ją przyjąć, niektórzy odrzucają, bo się tak zatwardzili, że już nie potrafią odpowiedzieć na tę miłość, ale trzeba się zaprzeć, żeby tam trafić i długo w życiu się utwardzać. Jakoś tak mam w głowie ustawione, że bardziej niż od grzechów, zależy to od tej miękkości, otwarcia na Boga, choć grzechy mogą powodować zatwardziałość.
No ale to mój sposób poukładania, nie jestem teologiem.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3283
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: minou i 18 gości

Przeskocz do