Alkohol i marihuana a nerwica i derealizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Alkohol i marihuana a nerwica i derealizacja.

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 18 paź 2013, 09:21
więc niewystępowalność "chorych jazd" u regularnych palaczy - jest mitem :)

bardziej chore jazdy mam raczej tę " jedna chwilę " przed zapaleniem , albo jeszcze w trakcie łatwienia.To niezdrowe podniecenie i niecierpliwość robia z człowieka jakąś przewalającą sie kulę pospiechu. Nie lubie czekać, dlatego tak mam , a co jest trzeba spalic do końca.
W trakcie palenia doświadczyłem raz krzywizny psychicznej , ale to bardziej na własne życzenie .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Alkohol i marihuana a nerwica i derealizacja.

przez ciapciap 06 lis 2013, 07:18
Trzy raz przejarałam się trawką i miałam masakryczne ataki paniki po tym (paraliż, myślałam, że umieram, znajomi prawie po pogotowie dzwonili bo drgawek dostałam). Nigdy więcej. ZIoło jest dla ludzi o zdrowych nerwach. Nie dla mnie. CZasami zdarza mi się źle przechodzić kaca poalkoholowego- kołatanie serca itd....ale wtedy walisz w siebie potas i magnez i daję radę:).
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 lis 2013, 03:28

Alkohol i marihuana a nerwica i derealizacja.

przez Skullcap 06 lis 2013, 19:28
Witam,
Zarówno marihuana jak i alko wpływają na mózg. Alkoholu nie preferuję, bo włącza mi się agresor, a, że mam kolegę, który ma naturalną dobrą czystą marihuanę postanowiłem korzystając z tego naturalnego specyfiku pomóc sobie w swych nerwicowych dolegliwościach. Na 100% kupując marihuanę od kogoś kto sam nie sadzi, jest ona obrabiana w benzynie lub w tuszu do drukarek, dlaczego ? wygląda na więcej gramowo, w rzeczywistości jest mniej, efekt trefnej marihuany + nerwica = na prawdę poważne rezultaty. Począwszy od stanów lękowych (uczucie, że ktoś cię goni i chce ci przywalić) po głębokim smutku / płaczu kończąc.
Przy dobrej marihuanie nie trefnej umysł twój jest spowolniały ale kilkakrotnie bardziej podatny na twoje sugestie. Osiągnąłem nawet takie wyniki, że nie musiałem nic zażywać, ale nie mam możliwości by jarać co tydzień, dlatego wróciłem do ziółek. Dobra marihuana może pomóc, zła zaszkodzi i pogłębi stan nerwicowy. Wstęp był różny, począwszy od 2h godzinnego milczenia, na monologu kończąc. Reasumując każdy sposób jest dobry żeby sobie pomóc, musisz tylko mieć pewność, że to co bierzesz jest czyste
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
27 paź 2013, 23:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Alkohol i marihuana a nerwica i derealizacja.

Avatar użytkownika
przez deader 06 lis 2013, 20:00
Skullcap napisał(a):obrabiana w benzynie lub w tuszu do drukarek

Jeszcze benzynę jakoś mógłbym zrozumieć (choć wtedy "jaranie" nabrałoby dodatkowego znaczenia) tak tusz od drukarek nie mieści mi się w głowie. Nie wiem jaki sposób "obróbki"masz na myśli, ale biorąc pod uwagę to że tusze to albo CMYK albo RGB, to pierwsze co przychodzi mi do głowy to to, że użyty kolor... zabarwiłby towar, nie..? :lol: Jakąś miejską legendą mi to śmierdzi :P Owszem, maczało się na przykład w eterze, ale to miało o tyle sensu że jest bezbarwny więc "ładnie" się wchłaniał.

"Wzbogacenie chemiczne" zielska zdaje mi się jest przeprowadzane na etapie hodowli, przez "karmienie" roślin ulepszaczami... Zaznaczam - "zdaje mi się", bo nie wiem na 100%... Ale to o tuszu jako drukarz podejrzewam o fake ;)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do