Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 08:15
dusznomi,

Co za noc paskudna miałaś ..to od tego czytania ..złych rzeczy.. :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 wrz 2013, 10:13
po meczarniach i 3 kalmsach, udalo mi sie zasnac...ciekawe jak dzien zleci
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 10:21
dusznomi,

Mi tez dzis tak , jakos swiat wiruje...w nocy sie budziłam..ale zasypiałam..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 wrz 2013, 10:24
dusznomi, łącze sie w bólu - u mnie nie lepiej :( mimo, ze wieczorem bylam zrelaksowana, jakos w ogole nie moglam zasnac... i zaczela robic sie 2... 3... 4... wstawalm co chwile, a to sie napic, a to cos zjesc. Juz oczywiscie stresa złapałam wtedy, ze jak ja pojde do pracy dzisiaj? (zawsze po niewyspanej nocy czuje sie fatalnie..), zasnelam moze po 5 jak już switac zaczelo, a obudzilam sie o 8 juz z lękiem. Na szczescie po jakichs 10 min przeszedl i zasnelam jeszcze na jakas godzinkę.
Ale oczywiscie czuej sie jak na mega kacu, dodatkowo lekki lęk, i n awet nie ma mowy o pojsciu do pracy. Juz wiem, ze ten dzien na straty bedzie spisany, i tylko tzw. wegetacja, zeby przetrwac jakos do wieczora. Kurrrrr, jak ja tego nie nawidze!!!

-- 06 wrz 2013, 09:32 --

a wkurza mnie jeszcze, ze normalni ludzie jak nie spia w nocy to są conajwyzej senni, zmeczeni. A ja po takiej nocy mam wszystko - sennosc, zmeczenie, otumanienie, zawroty glowy, nie chce mi sie jesc, neidobrze mi, lęki i w ogole caly zestaw. Tylko czekam wtedy zawsze do wieczora w domu.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 06 wrz 2013, 11:29
nerwa, ja po nieprzespanej nocy mam identycznie.
Widzę, że obie się namęczyłyśmy. Ja teraz ciut lepiej się czuję, wzięłam mega gorący prysznic, troszkę ogarnęłam łazienkę i salon. Nawet schowałam sobie po,ściel, coby się spowrotem nie polozyc i nie uzalac nad sobą. COMEDY CENTRAL lecxi w tle, a ja szukam na necie jak zwalczyc tą cholerną chorobę!!! byle do wieczora, poki co siedze sama i to tez daje mi w kosc...chyba zaraz sie zbiore i pojde do mamy :) posprzatam u niej, zrobie jakis obiad, pobawie sie z psami....po poludniu ma wpasc znajoma, a pozniej to juz moj maz wroci z pracy...i tak kazdy dzien..."byle do wieczora". Zero radosci z zycia, tylko "aby przezyc kolejna dobe"

-- 06 wrz 2013, 11:30 --

hania33, teraz przeczytałam Twoj post, to jednak jest nas 3 :) widzicie to... jak jest dobrze, to nam wszytskim, jak jest kiepsko też...cholera jak to działa!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 wrz 2013, 11:33
dusznomi, no wlasnie.. i zawsze sobie obiecuje, ze od nastepnego dnia bedzie lepiej, ogarniam się i walcze! (tak tez wczoraj mysallam) a potem przychodzi takie cos, i boom - nie jestem w stanie nic zrobic.
Mnie wlasnie jeszcze dobija to, ze ja jak tak siedze w takim stanie, to zupelnie sama, i w sumie jak od 3 dni siedze w domu to tez sama, bez zadnych interakcji z ludzmi - to jest tez zgubne... ale z drugiej strony no nie mam tu rodziny ani nikogo, wiec jedyne co, to moge isc do pracy i sie socjalizowac. Ale na prace z kolei to trzeba miec dobry stan :) (i koło się zamyka). Zaraz odpalam Comedy Central :P
Kurde ale najbardziej doluje mnie to, ze trace tak dzien za dniem, zamiast sie cieszyc, korzystac z zycia i w ogole... a potem (jak ozdrowieje) to bede miala poczucie, ze stracilam TYLE czasu!

-- 06 wrz 2013, 10:35 --

a ja jeszcze wczoraj głupia, naczytalam sie że trzeba przelamywac ten lęk, przezywac panike i traktowac to jako sukces na drodze do wyleczenia, bo im wiecej się przezyje (i nie ucieknie z sytuacji) tym bardziej czlowiek zapamietuje, ze to tylko lęk i mija.
Wiec juz z takim postanowieniem się polozylam zadowolona, i zaczelam sobie wyobrazac jak ide gdzies do sklepu i odczuwam lęk ale że sie uspokajam szybko (taka wizualizacja) i chyba to bylo zgubne i mnie rozbudzilo na całą noc...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 11:37
Mamy tak kobitki razem...telepatia jakaś?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 wrz 2013, 11:40
a no własnie, eh... albo rozmawiamy razem wieczorami i w zaleznosci od tego jak sie rozmowa potoczy to potem takie efekty na noc dla wszystkich :P
Jeszcze jest opcja, ze tez pogoda wplywa, nie wiem jak tam w Polsce, ale u mnie (i u Ciebie hania33, tez zdaje sie) dzis wieczorem,w nocy przyjda deszcze, burze.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 06 wrz 2013, 11:46
nerwa,

Tak maja być burze , nie da sie już wytrzymać upałów..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 wrz 2013, 11:56
a tak z pozytywnych rzeczy, co Wam powiem, to... jak o 8 rano mialam ten atak (no, moze nie atak, ale dośc podwyzszony lęk), ale przeczekalam i tlumaczylam sobie, ze to tylko uczucie, a ja wybieram czuc się spokojna! I po jakichs 10min przeszlo, to sie czulam jakbym benzo wziela :) taki spokoj niesamowity. I potem jak usnelam i wstalam i znowu taki lęk (+inne), ale tez jakos zaczelam myslec, ze pierdo*e, to moje emocje, moje uczucia, i ja nie chce tego lęku! ja chec spokoj czuć - i tez teraz siedze - w domu, bo w domu, ale czuje sie dosc zrelaksowana :) (oczywiscie pewnie gdybym wyszla do sklepu,o szybko by sie to zmienilo :P)

-- 06 wrz 2013, 10:57 --

oczywiscie wiecie, dalej mam otumanienie, zmecznie, bole miesni (od tego niewyspania) ale mimo wszystko jak odjąć od tego strach, to jest i tak o niebo lepiej...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 06 wrz 2013, 12:10
A ja dziś pokonałam swój lęk przed pobieranie krwi ( wiem , że dla wielu to nic takiego , ale dla mnie sukces) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
dziś również , czeka mnie pierwsze starcie z psychoterapią , zobaczymy co będzie

życzę wszystkim bezstresowego dnia 8)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 wrz 2013, 12:11
kupmitrumne, gratuluje! ja wiem co to znaczy, boje sie pobierania krwi PANICZNIE, i juz nie mialam ladnych pare lat. A jak mialam wczesniej to cała noc nie spalam przed tym wydarzeniem.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 06 wrz 2013, 12:14
nerwa, dzięki , sama się na oddanie krwi zdecydowałam , więc nie było żadnego nacisku , mam nadzieje , że teraz będzie co raz lepiej , jednak trzeba zmierzyć sie z lękiem :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10281
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 06 wrz 2013, 12:18
trzeba, trzeba - inaczej sie go nie pokona :( I powodzenia na psychoterapii dzisiaj!!

Aha, nie wiem czy ktos tu to wrzucal, ale jest taki filmik (reklama w zasadzie), ktora dla mnie jest po prostu zajebiscie motywujaca. A ze dotyczy lęku, to podziele się z wami, bo naprawde warto sobie ją zarzucic od czasu do czasu.


SAGA - Dare

-- 06 wrz 2013, 11:19 --

nie wiem, nie umiem wkleic chyba :D to linka dam: http://www.youtube.com/watch?v=sb2YOg_dkQM
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do