Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 16 paź 2010, 21:41
No czuję się źle, źle :( :(. Boję się.

[Dodane po edycji:]

Choć już trochę bardziej trzeźwo, ale choinka, no, boję się...
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Thazek 16 paź 2010, 22:22
Nie bój nic choćby nie wiem co i tak nie umrzesz :P nie dej się zesrej się ;)
Thazek
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kop 16 paź 2010, 22:47
wydaje mi się, że to może być dopiero początek i to od ciebie (jeszcze) zależy czy dasz sobie radę teraz czy później kiedy będzie to trudniejsze ale nie niemożliwe.
Mi też nerwica każdego dnia mówiła, że jest coraz gorzej.
Znajdź sobie jakieś miejsce, jakąś rzecz, cokolwiek co dobrze ci się kojarzy-coś co może pomóc w odzyskaniu spokoju, jeśli chcesz być sama bądź sama, jeśli chcesz z kimś pogadać, pogadaj, staraj się (wiem, że to najczęściej niemożliwe) podejść do swojego problemu z dystansem...
jak jesteś sam/a gadaj do siebie...że wszystko jest ok...
Dasz radę
im wcześniej tym lepiej!
Avatar użytkownika
kop
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2010, 21:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 16 paź 2010, 23:16
Chwilę spałam, serce wali. Boję się. Powtarzam sobie, ze bedzie dobrze, ale boję się. Ja je uspokoić? :(
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez matisek86 17 paź 2010, 10:09
KochAni a ja bylam u lekarza z tym brzuchem i niby jest ok ale okazalo sie ze mam tetnienie brzucha, nastraszyl mnie ze trzeba to zbadac. Mnie nadal sciska i tetni ale ja myslalam ze to normalne jest. Zawsze tak mialam a teraz sie boje ze to jakis tetniak, ktory peknie i mnie nie uratuja juz.
podobno nie liczy się ile razy się upadnie ale ile razy ma się siłę powstać...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
26 paź 2009, 16:57
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 17 paź 2010, 10:12
Noc była ciężka. Jeszcze zrobiłam się czerwona na twarzy. Jakoś nad ranem zasnęłam. Niby troszkę lepiej, ale nadal mnie ściska w klatce piersiowej, cały czas się boję. Iść doraźnie poradzić się do internisty czy od razu do psychiatry, ale z przypadku? Bo tam jest też poradnia psychiatryczna...

[Dodane po edycji:]

Na dodatek wyszły mi jakieś czerwone rumieńce na twarzy... takie wypieki. I kolejny powód do zmartwień... To normalne? Czy coś mi jest. Te cholerne badania w szpitalu w kierunku chorób serca wyszły dobrze, a ja się źle czuję i na dodatek te policzki...
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez 19_latek 17 paź 2010, 12:21
lady_butterfly,
Do psychiatry idz a przy okazji wez skierowanie i zrób inne badania czyli EKG serca, morfologie itp.
19_latek
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 17 paź 2010, 12:28
Miałam robione w piątek. Morfologia, EKG i jeszcze jakieś 2 inne badania. Poza pierwszym EKG wyszło ok. Ech...

[Dodane po edycji:]

Dokładnie w szpitalu zrobili mi morfologię, immunochemię, biochemię i 2x EKG. W morofologii wyszło troszkę za dużo białych krwinek=infekcja (chociażby stres), pierwsze EKG złe (ten częstoskurcz), cała reszta badań ok. I lekarz kardiolog powiedział, że z sercem wszystko dobrze. A mnie się zdaje, że za szybko bije, duszno mi czasem i doszły te wypieki na twarzy. Czuję się zmęczona i chora. I nadal nie wiem czy iść jutro do internisty, żeby powiedział, co mam dalej z tym robić czy od razu do psychiatry? W rozpoznaniu wpisano mi częstoskurcz zatokowy i nerwicę... Wiem, że się powtarzam, ale czuję się fatalnie.
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez 19_latek 17 paź 2010, 14:22
lady_butterfly,
To wychodzi na to ze jestes zdrowa, idz jutro sie zapisac do psychiatry albo idz prywatnie, dostaniesz jakies leki dzieki ktorym nie bedziesz miala atakow ale musisz poczekac na ich dzialanie, poki co mozesz probowac pic melise, jesc persen czy inne ziolowe specyfiki. Przeczytaj tez:
http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php? ... 01fcf30952
19_latek
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 17 paź 2010, 14:38
Melisę to ja piję po 5-6 dziennie. Czasem wrzucam 2 torebeczki i parzę cały kubek. Wiem, ze to za dużo, bo na opakowaniu jest napisane, że do 2-3 dziennie, ale to nie na mnie. Czasem mnie ta melisa uspokoi, ale muszę wypić więcej. Chyba nic mi się od ziół nie stanie. Nie będę jej pić wiecznie. Boję się najbardziej o ten częstoskurcz, bo wydaje mi się, że ciągle go mam ;/. Piecze mnie w klatce piersiowej i wali serce. Raz mniej, raz bardziej. Do tego te czerwone, piekące policzki, któe doszły w nocy. Teraz pójdę prywatnie. Ale od razu walić do psychiatry? Bo ja sobie rozumuję tak, że jak pójdę do internisty to mi może coś na nerwicę przepisać i ewentualnie powiedzieć co mam dalej robić, czy psychiatra, czy jakieś inne badania... Nie rozważać i od razu walić do psychiatry?...
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez 19_latek 17 paź 2010, 14:43
lady_butterfly,
internista raczej nic na ataki nie przepisze, jedynie psychiatrzy sie na tym znaja.
19_latek
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 17 paź 2010, 15:34
Jakby lepiej się czuję. Ostrzej widzę, serce się trochę uspokoiło, choć nadal ciut piecze w klatce piersiowej. Zwykle popołudniami w miarę się czuję... A potem się zaczyna ;/
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Misiek_NL 17 paź 2010, 16:32
Ja też jakoś popołudniami lepiej się czuje... poranki i wieczory są najgorsze, ale nie wiem czemu tak jest
Misiek_NL
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez lady_butterfly 17 paź 2010, 18:15
Teraz niepokoją mnie czerwone swędzące policzki ;/. Masakra. Trochę lepiej mi się oddycha. Trochę spałam, teraz zjadłam. Tylko palą mnie policzki. I troszkę w klatce piersiowej. Fisiuję :/.
Offline
Posty
215
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 17:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do