Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 sty 2014, 22:40
neon napisał(a):Tylko w zaburzeniach psychicznych medytacja może być zagrożeniem ponieważ wydobywa treści podświadome, czyli wyparte przez nas emocje. Najpierw w trakcie medytacji umysł podsuwa nam myśli dotyczące bieżących spraw, następnie wyciągane są te z przeszłości. Dlatego medytacji w stanie depresji może nasilić objawy, bo to konfrontacja z naszymi demonami :( :D

ale tak naprawde to samo jest podczas psychoterapii :) dlatego tez wiele osob ma na poczatku pogorszenie...

-- 02 sty 2014, 21:42 --

michalb, ja tez po alko gorzej sie czuje. I troche mi bylo szkoda imprez i pare razy "testowalam" picie, i za kazdym razem zalowalam. Wiec teraz juz postanowilam nie pic. I wiesz co... ostatnio tak pomyslalam, ze to nie jest wcale wysoka cena za dobry stan :)
A pisalam tez tutaj, albo w innym watku, ze - ja wrecz jak sie czuje super (bez lęku) to dla mnie to jest swego rodzaju "rausz" jeszcze lepszy niz po alko :))))) Naprawde tak sie wtedy ciesze, z ejuz mi nic do szczescia nie potrzebne :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 02 sty 2014, 23:24
pika30 ja mam teraz gorsze 3 dni...

nerwa fajnie,że dobrze się czujesz...
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 02 sty 2014, 23:39
gosiulek, no tez się ciesze, chociaz wiesz... nie wiem ile to potrwa. Ale naprawde na maksa zaczelam sie skupiac na sobie, na "przepracowywaniu" emocji i roznych takich. I musze Ci powiedziec, ze takie cos najbardziej mi pomaga jednak...
Wiec ja to chyba zawsze bede bardziej za terapia i ogarnianiem siebie niż za lekami :bezradny:

A co do gorszych dni - to zdarzaja się niestety co i raz. Ale to chyba normalne... Nie bedzie od razu super extra dzien w dzien, wazne zeby byla tendencja w strone zdrowienia :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 03 sty 2014, 00:16
a mysleliscie moze o zrobieniu regresji ?
Troche czytalam na ten temat i ciekawa jestem czy taki "powrot do dziecinstwa", tamtych przezyc i emocji moglby nam pomoc w pozbyciu sie obecnych problemow emocjonalnych. Mam na mysli dotarcie do przyczyny, ktora powoduje naszå depresje i tym samym wyrzucenie z siebie tych niszczåcych ( zaleglych gdzies gleboko w podswiadomosci) zakwasow myslowych.
W Szwecji taka usluga jest dosc droga a potrzeba minimum 4-5 seansow.
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez gosiulek 03 sty 2014, 00:29
nerwa a w jaki sposób to "przepracowujesz" ?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1782
Dołączył(a)
17 sty 2013, 15:31
Lokalizacja
Mazowieckie

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 03 sty 2014, 01:01
nova_2013, Kiedys probowalem i tej regresji bylem jeden raz na sesji. Byla to regresja połączona z rebirthingiem czy jakos tak.
Pamietem jedna wielka hiperwentylacje po kotresj ścierpły mi rece, człowiek jest trochę jak w transie. Byłem tylko jeden raz - wizyta ta znacznie poprawila mi nastrol. Nie wiem na ile moze byc skuteczna bylem tylko jeden raz, moze czesciej byloby lepiej. Zawsze jednak przeciez można to polaczyc ze zwykla terapia przeciez.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 03 sty 2014, 01:16
ile kosztuje taka jedna sesja w PL ?

Troszke sceptycznie podchodze do tego typu sesji bo wiele osob zajmujåcych sie niå jest zwyklymi szarlatanami wyciågajåcymi pieniådze.
Ale u dobrego i poleconego specjalisty sprobowalabym.
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 03 sty 2014, 01:22
nova_2013, Nie mam pojecia bylem na takiej sesji wiele lat temu, chyba kosztowala tyle co sesja psychologiczna. A w Wawie to jest srednio okolo 100 - 120 zl. za godzine.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 03 sty 2014, 01:36
Nie wiem czy to cos podobnego (moze troche) ale ja czasem robilam sobie sama takie sesje - ze wlasnie skupialam sie na jakims przeszlym, dawnym wydarzeniu np. w dziecinstwie i tak przenosilam sie wtedy i staralam sie to przezyc - tak emocjonalnie, bez blokowania jakichkolowiek emocji. I musze powiedziec, ze zawsze się lepiej czułam po takim "seansie". Ale to takie na wlasna reke :)

gosiulek, ja tam roznych sposobów się łapałam :) Po pierwsze, duzo myslalam o przeszlych sytuacjach, w ktorych moglam np. tlumic jakies emocje. Wiec myslalam, rozkminialam i przezywalam na nowo (czasem tak jak napsialam powyzej). Druga sprawa - zaczelam zapisywac rozne emocje jakie są w ciągu dnia. Ale bez takiego interpertowania - tylko po prostu jaka emocja sie pojawila (zaczelam nosic taki mały notesik ze soba). Wypisywalam tez sobie swoje osiagniecia, sukcesy (to tak na zwiekszenie poczucia wlasnej wartosci). Co tam jeszcze...
Duzo myslalam przez ostatnie miesiace, o tym - co jest tak naprawde dla mnie wazne w zyciu, co chce robic, a do czego sie nie chce zmuszac. To mi tez sporo dalo, bo poczulam jakas taka pewnosc, ze wiem w ktora strone chce isc i ze to ode mnie zalezy jak bedzie wygladalo moje zycie.

Czasem tez troche dawalo mi czytanie roznych artykułow. Np. raz w SENSie trafilam na jakis wywiad z jedna terapeutka (Katarzyną Miller - w ogole polecam jej artykuly, fajna babka). I bylo tam takie zdanie - ze jeśli nie chcesz gdzies byc, czy czegos robic, to.... po co to robisz? Kto Ci broni wyjsc z tej sytuacji? I tez po przeczytaniu znowu mialam przemyselnai, ze no wlasnie - ja kieruje swoim zyciem, i to tylko ode mnie zalezy co zrobie dalej.

Przestalam tez się skupiac az tak bardzo na objawach. Zaczelam wlasnie na takich realnych problemach (bo zawsze uwazalam, ze objawy to wynik czegos innego, a nie przyczyna sama w sobie). I tez zaczelam robic czasem tak, ze mowilam sobie STOP, ze po prsotu nie mysle... nei zamartwiam się, nie mysle o jutrze w obawie (nawet napisalam sobie na kartce na scianie "Jutro nie istnieje, dopoki nie nadejdzie" :D i to mi dalo takie poczucie, ze olewam, nie martwie sie na zapas, bo moze wcale jutra nie bedzie :) nie ma sensu.)

Ufff, ale wywód walnelam. W kazdym razie zaczelam robic takich wiele najroznijeszych rzeczy, i w pewnym momencie jakos zaczelam sie czuc coraz lepiej... Chociaz oczywiscie zdarzaja sie gorsze dni ciagle.

-- 03 sty 2014, 00:49 --

A jeszcze fajna rzecza, ktorą odkrylam, bylo traktowanie lęku i tym podobnych jako takiego czegos zewnetrznego (takiej energii w ciele umiejscowionej gdziestam). Z tym tez bylo smiesznie, bo odsluchiwalam takie cos, gdzie facet mowil, zeby sobie wyobrazac ta energie itd. Zaczelam to robic, a ten gadal i gadal wciaz to samo (ja wtedy tego dnia odczuwalam lęk i takie depresyjne przytloczenie - brak sił itp.). No i w pewnym momencie tak sie wkurzylama na tego goscia... ze tak rozwlekle gada, ze poczulam taka mocną złość. I wtedy automatycznie depresja, oslabienie i lęk poszedl w kąt :)) hehe
No ale potem jednak sie przekonalam do tej metody i czasem jak sie pojawia lęk to tak go traktuje, jako jakis ucisk czy cos, ale ze to takie niezalezne bardziej. I dzieki temu odczuwam te rzeczy bardziej fizycznie niz psychicznie, co jest raczej dobre, bo wtedy nie wkrecam sie ani nie skupiam i to szybko mija.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 03 sty 2014, 02:00
gorsze czy lepsze dnie bedå zawsze i nie så zalezne od nas , dotyczå one tak samo osob szczesliwych i przygnebionych, bogatych i biednych, z roznych srodowisk spolecznych i na roznysz szerokosciach geograficznych. Od tygodnia czytam ksiåzke nt. terapii behawioralnej i tam w bardzo przejrzysty sposob wyjasnia sie nasze przyzwyczajenia myslowe, a co za nimi idzie nasze odczucia i zachowania.

Wlasnie utkwil mi w pamieci pewien obrazek przedstawiajåcy mlodego mezczyzne pchajåcego wozek dzieciecy z 2 dzisiusiami. Byl na spacerze i nagle podeszly do niego trzy kobiety :
1:a zblizyla sie do wozka i z radosciå wypowiedziala slowa : jakie sliczne bobaski !
2:a zachowala sie kompletnie neutralnie, spojrzala na dzieci ale nie skomentowala niczego
natomiast trzecia palnela : to niesprawiedliwe ! On ma dwoje dzieci kiedy ja nie moge ich miec wcale.

Ta sytuacja uzmyslowila mi, ze reagujemy automatycznie na rozne zdarzenia ale oceniamy je z punktu naszego nastawienia i dotychczasowych przezyc.

Warto, aby kazdå sytuacje sprobowac ocenic z miejsca trzech roznych odbiorcow : pozytywnego, negatywnego i neutralnego i porownac w tym czasie nasze mysli i emocje.

Powiem Wam, ze az sama siebie zaskoczylam kiedy zaczelam tak analizowac moje nastepne dni z punktu trzech "osobowosci".
Kapitalna ksiåzka ! Poza tym z kazdym dniem wzrasta moja samoocena, ktora w ostatnim polroczu bardzo ucierpiala. Bo dzieki chorobie odsunelam sie od znajomych i zamknelam w sobie. Zabraklo mi tej werwy zyciowej, ktora rozpierala mnie. Stracilam wiare w siebie. Ale z kazdym dniem czuje sie juz lepiej.

I podobnie jak nerwa przestalam sie zamartwiac dniem jutrzejszym. Bede jeszcze musiala sprobowac wypisywac te lepsze i gorsze dni oraz zapisywac emocje.
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 03 sty 2014, 02:04
nerwa, Fajnie ze napisalas takiego dlugiego posta. Na pewno kazdy to jakos odsniesie do siebie. Ty masz naprwede spore doswiadczenie w tych kwestiach i wprawe. kiedys tez poczulem zlosc na pewnego goscia ze mi przeszkadza i objawy ustepowaly.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 03 sty 2014, 02:07
wieslawpas napisał(a):nerwa,
kiedys tez poczulem zlosc na pewnego goscia ze mi przeszkadza i objawy ustepowaly.


nie rozumiem. Objawy ustepowaly jak sie wkurzyles na pewnego goscia ?
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 03 sty 2014, 02:15
nova_2013, no tak przeszlo ja reką odjał na jakis czas. Przyjemniej poczułem się normalnie wtedy. Ze zdzwiweniem rozladalem sie dookola czujac spokoj w umysle i w ciele. Wiesz bez watpienie nerwica na cos wspolnego z emocjamo ktore sie przezywa albo odsuwa gdzies w kąt.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nova_2013 03 sty 2014, 02:18
mam rozumiec, ze udalo Ci sie pokonac zlosc wobec goscia i nie przejmowac sie nim dluzej ?
Poradziles sobie z gniewem, tak ?
Mc zestaw Citalopram 20mg Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1206
Dołączył(a)
18 paź 2013, 02:13
Lokalizacja
Sverige

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do