Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez KACHA 23 kwi 2008, 18:57
U mnie ataki lęku pojawiają się znowu prawie codziennie, co dziwnegow domu. Dzisiaj tak jakoś sobie poradziłam bez wzięcia xanaksu, może też, że był mój mąż...
Zresztą w domu pomaga mi czasem głośna muzyka, która mnie uspokaja i zagłusza me myśli, i dziś mi pomogły też ćwiczenia... A na codzień xanakas jak mam wyść tylko nie wiem jak to zrobić by móc żyć bez brania leków i lęków, w najgorszym wypadku w domu uciekam w sen.. A na mieście jak mam coś załatwić...to xanaks a jak go nie mam to jedyne wyście: ucieczka do domu :(
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:08
Lokalizacja
Szczecin

przez lalka552 25 kwi 2008, 19:35
Cześć !Mam takie same objawy ,bardzo bałam sie zostać sama w domu i wyjść na ulicę .To było silniejsze ode mnie .Nadal mam zawroty głowy i to jest najgorszy problem.Bardzo mi to pszeszkadza ,staram sie nie myśleć ale nie jest to łatwe nie potrafię w czasie ataku stać w jednym miejsu bo wydaje mi sie że zaraz sie przewrócę.Wy pewnie też nie możecie tak w 100% przestać o tym myśleć bo jest to silniejsze od nas ale wiara w to że NIC NAM SIE NIE STANIE ,NIE STANIE SIE NIC ZŁEGO /mnie przynajmniej jakoś pomaga/Powiedzcie mi z czego się to bierze jak macie napad lęku to o czym wtedy myślicie bo ja mam tak jak jestem sama w domu.Pojawia się lęk którego nie mogę określić i nie wiem do końca sama czego się boję.Ale staram sie uspokoić włączam radio biorę sie za sprzątanie w domu i powolutku ustępuje.Czy jest ktoś z Wawy WOLa.Pozdro dla nerwusków i nie tylko
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 mar 2008, 18:28
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez tictac 26 kwi 2008, 20:26
Jutro ide na wykłady ...
Wczoraj i dzisiaj nie byłem bo chciałem dac sobie troche luzu
ale nie moge też zawalac ...
Jutro mam egz ale bardziej boje sie że znowu dostane ataku
Że bede siedział i sie nakręcał a przecież musze tam siedziec :(
Myśle że dam rade ...
Jak wróce napisze jak było bede z tym walczył i wmawiał sobie
że to nic strasznego że przecież inni siedzą i jest ok itp itd~~
Pozdro
Paroksetyna 10 mg - rano - w planach zejście na 5 mg
Bromazepam 6mg - sometimes :)
Spasmolina , Smecta - na IBS
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 13:03
Lokalizacja
Polendia :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Moniczka 30 kwi 2008, 10:52
Blagam was o pomoc bo jestem na skraju rozpaczy. Dzien w dzien mam horrendalne nadcisnienie, jestem bliska wylewu, boje sie cokolwiek robic, jade teraz w gory a nawet nie wiem czy moge jezdzic na rowerze, wchodzic na skalki. Biore effectin ale jakby przestal dzialac po 2 m-ach. Dzien w dzien mam 150/100 i wyzej, boje sie ze umre, ze zyly nie wytrzymaja, czuje sie strasznie, mam zawoty, pulsowanie w glowach, boje sie cisnieniomierza a jednoczesnie musze mierzyc. Lekarz sie usmiecha, kaze mi wyrzucic aparat.POMOCY,CZY MI GROZI WYLEW?MAM 26 lat :cry: :cry: :cry: Kiedys wyladowalam na pogotowiu, dostalam dorazny lek ale nie chce sie tym faszerowac, do tej pory nikt mi nie wykryl od czego to mam. Czy nerwica lekowa mozedawac ten objaw, ale w takim razie jak z tym zyc?
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez ewa125 30 kwi 2008, 12:06
150/100 to jeszcze nie takie wysokie, poza tym cisnieniomierze domowe nie sa wiarygodne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

przez Moniczka 30 kwi 2008, 12:50
150/100 to nieduzo? U lekarza mam około 130/90 a w atakach 170/110, ale zawsze podwyzszone. Chce po prostu dociec, czy mam silne nadcisnienie i grozi mi to wylewem, czy tez to tylko emocje tak wariuja-ale nawet jesli emocje to czy i przy nich takie cisnienie nie jest niebezpieczne. Do tego mam ucisk w glowie, zawroty i tez z czegos to jest :cry: Mam juz dosc lazenia po lekarzach :cry:
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Vitalia 30 kwi 2008, 13:07
Może normalnie nie masz takiego wysokiego ciśnienia, tylko jak podchodzisz do ciśnieniomierza to się boisz, że będzie wysokie, denerwujesz się i ciśnienie leci w góre, jeśli tak jest to faktycznie może lepiej przystopować z tym ciągłym mierzeniem, bo to tylko pogarsza sprawę. Mój ojciec chorował na nadciśnienie więc miał ciśnieniomierz , kilka razy z ciekawości zmierzyłam sobie ciśnienie i było ok, ale któregoś razu troche się podniosło, a ja się wystraszyłam i nakręcona zaczęłam mierzyć co chwile ciśnienie, a ono zaczęło skakać, po kilku dniach i po którymś z kolei mierzeniu wkurzyłam się i rzuciłam ciśnieniomierzem na łóżko, ale trafiłam zamiast na łóżko to w ściane i się rozbił (kiedyś ciśnieniomierze miały taki zegar) i całe szczęście nie kupilśmy nowego i ...mi się cudownie poprawiło . Od tego czasu miałam mierzone ciśnienie tylko raz u lekarza i chyba było dobre bo nic nie powiedział.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

przez HUUBA73 01 maja 2008, 14:44
Moniczka wywal effectin ten lek jest najgorszy ze wszystkich są ludzie którym pomaga ale niewielu,ja też go brałam i myślałam że umrę a lekarz też się uśmiechał i kazał brać ,spuściłam lek i lekarza z wodą w kiblu.Następny lekarz (jest moim lekarzem od 6 lat)powiedział mi że ten lek jest niebezpieczny miał u siebie w klinice pacjentów z zapaściami po tym leku.Weź cloranxen lub xanax żeby się uspokoić trzeba czasu,ale jak trafisz w lek to będziesz wiedziała,że to ten wiem co mówię nerwicę mam już 16 lat przeszłam najgorsze fazy tej choroby u ciebie powodem nadciśnienia prawdopodobnie jest effectin mój znajomy lekarz go brał żeby przetestować na sobie i też źle się czuł nie poleca.Bardzo chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami proszę pytać, mogłabym napisać książkę o tym,nie pamiętam jak to jest czuć się normalnie,ale żyję i choć czasami mam dość to czekam na te lepsze chwile
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 kwi 2008, 14:58

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez KACHA 01 maja 2008, 20:55
Effectin...dobrze mówisz to straszny lek, nigdy nie chce wrócić do niego.
Miałam po nim myśli samobójczue, koszmary i lęki ciągle byłam gotowa się zabić (choć wiedziałam, że to od leku mam takie myślenie) ale w każdym razie wtedy byłam na terapiii zaczęłam opowiadać jak było mi źle bo naprawde czułam się po tym okropnie, lekarz mi odstawił i wróciłam do normalnego myslenia mimo tego, że mam lęki a Xanaks jest najlepszy.
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:08
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez sbb88 02 maja 2008, 23:41
Vitalia mówisz o autosugetii.. wiec można ją zastosować zupełnie odwrotnie.. :) może nie zawsze sie udaje ale czasem pomaga ,
-----------------------------
w tym tłumie doskwiera mi samotność.
Choć .....coraz mniej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
96
Dołączył(a)
06 sty 2008, 01:23
Lokalizacja
warszawa

przez Moniczka 05 maja 2008, 07:56
Niestety,nie zgodze sie z wami-effectin to najlepszy lek na nerwice jaki wynaleziono i tez wiem co mowie bo lecze sie od lat.Chodzilam do licznych psychiatrow,w swojej karierze bralam m.in.cital,seroxat,xanax,cloranxen,afobam,asentra,sedan i mase innych.Nerwica cichla tylko na chwile;dopiero po zmianie lekarza na dobrego profesora ze stazem i masa pacjentow pod gabinetem moje zycie nabralo barw: odkad biore effectin jakby zmienilo sie cale zycie,zniknely wszystkie objawy somatyczne,jestem wesola,chetna do zycia,nowych wrazen a jezeli cisnienie ma byc jedynym ubocznym objawem to kocham ten lek i wytrwam,bo jak pamietam inne tabletki i ich efekty to az mi niedobrze......Nalezy pamietac,ze dobry lek dla jednego moze byc zly dla innej osoby. Mysle,ze po prostu jestem nadcisnieniowcem,wysokie cisnienie mialam i przed laty tylko tak trudno sie z tym pogodzic :cry: Cisnieniomierz to moj najblizszy przyjaciel.
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez katie124 05 maja 2008, 15:51
Witam!! Ja z kolei przy tej nerwicy mam niskie ciśnienie i chodze jak pijana, nic mi nie daje picie kawy za kawą :cry: W środę wybieram się do psychologa, bo czas skończyć z tą nerwicą, która mnie denerwuje, samą swoją obecnością!!!! Czy ktoś z was miał atak nerwicy połączony ze strasznymi zawrotami głowy??????
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez KACHA 06 maja 2008, 00:00
Moniczka napisał(a):Nalezy pamietac,ze dobry lek dla jednego moze byc zly dla innej osoby.


Dokładnie dla mnie był straszny ten effectin , okropny jak pisałam, ja nalepszy lek wspominam seroxat ale jakieś środki uboczne były bo tyłam. Dlatego musiałam odstawić, żałuje ale trzeba było. Xanaks jest cudowny ale on nie leczy tylko znikają lęki na jakiś, czas. Ja też w swoim życiu brałam wiele leków i byłam na dwóch terapiach.


katie124 napisał(a):nic mi nie daje picie kawy za kawą


Czy ktoś z was miał atak nerwicy połączony ze strasznymi zawrotami głowy??????


Nie pij kawy ja nie pije bo mam lęki po kawie, ale to szkodzi na wątrobe, jak chcesz pic kawe to bezkofeinową. A ja też mam niskie ciścnie, 100,na ileś a rano jeszcze niższe i wtedy czuje, że mi się słabo robi, tylko , że ja jestem po operacji serca.
Ja mam lęki od dawna, zawroty głowy od lęków często, np. kiedyś w kościele, ale też drętwienie rąk i twarzy, i lęki objawiające się mdłościamy.
A dzisiaj jak rano wstałam pierwszy (chyba raz tak miałam) duszności, szybkie bicie serca.. :-|

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:01 pm ]
Moniczka napisał(a):Nalezy pamietac,ze dobry lek dla jednego moze byc zly dla innej osoby.


Dokładnie dla mnie był straszny ten effectin , okropny jak pisałam, ja nalepszy lek wspominam seroxat ale jakieś środki uboczne były bo tyłam. Dlatego musiałam odstawić, żałuje ale trzeba było. Xanaks jest cudowny ale on nie leczy tylko znikają lęki na jakiś, czas. Ja też w swoim życiu brałam wiele leków i byłam na dwóch terapiach.


katie124 napisał(a):nic mi nie daje picie kawy za kawą


Czy ktoś z was miał atak nerwicy połączony ze strasznymi zawrotami głowy??????


Nie pij kawy ja nie pije bo mam leki po kawie, ale to szkodzi na wątrobe, jak chcesz pic kawe to bezkofeinową. A ja też mam niskie ciścnie, 100,na ileś a rano jeszcze niższe i etwdy czuje, że mi się słabo robi, tylko , że ja jestem po operacji serca.
Ja mam lęki od dawna, zawroty głowy od lęków często, np. kiedyś w kościele, ale też drętwienie rąk i twarzy, i lęki objawiające się mdłościamy.
A dzisiaj jak rano wstałam pierwszy (chyba raz tak miałam) duszności, szybkie bicie serca.. :-|
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
24 mar 2008, 01:08
Lokalizacja
Szczecin

przez Moniczka 06 maja 2008, 08:13
Dokladnie,zawroty,walenie serca,mdlosci,drzenie rak to norma przy nerwicy.Ja nie moge pic kawy i alkoholu,po nich dostaje odwodnienia i dreszczy,koszmar,a wtedy ataki sa zabojcze.Ja po effectinie i w ogole po wszystkich antydepresantach mam talie jak osa wiec jest dobrze;zawsze bylam chudzinka a teraz to juz w ogole,jedyne co mnie trapi to zajscie w ciaze,bylby juz czas a przez nerwice i branie tabletek nie wyobrazam sobie tego:(
Moniczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 51 gości

Przeskocz do