Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 10 lis 2013, 22:57
heh, mam to samo głowa ciężka od leżenia, też niewiele robiłem w końcu mamy długi weeknad, odpoczywaj a co tam.. ja to planuje od wtorku dopiero powrót do rzeczywistości :)
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 11 lis 2013, 03:08
Hej bylem na tym spotkaniu, w sumie mozna powiedzieć tak nie było, jednak myślalem sobie, ze spotkanie da mi więcej frajdy. Moze by i tak było gdyby
nie te męczące objawy. Najgorsze sa takie momeny kiedy nie wiadomo o czym mówić, gdym pił piwo te pewnie bym sie rozluźnił. Ale od pewniego czasu
zero alkoholu. Zreszta na tych lekach to pewnie lepiej nie pic. Po tym spotkaniu spodziewałem się, że będzie albo mega super, albo ze będzie duzo
mocnych objawów, ale okazało się że nie było przegięć w żadną stronę. Wydaja mi sie, że lepsze bybyby takie spotkania połączone z tańcem i muzyką, niż tylko z samym gadaniem. Wyszedłem stamtąd dosyc roztrzesniony, ale bez strachu bo zauważyłem, że takie rostrześenie mija. Kiedyś bardzo się tego bałem teraz
po prostu widze ze to po jakiś czasie mija, wiec mniej sie nakreciam wiec tym szybciej mija. Ciekawe, że te petle nakrecania można uruchomić w drugą stronę.
Czasami tak sie zastanawiam czy nie lepiej to spokojnie żyć? To znaczy spędzić dzień standardowo. No ale chyba trzeba trochę eksperymentować.
Poźniej pojechaliśmy do znajomego, gdzie obejrzeliśmy sobie porucznika Colombo, w pewnym momencie film mnie tak wciagnał, ze o wszystkim zapomnialem ( a kolega zasjnal po już był po paru piwach) Chyba dlatego, że bohaterka była doktor psychologii. Tak wiec wrażeń na dziś jest sporo, a to przecież tylko wyjście do pubu, ze znajomymi. W sumie możne nie ma co bagatelizować...

-- 11 lis 2013, 03:19 --

nerwa, ja tam wole zwykle dni, weekendy mnie męczą.

-- 11 lis 2013, 03:20 --

Szkoda, ze jak wracam do chaty to jest juz tak pozno, ze nie ma z kim popisac na forum bo ludzie juz śpią.

-- 11 lis 2013, 03:25 --

nerwosol-men, Dwa dni kiedyś tak leżalem wiec naprawde moze boleć głowa i to mocno, poźniej nie można ustać tak łeb boli.
Ciekawe, że od stania nie boli głowa.

-- 11 lis 2013, 04:02 --

PJT, Licze na jakieś fajne sny dzisiaj... Najlepiej o jakiś podróżach...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 11 lis 2013, 10:16
Hey Kochani :)
Nie spalam prawie cala noc...Znow mnie pobolewa glowa, nie wiem juz czy to od mobemidu nie jest. :bezradny:

Dzis chyba caly dzien w domku bede ogladac filmy i czytac bo pogoda wstretna, wiec spacer odpada.

Milego dnia Wszystkim :)
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patibell 11 lis 2013, 10:26
Cześć wszystkim :) Ja dziś zwiększyłam lek do 15 mg zobaczymy co to będzie . A co tam u Was?
Zjednoczone Stany Lękowe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
11 lut 2013, 10:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 lis 2013, 11:04
A ja dzisiaj tez kiepsko spalam... przewracalam sie z boku na bok i w ogole nie chcialo mi sie spac. Ale zauwazylam, ze wystarczy, ze o czymkolwiek zaczne myslec (nawet nie to, ze negatywnym - zamartwanei się itd., tylko cokolowiek), to juz mam noc z glowy... ehh
A ja niestety musze isc dzisiaj do pracy :-/ a taka sie czuje skołowana.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez nerwosol-men 11 lis 2013, 11:04
wieslawpas- dobrze, że do ludzi poszedłeś też mi tęskno trochę do piwa

cześć wszystkim, jakoś spałem trochę na raty , ale budzę się jakiś ostatnio rozwalony niespokojny może za dużo tej paro sam nie wiem , zobaczymy jak będzie dalej ostatni dzień na odpoczynek trzeba go wykorzystać
Załóż wy­god­ne bu­ty, bo masz do przejścia całe życie... Obrazek

http://www.poomoc.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7538
Dołączył(a)
03 lis 2013, 00:13
Lokalizacja
Warszawa

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 11 lis 2013, 11:32
patibell, Musi w koncu zadzialac:)

nerwa, ja dzis tez skolowana w dodatku z myslami ze to nie mienie nigdy ta nerwica wstretna...

nerwosol-men, czy na lekach nie masz atakow paniki?
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 11 lis 2013, 11:35
Cześć Wszystkim , ja znów po paro spie , jak dziecko..nawet w dzień czasem muszę sie położyć na godzinę.

platek rozy, może byc od leków ten bol głowy , mnie tez bolała , teraz mniej , ale zawsze.

nerwa, Jak ja zacznę myśleć o czymkolwiek to już koniec, koszmarr..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 lis 2013, 11:35
platek rozy, kurde ja jak mam to skolowanie i derealke to zawsze mam mysli, ze albo to tez nie minie, albo w ogole to nie od nerwicy tylko jakas mam chorobe powazna i jeszcze pare dni a w ogole z lozka nie wstane. Takie to jest nieprzyjemne uczucie no :(
Ale z kolei przypominam sobie, ze juz nie raz taki stan mialam, nieraz pare dni, nieraz dluzej, ale zawsze jakos przechodzilo... wiec CHYBA to nei zadna choroba. Chociaz, kto to wie?
Tak jakby moje oczy nie nadarzaly za patrzeniem, i jakby krecilo mi sie w glowie caly czas (ale w sumie nie mam typowych zawrotow). Zaraz ide glowe myc.. chociaz troche sie tego boje :)
Ja nie chce do pracy!!! ;(
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 11 lis 2013, 11:35
patibell, Jaki lek bierzesz?

-- 11 lis 2013, 11:36 --

nerwa, musisz dzis isc do pracy?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 lis 2013, 11:37
A wiecie co, ja jeszcze mam tak, ze jakos sie zle czuje w lozku, nie moge znlezc dobrego ulozenia itd.
To tak jakbym np - miala spac na srodku jakeisj wielkiej hali - to tak dziwnie, nie? To ja mam takie podobne uczucie, tyle, ze ja spie w normalnym pokoju, w dodatku przy scianie, wiec nie wiem skad takie wrazenie dziwne.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 11 lis 2013, 11:38
platek rozy, kiedys minie , mysl pozytywnie , jak ja mysle , ze nie przejdzie ..zaczynam zle sie czuc...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 11 lis 2013, 11:39
hania33, no wlasnie chetnie bym nie poszla, ale po pierwsze - ja nie wiem czy w kolejne dni bedzie lepiej (czy tak samo) ;) A po drugie, jestem umowiona z czlowiekiem, z ktorym juz raz ja przekladalam (bo sie zle czulam), potem w kolejnym tygodniu on przekladal, wiec teraz znowu bym musiala przelozyc... no niby moglabym, ale wiesz jak to jest. I tez, im szybciej sie z nim spotkam, tym szybciej skoncze ten projekt.
Ale troche sie zastanawiam... czy jednak nie odwolac tego.
Kurde najgorsze to jest to, ze gdybym wiedziala, ze to jeden zly dzien, to bez zastanowienia bym to zrobila, odpoczela i w kolejne dni ogarniala co do zrobienia by bylo. Ale ja to moze byc tak, ze caly tydzien tak moge sie czuc. I bez sensu... ehhhh

-- 11 lis 2013, 10:41 --

A co do myslenia, to ostatnio znalazlam taki cytat (jak w podpisie mam). Spodobalo mi sie i chce zaczac to stosowac :)
Bo faktycznie, moze jak myslimy, ze nie przejdzie czy cos - to wlasnie nie przechodzi. No ale, jak widac, poki co marnie mi idzie :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3830
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 11 lis 2013, 11:42
mam to samo jak sie zaczne wkrecac to zaraz sie zle czuje i mam leki i na placz mi sie zbiera ...

nerwa, ja myslalam ze moze jakbym zaczela pracowac to mzoe byloby lepiej? Ale gorsze jakbym wpadala w panike w pracy bo mialam tez tak jak jeszcze pracowalam chociaz moze nie az tak jak teraz?

-- 11 lis 2013, 11:45 --

nerwa, cytat bardzo adekwatny :yeah:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15809
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 28 gości

Przeskocz do