Jak nie bać się rozmawiać z ludzmi?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jak nie bać się rozmawiać z ludzmi?

Avatar użytkownika
przez KaMa1990 21 sty 2013, 21:32
Ezekiel napisał(a): Nie ma innej drogi do uzdrowienia niż przez cierpienie! Cierpienie to cierpliwość, cierpienie to nie uciekanie przed lękiem, cierpienie to pozwolenie sobie na lęk, cierpienie to dźwiganie krzyża - dźwiganie nerwicy z wszystkimi jej objawami.

To brzmi strasznie :/

Swoją drogą, Ezekiel, skąd masz taką wiedzę na temat nerwicy? Sam przez to przechodziłeś?
Twoja dziewczyna ma szczęście, że jesteś przy niej i ją wspierasz. Mój chłopak wymiękł przy mnie (mimo, że byliśmy razem ponad 2 lata z czego rok w "towarzystwie" mojej nerwicy). Ale to w sumie dobrze, chwilowo cieszę się, że nikogo nie obarczam moim stanem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 sty 2013, 13:08

Jak nie bać się rozmawiać z ludzmi?

Avatar użytkownika
przez black swan 21 sty 2013, 22:51
KaMa1990 napisał(a):
Ezekiel napisał(a): Nie ma innej drogi do uzdrowienia niż przez cierpienie! Cierpienie to cierpliwość, cierpienie to nie uciekanie przed lękiem, cierpienie to pozwolenie sobie na lęk, cierpienie to dźwiganie krzyża - dźwiganie nerwicy z wszystkimi jej objawami.

To brzmi strasznie :/

Wg mnie nie chodzi tu o dosłowne cierpienie, tylko po prostu cierpliwe i wytrwałe stawianie czoła sytuacjom, których się boimy i zaakceptowanie tego, jak się z tym czujemy. Nie będzie to z pewnością przyjemne, lecz przy wytrwałości uleczające.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Jak nie bać się rozmawiać z ludzmi?

przez Ezekiel 22 sty 2013, 01:12
black swan, masz rację - to stąd nalegam by zamieniać słowo cierpienie w słowo - uzdrowienie:). Akceptacja to klucz do sukcesu - akceptacja to zrozumienie i pierwszy krok w drodze do pokonania nerwicy. Pierwszy z wielu!
KaMa1990, nie wmawiaj sobie, że kogokolwiek obarczasz - jeśli się poddał to być może dlatego, że sama nie zaakceptowałaś swojej nerwicy, nie mogłaś go więc przekonać, że da się z tym wygrać, że to co robisz nie jest normalne. Dopóki sama nie chciałaś tego zaakceptować wierzyłaś, że każde z Twoich zachowań jest w jakimś stopniu "normalne" - nie w znaczeniu powszechnym, ale w sensie stałości tego zjawiska, że Twoje dziwne zachowania są i będą na porządku dziennym. Wierzę jednak, że wszystko można naprawić - znam wiele przypadków schodzenia się związków "z nerwicą" - sam jestem na to żywym dowodem i uwierz mi - szczęście jest tylko kwestią zrozumienia, cierpliwości, czasu i akceptacji nerwicy. Nagle okazuje się, że można prowadzić normalne, a może nawet dużo bardziej uduchowione życie w związku - piękne życie:).
Ja co prawda nie doświadczyłem nerwicy, ale przeszedłem kryzys po rozstaniu, cierpiałem przez brak zrozumienia dla nieracjonalnych zachowań mojej dziewczyny, a przede wszystkim w związku, który kontrolowała ta nerwica. Stawiłem jej jednak czoła, pomogłem też mojej dziewczynie stawić jej czoła i teraz ta nerwica jest naszym tragarzem - ciągnie nam torby gdy chodzimy po górach, dźwiga bagaż gdy odwiedzamy plażę (nawet zimą:)). Jest z nami, ale bardziej jest kompanem, jest też pomocną dłonią dla Was, tych wszystkich, którym staram się teraz pomóc ;)
"Nie są godni miłości Ci, którzy niczym nie ryzykują"
Teorryt
Prawdziwa miłość - wolna i bezwarunkowa:
http://amor-vincit-omnia-in-finis.blog.onet.pl/
https://www.facebook.com/pages/Amor-Vin ... 5817138999
https://www.facebook.com/PrzezTrudyDoGwiazd
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
26 gru 2012, 23:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak nie bać się rozmawiać z ludzmi?

Avatar użytkownika
przez KaMa1990 22 sty 2013, 23:55
No fajnie, że próbujesz jakoś pomagać ludziom na forum :) A Twoja dziewczyna ma się już lepiej?

Będę próbować być cierpliwą i wyrozumiałą dla siebie. Zobaczymy co z tego wyjdzie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 sty 2013, 13:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości

Przeskocz do