Nawroty nerwicy

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Dorot 02 sty 2007, 22:37
Tak jest z nerwicą problemy tej choroby zawsze do nas wracają w takich chwilach staraj się walczyć sam ze sobą i nie pozwól sobie by to właśnie znowu zawładneło Tobą. ;)
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

przez grzegpl 02 sty 2007, 22:59
Niestety musiałem wziąść rexetin (pół tabletki)w piątek mam psychoterapię dzięki za posty,może kiedyś się uda z tego wyjść :cry:

[ Dodano: Wto Sty 02, 2007 9:59 pm ]
Mam jeszcze pytanko do Bogdanki:co to jest trening autogenny Schultza :?:

[ Dodano: Wto Sty 02, 2007 9:59 pm ]
Mam jeszcze pytanko do Bogdanki:co to jest trening autogenny Schultza :?:
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 gru 2006, 01:35

Avatar użytkownika
przez pulver 03 sty 2007, 02:14
Jak wygląda psychoterapia? siadasz w kółeczku jak na AA i zwierzasz się ze swoich problemów czy są to spotkania indywidualne? mam stracha przed psychoterapią ale tak na prawde nie wiem czego sie obawiam(normalne w nerwicy lękowej :smile: ) Po za tym nie mam na to czasu.

Po za tym: nie załamujcie sie ludzie tak odrazu, spróbujcie troche powalczyć , zmierzyć sie z chorobą, czasami w pojedynke da sie wykaraskać z trego, chociażby na chwile., wiem że jest ciężko- siedze w pracy mam zaszklone oczy chce mi sie płakac, głos staje sie niewyrazny, mozliwości intelektualne spadają do zera, czasami czuje sie jak warzywo, mimo to poznałem troche swoja chorobę i nie chce z byle czym biegac do lekarza. Tym bardziej że na działanie leków trzeba czekać.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
59
Dołączył(a)
29 paź 2006, 18:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wiki86 03 sty 2007, 13:04
Ale po co sie meczyc z tym samu skoro sa mozna wyjsc z tego dzieki psychoterapi i zyc normalnie .Pomysl o tym
"Dopóki walczysz jestes zwycięzcą"
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
02 kwi 2006, 21:47
Lokalizacja
Alwernia

Nawrót po dwóch tygodniach spokoju....

przez Jenny1989 25 cze 2007, 16:15
Ehh to musiało prędzej czy później nastąpić...:( Już było ok, ale przed chwilą znów miałam atak nerwicy...a wszystko przez nerwy i przejmowanie się...wczoraj zdenerwował mnie kolega, ocenił mojego bliskiego bardzo niesprawiedliwie a także mnie samą potraktował bardzo źle...i przed chwilą jak jadłam obiad znów się źle poczułam, tym razem szybki oddech, zrobiło mi sie słabo...zrobiłam się blada, serce biło z nerwów szybko, ale jakoś uspokoiłam się..na początku coś mnie kłuło po lewej stronie i już to mnie zdenerwowało i sobie wkręciłam ehh mam dość;( Dalej się źle czuje, źle się oddycha z nerwów, ale już lepiej...
Ehh pomóżcie:(
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 cze 2007, 17:58
Teraz to tylko będzie się uspokajało - tak jak wzburzona tafla wody po jakimś czasie się 'wycisza'. Myślę że musisz popracować nad czymś innym - nie popadać w emocje, nie brać do siebie czyichś słów gdy wiesz że Cię zranią, w pamięci pozostawiać tylko dobre a nie złe wspomnienia i tylko do takich powracać. A w ogóle głównie w takich sytuacjach miałaś ataki?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Kriss 25 cze 2007, 22:46
Mam tak samo czasem ;/ Przez kilka dni fajnie, a pozniej ktos cos mi powie i juz dołek na maxa i leze :( nie chce mi sie juz zyc, zaczyna mnie bolec brzuch, serce wali jak dzikie
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
28 gru 2006, 21:19

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 26 cze 2007, 08:43
Cześć

Jak czas leczysz się na nerwice?
Czy uczęszczasz na terapię ?
bierzesz jeszcze leki?

Nie dołuj się tym że to wróciło powoli, dokładnie przeanalizuj sytuację, być może to były nerwy o dość wysokim poziomie a nie nawrót choroby.
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

przez Jenny1989 26 cze 2007, 09:09
Tak, właśnie najczęściej pod wpływem nerwów, przejmowania się czymś.
Nie, nie leczę sie na nerwicę, ale jestem stuprocentowo pewna, że ją mam, moja mama też to wie. Wkręcam sobie wiele rzeczy...dziś np,. po obudzeniu odczuwam potworny ból szyi, a teraz też rąk ;/
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
14 cze 2007, 20:57

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 26 cze 2007, 09:13
Jenny1989 udaj sie do psychiatry, daj sobie szansę, nie będziesz sie męczyć. Pomoże Ci to a z diagnozą na razie poczekaj. Skonsultuj sie z lekarzem. Na pewno z tego co piszesz jest ci okropnie ciężko i Cię to męczy.
Ale wież mi jesteś młoda im szybciej zaczniesz z tego co piszesz nerwicę tym szybciej wyjdziesz.
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

przez Dąbrówka 26 cze 2007, 15:54
Niestety nerwica ma to do siebie, że lubi wracać. Przekonałam się o tym po pół roku "powrotu do pełni życia". Po zapisanych przez psychiatrę lekach, pół roku czułam, że żyję .....i nagle pach! Zawrót głowy, napięcie, ataki pojawiały się sporadycznie aż się "rozkręciły" ponownie na dobre. I tak już się męczę piąty rok! Mam okresy, gdy jest lepiej a nawet nic mi nie jest ale zawsze wraca :( Gdzieś podświadomie nawet, gdy czuję się b. dobrze to wschłuchuję się w siebie i mimowolnie czekam kiedy znowu się pojawi - nie wiem, może już tak się z nią "zżyłam", że nie potrafię bez niej żyć, choć tak niszczy mi życie i zdrowie :?:
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Avatar użytkownika
przez AronFtv 26 cze 2007, 17:06
Dąbrówka napisał(a):mimowolnie czekam kiedy znowu się pojawi
a po co o tym myślisz? Czemu zamiast tego nie pomyślisz o tym co mogła byś zrobić w tym momencie.
Wiadomo że nie chce się do tego wracać ale to było nie ma koniec. Człowiek ze wszystkim sobie poradzi jeśli chce i musisz w to uwierzyć.
Uwierzyć w to że będzie lepiej.
Nerwica jest podstępna, spytaj sie swojego lekarz czy po terapii farmakologicznej i terapii jeśli na tako ową chodziłaś o lekki podtrzymujące które bierze sie zazwyczaj po kuracji farmakologicznej
Dąbrówka Głowa do góry będzie lepiej
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

przez Dąbrówka 27 cze 2007, 09:00
Właśnie to jest czego jeszcze nie potrafię zrozumieć. Myślenie. ciągły lęk o choroby i wsłuchiwanie się w każdy sygnał płynący z mojego ciała jest ode mnie silniejsze. Nie potrafię zapanować nad tym obszarem psychiki. Przeszłam już leczenie psychotropami, sama też staram się pracować nad sobą i wszystko jest fajnie jak nic się nie dzieje ale wystarczy jeden atak a nawet tylko szum w uszach i już się rozkładam, boję się żeby nic mi się nie stało, walczę ale nerwica i tak bierze górą :(
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

przez fendi 27 cze 2007, 12:05
tak własnie też tak mam, 8 miesięcy nic -spokój , odprężenie, normalność a tu nagle znowu całe 5 dni ataku nerwicy-ni z gruchy ni z pietruchy-oddech jak u ryby na wykończeniu, serce jak w klatce, zimny pot, bladość, słabośc , drżenie rąk , mrowienie w nogach i ten lęk potworny...
znowu leki uspakajające , leki ziołowe , i uf znowu przeszło , kiedy następny raz? czekam i nie mogę się od tego czekania uwolnić i t o jest najgorsze...
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
16 sie 2006, 11:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do