Rzucanie palenia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez .Tomek 16 wrz 2007, 14:54
Polina napisał(a):Sorka, ale ja nie rozumiem jak w rzuceniu palenia ma pomóc mi książka. Shocked Rolling Eyes

To ma podać przykłady i sposoby i motywacji trochę :) niestety nie na wszystkich działa.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez rob 16 wrz 2007, 15:02
Polina napisał(a):Sorka, ale ja nie rozumiem jak w rzuceniu palenia ma pomóc mi książka. :shock: :roll:


Przedmowa:
" odkad sam rzucilem palenie i od czasum gdy ponad 20tys osob bioracych udzial w moich kursach przestalo palic, nabralem pewnosci, ze moja metoda jest skuteczna. Mimo to mialem watpliwosci, czy powinienem napisac te ksiazke.
Rozmowy na ten temat tylko je poglebialy. "czy lektura ksiazki moze mi pomoc w rzuceniu palenia? do tego potrzebna jest silna wola" "w jaki sposob ksiazka zrekompensuje mi dotkliwe objawy odwyku?" dla nalogowego palacza zwalczanie strachu przed niepaleniem jest, zdawaloby sie, problemem nie do przezwyciezenia, choc moim zdaniem, wystarczy przeczytac te ksiazke. lektura ta moze byc jednak trudna dla kogos, kto ciagle odczuwa strach przed rzuceniem palenia. dylemat na miare pytania: co bylo pierwsze - jajko czy kura? ........................"

nie chcialo mi sie dalej przepisywac. Do ciebie nalezy decyzja.
"... znów rozkładam skrzydła i unoszę się nad wami..."
rob
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
24 mar 2007, 20:55

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 03 paź 2007, 10:42
Ja rzuciłam palenie dokładnie 24 listopada 2003 roku(oooo zaraz 4 rocznica).Po około pół roku po rzuceniu nabawiłam się juz na dobre nerwicy (bo wcześniej juz miałam objawy ale nie aż takie silne).To że teraz mam nerwicę wiąże jedynie z rzuceniem palenia (tak mi się wydaje),ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo przynajmniej nie mam kłopotów z bólami w klatce i wreszcie mogę normalnie i bez wysiłku chodzić po schodach :lol: Dodam że paliłam 12 lat no i czasem mam ochotę aby jeszcze sobie zapalić ale się powstrzymuję.Rzuciłam z dnia na dzień tzn.pomniejszałam sobie ilość wypalonych papierosów i tak aż do zera no i udało się. :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 03 paź 2007, 14:08
hmm , ja zaczelam palic w wieku 17 lat ale palilam tylko rok , palilam zeby sie przypodobac towarzystwu z ktorym sie wtedy bujalam... palilam tylko rok czasu wiec bez problemu rzucilam , ale teraz po 2 latach nie palenia nadal podpalam czesto tak po prostu przy piwie lub jak jest mi zle!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 17 paź 2007, 15:21
A ja nie palę już od czerwca, po kilkuletnim nałogu, paleniu paczki, a nawet 2 dziennie zawzięłam się, spojrzałam w lustro na szarą twarz od dymu i stwierdziłam- koniec. A plusów tej decyzji jest naprawdę pełno- kasa mi tak szybko nie ucieka z portfela, poprawiła mi się cera i włosy bardziej lśnią, ogólnie lepiej się czuję, no i nie zapycham sie słodyczami, żeby tylko zająć ręce :)Lekko jest bez fajek ;)
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

przez eva79 24 sty 2008, 15:19
Rzucilam z dnia na dzien.Ot tak.Palilam 7 lat.Nie pale juz 7 miesiecy.Nie ciagnie mnie.Maz tez zrezygnowal z palenia zaraz po mnie.Balam sie coraz czestszych atakow nerwicy.Dlatego miedzy innymi rzucilam.
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
09 sty 2008, 13:01

Avatar użytkownika
przez ulala 24 sty 2008, 16:39
ja jzu nie zapalen prze ta nerwice paranoje ze mam raka pluc itp.
jedyna zaleta nerwicy
człowiek jest kowalem swojego losu tylko gówno plynie z pradem ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
23 sty 2008, 19:27

przez Pstryk 29 sty 2008, 10:06
A ja nie palę dopiero 6 dzień i świetnie się z tym czuję, ale mam problem z jedzeniem. Zmysły smaku i węchu bardzo mi się wyostrzyły i nic mi albo nie smakuje albo smakuje za bardzo w sensie zbyt intensywnie coś odczuwam smakowo lub węchowo. Nie wiem co z tym zrobić.
Pstryk
Offline

przez Ck 06 lut 2008, 15:01
nie trza godac ino trza rzucić i tyle! ahehehehehee!!

bo powiem szczerze moi mili ,że szlugi to temat długi :) ahehehehehe :)
NO! pozdro diLer ;)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:07 pm ]
do: bethi: fajne zaby :) hehe a fajki tylo psuja zmysly typu ,wech i smaaaaaaak :) ale to Ci zepsują za 4 tygodnie :) hehe ale
zaby super, serio :)
Ck
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
04 lut 2008, 20:04
Lokalizacja
tu i tam

przez Pstryk 06 lut 2008, 20:05
Heh, też mi się podobają - żaby ;) Dzięx.
Co rozumiesz przez:
Ck napisał(a):ale to Ci zepsują za 4 tygodnie :)
:roll: Mówisz - będzie gorzej :?: :?: :?:
Mija sobie 14 dzień odkąd nie palę. No - przyznaję się, wypaliłam jednego w tym czasie :mrgreen:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez aardvark 24 lut 2008, 15:42
Ja rzuciłem od nowego roku. Nerwicę odkryłem w ubiegłe letnie wakacje. Więc da się rzucić w trakcie nerwicy. Używałem plastrów; nie powiem, jakiej firmy, żeby nie robić reklam, i być może one mi pomogły. Kurację stosowałem jednak znacznie krócej, niż zalecały to ulotki. I póki co jest OK. :D
Navita vitae.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 sty 2008, 18:44

przez silnadziewczynka 24 lut 2008, 15:50
Hej
A ja sie wlasnie boje znowu probowac rzucac, bo ostatni powrot nerwicy i tego wszystkiego dostalam wlasnie jak zaczelam rzucac palenie, to znaczy po znacznym ograniczeniu przez jakis czas od kilku dni nie palilam i trach:( dodam ze stresow nie mialam i ogolnie to byl bardzo wyluzowany okres i przyjemny.
Wiec teraz sie boje ze bez nikotyny znowu bedzie to samo
"Człowiek inteligentny odznacza się - wrednym poczuciem humoru:)"
Posty
25
Dołączył(a)
22 lut 2008, 15:22

Avatar użytkownika
przez aardvark 24 lut 2008, 16:01
silnadziewczynka napisał(a):[...]
Wiec teraz sie boje ze bez nikotyny znowu bedzie to samo

Właśnie z tego powodu używałem plastrów.
Navita vitae.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
20 sty 2008, 18:44

Avatar użytkownika
przez pyzia1 24 lut 2008, 21:46
Dziś nie wypaliłam ani jednego papierosa, co nie zdarzyło mi się od bardzo dawna. Jest to jakiś postęp chociaż pewnie jutro znów zapalę. Ale mam zamiar rzucić a przynajmniej drastycznie się ograniczyć - choćby po to żeby pokazać sobie że ja też umiem :smile:
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do