Renta z powodu nerwicy???

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Renta z powodu nerwicy???

przez magda22a 27 paź 2012, 19:47
jest ciężko, ale jest też satysfakcja, że nikt mi nie wytknie "jesz mój chleb"
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 paź 2012, 04:00

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 paź 2012, 19:57
magda22a napisał(a):jest ciężko, ale jest też satysfakcja, że nikt mi nie wytknie "jesz mój chleb"

gratuluje podejścia do życia ale nie wiem po co tyle agresji skierowanej do innych, zawsze tak było że jedni są zaradni mimo problemów a drudzy nie, gdyby wszyscy byli zaradni życiowo świat byłby jeszcze większa dżunglą w której wszyscy by walczyli ze wszystkimi. Żyjemy w 21 wieku w Europie a nie w epoce kamienia łupanego czy średniowieczu gdzie nie przystosowani musieli umrzeć.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez Vian 27 paź 2012, 20:11
magda22a napisał(a):jest ciężko, ale jest też satysfakcja, że nikt mi nie wytknie "jesz mój chleb"

A to rencistom ktoś, przepraszam, wytyka..?
Ja się nie spotkałam z czymś takim, a moja mama jest na rencie.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Renta z powodu nerwicy???

przez Lukrecja. 27 paź 2012, 20:17
magda22 zatkaj sie
Lukrecja.
Offline

Renta z powodu nerwicy???

przez ladywind 27 paź 2012, 21:38
Sorrow, to ta MagdalenaBMV na czacie pisała nieraz takie bzdury, o dzizas..żal
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez omeeena 27 paź 2012, 22:19
magda22a, nawet ja podczas najgorszej jazdy tak nie pieprzę!!! Nie masz za grosz empatii, zrozumienia czy choćby tolerancji. Powinni ci dać wilczy bilet na wszystkie fora.
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Renta z powodu nerwicy???

przez magda22a 28 paź 2012, 04:31
ladywind, bynajmniej nie jeżdżę bmw :)
Pracę/ZAJĘCIE jak się chce to się znajdzie, ja zaczynałam od wolontariatu, później przepisywałam różne teksty W DOMU bez kontaktu z ludźmi, potem przez fundację kis z mopsu załatwiłam sobie dodatkowe szkolenia, ale poza tym to codziennie mam jazdy, a nerwica natręctw i inne wstręte psychiczne zaburzenia naprawdę pootrafią zniszczyć to w sobie chce się zbudować, niemniej uważam, że część ludzi sami odbierają sobie szansę i pogrążają się w tym
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 paź 2012, 04:00

Renta z powodu nerwicy???

przez tęcza 02 lis 2012, 16:21
Nie wszyscy potrzebują renty na stałe,ale jest im czasem potrzeba na przetrwanie tego najgorszego czasu.Wiem bo sama od roku borykam się z nerwicą lękową i uwierz BARDZO chcę pracować ale to nie jest takie łatwe.A z czegoś przez ten czas trzeba życ,nikt z nas wiecznie nie będzie zdrowy,i czasem zasiłek czy renta są potrzebne do przeżycia,nie zależnie czy z tytułu nerwicy czy złamanej nogi.
Do cholery rozbroiłaś mnie dziewczyno !!! :shock:
Masz prawo mieć swoje zdanie,ale trzeba umieć wyrażać je kulturalnie
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
15 lut 2012, 13:26

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez Sorrow 02 lis 2012, 21:54
magda22a napisał(a):ladywind, bynajmniej nie jeżdżę bmw :)
Pracę/ZAJĘCIE jak się chce to się znajdzie, ja zaczynałam od wolontariatu, później przepisywałam różne teksty W DOMU bez kontaktu z ludźmi, potem przez fundację kis z mopsu załatwiłam sobie dodatkowe szkolenia

Herp derp. To nie jest "jak się chce", tylko "jak się wie skądś jak ją załatwić i ma się szczęście", ty podludzka kretynko. /cenzura/, mać chętnie bym cię poczęstował glanem w ryj. Bo /cenzura/ mnie wkurwiają tacy podludzie którzy pierdolą o chceniu albo nie chceniu a nie o tym że się zostało jedną z iluśtam osób która miały szczęście się zakwalifikować na kurs/dostać dotację/itd.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Renta z powodu nerwicy???

przez magda22a 05 lis 2012, 00:41
Najpierw zarób na te glany :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 paź 2012, 04:00

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 lis 2012, 03:33
zamiast przejsc sie choćby do jakiegoś poradnictwa zawodowego,

kursy, szkolenia, wolontariaty,

Uwielbiam jak ktoś nie wie o czym mówi :)!
Droga Magduniu :P :oops: ,chodzę na kursy,szkolenia...miałem wolontariat,staż(teraz nawet na staże nie biorą,bo jest tak,że potem stażystę trzeba zatrudnić)...Co mi to dało? NIC.I nie jestem typem gościa uchylającego się od roboty,mam zaburzenia lękowo-depresyjne,zrąbane hormony,wadę serca,astmę i w dodatku inne problemy zdrowotne których nawet nie zamierzam wymieniać.
, studiuję i mam większe aspiracje

Aspiracje - tu nie chodzi o aspiracje,ale o stan chorobowy człowieka - wyobraż sobie,ze ktoś może mieć większe problemy ze sobą niż Ty,mieć większe ataki paniki..mieć inne zaburzenia od Twoich....Piszesz o Twojej mamie,a ja odpowiem Ci tak: gdybym miał dobrze płatną pracę w instytucji państwowej to również pracowałbym nawet gdybym mial doczołgać się do miejsca pracy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Renta z powodu nerwicy???

przez magda22a 05 lis 2012, 08:49
Tak się składa mój drogi, że mam II grupę inwalidzką (epizody schizofreniczne), ale mimo wszystko coś robię, chociaż próbuję, a nie oburzam się na innych i nie rzucam glanami, że was po biednej znerwicowanej główce nie głaszczą
Chciałbyś pracować w instytucji państwowej? Powdzenia, tam nawet nie masz czasu isc sie wysikac, a każda "kolezanka" tylko patrzy jak znikasz gdzieś na chwilę i donosi kierowniczce dosłownie o wszystkim, atmosfera fałszu i donosicielstwa, czesto wydział stoi w miejscu, sędziowie potrafia ci tak zabrac sie za skore, ze zas*albys sobie tylko gacie, dziewczyny po fakultetach się zwalniają, bo nie dają radę, ale idź doczołgaj się, zobacz. Jest filtrowana woda, 2 bufety. Będziesz wniebowzięty :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 paź 2012, 04:00

Renta z powodu nerwicy???

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 lis 2012, 13:05
magda22a, daleko mi postawy roszczeniowej iż osoby z nerwicą czy innymi chorobami powinny mieć rentę, ale Twoja postawa że powinno się pracować ponad wszystko, znosić upokorzenia, złą atmosferę w pracy, pracę ponad siły mimo problemów psychicznych i zdrowotnych tylko dlatego że należy pracować mi się nie podoba. Może to doprowadzi do jeszcze większego pogłębienia problemów i wtedy taka osoba już naprawdę nie będzie w stanie pracować i funkcjonować.

Oczywiście brak pracy też jest zły człowiek nie ma chęci życia i czuje się nie potrzebny nikomu i ciężarem dla innych ale uzależnianie sensu życia tylko i wyłącznie od pracy też chyba jest błędne, to powinienem być element życia a nie jego główny cel. Chodzenie do pracy której się nienawidzi, złe się w niej czuje jest równie złe jak jej brak no ale pieniądze zarabiać jakoś trzeba a w warunkach polskiej gospodarki i rynku pracy to często droga przez mękę.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Renta z powodu nerwicy???

przez magda22a 07 lis 2012, 14:40
Dobra, nie będę tyranem, bo po części Was rozumiem, sama zmagam się codziennie z napadami nerwicowymi, do tego jestem tak niestabilna emocjonalnie, że w jednej chwili potrafiłabym wziąć pożyczkę na 1000 zł, a w następnej żałować i iść się powiesić "K**a co ja zrobiłam". Moja agresja wynika chyba bardziej z tego, że muszę pracować, a w pracy nikt nie będzie traktować mnie ulgowo i to mnie wkurza. Przepraszam, jeśli w moich postach okazałam niezrozumienie, ale nie wiem już jak mam żyć z popiep*oną psychiką w popiep*onym kraju. Nie wiem, czy skończę studia, bo w jednej chwili ambicje sięgają zenitu, a w następnej patrzę na te podręczniki i indeks i myślę sobie: nie dam rady, w takiej chwili zażywam benzo i idę spać. Nie wiem, masakra, także sorry, jestem niestabilna jak szklanka trzymana przez dziadka z Parkinsonem. Na psychologa czeka się 2 miesiące, super perspektywa wyleczenia się.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 paź 2012, 04:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 40 gości

Przeskocz do