Lęk przed osami, pszczołami itp

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 16 kwi 2010, 17:35
Ktos sobie z takim lękiem poradził?
Nadchodzi najtrudniejsza dla mnie pora roku. Lęk tym razem wyjątkowo silny..mimo leków

Ktoś ma jakieś rady jak się przestać PANICZNIE bać tego g*****
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

przez magdalenabmw 16 kwi 2010, 18:58
A mogą być pająki? :lol: Bo ja mam z tym ogromny problem.

Jakimś odstraszaczem może się pryskaj ? 'Off' bardzo ładnie pachnie:
http://www.aptekaslonik.pl/prod_info.ph ... ts_id=3310
magdalenabmw
Offline

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez Kn24 16 kwi 2010, 19:46
ja to mam fobie na golebie boje sie i brzydze tych ptakow nienawidze golebi fu fu i nie mam zamiaru sie tego leku/fobi pozbywac bo one mnie obrzydzaja strasznie...poza tym to sa glupie ptaki i salmonelle roznosza. A jak juz w ogole zobacze rozwalonego golebia na drodze to od razu w sekudne jestem po 2 stronie tak na mnie to dziala wiem to smieszne moze ale kazdy ma rozne fobie/leki :)
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 16 kwi 2010, 19:46
puszekokruszek, nie jestes sama, ja tez panicznie sie ich boje, to smieszne wrecz ja taka duza one malutkie , ale jedna pszczółka potrafi mnie wprowadzic w taka histerie ze sie cała trzese i krzycze na całe gardło "AAAA!!!!" jak idiotka :roll:
Od dziecinstwa tak mam, na widok pszczoły, osy czy bąka zamieram i wpadam w szok :hide: :why: :zonk:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 16 kwi 2010, 19:56
Madzia off itp mnie rujnuje w lecie,psikam się czasem nawet w domu :roll: w pokoju mam siatkę obowiązkową na oknie ale w innych pokojach czasem lataja
:roll: dodam, że nie noszę ubrań w kolorach wabiących owady, nie używam odżywek do włosów,perfum,nic pachnącego. Dzieciowi na dworze pozwalam tylko wodę pić, żadnych słodkich soczków ani nic słodkiego do jedzenia

ALEX*OLO masz może jakis "patent" na ten lęk? Jakos do tej pory lata przezywałam ale w tym roku telepie mnie na samą myśl, wpadam w panikę jak widzę za oknem jak jakieś g****lata...
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 16 kwi 2010, 20:00
puszekokruszek, moj patent? hmmm.... mam
1. jak jestem na dworze i jakas pizda wpaski kolo mnie lata to .... spier....m jak najdalej moge w panice :roll:
2. w domu jak wleci jakas fruwajaca małpa, to psikam ja jakims płynem coby ja "utopic" zeby nie fruwała juz i laczkiem ja :mrgreen:
( wiem okrutne ) ale ta histeria jest tak silna ze inaczej nie moge :roll:

[Dodane po edycji:]

Własnie wyszukałam , ze ten lęk przed pszczołami zwie sie APIOFOBIA.... kolejna definicja chorobowa do kolekcji :shock:
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 17 kwi 2010, 08:04
ALEKS*OLO napisał(a):puszekokruszek, moj patent? hmmm.... mam
1. jak jestem na dworze i jakas pizda wpaski kolo mnie lata to .... spier....m jak najdalej moge w panice :roll:
2. w domu jak wleci jakas fruwajaca małpa, to psikam ja jakims płynem coby ja "utopic" zeby nie fruwała juz i laczkiem ja :mrgreen:
( wiem okrutne ) ale ta histeria jest tak silna ze inaczej nie moge :roll:

[Dodane po edycji:]

Własnie wyszukałam , ze ten lęk przed pszczołami zwie sie APIOFOBIA.... kolejna definicja chorobowa do kolekcji :shock:




:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: moja metoda :mrgreen: Gorzej, że czasem spier....a dziecko zostaje, dopiero po chwili wracam po córkę ;) choc najczęściej na szczeście dziecia pod pache i w nogi.

Ktoś sobie może poradził z tym lękiem dzięki lekom/psychoterapii/hipnozie/czarom-marom?
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

przez maggieflakes 17 kwi 2010, 14:38
ja ogólnie brzydzę się owadami, są takie paskudne i upierdliwe, zwłaszcza osy (pszczółki są pożyteczne, bo robią miodek :smile:), ale najbardziej mną trzepie jak widzę pająka, koszmar...wrr...już jak widzę słowo "pająk" to przed moimi oczami pojawia się to wstrętne żyjątko....feeee, dobrze, że chociaż w naszym kraju nie ma tych takich dużych...uff
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
27 lut 2010, 12:16

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 17 kwi 2010, 16:41
maggieflakes napisał(a):ja ogólnie brzydzę się owadami, są takie paskudne i upierdliwe, zwłaszcza osy (pszczółki są pożyteczne, bo robią miodek :smile:), ale najbardziej mną trzepie jak widzę pająka, koszmar...wrr...już jak widzę słowo "pająk" to przed moimi oczami pojawia się to wstrętne żyjątko....feeee, dobrze, że chociaż w naszym kraju nie ma tych takich dużych...uff


zapraszam do mnie na wieś, nad rzeką mieszkam..jak lubisz pajączki wielkości pięści ;)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez Tharna 18 kwi 2010, 14:28
Ja mieszkam w lesie, u mnie tego ustrojstwa od groma i jeszcze troche. Najgorsze są te zielone muchówki leśne z dużymi skrzydłami, brr....
Dopóki nie zacznie na mnie siadać to jeszcze luz, ale mój synek to potrafi postawić cały dom na nogi wrzaskiem jak zobaczy jakiegoś pajączka lub muche :|
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
18 maja 2006, 16:31
Lokalizacja
Krzynia

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez linka 18 kwi 2010, 14:38
Ja cierpię na Mottefobię - znaczy....boję się ..... :oops: ciem.....
No głupie to strasznie ....ale nic na to nie poradzę.
Kiedyś jeszcze były pająki ale z tego sama się wyleczyłam o!
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez puszekokruszek 18 kwi 2010, 18:02
linka napisał(a):Kiedyś jeszcze były pająki ale z tego sama się wyleczyłam o!


Jak? ;)
Almost dying changes nothing, dying changes everything...
"Istnieje wiele rodzajów czubków:od depresji dwubiegunowej po socjopatię"("Krew Manitou",G.Masterton :) )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
352
Dołączył(a)
12 mar 2010, 09:18
Lokalizacja
Lublin / Łęczna

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

przez eldruto 18 kwi 2010, 23:44
:) Tez dziadostwa nie cierpie:) Zawsze jak mi cos wpadnie do pokoju, to serce mocniej wali, zwlaszcza jak to szerszen. Ale mam swoj sposob:) Otorz, bierze sie recznik, i tu sa 2 metody - pierwsza, walic na oslep (uwaga na lampe!), druga, zlapac zwierzatko i wypuscic za okno (nie wie co sie dzieje, zazwyczaj spada na ziemie, pozniej odlatuje) - choc jak jest szerszen, to wale na oslep:D
Raz pamietam bylem pod wrazeniem, jak moj kuzyn gala reka osy zalatwial na oknie:)

A co do pokonywania lekow...ja mysle ze najwazniejsze to uswiadomic sobie ze po pierwsze to jezeli nie mamy uczulenia, to nic strasznego nam nie grozi, po drugie, jestesmy znacznie wieksi, i owad atakuje, dlatego ze sam czuje sie zagrozony, a po 3 to ze nie jestesmy bezsilni.

Ja bym proponowal, ze gdy przyleci wam cos do pokoju czy gdziestam, to zaiast szybko spieprzac, sprobujcie poobserwowac siebie. Ucieczka to nie rozwiazanie, sami wiecie. A odwaga, to nie brak strachu, tylko robienie czegos mimo tego.
Pozdro:)
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
14 gru 2009, 19:26
Lokalizacja
wioska

Re: Lęk przed osami, pszczołami itp

Avatar użytkownika
przez linka 19 kwi 2010, 08:49
puszekokruszek, na siłę, najpierw brałam w ręce te mikroskopijne...a później te długonogie, płakałam, serce mi waliło....a po chwili okazywało się...że to są nawet miłe zwierzaczki ^^
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 26 gości

Przeskocz do