Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 28 wrz 2008, 17:16
Cześć wszystkim!! Dawno tu nie zaglądałem, szczerze mówiąc dlatego że pomyślałem że jak nie będę czytał za dużo, to nie będę sobie wkręcał nowych objawów. Ale pomyliłem się bo i tak wszystko mnie trzyma tak jak trzymało. Mam ostatnio wielkie problemy z moim zdrowiem psychicznym. . . Podobnie jak "Uśmiechnięta" nasiliły mi się problemy przed studiami :"( I też podobnie bo mam problemy z oczami :( A mianowicie mam takie dziwne uczucia jak patrze czasem na coś, wydaje się jakieś dziwne i w ogóle.
Dodatkowo męczy mnie najbardziej takie coś, że patrze gdzieś czy idę i przechodzi mnie myśl jak bym ten obraz co widzę miał cały w głowie. Jak bym to wszystko widział płaskie na tv. To jest straszne przyjdzie ci czasem i mam wszystkiego dość. Temu towarzyszy zawsze też wyobrażenie jakby wszystko co mnie otacza nagle chciało mnie otoczyć. . . Prowadzę normalne życie, jestem zaręczony, mam wspaniałą dziewczynę, studiuje administracje, a jednak czasem nie wytrzymuje już tego. . . Kiedyś nie czytając tego forum jak przychodziły mi jakieś dziwactwa wkręcałem sobie że jestem chory psychicznie, po pierwszym przeczytaniu kilku postów uświadomiłem sobie że to wszystko to figle naszej psychiki. Ale teraz to wszystko odbieram tak jak bym przechodził to na trzeźwo i dobija jeszcze bardziej.

---- EDIT ----

Jak myślicie może te stany, te lęki związane ze wzrokiem mogą być przyczyn tego że kiedyś bardzo słabo widziałem i bałem się że nie będę widział jak jeden z członków mojej rodziny?? Myślę że mogło to zostać gdzieś w podświadomości i wykorzystała to nerwica :(
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 30 wrz 2008, 20:20
Bardzo możliwe że i nerwica wpływa też na wzrok i nie tylko na to że widzimy jąsniej czy ciemniej czy też nardziej ostro ale właśnie że po prostu źle się widzi, a jeszcze jak się ma stracha o coś:) to pięknie wykorzystuje to nerwica:) ale chyba wzroku przez to stracić nie można
A ja mam pytanko do tych wszystkich którzy mają to wrażenie jakby nie byli sobą, jakby stracili tożsamość, czy wam się to utrzymuje długo czy krótko? bo jak mnie to złapie to potrafii trzymać nawet parę dni bez przerwy, i strasznie się wtedy czuje, bo mam wrażenie że nie wiem kim jestem i w sumie już za chwilę mógłbym wybiec na klatkę i krzyczeć, bo sam nie wiem co się dzieje, kim jestem i mam paniczny lęk...
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Sialek 01 paź 2008, 14:08
Czesc, ja jestem w D\D już prawie rok.Nie czuje sie sobą , jak patrze w lustro czuje sie obco a nawet czasami zmienia mi sie twarz(raz wygladam tak, a chwile pozniej inaczej).Deralizacja tez mnie meczy, często nie widze głebi obrazu(tzw.obraz zza szyby).Najgorsza jest ta depersonalizacja bo czowiek w tym stanie jest totalnie obojetyny na wszystko(bynajmniej ja tak mam)plus brak uczuc = Straszna lipa:)
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
07 lis 2007, 17:07
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 01 paź 2008, 20:30
No masz rację Sialek ta derealka powoduje i u mnie takie coś że jestem kompletnie obojętny na wszystko prawie, a z uczuciami mi tak jakby troche przechodzi, czasem mam takie głupie wrażenie że cieszę się z czegoś a tak naprawdę nie mogę tak dogłębnie poczuć tej radości czy jakiegoś smutku, po prostu ro wszystko OBOJĘTNE
A to odbicie w lustrze to jedna z najgorszych rzeczy zaraz po tym odczuwaniu swojego ciala, i utratz osobowosci
No cholera pelno tego !! :smile:
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 02 paź 2008, 11:40
Hey witam wszystkich!! Mam pytanie czy macie również jakieś pory dnia w których dd bierze was najbardziej?? Bo u mnie najgorzej jest po obudzeniu, wtedy naprawdę czuję się dziwnie jak by wszystko było obce. . .
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 02 paź 2008, 12:50
U mnie jest różnie, ale np jak w nocy się przebudze to jest źle czuje się obco i dziwnie, nie czuje siebie, i tak samo jak przychodzi wieczór to ta cała derealka daje mi w kość trzy razy mocnej. Ale na to to chyba nie ma reguły
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 02 paź 2008, 12:55
No pewnie nie :( Kurcze ale to naprawdę jest straszne, czasem przychodzą przez to myśli naprawdę dziwne, których inni pewnie nie mają. U mnie jest tak że jak zaczynam o tym myśleć i sprawdzam czy "mam to" to wraca i męczy do kolejnej chwili zapomnienia. W sumie to często udaje mi się uciec od tego żeby potem mogło wrócić i popsuć mi wszystko...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek 02 paź 2008, 16:03
Ja właśnie mam ten moment z odbiciem w lustrze... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 02 paź 2008, 20:38
No dzisiaj u mnie jest do bani, teraz pod wieczór kiedy wróciłem z pracy, czuje się tak jakby w mózgu zablokowały mi się jakieś przekaźniki, i wszystko odbieram inaczej, ciało mam prawie sztywne a myśli porąbane tak że nawet nie wiem skąd one się biorą, już sam nie wiem czy to nerwica, czy to możliwe że ona dokonuje takich rzeczy z człowiekiem, normalnie ledwo teraz chodze i w ogóle to pisze Normalnie koszmar!!! nie daje już z tym rady

---- EDIT ----

Słuchajcie mam pytanie do wszystkich którzy przeszli bądź mają to depersonalizacyjne piekło a mianowice czy macie tak że czujecie czasem jakbyście nie kontaktowali jakbyście zatracali rzeczywistość? bo ja ostatnio mam tak coraz częściej, że np ktoś coś do mnie mówi a ja sobie myśle Boże ja nie rozumiem co on mówi i zastanawiam się nad tym, a do tego czasem nawet nie mogę się umyć, bo mam wrażenie jakbym nie wiedział jak się to robi jakbym zapominał, podstawowwe rzeczy czy pojęcia Czy ktoś wie o czym ja mówie czy to ja mam tylko takie chore jazdy?? albo to coś gorszego? prosze o odp

---- EDIT ----

Słuchajcie mam pytanie do wszystkich którzy przeszli bądź mają to depersonalizacyjne piekło a mianowice czy macie tak że czujecie czasem jakbyście nie kontaktowali jakbyście zatracali rzeczywistość? bo ja ostatnio mam tak coraz częściej, że np ktoś coś do mnie mówi a ja sobie myśle Boże ja nie rozumiem co on mówi i zastanawiam się nad tym, a do tego czasem nawet nie mogę się umyć, bo mam wrażenie jakbym nie wiedział jak się to robi jakbym zapominał, podstawowwe rzeczy czy pojęcia Czy ktoś wie o czym ja mówie czy to ja mam tylko takie chore jazdy?? albo to coś gorszego? prosze o odp
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez lucjan01 24 paź 2008, 03:44
witam rowniez pierwszy raz. jak to jest u mnie:
prakytcznie mam tylko derealke ale nonstopa z roznym nasileniem, najgorsza przy prowadzeniu konwersacji w "cztery oczy", patrzenie w lustro na siebie, ogolnie schiza kinetyczna, ze ja tak nazwe, czyli kiedy zmienia sie otoczenie, obraz wtedy towarzyszy temu uczucie derealizacji i braku spojnosci z czynnoscia wczesniej wykonywana, czy miejscem gdzie bylem (ide z pokoju do kuchni i w kuchni dopada mnie, ze nie pamietam jak szedlem i wogole derealka) od 2 tygodni przyjmuje setaloft 25mg (nei przeszedlem na 50 po 4 dniach jak zalecila mi lekarz, nie wiem chyba z obawy ze mnie poryje :) ) i spotengowal sie u mnei problem z ta pamiecia, "zapisem danych" ale z drugiej strony wogole sie tymnie przejmuje, ignoruje bo wie, ze to jest stan przejsciowy i zaraz z niego wyjde wlasnie dlaczego...
podobny stan jednak lagodniejszy mialem 6 lat temu, wtedy to najpierw mialem jazde, ze mam raka mozgu (szumy uszne derealka ale slaba) i robilem wszystkie TK RM mozgu badania kregoslupa...moj kumpel mial podobne objawy i dostal memotropil (piracetam) i ja sobie tez wkrecilem, ze musze to jesc i mi pomoze, no i bralem trzy miesiace. pod koniec brania memo. trafilem do psychiatry ktora przepisala mi seronil, ten tez bralem ale krotko bo sie balem. ogolnei objawy ustepowaly, a pewnego dnia stwierdzilem, ze wogole odstawiam i wszytsko powoli ustalo. nigdy nie bylo jak przed tym atakiem, ktory u mnei zapoczatkowal cala historie , co ma chyba zwiazek z neuroplastycznoscia, ale bylo ok. teraz tez wiem, ze sie to jakos ulozy, chociaz przerazaja mnie te braki w pamieci, ze sa az tak duze...zaczalem brac bilomax , ale mialem po nim jakies dziwne jazdy i tez odstawilem...
wiem troche przydlugawy watek, ale chcialem sie z kims podzielic moimi jazdami.
mam tez pytanie czy branie setaloftu, moze dac takie uboczne?? jak pomysle sobie co dzisiaj robilem, to jest to jak we snie mimo, ze sam tu i teraz czuje sie "trzezwy" nie zderealizowany...
rady jakie moge dac to chyba:
1 szukajcie zzajec absorbujacych uwage, a przez to myslenie, nawet czytanie, krzyzowki
2 kiedy macie atak sprobujcie sie na czyms skoncentrowac, bierzecie gazete i czytacie na przyslowiowego chama jakis artykul, lub telewizor cokolwiek, ale starajcie sie wytezyc koncentracje. moze to komus pomoze, aha no i wmawiajcie sobie wtedy, co zreszta jest przeciez prawda, ze atak zaraz minie jak zawsze i nie ma sie co bac chillout, lekcewazcie strach.
powodzenai wszystkim i pamietajcie da sie z tego wyjsc, bo przeciez dalo sie jakos wejsc... :-)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 paź 2008, 03:12

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek 24 paź 2008, 10:43
To żeby się na czymś spróbować skoncentrować to pomaga...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Fenrir 24 paź 2008, 12:57
Hmmm przypomniałem sobie ,ze jazdy z derealizacją miałem juz baaaaaardzo dawno temu tzn miałem uczucie ze ja to nie ja a wszystko wokół mnie to film 8) tak to odbierałem Z tym ze nie było to uczucie jakos szczegolnie nieprzyjemne (nie połaczone z jakims atakiem czy strachem ) - po prostu dziwne ... a zawsze przychodziło po poludniu albo wieczorem trzymało do zaśnięcia - a po przespaniu nocy znikało
Nie mogę dokładnie sobie tego przypomniec , ale było to mniej wiecej ... w 4 albo 5 ew. 6 klasie szkoły podstawowej ... i nigdy nikomu o tym nie powiedziałem ...
Show must go on :>
8949583 gy gy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 21:03
Lokalizacja
Stołeczne Królewskie Miasto Kraków :)

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Misiek 24 paź 2008, 13:00
Fenrir, powiedziałes własnie nam... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Fenrir 24 paź 2008, 13:07
No własnie 8) tylko wam 8) Nie powiedziałem o tym psychologowi ale to z tej prostej przyczyny ,ze po prostu o tym kompletnie zapomniałem Probuje sobie przypomniec czy wtedy miałem jakies stresy 8) ale ... chyba nie ... chociaz moje dziecinstwo to jeden wielki stres i to wcale nie z powodu ze miałem jakas patologiczna rodzine ... a wrecz odwrotnie :mrgreen: raczej nadopiekuńczą ... i mysle ze popełniali okropny błąd strasząc mnie chorobami no bo qrna jak mozna straszyc 5 letnie dziecko ,że jak nie zje tego czy tamtego dostanie gruźlicy (to tekst mojej babci ) i umrze ? Po czym nastepował dość plastyczny opis umierania hehe
Show must go on :>
8949583 gy gy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 21:03
Lokalizacja
Stołeczne Królewskie Miasto Kraków :)

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do