Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 20 sty 2012, 08:12
Rindpvp napisał(a):Nie nie, ty sie tym lubisz torturować, ja pytam co lubisz robić. Lubisz oglądać filmy? Patrzeć na piłkę nożną? Grać na kompie, ps3? Gadać z kobietami, oglądać piękne widoki? Czy naprawdę twoje życie ograniczyło się do jednej rzeczy? Zacznij robić coś co lubisz a efekty przyjdą same. Pogódź się z tym, zacznij nowe życie? :)


zaineresował mnie ten post, więc pozwolę się wypowiedzieć...
rozumiem tolkena24...
gdy masz ciągłą d/d to nic Cię naprawdę nie interesuje, bo wszystko wokół jest jakby spłaszczone, poza Tobą, nic Cię tak naprawdę nie cieszy, wszystko jest sztuczne, nierealne, wykonujesz swoje obowiązki mechanicznie, to, co kiedyś Cię cieszyło nie sprawia już radości, również inne emocje odczuwasz inaczej - są jakby poza Tobą, spłaszczone, obok Ciebie a nie w Tobie, żyjesz trochę jak robot, nie wiedząc gdzie jest tak naprawdę granica między rzeczywistością a snem.
dodam, że mam tę przypadłość od uaktywnienia przewlekłej choroby somatycznej (borelioza).
i chodzę na psychoterapię, i się staram myśleć o czymś innym, trochę pracuję - na d/d akurat to mi w ogóle nie pomaga. za kilka miesięcy minie trzy lata odkąd dopadło mnie coś podobnego do tolkena24. jedyne, co zbliża mnie trochę do przytomności, rzeczywistości to niemalże krystalicznie czyste, wolne od zanieczyszczeń powietrze (zabita dechami wieś, las oddalony od miasta, góry). dziwne, ale w moim przypadku jedyna skuteczna rzecz, która mogłaby sugerować, że d/d przez chorobę wywołuje u mnie: 1)upośledzony transport tlenu do mózgu i niedotlenienie 2)zanieczyszczenia
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 20 sty 2012, 17:52
nawet nie wiecie jakie mialem piekne zycie własnie ogladałem zdjęcia z premiery Wojny polsko-ruskiej byłem tam wtedy, łzy mi płyna po policzkach kazdego dnia kazdej nocy, nie mogę ogladac reklamy ornage tej co Warszawe pokazują, kiedys to było moje miasto, moje życie, spedziłem tam najlepsze 2 lata zycia byłem w kazdej knajpie, kazdym klubie, dzis jestem psychicznym wrakiem człowieka i nie wierzę w to do dzisiaj ja nadal pakuje walizke 15 sierpnia 2010 roku , prasuję ubrania, gole sie, zakładam biała koszulke, spodenki pamietam jakie to były ostatnie chwile normalnosci takie na wyciagniecie ręki a pozniej to juz wiecie co było dalej. Czy mnie cos interesuje? nie, bo gapie sie w teliwizor i nic z tego nie wiem , nic kompetnie zero przyjemnosci, tylko ten dziwny stan z moich oczu kreci sie jakis dziwny film, "mysle, że patrze", czuje kamien w środku i ta rozpacz i ten ból, brak przyjemnosci, idac ulica czuje,jak mi sie rozpada obraz na kawałki, mijam, łakę, domy, czuje jak moje ciało sie trzesie jak ide, a ten obraz razem z nim podskakuje, rozmywa sie, rozpada, /cenzura/ serce mi strzeli z rozpaczy nie nawidze siebie, dnia kiedy, wykupiłem te cholerna wycieczke, biura ktore mi to sprzedało, kolezanki która mnie tam wyciagneła, a uwierzcie mi ze miałem tam nie jechac naprawde mialem nie jechac, pytałem wszystkich znajomych czy jechać, zeby jechac musialem zarobic sam na ten wyjazd 12 wesel podajac jedzenie ludziom, zastanawialem sie czy warto tyle pracy, tyle wysilku dla kilku dni

-- 20 sty 2012, 17:09 --

asia mnie minęło juz 1,5 roku 15 stycznia 2012 i nie wyobrazam sobie życia z tym dziadostwem /cenzura/ nie wyobrazam sobie jestem głupi jak but, ja nie mam tego od zadnej choroby somatycznej tylko od psychiki, bałem sie tego cholerstwa jak ognia bo juz to cudo mnie spotkało w 2003 roku dlaczego nie wiem? po szpitalu mi sie tak zrobiło, pewnie z nadmiaru lęku albo od tak samo przyszło, a zreszta to sie pyta czy tego chcesz czy dasz rade?, przychodzi i jebie człowieka leżałem wtedy 4 miesiace jak kłoda i wyłem z bólu, pozniej zaczeło puszczac powoli, powoli, i przeszło po 5 miesiacach gehenny nigdy nie myslaelm ze to wroci, do czasu i wrociło i nie poszło zrujnowało mi zycie całkowicie

-- 20 sty 2012, 17:26 --

ide popełnic harakiri
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 20 sty 2012, 18:45
Chłopie, chłopie. Zaraz, jeżeli boisz sie derealizacji, albo odczuwasz lęk codzinnie to wiadomo czemu masz to gówno. Harakiri nie popełniaj tylko czekaj na lepsze dni. Jakie miałeś dzieciństwo?

-- 20 sty 2012, 18:48 --

Wiesz, na kwejku znalazłem fajne zdanie od trenera naszej ręcznej piłeczki : " Czasem nie można wygrać. Ale nigdy nie wolno się poddawać."
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 20 sty 2012, 18:48
nie pytajcie dlaczego

-- 20 sty 2012, 17:49 --

dziecinstwo mialem chujowe
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 20 sty 2012, 18:52
No i myślisz nadal że coś Ci sie w mózgu poprzestawiało po piwie i słońcu? Pozwól sobie pomóc i nie rób głupstw :P. Jesteś z warszawy?
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 20 sty 2012, 18:56
ile mozna czekac, mam to gówno juz 1,5 roku
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 20 sty 2012, 19:01
Mało. Wierz mi, ludzie żyją z tym po 20 lat. To naprawdę mało. Czy ktokolwiek Ci mówił jak działa koło nerwicowe? Jak wiesz to czemu nie weźmiesz tej derealizacji jak katar który występuje w okresie grypy (nerwicy) ? Robiłeś badania? Wszystko okej? Jeżeli tak to derealizacja jest efektem lęku o czym pewnie już wiesz. Dlaczego więc nie możesz pójść na psychoterapie albo to wszystko pierdolić i przestać się bać? ;). Nie mam zamiaru Cie do niczego przekonywać :P Chce pomóc.
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 22 sty 2012, 15:36
mało ? straciłem 1,5 roku zycia kolejne 1,5 roku niech to szlag trafi, gdybym wiedział ze tak bedzie wygladac moje zycie to utopiłbym sie w tej jebanej grecji a tak to musze cierpiec piszesz o psychoterapii. Byłem juz na niejednej nic to nie dało to jest tak subiektywny stan ze nie umiem go opisac i nie wiem. Wiem tylko tyle ze jest scisle zwiazany z percepcja i głosem, nie odczuwam przyjemnosci, mam zaburzenia koncentracji, pamieci, utratę osobowosci, mam wrazenie ze wszystko co było deo tej pory w moim zyciu sie nie zdarzyło, i nie poznaje sie w lustrze i mam ochote sie zabic co mnie powstrzymuje? nie wiem boje sie, mama
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 22 sty 2012, 17:08
Noo więc boisz sie zabić więc będziesz w tym trwał. Tym samym boisz się że umrzesz (derealizacja). I powiedz mi na ilu podczas 1.5 roku psychoterapiach byłeś i ile? Na dziesięciu po 1 miesiąc? Ja chodze do jednej 7 miesięcy. Musisz odkryć siebie. Nie wiem, ciężko mi jest Ci pomóc bo sobie nie dajesz pomóc.
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez misiek30 27 sty 2012, 23:01
Najgorsze jest to że nie wiadomo o co chodzi, czy to zatoki, czy psychika, czasami łapię się na tym że słyszę pisk we własnych uszach. Niby nic się nie stresuję więc kąd to naokrągłe myślenie o jakimś ścisku w głowie, uczucie bycia na bani. Ja już sam nie wiem czy zwariowałem, może mam po prostu za dużo czasu wolnego, siedzę i wymyślam. Nie mam już żadnych duszności, kłucia serca, uczucia zawału, bardziej takie dziwne uczucie psychiczne, że coś jest nie tak z moją głową, nawet robię sobie testy co jakiś czas czy stanę na jednej nodze z zamkniętymi oczami i rękoma do przodu. Stają ale raz na jakiś czas muszę się podeprzeć i wtedy myślę że coś jest nie halo. To uczucie jakby mi coś spęczniało w głowie, ciągle ją trzącham bo mam nadzieję że się zmieni i łykam ślinę. Nie chcę brać leków bo staram się być silny. Boję się że w mojej głowie zaszły nieodwracalne zmiany po xanaksie bo kiedyś jak łaziłem na ryby wypijałem przy proszkach 1-3 piwa. Czułem się świetnie nic mi nie było, zero stresu. Strasznie się boję że to nigdy nie przejdzie.A może to tzw. derealizacja czyli popularny matrix. Błagam odpiszcie mi jakoś obficie. Wszyscy do okoła mówią weź się za jakąś robotę i przestań myśleć o głupotach, masz za dużo wolnego....... skrobnijcie coś, ja sam uważam się za normalnego , silnego, zdrowego chłopa tylko czasem rozkminiam i się jakoś wkręcam w te psychiczne jazdy.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
25 sty 2012, 20:50

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 28 sty 2012, 02:27
Po 1: nie bój się, po 2: idź do lekarza po MRI (rezonans mózgu). Po 3: Chorowałeś kiedyś przeeewlekle w dzieciństwie?
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 28 sty 2012, 08:02
tolken24 napisał(a): to jest tak subiektywny stan ze nie umiem go opisac i nie wiem. Wiem tylko tyle ze jest scisle zwiazany z percepcja i głosem, nie odczuwam przyjemnosci, mam zaburzenia koncentracji, pamieci, utratę osobowosci, mam wrazenie ze wszystko co było deo tej pory w moim zyciu sie nie zdarzyło, i nie poznaje sie w lustrze i mam ochote sie zabic co mnie powstrzymuje? nie wiem boje sie, mama


współczuję. DOSŁOWNIE. ja wiem, jak to odczuwasz, przypuszczam, że czujemy się bardzo podobnie.

-- 28 sty 2012, 07:06 --

Rindpvp napisał(a):Noo więc boisz sie zabić więc będziesz w tym trwał. Tym samym boisz się że umrzesz (derealizacja). I powiedz mi na ilu podczas 1.5 roku psychoterapiach byłeś i ile? Na dziesięciu po 1 miesiąc? Ja chodze do jednej 7 miesięcy. Musisz odkryć siebie. Nie wiem, ciężko mi jest Ci pomóc bo sobie nie dajesz pomóc.


pozwolę sobie się wtrącić jako, że temat tolkena24 też mnie w pewien sposób dotyczy... ja chodzę na jedną psychoterapię. 2 lata i 4 miesiące. mam świetną wykwalifikowaną kompetentną psychoterapeutkę.
niestety, nadal czuję się tak jak tolken24. przez 3 lata nauczyłam się z tym jakoś żyć. ale co to za życie, we śnie. autentycznie w moich snach czuję się o wiele bardziej trzeźwa, myśląca, czująca rzeczywistość. a w ciągu dnia - jak na haju.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Rindpvp 28 sty 2012, 13:14
A boisz sie czegoś w swoim życiu? Bałaś się? Przechodzisz ciągły stres? Masz stany lękowe? Masz jakiś poważny problem w życiu?
"I cicho cię proszę chroń przed ścieżką ciemną. Nawet najtwardsi mają chwile,kiedy potrzebują klęknąć"
Grammatik - Każdy ma chwilę ft. Fenomen

DDA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
456
Dołączył(a)
17 paź 2011, 16:29

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez _asia_ 28 sty 2012, 14:10
Rindpvp napisał(a):A boisz sie czegoś w swoim życiu? Bałaś się? Przechodzisz ciągły stres? Masz stany lękowe? Masz jakiś poważny problem w życiu?


ogólnie rzecz biorąc zawsze bałam się życia, miałam stany lękowe, byłam zestresowana, nerwowa itd. :pirate: nie znam swojego ojca. miałam dość skomplikowane i ciężkie dzieciństwo i okres nastoletni. byłam dzieckiem "idealnym" chcącym wszystkiemu sprostać, najlepsza uczennica, studentka itd. szantaże emocjonalne. nadużycia na tle sexualnym. przechodziłam 2 epizody anoreksji, obecnie jestem w trzecim, ale teraz to akurat nie wiąże się jedynie z psychiką tylko dlatego, że wszystko mi szkodzi z powodu chorób somatycznych. stwierdzona osobowość typu borderline.
tak, mam poważny problem w życiu, nie mogę się wyleczyć z piep*onej boreliozy i mycoplasmy, nie mogę sobie poradzić z fibromialgią, bardzo silną meteopatią i ciągłymi migrenami, bo moje życie to jedna wielka migrena i derealizacja od trzech lat odkąd zachorowałam i ciężko przechodziłam infekcję przez miesiąc. :evil: wiem, że nie powinnam skupiać się na fizycznych objawach, ale one tak bardzo mi uprzykrzają życie, że nie da się o nich zapomnieć!!! podobnie jak tolken24 oddałabym wszystko, żeby móc cofnąć czas i nie zachorować na tę infekcję 3 lata temu, od której wszystko się zaczęło, bo to załamało mój system odpornościowy i od tamtej pory wegetuję a nie żyję.

-- 28 sty 2012, 13:10 --
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do