Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 08 lip 2011, 21:40
to tylko pozazdroscic tym ktorzy z tego wyszli bo dla mnie to jest najgorsze kures... jakie do tej pory mnie spotkało chyba musze sie nauczyc z tym zyc bo nie mam innego wyjscia
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 15 lip 2011, 16:38
Witam !!

Widzę że ostatnimi czasy temat dość aktywny (niestety dla nas). Jak Was wielu tak i Mnie męczy ostatnio bardziej niż zawsze nerwica. Mam ostatnio takie ataki że zaczynam sobie coś wyobrażać, coś mi się przypomina i zaczynam czuć się dziwnie, przychodzą głupie myśli nie wiadomo skąd, boje się że nie będę kontrolował swojej wyobraźni itp. Macie czasem podobne jazdy ??
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez marcin1976 19 lip 2011, 17:57
sephirothf--codziennie 8) ostatnio temat przewodni to moje relacje z szefostwem,np kiedy nie odpowiedzą mi do widzenia albo dzień dobry to
przez resztę dnia mam myślówki co ja takiego zrobiłem przeplatane jakimiś dziwnymi wspomnieniami z przeszłości,jakieś mało istotne rzeczy typu
powiedziałem coś komuś a mogłem co innego i po tym też czuję się dziwnie, z reguły męczą mnie wyrzuty sumienia

druga sprawa to czasami jak rozmawiam z kimś twarzą w twarz to po jakimś czasie mam w głowie totalnego matrixa,przez jakieś pół minuty czasem
troszkę dłużej nie wiem z kim rozmawiam ani gdzie jestem,ale zdążyłem sie do tego przyzwyczaić i jestem do tego przygotowany,
co dziwne dzieje się tak tylko jak rozmawiam z kimś przy kim czuję się swobodnie

nie wiem czy to zwyczajne zaburzenia psychiczne czy może jakieś uszkodzenie mózgu, zastanawiałem się nad zrobieniem rezonansu magnetycznego,myślicie że powinienem?
zrobiłem sobie EEG i wszystko było ok
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 lip 2011, 13:04
Lokalizacja
na zachód od domu

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Radi 20 lip 2011, 17:19
Urodziny depersonalizacji (dwudzieste)
Wprawdzie za kilka dni bo 29 lipca ale już przyjmuję życzenia... Właściwie to nie wiem czy się śmiać czy płakać. 20 lat z depersonalizacją i derealizacją. Właściwie 20 na swój sposób straconych lat. No ale, żyć trzeba i tyle. Jak święto to święto nie będziemy dzisiaj płakać no nie? Ehhh... Pozdrawiam was wszystkich mniej czy więcej pokręconych przez los buźka.
Ostatnio edytowano 20 lip 2011, 23:20 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
04 lut 2009, 15:52

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 23 lip 2011, 17:34
Jakie leki pomogły wam na derealizacje?
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez sephirothf 23 lip 2011, 20:30
Madzialenka napisał(a):Jakie leki pomogły wam na derealizacje?


Witam !!

Osobiście od kilku lat z przerwami walczę z nerwicą i jej bolączkami, nie będąc u lekarza i bez leków. Do lekarzy nie chodzę bo po prostu się boję, moja matka też choruje na nerwicę i przez lekarzy i nie dopasowanie leków wylądowała w szpitalu na oddziale uzależnionych od leku który jakiś wałkoń przepisywał jej bez miary.
Powiem tak, jest mi naprawdę ciężko, czasem aż chce się ryczeć ( ale jak to mówią chłopaki nie płaczą ), ale wiem że jak ja sobie sam nie pomogę to kto inny tym bardziej. Nie wiem może..... hmm pewnie na pewno robię błąd nie konsultując się z lekarzem ale strach jest silniejszy od rozsądku. W mojej walce jest kilka sukcesów, np. ostatni rok spędziłem cały bez napadów DD. Lecz w tym roku znowu wszystko wróciło i znów się z tym zmagam, ale wiem... wierze że znowu przyjdzie to fajne uczucie lekkości, szczęścia które to nerwica tak bardzo tłamsi.
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
17 sie 2008, 01:28

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez basia1978 23 lip 2011, 22:04
Witam, pierwszy raz coś takiego mi się zdarzyło (właściwie drugi- przypominam sobie, ze jako pięcioletnie dziecko zadałam sobie pytanie "kim jestem i jak to się dzieje, że JA żyję). PO dzisiejszym takim dziwnym uczuciu nie wiedziałam co mi jest. Przysnęłam z książką po południu i gdy się obudziałam, czułam się jakbym miał "laga", zamyślona, nie mogłam się oderwać od tego nierzeczywistego wymiaru, jakbym była baaaaaaardzo mocno zamyślona. To było straszne, myślałam, że tracę zmysły. Wyczytalam na jakiejś stronie, że powyższe myśli (jako 5-latka) zdarzają się przy DD. Od prawie roku mam NL, biorę Citabax i jak do tej pory było ok, funkcjonowałam w miarę normalnie. A dziś uderzyło mnie to jak grom z jasnego nieba. Czy to co miałam to D?
Ostatnio edytowano 24 lip 2011, 02:21 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowany post
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
01 gru 2010, 18:39

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Atalia 23 lip 2011, 22:28
Jakie leki pomogły wam na derealizacje?


Derealizacji nie miałam już daawno, ale co do depersonalizacji - na mnie ładnie działa Sulpiryd (neuroleptyk)

A co się robi? Traci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
503
Dołączył(a)
23 kwi 2011, 16:32
Lokalizacja
Wielkopolska

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 25 lip 2011, 16:17
ja mam derealizacje prawie rok dzień w dzień w kazdej godzinie, minucie, sekundzie
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 27 lip 2011, 19:04
No cóż teraz i na mnie przyszła kolej.
Jakoś pod koniec tamtego roku czułem już, że lęki znów się zbliżają. Wtedy jeszcze potrafiłem opanować je na tyle, by o nich zapomnieć. Teraz jednak ewolucja tego stanu doprowadziła mnie do takiego jak tolkien. Jestem cały czas pod wpływem DD i lęku nie do ogarnięcia. Czuję się jak więzień świata, umysłu i percepcji. Już sam fakt, ze piszę tego posta doprowadza mnie do parcia na stolec. Myśl o tym, że są inni ludzie, że gdzieś zadzwonię / wyjdę jak się źle poczuje mi wcale nie pomaga. Tak naprawdę to teraz rzuciłem pracę przez złe stosunki z pracodawcą i od kilku dni siedzę w domu, nakręcam się i gram cały czas na komputerze. Jak gram nie myślę, ale na koniec dnia jak od niego odejdę znów do mnie wszystko wraca jak bumerang. Nie mogę spokojnie odciągnąć uwagi przy filmach czy książkach. Po prostu nie mogę, bo wiem, że jak nadchodzi ta chwila oderwania, a po niej chwila nawrotu, to ten moment mnie przeraża najbardziej. Własnie to zdanie sobie sprawy z własnego JA. Nie biorę leków na razie i boję się dosłownie wszystkiego, a myśl, że nic mi się nie stanie i że jest pomoc wcale mi nie pomagają. Od jakiegoś czasu mówię tylko, że mam iść do lekarza ale na myśl o nim oblatuje mnie strach. Niestety ale nie pociesza mnie fakt,ze dzień spędzony i wytrzymany w pracy, tolerowałem dobrze, bo kolejny następny był tolerowany 2x gorzej. Wiecie co? Siedzę teraz i siedzę, i nie wiem co dalej pocznę. Tak naprawdę chętnie poszedłbym do szpitala, ale się boję i nie chcę tam isć też ze względu na kobietę, której obiecałem, ze będzie dobrze. Obawiam się też, że lekarstwa w tym stanie nie pomogą wiele, ponieważ zbyt bardzo skupiłem się na JA ( na wnętrzu ), i teraz jest problem by o tym wnętrzu zapomnieć i do niego nie wrócić. Nawet strach jest je opuścić... Juz 3 lata się męczę i teraz jest tak jak na samym początku. Powiedzcie mi co o tym myślicie, pospolity nawrót niewyleczonej nerwicy? Czy kolejna wkrętka swojego chorego umysłu? Tym razem moje wcześniejsze kontry na DD i wszystko nie przynoszą skutku...

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 29 lip 2011, 18:44
carlos nie ma sensu isc do szpitala i tak Tobie nie pomogą przynajmniej tak było w moim przypadku leki tez nie pomogły psychoterapia tez nie pomogła jedyne wyjscie to zyc z tym na tyle na ile sie da i umie ale co to za zycie? ja nie widze sensu jego kontynuowania

-- 29 lip 2011, 18:01 --

moja derealizacja doprowadziła mnie na samo dno gorzej juz byc nie moze jestem u kresu wytrzymałości ktoregos pieknego dnia nie wytrzymam i rzuce sie pod pociag albo samochod pierwszy raz w zyciu zrobie cos dla siebie

-- 31 lip 2011, 08:51 --

boze dlaczego pozwoliłes mi tam jechać dlaczego pozwoliles pic alkohol w tej jebanej grecji Dlaczego???????????Całe życie byłem grzecznym, posłusznym dzieckiem, dobrze sie uczyłem pomagałem innym i teraz ta choroba zabija mnie kazdego dnia oddałbym wszystko za jeden dzień normalności to cierpienie mnie zabija minuta po minucie, sekunda po sekundzie
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Madzialenka 02 sie 2011, 13:26
Czy myślicie, ze jak co roku od13 lat udało mi się wyjść z dd, to teraz też się uda? Za każdym razem boję się, że to nigdy nie przejdzie :zonk:
Offline
Posty
422
Dołączył(a)
07 kwi 2009, 14:00

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez apolakipsa 03 sie 2011, 23:04
tolken24 nie obwiniaj sie, tez myslalem "po co zapalilem bla bla" ale to nie tak, nie zapalilbym to bym wypil piwo jak Ty i zachorował albo jak ktos inny obudzil sie w srodku nocy z tym, poprostu mielismy pecha.


napewno nie sprobowales wszystkich lekow, idz do dobrego lekarza i sie go trzyma,j zabic sie niestety nie jest tak prosto, wiec trzeba walczyc.




czy mamy tutaj jakis osobnikow ktorzy sprobowali Nalokson, Naltroxen???
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
03 sie 2011, 20:10

Derealizacja. Depersonalizacja.

przez tolken24 04 sie 2011, 20:58
apolakipsa wypiłbym, może nie nie wiem co by się stało gdyby nie te drinki wtedy nad basenem, ale wiem jak się czuję od tamtej pory ja mam wr azenie ze złamałem kregosłup a moje zycie uległo totalnemu załamaniu, jestem w głebokiej depresji brałem juz wszystko mozliwe, teraz w klinice odstawili mi leki bo nie ma sensu ich dalej zazywac skoro i tak nic nie pomogaja nie wiem jak ja mam dalej zyc????????????????????
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
20 lut 2011, 13:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do