Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 27 lip 2010, 20:55
oooooooooooo, leki są potrzebne , tylko na razie może być gorzej ale to normalne tez to przechodzilam i w sumei ciagle przechodze ale trzeba jakos dawac rade i sie wspierac
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 20:55
martu, a ja wlasnie na odwrot,nie moge spac i teraz odkad biore te leki to wstaje bez problemu,ale noc to jest cos strasznego,godzine temu wzielam hydroxizinum 10 mg.i wcale nie czuje zeby dzialala

[Dodane po edycji:]

a do rana tak daleko

[Dodane po edycji:]

martu, a jesli moge Cie spytac to ile masz lat?
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez martu 27 lip 2010, 21:01
oooooooooooo, moze 10 mg hydroxyzinum juz na Ciebie nie dziala
Ostatnio edytowano 27 lip 2010, 21:08 przez martu, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
16 lip 2010, 19:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 21:05
martu, lece wziąc drugą dyszke :D moze pomoze
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Shadowmere 27 lip 2010, 21:06
bardzo dużo :D zwlaszcza,że leki są z serotonin ą :P
Shadowmere
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 21:08
ja chce spac!!a nie moge!!mam dosc

[Dodane po edycji:]

moze ktos mi da jakis pomysl co zrobic zeby usnac?mam ktos wyprobowane sposoby?
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Shadowmere 27 lip 2010, 22:04
oooooooooooo, gorące mleczko z miodem,melisa z dwoch torebek,ciepla kąpiel,łagodny polmrok w pokoju..
Shadowmere
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez oooooooooooo 27 lip 2010, 22:07
Shadowmere, serdeczne dzieki ;) napewno sproboje,jutro powiem czy poskutkowalo ;)
Offline
Posty
140
Dołączył(a)
17 lip 2010, 11:06

Nerwica, derealizacja, brak chęci

przez heros 31 lip 2010, 14:19
Witam, od 3 miesięcy zmagam się z różnymi bólami, dolegliwościami, długo by o tym pisać, po wizytach u lekarzy diagnoza była taka, że jestem zdrów. Na domiar złego tydzień temu rozstałem się z dziewczyną po 8 latach, mocno przeżywałem ostatni tydzień walki, a i do teraz przeżywam to, że już czegoś nie ma. Sprawa jest taka, że inaczej na wszystko patrzę, jak czytałem wasze doświadczenia z derealizacją, to sam nie wiem czy ja mam to samo, patrząc na coś nie wydaję mi się, że coś jest nierealne, ale takie wyraźne, duże, wszystkie dźwięki, szczególnie rozmowy słyszę strasznie wyraźnie, ale tak inaczej, jakby nie były skierowane do mnie, zawsze się muszę upewniać, analizować każdy dźwięk. Nie mam chęci robić nic, ale zmuszam się, bo mam ochotę, chciałbym dobrze się czuć i robić to co zawsze chciałem robić. Na dodatek nie odczuwam uczuć, czuję, ale nie tak jak kiedyś, potrafię się zdenerwować, ale to nie jest takie autentyczne, potrafię się uśmiechać, ale to takie sztuczne. Nie czuję tak jak kiedyś. Jednak mimo wszystko jak patrzę na siebie w lustrze to nie zauważam zmian, mogę normalnie rozmawiać, logicznie myśleć, robić wszystko tak jak przedtem, ale nie wiąże z tym żadnych uczuć, to takie gówniane uczucie. Chciałbym spać cały czas, bo wtedy nie myślę o tym co mi dolega, rano nie chcę otwierać oczu, bo zaraz wszystko wraca. Wysypiam się normalnie, z tym, że budzę się nad ranem, jednak zasypiam i czuję się wyspany. Jestem w takim letargu trochę, jakbym się nie do końca obudził, cały czas czekam, aż mnie coś walnie, uderzy bym zaczął normalnie widzieć i czuć. Jeśli chodzi o dolegliwości fizyczne to bóle czasem wracają, ale nie panikuję, teraz odczuwam brak siły w rękach i nogach, jednak myślę, że mógłbym biec przez parę kilometrów teraz, mimo tych bólów. Nie potrafię się niczym zainteresować i choć na chwilę zapomnieć o tym wszystkim, nawet po alkoholu myślę, że nie jest ok. Po rozstaniu z kobietą, przestałem wierzyć w uczucia, bo zawsze mocno wierzyłem miłość, wierność etc. Od tamtej pory czuję i widzę właśnie w ten sposób, chociaż to dziwne widzenie miałem już czasem wcześniej, ale nie aż tak. Jak kiedyś nie potrafiłem mówić o pewnych rzeczach, to teraz nie sprawia mi to żadnego problemu, nie mam wstydu w tym co mówię, nie wiem powinienem mówić, a co nie. Chociaż głupot nie gadam, np. rozmowy o kobietach czy uczuciach. Boję się, że nie będę się już czuł normalnie, że będzie gorzej i wyląduje w jakimś szpitalu. Czy to depresja czy nerwica, czy jeszcze co innego?
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 lip 2010, 13:59

Re: Nerwica, derealizacja, brak chęci

Avatar użytkownika
przez agusiaww 31 lip 2010, 17:00
heros, byc moze depresja /nerwica. Niemniej jezeli laczysz to z bolami przydaloby sie isc do psychiatry, skonsultowac. Zajmij sie czyms co Ciebie zmobiluzje, sport, czytanie ksiazek, inne hobby. Z czasem wspomnienia zblakna, i znowu bedziesz sie cieszyl zyciem :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nerwica, derealizacja, brak chęci

przez heros 31 lip 2010, 19:11
Caly czas nie moge uwierzyc, ze to siedzi w mojej glowie, caly czas mysle, ze to jednak cos innego niz problem natury psychicznej, zawsze mialem taka silna psychike. Czytalem o ten kandozie, juz sam nie wiem...

Niestety, ksiazka, film, odpada, nie moge sie zainteresowac.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 lip 2010, 13:59

Re: Nerwica, derealizacja, brak chęci

przez Lonita 31 lip 2010, 20:26
Wiesz, jesli chodzi o tą silna psyche to na Twoim miejscu bym nie była tego taka pewna. Czasem nam się wydaje z jestesmy silni i nic nas nie zlamie, ale tak naprawde to maska, którą zakładamy. Może wybierz się do terapeuty. Mi pomogło:)
Lonita
Offline

Re: Nerwica, derealizacja, brak chęci

Avatar użytkownika
przez *Monika* 31 lip 2010, 22:20
heros, Myślę,że to może byc początek zaburzeń lękowo-depresyjnych. Obydwa te zaburzenia przeważnie idą ze sobą w parze.
8 lat...to długi okres czasu. Wraz ze zwiazkiem skończyły się Twoje plany o wspólnej przyszłości....tak to przetwarzasz sobie. To napawa Cię lękiem, rozmyślasz jak to będzie, czy znowu się zakochasz, kim będzie ta osoba, albo wcale nie dopuszczasz myśli,że móglbyś być z kimś innym. To tylko moja polemika, piszę na podstawie własnych doświadczeń.
Moglo byc tak,że 3 miesiace temu zaczął obnizac sie Tobie nastrój, a,że nigdy w takowym nie byłeś,poczułeś sie zaniepokojony. Zaczęła Tobie szwankować somatyka-stąd te bóle.
Wiem jak to jest jak boli każdy mięsień, plecy, ręce, nogi, głowa, kark. Człowiek zaczyna się bać. Pyta siebie co mi jest? Doszukuje sie chorób, wykonuje szereg badań, które wychodzą w granicach normy.
Rozstanie jest ciężkim i trudnym doswiadczeniem. Zwłaszcza, jeżeli w tym związku pokladałeś nadzieje.
To co z Tobą sięteraz dzieje, to co opisujesz......to są Twoje emocje, którym się zacząłeś przyglądać, obserwować siebie. Założę się,że wcześniej tego nie robiłeś. A teraz masz tego swiadomość. Tak reagujesz na rozstanie. Uruchomiły się w Tobie rózne mechanizmy, moze wyszły na jaw konflikty, które w sobie masz, a których nie jesteś świadom.
Pocieszac Cię nie będę,że Ona wróci,że będziecie razem....bo róznie może być. Ja Tobie radzę tak od serca zadbac teraz wyłącznie o siebie. POszukaj sobie na początek psychoterapeutę,żeby rozpocząć terapię. W takich momentach napewno psychoterapia pomoże Tobie rozszerzyc horyzonty, a co najważniejsze-zrozumiec siebie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez heros 02 sie 2010, 18:36
od tygodnia trzyma mnie DD, jest tak do dupy...och. Do tego ochota na coś, ale brak chęci (głupio brzmi, ale tak jest). Robie wszystko tak jak normalnie robiłem, ale nie odczuwam... Juz mam tego dosc.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
31 lip 2010, 13:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do