Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 lut 2010, 00:46
Victorku

Mnie też się pogorszyło od dwóch tygodni strasznie. Jestem wyczerpana od napięcia.
Bez leków calkowicie. Dopiero wizyta za 10 dni. Leki nie podpasowały mi. Nawt nie chce mi się pisać o objawach.

Jesteś zmęczony i skrajnie wyczerpany tym dd i fakt,że trwa juz to tyle czasu wywołuje u Ciebie lęk...i tak w kólko.
A kiedy idziesz po jakieś nowe leki? A może jakas zmiana leków?
Jesteś na zwolnieniu lekarskim?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 11 lut 2010, 00:59
Tak jestem na zwolnieniu już od pół roku, teraz czekam na komisje z ZUS żeby o 3 miechy przedłużyli, co do leków to już się gubię, asentra nic, efectin nic, wcześniej inne po paromercku mialem dziwne jazdy, musiałem odstawić i teraz dopiero lekarz kazał brać lexapro, xanax zażywam już od miech tak co 2 dzień, kurna niepotrzebnie w ogóle łyknąłem ten xanax bo do tej pory przez te 2 lata mnie to męczyło ale nie żarłem benzo a jak dostałem xanax miech temu i zobaczyłem chociaż lekką poprawę to teraz aż trudno się opanować, bo dość mam tej depersonalizacji, ja schylić sie nie mogę momentami bo mam znieczulone ciało, nie czuję go, nie chce mi sie pisać już o tych objawach, ale jest fatalnie. Dorwałem numer do poradnii gdzie może jakieś szybsze terminy terapii poznawczo behawioralnej będą, bo lekarz twierdzi że u mnie same leki czy sama terapia może nie podziałać, lepiej jak bedzie i to i to. Rzygam tymi psychiatrami i bardzo chciałbym mieć ich wszystkim w d.upie te leki, zasran.e terapie. Ale wiem że to nie tak łatwo.
Trzymajcie się
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 lut 2010, 01:09
Jejku, Victorku. Co po tych 3 miesiacach? Fajnie by było gdybyś tą terapię rozpoczał. A moze jakaś grupowa?
Widzę,ze fatalnie.......z ta depersonalizacją.
Trudno, jak widzisz poprawę po benzo......to chyba dobrze.Może Cię ustabilizuje, rozpoczniesz tą terapię i poprawa będzie. Tego Tobie życzę. Wiem,że jest ciężko........ale musi się udać!!!

Calusek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 11 lut 2010, 17:18
Wiecie co dzis zauwazylam? Od wczoraj wieczora bardzo choruje moj pies,ale nie moglam zostac dzis w domu,musialam isc do pracy :( W pracy myslalam tylko i wylacznie o psie i o tym,zeby go jak najpredzej zawiezc do weterynarza,non stop tylko o tym myslalam. Po 4 godzinach powiedzialam sama do siebie "...i co,teraz czujesz sie soba,rece i nogi na swoim miejscu i dzialaja jak trzeba". Teraz po poludniu oczywiscie znow czuje sie zle,wiec cholera jasna o co chodzi? Wiem,ze to pewnie dlatego,ze moja glowa byla zajeta zupelnie i calkowicie czyms innym,ale dlaczego jak chce i probuje z calych sil o tym nie myslec,to objawy sie jeszcze nasilaja?
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 11 lut 2010, 18:05
No to się nie łam Victorek. Nie tylko Ciebie to nerwicowe gów****o trzyma. Ja też... Setki tysięcy myśli, krzyki w głowie, płacze, rozkminy... Boje się tego, że jestem w stanie myśleć po prostu. Jestem tak nakręcony, że czuję jakbym miał zaraz zwariować. Oczywiście żeby było ciekawiej dochodzi do tego paraliżujący lęk, czyli w moim przypadku silny strach z uciskami w brzuchu, poczuciem, że zaraz zrobię za przeproszeniem kupę, przeszywające gorąco i ogólnie skoro już 2krotnie splamiłem brzydkimi wyrazami swoją wypowiedź, to podsumuje to w ten sam sposób - Totalny rozp****dol. Nawet ten mój post, który napisałem mnie przeraża. :| Ide się rozładować na siłkę.

Ale życie mimo wszystko będzie się toczyć, a ja będę razem z nim... :)
Nie poddam się!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 lut 2010, 21:44
stokrotko

Bo to jest chyba tak........ja z czymś usilnie walczysz....to tak naprawdę wiążesz sie z tym.
Ciężko jest tak naprawdę cos olać, zwłaszcza jeśli są to objawy somatyczne.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez refren 11 lut 2010, 21:56
Czym się różni dd od ataku, bo nie łapię się? Derealizacja to atak? Bo u mnie to akurat jeden ze spokojniejszych objawów, taka pusteczka i uczucie jak we śnie, albo po drinku. I to raczej odpoczynek jest po napięciu i natłoku, albo samo w sobie.
PS Jak zaczęłam o tym teraz czytać posty, to mi się zrobiło. :-). Może poczytać o świetnej formie, w takim razie? :-)
refren
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 11 lut 2010, 22:22
Tak to właśnie tak jest, mimo wszystko, stany te związane są z myślami, lęki to myśli, one zawsze pierwsze się pojawiają chociaż możemy być tego nieświadomi, sam nieraz się przekonałem że nie myślenie o tym pomaga, ale nie kiedy się zmuszam nie myśleć bo to jest niewykonalne, można to jak to się pięknie mówi akceptować takie stany i powoli myśli też idą w innym kierunku, może i parę razy było to moim udziałem ale n bardzo króciutko, na godziny.
Tak Carlos masz rację, życie i tak toczy się dalej, mimo wszystko :) nie szalejemy, nie umieramy chociaż tak czujemy...i dlatego też co chwila mówię sobie wytrzymam, tyle juz wytrzymałem, będe zdrowy.
Dzięki za słowa otuchy.
refren, ataki paniki to ataki paniki, objawów jest mnóstwo podczas ataku w tym również może być obecna depersonalizacja czy derealizacja, trwać atak może i parę godzin, objawy w sumie takie jak na każdej stronie o napadzie panicznym są pisane. Czasem też niestety oprócz ataków codziennie non stop, męczą nas objawy jak te z ataków, może nie aż tak nasilone ale może wkoło kołatać serce, można mieć wkoło skoki ciśnienia, bóle, w klatce, okropne duszności, wrażenie zatrzymywania się oddychania, natrętne myśli i też depersonalizacja może trwać codzień bez ataku jak każdy inny objaw różnych zaburzeń.
Jeżeli ten stan nie przeszkadza ci i nie wzbudza lęku to dziękuj Bogu i masz rację poczytaj o dobrej formie i wkręć ją saobie jak na nerwicowca należy :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez eisenbein 12 lut 2010, 00:41
nie lam sie , ja jakos staram sie myslec pozytywnie,choc dzis juz mi sie humor poprawil i polepszyl ale od razu sie wystraszylam ze moze juz zeswirowalam skoro wszytsko jest ok, po prostu caly czas staram sie uporzadkowac jakos rzeczywistosc w glowie , ze jest ok itd ale nie zawsze sie da pozdrawiam i trzymam kciuki za nerwicowcow :)
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
07 mar 2007, 13:20

Re: Czy derealizacja i depersonalizacja są wywołane przez lęk???

przez refren 12 lut 2010, 14:23
Tet, ten cytat Kazika jest mój!! :-) Też go chciałam umieścić.
refren
Offline

Re: Czy derealizacja i depersonalizacja są wywołane przez lęk???

Avatar użytkownika
przez linka 12 lut 2010, 15:06
kibic_piłki_nożnej, tak.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez stokrotka 12 lut 2010, 17:35
Viktorek - ktos kiedys powiedzial,ze nerwica to zaburzenia ludzi wrazliwych,dobrych. Jestem pewna,ze Ty do takich nalezysz,pomagasz innym,uspokajasz ich jak mozesz,dajesz cenne rady, chociaz sam cierpisz nieprawdopodobnie. Jestem pewna,ze wszyscy pokonamy to cholerstwo,spojrzcie,tak naprawde nikt z nas jeszcze nie oszalal,chociaz czesto sie tak czujemy,wiec skoro dalismy rade przezyc wielokrotnie takie przerazajace nas uczucia,to musi juz byc tylko lepiej. Mam do Was pytanie: Czy wszyscy oprocz dd macie objawy somatyczne? Jesli tak to jakie? Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
04 lut 2010, 08:34

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Gringo 13 lut 2010, 22:11
Jestem pewna,ze wszyscy pokonamy to cholerstwo,spojrzcie,tak naprawde nikt z nas jeszcze nie oszalal,chociaz czesto sie tak czujemy,wiec skoro dalismy rade przezyc wielokrotnie takie przerazajace nas uczucia,to musi juz byc tylko lepiej.

Ewentualnie do końca życia może zostać tak, jak jest.

Wiecie co, zauwazylem dzis, wlasciwie to nie pierwszy raz, ale dzis mnie to uderzylo, ze caly czas znajduje sie w stanie derealizacji, czuje sie, jakbym wciaz snil, albo znajdowal sie za jakas szyba, zmysly sa przytlumione, a ja nie uczestnicze w wydarzeniach bezposrednio, tylko patrze na wszystko, jakbym byl gdzies z boku. Jest to bardzo uciazliwe, czuje sie, jakbym mial autyzm :/, czy Zespol Aspergera, nieprzyjemne uczucie. Na pierwszym miejscu stoja moje mysli, a swiat i cala reszta jest gdzies za mgla, za sciana. Pamietam, jak juz niejednokrotnie powracalem z tego stanu do normalnego odczuwania, bylo to tak, jakby przeskok, nagle "budzilem" sie i patrzylem na wszystko z pozycji pierwszej osoby, a mysli byly gdzies w tle, teraz myslenie jest na pierwszym miejscu, a reszta w tle. Nie wiem, czy wiecie o czym mowie. Niestety nie bardzo wiem jak ten mechanizm dziala i co sprawia, ze ten stan czasami sie przelacza na normalny, od dluzszego czasu tkwie w tym stanie derealizacji i juz dawno nie postrzegalem w normalny sposob.
Gringo
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez monika03 13 lut 2010, 22:20
wiem o czym mówisz:((
monika03
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 15 gości

Przeskocz do