Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez NutkaKRK 09 paź 2009, 22:52
Dziękuję Wam Kochani za odpisanie :)
Przynajmniej wiem, że nie tylko ja to mam. Czasem się poważnie zastanawiam czy to "tylko" nerwica czy może coś gorszego... Ale nie myślmy o tym brr...
Postanowiłam ostatnio, że przestaje zadręczać moją nerwicą najbliższych- chociaż bym miała w samotności oczy wypłakać, to nie dam nic po sobie poznać. Wystarczy, że ja cierpię, po co wciągać w to innych. Z resztą nie oszukujmy się, zrozumieć możemy się tylko my :) Kto tego nie przeżył nie wie o czym mowa.
W każdym razie jakoś muszę, żyć z tym dziwnym uczuciem, że najukochańsze dla mnie osoby wydają się obce. Trudno.
W środę kolejna wizyta u psychologa, wyspowiadam się z tego i zobaczymy co poradzi :D
    Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam.
    Śpij nocą śnij nocą śnij, niech zły sen niech Cię nigdy wecej nie obudzi!
    Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... nic.
    Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 paź 2009, 21:03
Lokalizacja
Kraków

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez tet 11 paź 2009, 19:10
To napisz co tam u psychola ;) ja idę za jakieś dwa tygodnie.. wizyta kontrolna u psychiatry, hmm muszę sobie napisać na kartce kilka przemyśleń, bo ostatnim razem to się tak speszyłam, że połowa chorych objawów z głowy mi wyleciała :/ a dd jakby złagodniało ostatnio, także cieszę się bardziej normalnymi dniami. Trzeba korzystać, bo nigdy nie wiadomo kiedy atak para-psychozy wróci :roll:
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez NutkaKRK 12 paź 2009, 20:44
Oczywiście napiszę co i jak :)
Jeszcze tylko jeden dzień muszę przeczekać. Co za koszmar... Mam nadzieje, że to się niedługo skończy.
Tet bardzo się cieszę z Twoich lepszych dni, może to już na zawsze? :D Trzymam kciuki!!!
    Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam.
    Śpij nocą śnij nocą śnij, niech zły sen niech Cię nigdy wecej nie obudzi!
    Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... nic.
    Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 paź 2009, 21:03
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez tet 12 paź 2009, 23:09
Może może, dobra passa trwa :lol: trzymaj się jutro Mała ;)
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pepik 13 paź 2009, 17:08
NutkaKRK:

nie tylko Ty TO masz.Ja miałem bardzo silne uczucie derealizacji. Prawie całkowicie znajdowałem się w "matriksie", wszystko jak za szyba. Od pół roku powoli trochę lepiej. Pomogły leki, spokojne o tym myślenie, przyjeciele, sport. Wciaż się pojawia, ale radzę sobie.
Ważne,żeby chwytać się kurczowo realnego świata, nawet najdrobniejszej rzeczy, która ma dla Ciebie znaczenie.Jak tego nie czujesz, tłumacz sobie ,że Twoje myśli są głupie i ze to ma znaczenie, jest ważne. Ważne,żeby nie bać się tego cholernego odrealnienia, ono się karmi naszym strachem;)pozdrowienia.pepik
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 13 paź 2009, 23:10
pepik, jakie leki?
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez pepik 13 paź 2009, 23:25
Biorę SSRI od końca maja.Najpierw escitalopram, teraz citalopram. Wierzę też że pomaga mi codzienne ładowanie w siebie magnezu i kwasów omega-3. Widzę poprawę, ale do ideału jeszcze b.daleko;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 14 paź 2009, 21:52
a macie coś takiego jak deja vu ale odwrotnie? Bo DJ daje wrażenie sytuacji która niby już była, a mi chodzi o to że patrzycie na członka rodziny osobę znaną a macie chwilowe odczucie jakbyście go widzieli pierwszy raz i za moment to mija. Macie przy tym pewną świadomość że to jest wasza rodzina ale takie dziwne odczucie następuje, trudno to opusać
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez tet 14 paź 2009, 22:28
1507 patrz parę postów wyżej, nie jesteś sam w swoich "omamach" ;) To prawdopodobnie jeden z licznych objawów DD. Echh
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 14 paź 2009, 22:35
niekoniecznie, mam obay że może to być objaw padaczki, jest często tak że napady lęku są mylone z napadami padaczki i czasem niepotrzebnie idziemy w psychotropy. Nawet kiedyś u psychola słyszałem że napady lęku mają podobny mechanizm do napadów padaczki. A co do mojego wrażenia to trwa to kilka sekund nie ma to charakteru ciągłego, ale za to jest bardzo intensywne. Jak już pisałem patrzę na osobę rzecz i mam odczucie że widzę ją to pierwszy raz a przecież znam to. Po chili mija , a ja się zaczynam bać bo nie wiem co to kurna było
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez tet 14 paź 2009, 22:53
Tak się składa, że wiem co nie co o padaczce - bliska mi osoba na nią choruje. A Twoje wątpliwości może rozwiać badanie EEG, wizyta u neurologa. Jeśli masz schiza na punkcie padaczki ;)
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 14 paź 2009, 22:56
nie mam schiza, moja zona ma zdjagnozowaną skroniową, wszystkie badania wyszły dobrze. A de javu lub zjawisko odwrotne do dejavu jest też objawem tej choroby,a mnie się to za często zdarza,
1507
Offline

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez tet 14 paź 2009, 23:06
A może jest tak, że przejmujesz się chorobą żony i Twoja nerwica sprytnie wywołuje objawy zbliżone do padaczki żeby spowodować w Tobie lęk? Ja zastanaiwałam się czy przypadkiem tak samo nie jest ze mną. Atak padaczki, którego byłam świadkiem tak mocno mnie przeraził, że zaczęlam się panicznie bać, nie tylko powtórzenia tego ataku u bliskiej mi osoby ale też, że sama będę miała padaczkę. Doszło do tego, że podczas ataku lęku - kiedy już nerwica osiągnęła swoje apogeum, somatyczne objawy były zbliżone właśnie do ataku padaczki - drgawki, szczękościsk. Masakra. Byłam przytomna, lekarz stwierdził, że nerwica.. też tak może wyglądać :-|
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez 1507 14 paź 2009, 23:09
wiesz gdzy by wyszło mi że mam padaczkę to bym się uspokoił że to ni psychoza i nie mam szans już na schizę zanalazło by się w końcu źródło problemów i może by nerwica ustąpiła

[Dodane po edycji:]

nerwica często bywa następstwem innej choroby, jak ci coś jest a nie wiesz co to zwariować można tak i nabawiasz się nerwicy a jak wiesz na co chorujesz to możesz z czasem nauczyć się to akceptować
1507
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do