Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 20 lut 2009, 20:18
Wiola minie ta dd:)
Witam wszystkich po dłuższej nieobecności :)
Poczytałem posty wstecz i ......zrobiło mi się bardzo miło na sercu.....że martwiliście się :) i w ogóle myśleliście o mnie :) a przede wszystkich że brakowało wam mnie :)
Faktem jest że nie pisałem bo było ze mną bardzo źle, tzn bardzo mi się nasiliła depersonalizacja i w ogóle odrealnienie, i do tego załamałem się że leków cudów nie ma, na co o ja łupi liczyłem :) i nie chciałem pisać dobijających postów, a potem wyjechałem na wieś i tam brak neta, 14 kilosów do najbliższej budki :) itd
Co przez ten czas się zmieniło?? w sumie nie za wiele jezeli chodzi o moje samopoczucie, derealizacje jak miałem tak mam, ALE zmieniło się coś we mnie, było już tak źle że musiałem na siłę robić cokolwiek i wtedy pękło we mnie w środku, choć przez czas mojej choroby pękało już wiele razy :), to tym razem szlag mnie trafił, zobaczyłem że niszczy to wszystko w moim życiu, że przychodzę z pracy i spędzam dnie na lękach okropnych, że musze na siłę wpatrywać się w monitor, inaczej muszę latać po mieszkaniu jak szaleniec, zobaczyłem że mój związek to męka dla mojej dziewczyny i chociaż już to wiele razy widziałem to tym razem powiedziałem STOP, lęki mam jakie miałem jednak nie panikuję już i to jest sukces, bo często przechodzi wszystko dając prześwity normalności, krótkie ale są. Pomyślałem że jezeli mam umrzec to i tak to się stanie, jeżeli mam zwariować, to myślenie nad tym mnie nie uratuje, przed szaleństwem a JEŻELI to nerwica to nic mi nie bedzie :) i w sumie jakoś coś się ruszyło i zmieniło :) Fakt tylko że i tak już mi było wszystko jedno co się ze mną stanie, bo otwierałem oczy i dd zamykałem i dd, nawet sny zaczeły wydawać się ostre i dlatego postanowienie moje wyciągło mnie z doła :) I jakoś się tego trzymam :)
Ktoś gdzieś pisał że nerwica to my że z nią nie wolno walczyć, myślę że to nie jest tak, owszem do tego typu zaburzeń trzeba mieć predyspozycje i wtedy czynniki zapalne w postaci choćby stresów wybuchają i mamy lęki itp ale walczyć z tym trzeba bowiem był okres kiedy byliśmy zdrowi i teraz też tak może być, a nie uwikłani w to wszystko, w walce z nerwicą "trzeba być lisem i lwem" :) walczyć mocno ale i olewając, wlaczyć na wszystkie sposoby i wierzę, że nam wszystkim się to uda, i bardzo tego pragnę, żebyśmy ja Venus, Wiola, Carlos, Najsilniejszy, Sephi poszli na wielkie piwo, uśmiechnięci, bez lęku :) Dzięki jeszcze raz za fajne słowa :) pozdrawiam
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 20 lut 2009, 20:53
Victorek, witaj :smile: już się bałam, że nigdy nie wrócisz :smile: ciesze się, że coś jednak zmieniło się na lepsze, że cierpienie stało się jakimś mniejszym lub większym przełomem dla Ciebie :smile: pozdrawiam!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 20 lut 2009, 23:56
No no. Powrócił nasz Napoleon. Ciesze się, że znów podniosłeś sztandar reprezentujący naszą siłę i możemy walczyć dalej. Ten twój ostatni post Vicotrek. Po prostu bez dwóch zdań jak bym czytał o sobie. Wszędzie tylko to dd i dd. Szkoła, dom, prywatnie. Wszędzie. Zamykanie oczu, otwieranie. Jeżdzenie wzrokiem na lewo, na prawo. Sny ,w których miewam ataki paniki, bądź derealizację. Również przeraża mnie fakt,ze muszę siedzieć przy kompie aby nie zwariować. Czuje się tak samo strasznie jak Ty, ale jeszcze liczę na to, że mogę z tego wyjść. Pragne tego. Zapewne tak samo Ty i wiem, że kiedyś obaj będziemy zdrowi jeszcze cieszyć się życiem. Wydaje mi się, że jesteśmy nieco za wytrzymali i inteligentni aby poddawać się czemuś, co potrafimy zrozumieć i pomału uczymy się nad tym panować. Nie mówie tu tylko o nas dwóch, lecz o wszystkich ludziach, spierających się z tą okropną przypadłością. Również jakoś rzadko popadam w panikę :). Czasem w szkole mnie dopada ale potrafie to stłumić, no i pomaga mi jakoś ten lek dostępny bez recepty, o nazwie Validol :D.

A co do tego piwa... Stary , nie rób mi smaka bo kiedyś wyprawie oficjalne przyjęcie, heheh.

Pozdrowionka i do usłyszenia jutro.:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 21 lut 2009, 14:04
Witam.Juz od jakiegos czasu czytam wypowiedzi na forum i chyba narazie wystarcza mi to , ze wiem ze sa ludzie ktorzy rozumieja co to jest nerwica i d/d, bo to naprawde ciezko zrozumiec, wytlumaczyc, powiedziec slowami komus kto tego nie zna:( Kiedy 7lat temu przechodzilam to po raz pierwszy nie mialam pojecia co sie ze mna dzieje, nie bylo internetu, nie wiedzialam gdzie szukac informacji, kto moze mi pomoc, zrozumiec...ehhhh.Teraz jestem bardziej swiadoma co sie dzieje chociaz to wcale nie przynosi mi upragnionego przeze mnie spokoju!!!!To tylko tyle na poczatek.Pozdrawiam;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 21 lut 2009, 16:17
Carlos może to nie byłby zły pomysł :) impreza zamknięta dla....zadurzonych lękowo:)
Też myślę że nie zniewoli nas to a wręcz przeciwnie poradzimy sobie z tym, choć są chwile a nawet całe dnie kiedy nie ma na to nadziei a jednak jesteśmy za silni na to choć WYDAJE się odwrotnie :)
secretgirl, witaj w naszym gronie :) jakkolwiek to co mamy przyjemne nie jest to i tak fajnie że ktoś kolejny i nas rozumie :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 21 lut 2009, 17:37
impreza zamknięta dla zaburzonych lękowo :D haha podoba mi się :smile: ja mam jeszcze ciekawe natręctwa, więc byłoby zabawnie :lol: pozdrawiam!
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez misia116 23 lut 2009, 11:11
czesc Wam!
Mnie to już na forum nie było z kilka miesięcy:) bo było ze mną już nie najgorzej, pojawiały sie epizody dd ale jakos zawsze udało mi sie od tego uciec.ale znowu wróciło, chyba z poczwórną mocą:( od kilku dni znowu szaleje, trzęse sie, serce boli i wali, niedobrze mi cały czas no i te koszmarne mysli.tysiąc rzeczy na raz mi przechodzi przez glowe.znowu ze zwariuje, ze to nigdy nie minie.ale najgorsze było wczoraj.oglądamy z moim misiem film, ja obieram jabłko i nagle patrze na nóż którym kroiłam i przeleciała mi mysl przez głowe, ze cos za chwile sie ze mna stanie i wbije mojemu słoneczku ten nóż w brzuch albo sobie sama cos zrobie.Rany, nie macie pojecia jakie przerażenie mnie dopadło.i to uczucie było tak silne,ze naprawde myslałam,ze to zrobie. zaraz zaczne sie bać przebywać sam na sam ze sobą albo z kimś innym, bo sie boje,ze cos mu zrobie. Co za koszmar. przeciez nie da sie żyć z czymś/kimś takim jak ja i moje dziwactwa!!!! miał ktoś z Was cos takiego?błagam pomóżcie!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 sie 2008, 13:32

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez secretgirl 23 lut 2009, 15:11
czesc misia116)ja tez miewalam takie jazdy, ze trzymalam w rece noz i zastanawialam sie czy zaraz nie zrobie komus krzywdy, gdyby to dzialo sie w rzeczywistosci pewnie i tak troche przestraszylaby mnie taka mysl, a w d/d...koszmar.
Ja tez zastanawiam sie czy mozna ze mna byc, czy ja potrafie z kims byc, stworzyc jakis zwiazek, dlugo bylam sama, ale teraz poznalam kogos i mysle o tym, ehhh.
Zreszta reszte zycia tez mam niepoukladana i mysle na przemain o nerwicy i d/d, o tym jak ulozyc to wszystko, czy to ma sens.pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
16 lut 2009, 19:31

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 23 lut 2009, 18:55
misia116, ja też to przechodziłam i aktualnie też czasem mnie te myśli nachodzą, ale bardziej sobie z nimi radze, w każdym razie zawsze mnie ogarnia lęk gdy mam coś ostrego w rękach, bo boję się, że mogę skrzywdzić albo nie daj Bóg zabić kogoś kogo kocham albo siebie, wiem co czujesz, to jest chyba najgorsze co może być, jeszcze w połączeniu z tym cholernym dd :? dlatego dodatkowo jeszcze mam wielkiego stracha, że coś chce mnie opętać i że w związku z tym nie będę wiedziała co robię i kogoś skrzywdzę :? ale staram się walczyć z tymi absurdami...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 23 lut 2009, 19:02
To co przechodzicie to nerwica natrectw, miliony ludzi ma tak samo i nikt jeszcze nikogo do tej pory nie zabil :-) Dopuki czujecie lęk na mysl ze byscie mogli kogos skrzywdzic a nie podniecenie, doputy Wam gwarantuje ze muchy nie skrzywdzicie :-) Jestescie zanormalni a zarazem zadelikani by zabic (oczywscie to plus jest). Pozdrawiam!
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez najsilniejszy 23 lut 2009, 22:32
Witam Victorka bo już się martwiłem o Ciebie. Powiem Wam że ostatnio nie odczuwam lęku tak jakby coś pękło i jest już dobrze. na pewno to rozumiecie. cały czas czułem jakby coś we mnie się zbierało i rosło, dodatkowe objawy dochodziły i narastały i nasilały się. zastanawiam się nawet czy jakby ktoś zapytał mnie czy chciałbyś aby było jak dawniej to nie wiem co bym odpowiedział. teraz mogę normalnie zasypiać, kładę się i odczuwam ulgę taką normalną jak to po pracy, odpoczywam. a kiedyś jak się kładłem to od razu lęk, zgasłem światło i jakby mi ktoś mózg ściskał jak gąbkę i co chwila pobudka i zastanowienie gdzie jestem i znowu sen i pobudka. kiedyś nie byłem świadom że można się zastanawiać nad byle pierdołą i analizować ją jak naukowiec, a każda rzecz była dziwna. nie mogę powiedzieć że nie odczuwam dd bo odczuwam ale nie mam np. tego przepiepszonego odczucia obcości moich bliskich. to tak jak powiedział Victorek że jak mam umrzeć to nic na to nie poradzę a jak mam oszaleć to też nic nie zrobię. kiedy piszę tego posta mam obok browarka i zaraz pójdę pooglądać telewizję. Może dd wróci za parę dni i dokopie mi jeszcze bardziej ale olać to. przynalmniej dziś.

WAŻNE JEST TO ŻE ZACHOROWAĆ MOŻNA W JEDNEJ SEKUNDZIE A POWRÓT DO ZDROWIA TRWA BARDZO DŁUGO I NIE MOŻNA SIĘ ZAŁAMYWAĆ W TEJ CIĘŻKIEJ DRODZE BO ONA ZAOWOCUJE ZA JAKIŚ CZAS.

Pozdrowionka
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 gru 2008, 00:30

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez LucidMan 23 lut 2009, 23:32
WAŻNE JEST TO ŻE ZACHOROWAĆ MOŻNA W JEDNEJ SEKUNDZIE

Objawy się ukazują w jednej sekundzie. Choroba tworzy się latami.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 24 lut 2009, 00:14
misia116, witam :) Słuchaj jak widzisz wielu z nas takie rzeczy przechodzi czy przechodziło, ja co prawda nie miałem tego nagminnie ale czesto np leże obok dziewczyny i nagle myśl a gdybym wziął i ją udusił? i panika....itd Niestety nie jest to przyjemne odczucie i najgorsze że człowiek obawia się utracenie kontroli nad tym i strach przed realnym spełnieniem tych myśli ale tak na pewno nie będzie, my się boimy ale to mimo wszystko kontrolujemy :). Tak więc nie poddawaj się a zobaczysz że niedługo będziesz żyła bez takich dziwactw, nie bój się tego :)
Wiola powiem ci że ostatnio też mam często wieczorami pomysły o tych opętaniach :) i z tego co wiem wielu z nas tutaj to ma, tak więc to też tylko lęki nerwicowe :)
Najsilniejszy :) ciesze się ze jakiś przełom jest i nie myśl że za parę dni to wróci a może właśnie nie? może to przebłyski do zdrowego niezderealizowanego świata :) czego ci życzę gorąco!
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Margaryna9 24 lut 2009, 20:32
Możliwe jest żeby d/d trwało bez żadnych przebłysków ? Bo mnie to toczy już dwa lata. Brałem leki ale nic nie pomogło teraz spróbuje psychoterapi.
DziwnySwiat00.blog.interia.pl wejdz i skomentuj :)
Biorę Abilify , Pernazyna , Lenuxin , tegretol i chyba zdrowieje :)
Offline
Posty
259
Dołączył(a)
24 lut 2009, 18:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 20 gości

Przeskocz do