Derealizacja. Depersonalizacja.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 05 lut 2009, 17:36
Ja mam nadzieje , że nie będę musiał znosić takiego stanu tak długo.
Od 8 miesięcy mam to bez przerwy ( chyba jedynie 2 razy czułem się "normalnie ). Obecnie moje leki przeciwlękowe chyba działają. Nie zmienia to niestety tego faktu, że poczucie tego "dziwnego patrzenia" budzi we mnie niechęć do życia,odrazę, izolację i ogromne poczucie wyobcowania. To smutne.. bo jak patrzę na wszystko to zdaje mi się być nierealne i nie umiem opisać dokładnie tego jak ja to widzę. Po prostu nie znam chyba wyrazów, które są w stanie oddać prawdziwe znaczenie tej wizualizacji. Ostatnio w szkole, na 1 lekcji poczułem taki jakby "odpływ" typu "łooo, co ja robie co się dzieje, jakie to dziwne". :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 05 lut 2009, 18:31
A u mnie żle od wczoraj :( i to bardzo :( nawet nie jestem w stanie pisac na forum, łeb mnie cały piecze okropnie i do tego depersonalizacja straasznie mi się nasiliła :( mam potworny lęk i w ogóle się nie zmniejsza tak trwa drugi dzień....nie wiem ale już chyba z tym nie dam rady, ja kompletnie nie wiem kim jestem, ten brak tożsamości...., co robię, gdzie jestem i tak non stopa, czy u was tez to się ciągnie całymi dniami bez chwili przerwy???
źle coś ze mną, nie dajcie się temu jak ja!!
pozdro
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Venus 05 lut 2009, 18:40
Victorku a wziąłeś ten Paromerck?? Jeśli tak, to może się teraz to nasiliło i musisz się uzbroić w cierpliwość. Wiem, że już jej nie masz, tak jak ja, ale to minie. Głowa do góry!!! :D
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 05 lut 2009, 18:45
Nie nie wziąłem ale weekend mam wolny i chyba połknę bo już nie widzę wyjścia, albo wyzdrowieje albo nie wiem co ale mam tego poważnie dosyć, tego nie można przełknąć, przyzwyczaić sie, przynajmniej ja tak uważam
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Venus 05 lut 2009, 18:47
Victorku ja uważam to samo, bynajmniej ja też nie mogę się przyzwyczaić do tych wszystkich paskudnych objawów, nie potrafię się z nimi pogodzić, nie potrafię zaakceptować. Nie wiem już co zrobić, ale będę kombinowała do tej pory aż zostawią mnie w spokoju... :( :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 05 lut 2009, 19:15
Victorek, wiesz dobrze, że nie jesteś sam, ja też tak mam i też okropnie cierpię, są czasem dni, że to mi nie daje wogóle spokoju, a są czasem też takie chwile, że tego nie czuje po prostu, Ty tez tak masz...sam pisałeś, że motywują Cie te dni, które są w miarę normalne, myśl pozytywnie, proszę Cię i nie próbuj mi się nawet na chwilę poddawać!wiem, że niemożna się do tego przyzwyczaić, bo to jest okropny stan, który uniemożliwia normalnie funkcjonowanie, ale to minie, musimy mieć nadzieje, że będzie ok bo bez tego to wiesz...nie ma po co żyć, ale jeśli będziemy mieć nadzieje to ona doda nam otuchy!pozdrawiam, trzymaj się!

[*EDIT*]

acha i zobaczysz, że jutro albo pojutrze będzie znowu lepszy, pozytywniejszy dzień :smile: główka do góry:*
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez najsilniejszy 05 lut 2009, 19:33
Victor nie poddaj się. Przecież ostatnio pisałeś mi że mam mieć siłe to ja Tobie tej mojej oddam troszkę. analizuję te wszystkie nasze przypadki i staram się znależć jakiś konsensus jeśli chodzi o przyczynę tego stanu. napiszcie jaki macie charakter. ja np. byłem strasznie zestresowany prawie zawsze. stres czy się nie spóżnie na autobus czy jak gdzieś pojadę to mi samochodu nie ukradną, każda mała sprawa to był stres. a niepowodzenie olbrzymią katastrofą. czy to nie jest np. rodzaj wycofania ze świata z powodu bezradności, braku pozycji w hierarhi społeczeństwa. nie jestem psychologiem ale jak sami nie będziemy szukać rozwiązań to raczej nam nikt nie pomoże.
napiszę wam jeszcze że ja w młodych latach nie miałem ojca w domu i raczej życie rodzinne było ciężkie. jak widzicie jakieś podobieństwa to napiszcie może uda nam się coś znależć. pozdrawiam.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 gru 2008, 00:30

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez ewelin 05 lut 2009, 23:57
już nawet nie wiem gdzie ten post wcisnąć..

martwię się bo czytając forum nie widziałam, żeby ktoś miał takie objawy jak ja, .. więc chyba pojadę niedługo do wariatkowa, cała się trzęsę od jakiegoś czasu mam ataki w domu, czuję się dobrze jak wyjdę na zewnątrz, w domu mam wrażenie, że jak spojrzę przez okno to świat się zmieni, że zostanę sama na świecie, że jestem nawiedzona i że jak przyjedzie pogotowie to nikt mi nie pomoże, bo opanowały mnie jakieś złe moce, czuję się jak z innego świata, nie wiem chyba nikt z was tak nie ma, i naprawdę wierze że ześwirowałam, pozdrawiam z góry dziękuję za odpowiedzi..
Nie traktuj życia zbyt serio i tak żyw z niego nie wyjdziesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 23:09
Lokalizacja
3miasto

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez carlos 06 lut 2009, 01:27
Victorek Facet Trzymaj się mocno! Chyba przez cały ten czas, i ze wszystkich ludzi na tym forum to tak naprawdę Ty najbardziej jesteś w stanie zaszczepić we mnie optymizm i nadzieje. Zrobiłes to już nie raz. Dla mnie jestes jak Napoleon prowadzący swe wojska, jak taki generał wojsk ze sztandarem nadzieji i siły przyczepionym do pleców, prowadzący niechybnie swoja armię po zwycięstwo :) Stary, były dni w których czułeś się lepiej i one wrócą tak jak do mnie. Męczy to całymi godzinami ale damy radę ! Trzymaj się, sensei :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 06 lut 2009, 11:14
ewelin, nie pojedziesz do wariatkowa przestań tak mówić, ja mam czasem to samo, kiedyś miałam tak częściej, ale teraz jak biorę leki to jest rzadziej...generalnie w domu czuję się fatalnie, najgorzej jak siedzę w swoim pokoju, to jest dziwne i paradoksalne bo przecież w domu powinniśmy się czuć bezpiecznie...dlatego staram się nie siedzieć w domu, tylko być gdziekolwiek indziej...co do poczucia zagrożenia złymi mocami to też tak mam, kochana nie martw się, wszyscy mi mówią, że złe duchu nie mają z tym nic wspólnego, to poprostu nasz lęk...u mnie wogóle nerwica od tego się zaczęła, ja nawet bałam się sama w nocy spać, bo wydawało mi się, że coś jest w pobliżu, miałam dreszcze, straszne myśli, generalnie koszmar,. byłam pewna, że coś chce mnie opętać, teraz pracuje nad tym żeby wogóle nie myśleć o tym...gdybyś naprawdę ześwirowała to nie pisałabyś tutaj, byłabyś przekonana, że wszystko jest w najlepszym porządku, pozdrawiam
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez ewelin 06 lut 2009, 11:25
dziękuje Tobie bardzo za wsparcie, właśnie niedawno wstałam i modliłam się w duchu żeby znaleźć otuchę, muszę zacząć myśleć racjonalnie, ale to takie trudne..
Nie traktuj życia zbyt serio i tak żyw z niego nie wyjdziesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
12 lip 2006, 23:09
Lokalizacja
3miasto

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez wiola_jaw 06 lut 2009, 12:01
wiem, że to trudne...sama to przechodzę, ale musimy się jakoś trzymać, wiesz ja to mam jeszcze połączone z dd dlatego jest mi bardzo ciężko nieraz...ale jak nachodzą mnie złe myśli to właśnie zaczynam się modlić w myślach i wtedy jest lepiej...głowa do góry!pozdrawiam:*
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

przez Venus 06 lut 2009, 12:24
carlos napisał(a):Victorek Facet Trzymaj się mocno! Chyba przez cały ten czas, i ze wszystkich ludzi na tym forum to tak naprawdę Ty najbardziej jesteś w stanie zaszczepić we mnie optymizm i nadzieje. Zrobiłes to już nie raz. Dla mnie jestes jak Napoleon prowadzący swe wojska, jak taki generał wojsk ze sztandarem nadzieji i siły przyczepionym do pleców, prowadzący niechybnie swoja armię po zwycięstwo :) Stary, były dni w których czułeś się lepiej i one wrócą tak jak do mnie. Męczy to całymi godzinami ale damy radę ! Trzymaj się, sensei :)


carlos masz rację, gdyby nie Victorek to ja bym już kompletnie leżała na łopatkach...
Victorku trzymaj się, wszystko będzie dobrze. Po prostu znów gorsze dni, tak to już u nas bywa! :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Derealizacja. Depersonalizacja.

Avatar użytkownika
przez Victorek 06 lut 2009, 18:06
:) :) Przeczytałem wasze posty już rano jak miałem zamiar nie iść do pracy bo było źle od rana jak z początku choroby, ale poczytałem i na mojej zderealizowanej gębie pojawił się szeroki uśmiech :) :) i do pracy poszedłem :)
Dzięki wam za te wszystkie słowa, fajnie że można na was liczyć :) jak jest tak strasznie....
U mnie się na razie nic nie poprawiło, jutro zamierzam łyknąć ten Paromerck bo chcę żyć.
Wiolciu masz rację na pewno przyjdą znowu te lepsze dni :) i teraz sobie wkoło to powtarzam, najsilniejszy w sumie też prawda ile razy pisałem jak trzeba się trzymać... u teraz ja też muszę,
Venus wiem że tak bywa, ile razy już nawet nie sposób policzyć, a tak na boku to nie leżała byś na łopatkach, ja tylko piszę a resztę to robisz sama, czyli dajesz radę :)
Carlos twój opis bardzo mi się spodobał :) trochę wyidealizowałeś biednego Wiktora ale skoro tak to nie będe temu przeczył :) dzięki za to. i pozdrawiam
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do