Czy to nerwica? PILNE

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Czy to nerwica? PILNE

przez magdalenabmw 16 wrz 2009, 15:08
Myslicie ze polska policja reaguje na to, ze ktos nam grozi i COZ z tym robi..? hehe Wiecie, raz mialam taka sytuacje- zerwalam z chlopakiem, a on grozil ze mnie zabije, dzwonil, pisal, stal pod moim domem, nasylal(!) na mnie kolegow ktorzy za mna lazili (!), przejezdzal kolo firmy moich rodzicow i obserwowal, aby ich nastraszyc, awanturowal sie, przylazil pod moja szkole, wrzeszczal ze pozaluje... Pojechalam z mama na policje. I co uslyszalam? Jesli mnie nie pobil i nie unieruchomil na lozku szpitalnym na okres 7 dni to g** mu zrobie i jak mam chec to moge mu sprawe cywilna zalozyc za 600zl. Sprawa skonczyla sie w sądzie dopiero jak mojemu obecnemu chlopakowi zniszcyl auto, sprawa karna, zniszczenie mienia powyzej 250zl. Jesli nie pobija Cie na powyzej 7 dni ( w SZPITALU nie w domu!) to nic im nie zrobisz.

Ale powiedz nam - jak to sie zaczelo? Dlaczego rodzice tak zaczeli sie zachowywac? Bo watpie ze bez powodu - jesli tak to kawtany by sie przydaly bo sa niebezpieczni dla otoczenai.

A Nervomix biore od 4 miesięcy, nie codziennie, ale doraznie :) i nic mi nie jest.
magdalenabmw
Offline

Re: Czy to nerwica? PILNE

przez agaska 16 wrz 2009, 15:27
Ja bralam codziennie :P
Teraz juz nie. Mam inne leki, ktore biore... Doraznie.

No coz, ja mialam tak z ojcem. Ale nie lazilismy po policji... Bo wiedzielismy, ze to nic nie da. Choc jak sie skonczylo, to sie policja dziwila czemu skarg nie bylo na niego. Pff...
Be the change you want to see in the world
Offline
Posty
680
Dołączył(a)
08 cze 2009, 20:33

Re: Czy to nerwica? PILNE

przez magdalenabmw 16 wrz 2009, 16:52
Bo to Polska, nie elegancja Francja ;) U nas mają szaraka w pupie.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy to nerwica? PILNE

przez krysia-905 16 wrz 2009, 18:44
jesli chodzi o mnie ja nic im zlego nie robie nie groze im nic...
wszystko zaczelo sie we wrzesniu 2008 bo matka kazala mi pozyczyc kase
od mojego znajomego powiedzial jej ze tego nie zrobie to kazala mi sie wyprowadzic z domu ze nie bedzie karmila darmo zjadow w domu... przedtem w od maja kiedy pracowalam musialam oddawac pieniadze ktore zarobilam ciezko i z 1000zl (wzielam sobie tylko 100zl i tylko zeby rodzice sie nie dowiedzieli) Wyprowadzilam sie do kolezanki z klasy
i niczym sie nie przejela tylko zadzwonila do mnie po to zebym pracowala dla nich i oddawala im pieniadze bo jestem droga w utrzymaniu... ale wrocilam W listopadzie 2008 byla podobna sytuacja matka powiedziala do mnie ze albo mam pracowac dla nich albo wynocha powiedzialam ze sie wyprowadzam... i tak jest az do tej pory dzwonia do mnie po kase dzwonili do mojego narzeczonego przeciez ja do konca zycia nie moge pracowac dla nich oddawac im kase
A oni nie dzwonia po to zebym wrocila zebysmy sie pogodzili tylko o kase kase i kase...
A jak nie odbieram albo nie odpisze na sms to wlamuja mi sie konta, poczte, pisza glupie teksty do moich znajomych dlatego usunelam nk, a tamtych poczt nie odzyskalam wiec musialam nowe zalozyc...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
27 sie 2009, 23:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 24 gości

Przeskocz do