Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
krysia-905

Czy to nerwica? PILNE

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich mam na imie Krysia Mam super chlopaka z ktorym mieszkam niestety mam zle kontakty z rodzicami. Mam powody aby sie denerwowac bo caly czas jestem nekana przez rodzicow i mlodsze rodzenstwo. Od jakiegos miesiaca boli mnie glowa, czuje klocie w sercu,nie moge spac wieczorami,poce sie , mam nagle zmiany osobowosci, byle blachostka potrafi mnie wyprowadzic z rownowagi, bole zoladka, mdlosci, zawroty glowy, leki stalam sie strasznie placzliwa. Nie wiem o co chodzi. Czy to nerwica??? Prosze o pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nerwica jak w morde strzelil:) Wedlug mnie, rzecz jasna:) Biegnij szybciutko do lekarza, nie zwlekaj, nie czekaj az samo przejdzie...bo pewnie nie minie tak latwo. Trzymam kciuki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, no to widzę, że następna osoba dołącza do grona nerwicowców. Cóż... może trzebaby byś odwiedziła psychiatrę. Trzymaj się! :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

postaraj się poukładać swoje sprawy albo w prawo albo w lewo.

Pójdź do lekarza a zobaczysz że wszystko powoli się ułoży.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A masz napady paniki? Lęk? Być moze to nerwica, ale moze tylko stres. Wybierz się do psychiatry po diagnozę i zrób badania podstawowe. My diagnozy nie wystawiamy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

napewno udam sie jak wroce do kraju obecnie jestem w Londynie

z moim narzeczonym mam takie pytanie do jakiego lekarza najpierw musze sie

udac??

I czy jesli to wina rodziny ze mam nerwice czy moge cos z tym zrobic??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw internista, zrob morfologie z rozmazem, tsh, ekg, rtg pluc. Potem psychiatra. Mozesz odwiedzic tez kardiologa o ile serducho ci kolacze albo za szybko bije.

Tymczasem popij melisy, wez jakies ziolka uspokajajace typu dziurawiec. I nie denerwuj sie. A z rodzina porozmawiaj i wytlumacz jaka jest sytuacja. Jesli sie nie da tak, to poszukajcie z lubym mieszkanka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko ja juz od listopada 2008 roku nie mieszkam z rodzicami tylko z chlopakiem

kiedy sie wyprowadzilam zaczeli mnie nekac telefonami z pogrozkami, zaczeli buntowac mojego chlopaka przeciwko mnie, wysylac glupie teksty do moich znajomych na nasza-klase, wlamywac mi sie na poczte, nasza-klase itd. niestety mam to wszystko do tej pory na poczatku probowalam sie tym nie przejmowac ale niestety moja psychika juz tego nie wytrzymala... biore melise teraz ale niestety nie pomoga mi sie uspokoic a leki nie zawsze na mnie dzialaja te bez recepty...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nervomix lykaj.

Nie rozumiem, czym Ci groza? Posluchaj, tak byc nie moze. Pogadaj z narzeczonym, pogadaj z rodzina i wspolnie cos ustalnie, a jak nie pomoze, to trzeba sprawe zalatwic na ostrzu noza - prawnie. To nie jest normalne...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

O, wreszcie ktos poza mną o Nervomixie napisal! :mrgreen: No, Nervomix łykaj! Trzy razy dziennie !

Wiesz, mi sie wydaje ze ty nie masz nerwicy no raczej nie lękową. Juz bys u psychiatry byla, bo to szybko dziala. Ty poprostu masz chyba klopoty, ktore mina i Twoj stan psychiki sie unormuje. Ja tez jak mialam problemy z rodzicami to bylam placzliwa, roztargniona, zlękniona, ale to nie byla nerwica! Idz do psychiatry, nawet za granicą -po diagnize i leki ewentualne. I dziewczyno- jestes dorosla, samodzielna!, z chlopakiem, tysiące km od domu....i pozwalasz nękac sie innym ludziom? To w koncu jestes dorosla czy nie?! Ogarnij sie troche, bo widze ze poprostu przerosla Cie doroslosc i odpowiedzialmosc (zrodlo chyba mojej tez nerwicy). Więc wiesz, zalatw to poki Ci sie zdrowie do konca nie posypalo i nie mowi mi ze nie mozesz bo sorry ale :

 

-kiedy sie wyprowadzilam zaczeli mnie nekac telefonami z pogrozkami -ZMIEN numer telefonu

-zaczeli buntowac mojego chlopaka przeciwko mnie- skoro on DAJE sie buntowac to najwidoczniej dobrze robią chcąc abyscie sie rozstali, bo nie jest Ciebie wart. Pozatym zastanow sie czy oni moze przypadkiem nie mają racji? Nie zalezy Ci na wlasnej rodzinie? jak bys sie czula gdyby twoje dziecko ucieklo do anglii z jakims kolesiem ktorego nie lubisz i by sie do ciebie nie odzywalo?

-wysylac glupie teksty do moich znajomych na nasza-klase- od Ciebie? Zmein haslo. Albo usub nasza klase, albo zaloz nowe konto i sama zapros znajomych i nie podawaj nazwiska i miejsca zamieszkania, ja tak zrobilam.

-wlamywac mi sie na poczte, nasza-klase - hasla nie masz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O, wreszcie ktos poza mną o Nervomixie napisal!

No ja sama to lykalam, to wiem jak to dobrze i zbawiennie na czlowieka dziala :D

 

Haslo zawsze mozna zlamac i w tym tkwi problem, jesli ma domoroslego hackera w domu, to na nic jej zamiany hasel.

Ja bym probowala rozmowy z nimi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Rozmowa zawsze. Popatrzcie od strony rodzicow- cora sie zbuntowala, poznala goscia, wyjechala i byc moze nie kontaktowala sie z domem?

Meila mozna zmienic i nr komorki, a na nk moze nowe konto zalozyc i nie podawac nazwiska czy miejsca zamieszkania. Zreszta, bez NK mozna zyc.

Mysle, ze jej rodzice DESPERACKO wolaja...o uwage. Pewnie czuja, ze stracili smutne, dlatego ją nękają, a ona ucieka i oni nękają mocniej bo czują ze tracą corkę i tak kolo sie zamyka. Powinna wrocic do PL na jakis czas, do rodziny, i spokojnie to rozwiazac. A jesli naprawde ma ich w d**pie to niech zmieni konta i numery, nic prostszego. Wejscie na droge sądową wobec mamy/taty bylo by szczytem ludzkiego chamstwa. I co powie na policji - mama mi sie na nasza-klase wlamuje? no prosze Was... badzmy dorosli :lol::roll:

 

 

A Nervomix dobry jest, dla mnie najlepszy bez recepty. Juz nie raz mi pomagal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a policji to sie mowi o grozbach, a ponoc takowe istnieja. Nie sadze by zerwala kontakt z rodzina... Moze zaczela go zrywac jak zaczeli jej grozic? Tez bym tak postapila jakby mi sie odgrazano. Nic nie wydumamy, porzeba lepszego opisu sytuacji zeby zrozumiec o co dokladnie chodzi.

 

Owszem, Nervomix jest naj naj naj ale mozna go brac tylko 3 tyg :(

Choc ja i tak bralam dluzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj magdalenabmw jesli chodzi o moje zamieszkanie mieszkam caly czas w Polsce odnosnie mojego narzeczonego jest super nie moge na niego zlego slowa powiedziec bardzo duzo mi pomoga ;)) mam w nim oparcie... Jesli chodzi o rodzine przestalo mi na nich zalezec po tym co mi zrobili okradli jak przyjechalam ich tylko odwiedzic nie chcieli mnie nawet z domu wypuscic, zabrali moje prywatne dokumenty... Musialam policje wezwac... Oskazaja mnie tego czego nie zrobilam a jesli nie przeprosze to wyladuje z moja matka w sadzie... To nie jest chyba normalne zachowanie Nie mam nawet kontaktu z mlodszym rodzenstwem bo rodzice ich buntuja przeciwko mnie...

Walcze juz tak z tym przeszlo od 11 miesiecy ale ile mozna wkoncu twoja psychika tego nie wytrzyma...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Myslicie ze polska policja reaguje na to, ze ktos nam grozi i COZ z tym robi..? hehe Wiecie, raz mialam taka sytuacje- zerwalam z chlopakiem, a on grozil ze mnie zabije, dzwonil, pisal, stal pod moim domem, nasylal(!) na mnie kolegow ktorzy za mna lazili (!), przejezdzal kolo firmy moich rodzicow i obserwowal, aby ich nastraszyc, awanturowal sie, przylazil pod moja szkole, wrzeszczal ze pozaluje... Pojechalam z mama na policje. I co uslyszalam? Jesli mnie nie pobil i nie unieruchomil na lozku szpitalnym na okres 7 dni to g** mu zrobie i jak mam chec to moge mu sprawe cywilna zalozyc za 600zl. Sprawa skonczyla sie w sądzie dopiero jak mojemu obecnemu chlopakowi zniszcyl auto, sprawa karna, zniszczenie mienia powyzej 250zl. Jesli nie pobija Cie na powyzej 7 dni ( w SZPITALU nie w domu!) to nic im nie zrobisz.

 

Ale powiedz nam - jak to sie zaczelo? Dlaczego rodzice tak zaczeli sie zachowywac? Bo watpie ze bez powodu - jesli tak to kawtany by sie przydaly bo sa niebezpieczni dla otoczenai.

 

A Nervomix biore od 4 miesięcy, nie codziennie, ale doraznie :) i nic mi nie jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bralam codziennie :P

Teraz juz nie. Mam inne leki, ktore biore... Doraznie.

 

No coz, ja mialam tak z ojcem. Ale nie lazilismy po policji... Bo wiedzielismy, ze to nic nie da. Choc jak sie skonczylo, to sie policja dziwila czemu skarg nie bylo na niego. Pff...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Bo to Polska, nie elegancja Francja ;) U nas mają szaraka w pupie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jesli chodzi o mnie ja nic im zlego nie robie nie groze im nic...

wszystko zaczelo sie we wrzesniu 2008 bo matka kazala mi pozyczyc kase

od mojego znajomego powiedzial jej ze tego nie zrobie to kazala mi sie wyprowadzic z domu ze nie bedzie karmila darmo zjadow w domu... przedtem w od maja kiedy pracowalam musialam oddawac pieniadze ktore zarobilam ciezko i z 1000zl (wzielam sobie tylko 100zl i tylko zeby rodzice sie nie dowiedzieli) Wyprowadzilam sie do kolezanki z klasy

i niczym sie nie przejela tylko zadzwonila do mnie po to zebym pracowala dla nich i oddawala im pieniadze bo jestem droga w utrzymaniu... ale wrocilam W listopadzie 2008 byla podobna sytuacja matka powiedziala do mnie ze albo mam pracowac dla nich albo wynocha powiedzialam ze sie wyprowadzam... i tak jest az do tej pory dzwonia do mnie po kase dzwonili do mojego narzeczonego przeciez ja do konca zycia nie moge pracowac dla nich oddawac im kase

A oni nie dzwonia po to zebym wrocila zebysmy sie pogodzili tylko o kase kase i kase...

A jak nie odbieram albo nie odpisze na sms to wlamuja mi sie konta, poczte, pisza glupie teksty do moich znajomych dlatego usunelam nk, a tamtych poczt nie odzyskalam wiec musialam nowe zalozyc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×