AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Przeklęta agorafobia

przez Kashino 28 cze 2011, 18:44
Ja brałem Velaxin i Pernazinum, do tego jakieś benzo (nie pamiętam nazwy) jeśli miałem wychodzić. Velaxin zaczął działać dopiero po ok. 3 miesiącach, a Pernazinum brałem w czasie dnia mniejszą dawkę a przed snem większą na lepszy sen, bo mam problemy ze snem.

ketjow - po jakim czasie zaczął działać na Ciebie serotax i w jakim stopniu on "przymula" agorafobie? tak w 50-60%?

No wszystkie psychotropy niszczą organizm, wątrobę, zęby no i przytyłem trochę po nich.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 cze 2011, 23:00

Przeklęta agorafobia

Avatar użytkownika
przez ketjow 28 cze 2011, 22:11
Seroxat to nie psychotrop tylko antydepresant. Jeśli chodzi o agorafobie na seroxacie to powiem tak, musiałem jeździć co tydzień z Poznania do Wrocławia na uczelnie 170 km i dawałem spokojnie radę :)
Wiadomo zawsze jest jakaś chwila lęku ale jest on minimalny. Seroxat zaczął działać na mnie nie wiem około 3 tyg i nagle mega super. Jak brałem 2 tab. to trochę mnie muliło ale spokojnie chodziłem do pracy itp.

Jest jeden problem zawsze jak próbuje odstawić to wraca lęk. Zjechałem z 2 tab do połówki i myślę że to jest duży sukces, ale czuję że agorka lekki niepokój z depresją wraca dlatego teraz psychoterapia i myślę że pozamiatam ten bajzel.
Rzeczywistość daje więcej wrażeń niż fikcja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
11 lis 2008, 02:11
Lokalizacja
Poznań

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez kobieta28 29 cze 2011, 10:26
kurczze tak się zastanawiam nad tym co piszecie na temat brania leków i zawsze byłam dużym przeciwnikiem tego typu leczenia....ale w sumie nie wiem, jeśli to pomaga. ostatnio moja psychoteraputka powiedziała mi, że niektórzy psychiatrzy twierdzą, że NL nie jest wynikiem jakiś tam przeżyć tylko wynika z czynników biologicznych i dlatego przepisują leki....a tak szczerze to ja się już powoli przyzwyczajam do myśli, że NL będzie mi towarzyszyć do końca mych dni i coraz mniej przeraża mnie ta myśl;p
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez cu.Kinia 30 cze 2011, 17:23
Hej wszystkim, czytam od jakiegoś czasu to forum, udzielałam się nie za często. Mam wrażenie, jakbym czytała o sobie. Teraz są wakacje, więc lęki (niestety) trochę mi się zwiększyły, ponieważ nie mam żadnego większego powodu do wyjścia z domu. Wcześniej wiedziałam, że tak czy inaczej wyjść stąd muszę, bo szkoła, bo to bo tamto. Teraz jest gorzej, ale robię sobie spacery po okolicy, jak łapie mnie atak to staram się to "przechodzić". Dziś miałam bardzo długi atak, jakieś 2 godziny chodziłam w kółko bez celu, a miałam wejść na solarium. Powiedziałam sobie, że będę chodziła do wieczora ale wejdę do tego cholernego salonu prędze czy później. Posiedziałam chwilę na ławce, wypiłam colę, zrelaksowałam się trochę i poszłam. Oczywiście po wyjściu dostałam kolejnego ataku pod tytułem "Przegrzałam się, zaraz zemdleję", ale znowu postanowiłam to przechodzić i przeszło. Jakoś się udaje. :)
Mam nadzieję, że w końcu przestaniemy myśleć o naszych lękach, bo niestety wszystko siedzi w naszych głowach! Kiedyś zemdlałam, ale nie rzutowało to na moją nerwicę, poza tym wtedy naprawdę byłam wycieńczona podróżą, mało zjadłam itp. Niemniej cały czas się tego boję. Naprawdę, nic mnie tak nie przeraża jak świadomość, że mogę zemdleć, wlewam w siebie litry Tigerów, bo przecież to mi poprawi ciśnienie i wtedy nie zemdleję. Czuję się momentami żenująca wobec samej siebie, ale mam nadzieję, że niedługo mi się polepszy... Co do psychoterapii - jeszcze nie chcę i się wstydzę i mówię o tym otwarcie. Boję się, że będę musiała powiedzieć o wszystkim, co kiedyś mnie spotkało, że będę się czuła psychicznie rozbierana przez kogoś, a nie cierpię, gdy ktoś wchodzi w otoczkę, którą sobie sama stworzyłam. Mam mnóstwo znajomych, ale wiem, że jestem uważana za osobę dość dziwną i specyficzną i boję się, że razem z terapią zniknie ta stara "ja" ze wszystkimi swoimi mechanizmami obronnymi, że stracę tę swoją specyfikę, którą tak naprawdę lubię i która w jakiś sposób polepsza moje samopoczucie, bo jestem zupełnie inna, niż wszyscy wokół...
Przepraszam za taki wywód, ale musiałam się komuś wygadać, a tutaj naprawdę mogę.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
18 maja 2011, 14:17

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez usa11 30 cze 2011, 17:48
To był koszmar. Był taki czas, że bałam się wyjść do łazienki i kuchni, ale jakoś musiałam ten lęk pokonać. Wychodzę teraz normalnie ze swojego pokoju, teraz muszę całkowicie pokonać lęk przed wychodzeniem z domu.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
30 cze 2011, 17:37

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez kobieta28 30 cze 2011, 21:22
piszemy o domu jako bezpiecznym miejscu, ale coś wam powiem, ja ostatnio zostałam sama, jestem dorosłą kobietą, ale w żaden sposób, gdy nadeszła noc nie potrafiłam wytłumaczyć sobie, że jestem bezpieczna, ciągle mi się wydawało, że coś/ ktoś chodzi po kuchni, że zaraz duch jakiegoś zmarłego nade mną stanie, a najlepsze wkręciłam sobie, że w drugim pokoju odbywa się sabat czarownic!!! normalnie teraz siedzie i smieję się sama do siebie z tych chorych myśli, ale wtedy w nocy wyobrazałam sobie już wszystko od piątku 13 po inne poschizozowane thrilery:) jak myślicie co to za fobia?:) i wówczas doszłam do wniosku, że mój dom wcale nie jest bezpieczny i chce do ludzi :P
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:22

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez _z_ 03 lip 2011, 00:02
ja też siedzę w domu niczym w klatce.
Co mi pomaga gdy się boję ? Głos mamy.
navigare necesse est, vivere non est necesse
Avatar użytkownika
_z_
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 00:22
Lokalizacja
4ściany

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez Siasia 03 lip 2011, 21:06
_z_ napisał(a):ja też siedzę w domu niczym w klatce.
Co mi pomaga gdy się boję ? Głos mamy.

Pani psycholog, u której ostatnio byłam, stwierdziłaby, że to przejaw dziecinności i nie możesz się oderwać od matki.. :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez marcja 03 lip 2011, 21:10
I mialaby racje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez kobieta28 04 lip 2011, 09:01
hmmmm no ciekawa teza do tej pory nie doszłam do niej z psycholożką, więc poruszę to przy najbliższej okazji...bo to niestety prawda, że jestem bardzo związana z mama...bo w sumie jestem jedynakiem, na którego każdy uważał;/
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:22

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez FioletowaKrowa 04 lip 2011, 19:51
A ja w sobotę byłam na weselu :shock: i żyje :D co jakiś czas wychodziłam sobie albo na papierosa, albo do samochodu, wytrzymałam nawet do 3 w nocy i tam niech gadają co chcą, jestem z siebie dumna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
23 sty 2011, 18:16
Lokalizacja
mazowieckie

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez mlody1488 05 lip 2011, 10:31
a ja sie zmuszam i wychodze z domu :) leki sa raz silne raz slabsze najwazniejsze ze jak dopada mnie atak to czekam az minie Pani doktor przepisala mi leki i powiedziala ze 1 efekt poprawy dopiero moze byc widoczny po pol roku brania :shock: podobno to sie da wyleczyc , pozyjemy zobaczymy 8)
To ty jedziesz, Perunie?
Ty to śmigasz na chmurze?
Błyski pociskasz przodem,
Drogi na przełaj wiadome,
Cztery wiatry, cztery źrebce młode,
Smagasz czerwonym gromem.
A popędzaj! A goń! A dogoń!
Kogo w chmurach deszczami gnasz!...
Z garści wydrę ci włócznię-ogień.
Noc ci z karku zedrę - twój płaszcz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
23 cze 2011, 15:45
Lokalizacja
Koszalin

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez ballada 18 sie 2011, 07:25
Gdyby nie to, że teraz pracuję i chodziłam do szkoły nie wychodziłabym. W ogóle jak mam wyjść gdzieś sama, boję się..
Jeśli chodzi o pasję, nic nie zastąpi seksu, ale złość stanowi niezłą namiastkę - Jonathan Carroll.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
17 sie 2011, 08:19

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez ballada 18 sie 2011, 09:25
samara22 napisał(a):Ja od początku wakacji praktycznie nie wychodzę z domu.Tylko wtedy, kiedy naprawdę muszę.Boję się przebywać wśród obcych ludzi.Mam problemy z zaufaniem w stosunku do ludzi, boję się, że mogą zrobić mi krzywdę.Najchętniej schowałabym się w kącie, żeby mnie nikt nie widział i nie słyszał.

ballada, A Ty dlaczego boisz się wychodzić z domu?

Tak jak Ty, brak zaufania .. coś może mi się stać, te spojrzenia, albo to tak jest , że każdy się na siebie patrzy nie wiem.. teraz jeszcze boję się, że spotkam jego z nią i wpadnę w jakiś szał..
Jeśli chodzi o pasję, nic nie zastąpi seksu, ale złość stanowi niezłą namiastkę - Jonathan Carroll.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
17 sie 2011, 08:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do